zamiast ryc linie podziału paneli o skomplikowanej geometrii, mozna je wyciąc z folii samoprzylepnej-najlepiej srebrnej, i przenitowac. Sposób wygląda dobrze, nawet lepiej , a jest kilkukrotnie prostszy w wykonaniu.Przydaje sie przy nie najlepszych zestawach. czyli nic Ci solo po tym patencie ,-))) Zacząłem stosować ta metode jak robiłem Buccaneera z NOVO ,-))
Ale Mitrandir jest jej mistrzem. Jego panele w tym modelu zabijają !
To żeś teraz pojechał z tym mistrzem bardzo dziękuje za uznanie
ale tam jest jeszcze dużo do poprawienia
Dzięki również za wyjaśnienie, za dużo do dodania nie pozostaje mogę co najwyżej rozwinąć.
Pierwsze primo: Używam , trzech rodzai foli samo przylepnej. Srebrnej (lustrzanki) w dwóch grubościach,
0,16 i 0.08. Pozwala to na modulowanie grubości panelu. Oraz folii aluminiowej, takiej do kominków/zmywarek.
Ta której ja używam, jest do kominków, samoprzylepna do 150'C. Występują też inne grubości
w zależności od dopuszczalnej temperatury (i tak na logikę folia do 300'C będzie odpowiednio grubsza )
Drugie primo: Pewnie ktoś się zapyta, po co tyle zachodu, kilka grubości, dwa rodzaje materiału...
Już odpowiadam, każda folia, ma swoje technologiczne parametry i takie też daje możliwości.
O ile folia (lustrzanka) jest sztywna i cieniutka(troszkę jak klisza) i nadaje się na płaskie powierzchnię...
... tak folia aluminiowa jest podatna na rozwalcowanie (metal ciągliwy). I można nimi obłożyć elementy obłe,
na co nie pozwoli nam folia sztywna. Dzięki tej cesze, możliwe jest również łatwe trasowanie i wytłaczanie
różnego rodzaju wzorów (typu nity, zamki, zawiasy czy kratki wentylacyjne).
Nie zależnie od użytego materiału, można, a nawet trzeba folię przeszlifować (choćby po to żeby zwiększyć
przyczepność podkładu:) Niestety tu zaczynają się schody... folia (lustrzanka) bardzo ładnie przyjmuje
wszelkie malowania, ale folia aluminiowa już nie koniecznie. Jeżeli weźmiemy folię aluminiową, to będziemy
mieli bardzo duży problem z maskowaniem. Aluminium jest dość "tłuste" (amelinium nie pomalujesz)
i przy próbach zdjęcia maskowania, często dochodzi do zdjęcia farby wraz z podkładem do "żywego".
Dlatego lepiej się nadaje do kamuflaży jednolitych.Ma za to w odróżnieniu do foli (lustrzanej) jedna ciekawą cechę.
Folie aluminiową (metal), możemy bardzo ładnie obrabiać, szlifować, polerować itp... Bardzo ładnie pokazał nam to
kolega Flachenty, na przykładzie swojej M-28 Bryza.
Podejrzewam że żaden metalizer nie da takiego efektu i realizmu (nie upieram się, bo się nie znam ale ja wole folie).
Co zaś się tyczy kratek, sprawa jest jeszcze bardziej banalna Ostrym skalpelem najpierw nacinam dookoła
otworu na kratkę, po czym delikatnie wybieram materiał w głąb otworu (zwłaszcza narożniki) na koniec takim
urządzeniem własnej produkcji przypominającym miniaturową motykę (i tak działa) 1mm szerokości i bardzo ostre
(mój palec sie o tym przekonał ) zbieram i wyrównuje "dno" zagłębienia. Następnie wklejam kratkę troszkę
większą niż otwór. przyłapuje ją klejem na środku otworu (pozwala to ja ustabilizować) po czym ostrym nożykiem
przycinam ją do żądanego wymiaru i podklejam... to cała filozofia.
Mała uwaga BHP (tak wiem, że nie którzy nie wiedzą co to ) nożyki modelarskie się nie sprawdzają,
i można sobie zrobić kuku Nożyk ma za delikatny czubek który się szybko łamie, ja używam skalpeli 11 .
Wszystkim tym którzy znają już tę metodę, dodam tylko że lubię wyważać otwarte drzwi...
I mam pełna świadomość że już to było i gdzieś jest na forum ale to warsztat dla leniwych
Mam nadzieje że waszmościów usatysfakcjonowałęm, swoja wykoncypowaną metodą