Ja tam się tylko zastanawiam, co Pan Wojciech chciał uzyskać, publikując te dokumenty na forach i własnej stronie...
Prowadziłem własna firmę, nie raz się spotkałem z odmową na własną prośbę o zgodę jedną czy drugą .
Ale nigdy bym nie wpadł na pomysł, żeby się wyżalać na decyzje na forum publicznym.
Jest to żałosne zachowanie i żenujące (że o profesjonalizmie nie wspomnę).
W normalnym "cywilizowanym" świecie, nikt by więcej nawet takiemu Panu nie odpisał na maila, gdyż uznali by go za prowokatora.
Wiem, powinienem zostać odżegnany od czci i wiary, jak również zlinczowany i wyklęty...
...co nie zmienia faktu, że Panowie debatujecie o czymś co już się zdarzyło.
Dziwi mnie jedynie dwie kwestie:
Fakt, że AH podjęło trud przygotowania modelu bez uprzedniego sprawdzenia stanu prawnego.
Wydali masę pieniędzy (czasu i pracy ludzkiej) na przygotowanie czegoś, co może nigdy nie ujrzeć światła dziennego.
Oraz to, że w tych wszystkich dysputach na temat modelu Orlika nie zabiera głosu Pan Wojciech, czy ktokolwiek z AH.
Wiecie wszyscy na temat całej sytuacji tyle co wam powiedziano, (na pewno subiektywną ocenę jednej ze stron)
czyli mało, albo nic. Od dwóch dni skaczecie sobie do gardeł jak ratlerki... czy wam coś to da, że się podenerwujecie?
A firma AH, idąc za starej maksymy "nie ważne ja mówią, ważne ze mówi" korzysta z szumu medialnego w okół swojej "osoby"
... i nie piszcie, że firma Airbus straciła w waszym poważaniu... i tak żaden z was nigdy nie kupi airbusa A380 chyba ze w 1/72 ,
więc nie jesteście dla nich nawet pyłem na wietrze...
Z wyrazami szacunku dla wszystkich stron debaty i ich intencji,
Pozostając bezstronnym.
Kogut Grzegorz