Skocz do zawartości

sfjontkofski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sfjontkofski

  1. Cześć. Skończyłem swój pierwszy model w życiu: https://www.airfix.com/shop/new-for-2014/172-scale-military-aircraft/a01010-hawker-hurricane-mki-172/ Długo wahałem się, czy zakładać galerię. Primo, dlatego, że muszę zacząć od legendarnego: "sorry za jakość zdjęć" - mam do dyspozycji tylko prehistoryczny aparat pseudocyfrowy, ale BARDZO mi zależy na opiniach zanim zacznę sklejać kolejny model. Obiecuję, że następnym razem skołuję porządną fociałkę! Secundo, bo nie ma się czym chwalić - Huraganek jest... słaby, nawet bardzo - i mam tego pełną świadomość. Mam jednak nadzieję, że mimo wszystko pomożecie mi wyłapać własne błędy, żeby kolejny modelik (P51 Mustang z tej samej firmy) był już ładniejszy i sensowniejszy. Hurricane'a malowałem pędzlem, akrylami Pactry, brudziłem też akrylami Pactry w ramach cięcia kosztów i bardzo tego żałuję, bo narobiłem się przy tym jak przy strzyżeniu knura, a efekt jest niewspółmierny - następnym razem zainwestuję w farbę olejną. Co wyłapałem sam: - owiewka - to jest dramat, wstyd, sromota, koszmar i w ogóle wstyd coś takiego zostawić. Najchętniej bym ją zrobił od nowa, ale drugiej nie mam. - niedoszlifowana szpachla tu i ówdzie, w ogóle szlifowanie poszło mi bardzo źle, nie sądziłem, że to będzie aż tak widać i efekty są opłakane - bylejakie podwozie, w którym nie zeszlifowałem śladów po tłoczeniu; powinno tam być też coś, co chyba było butlą kompresora. To coś tam bardzo nie pasowało i próbowałem to tam jakoś wcisnąć, ale po całym wieczorze znęcania się skalpelem i drutem nad częścią wielkości łebka od zapałki skapitulowałem i została tam ohydna dziura. - próby zrobienia obić na podwoziu skończyły się spektakularną klęską. - malowanie jest niewprawne i za grube, no, ale to kwestia wprawy. Co jeszcze skopałem? Mam nadzieję, że wy mi powiecie. Dodam na koniec, że model jest bardzo przyzwoity i sympatyczny, nieskomplikowany (raptem 50 elementów) w miarę dobrze spasowany (nie licząc czegosia w skrzyni podwozia), a generalna brzydziorność to tylko wynik mojego lamerstwa.
  2. Też dzięki, od razu zamówiłem. ^ ^
  3. Przejrzyj dokładnie instrukcję i zastanów się, jakie farby są Ci FAKTYCZNIE potrzebne. Jeśli zdecydujesz się np. na klejenie bez pilota, z otwartą owiewką, kilka odpadnie. To po pierwsze. Po drugie, możesz kupić w Polsce akrylowe farby Pactry albo Vallejo, które są tańsze/pojemniejsze niż emalie Humbrola, i łatwiejsze do opanowania pędzlem. Jeśli chodzi o klej, kropelka, czyli klej CA, jest przydatna, ale na dłuższą metę przydaje się raczej klej modelarski (alternatywa to np. Contacta firmy Revell), który daje większy komfort pracy. A malowanie zawsze powinno przebiegać w odpowiedniej kolejności. Przejrzyj warsztaty w dziale o samolotach. W ogóle przejrzyj uważnie forum, zorientujesz się mniej-więcej co Ci jest koniecznie potrzebne, a co nie.
  4. I kolejne pytanie... Przepraszam za doubleposta. Jako wrodzony geniusz uznałem, że nie będzie mi potrzebna do malowania taśma maskująca. Robię tego Hurricane'a w malowaniu z pudła, czyli: http://www.model-making.eu/zdjecia/4/0/7/2853_1-auto_downl.jpg (środkowe). No i tak. Zgodnie z zasadą "od najjaśniejszego" machnąłem pół brzucha na biało, wyszło ładnie. teraz maluję górę bazowym, czyli RAF dark earth i oczywiście tu i ówdzie za rzadka farbka, tu mi się umsknęło, tu ręka drgnęła i na pięknym białym spodzie mam brązowe zacieki w kilku miejscach. Co z tym zrobić? Papierem 2500 i poprawiać na biało jak skończę całe malowanie?
  5. Jednej rzeczy za diabła nie mogę zrozumieć. Maluję swój pierwszy model, Hawkera Hurricane MK1 od Airfixa, chociaż to akurat nieistotne. Pędzle i akryle Pactry. I: niektóre części, malowane dokładnie tą samą farbą (w sensie: tą samą "partią" rozcieńczania) są piękne i śliczne po pierwszej warstwie, a inne - po szóstej. Przykładowo, końcówki śmigieł złapały piękną żółć już za drugim razem, natomiast owiewka śmigła - chyba po dziesiątym... Wszystkie drobne części odtłuszczam tak samo, to znaczy kilkugodzinną kąpielą w wodzie z ludwikiem. Ach, i mam jeszcze jedno pytanie. Na razie ciągnę model RAF dark earth, potem będę robił kamuflaż RAF greenem - i tutaj pytanie, kłaść coś na bazowy kolor przed malowaniem kamuflażu? Czy tak po prostu, farba na farbę?
  6. sfjontkofski

    Chemia

    Dzięki!
  7. sfjontkofski

    Chemia

    Czy szpachlówka Tamyi zawsze przysycha tak błyskawicznie, to znaczy w kilkadziesiąt sekund? Znalazłem na forum radę, żeby w takim wypadku kapnąć kroplą rozpuszczalnika i tak robię - działa; ale chcę się upewnić, że nic nie sknociłem przy rozcieńczaniu... A rozcieńczyłem zmywaczem do paznokci bez acetonu.
  8. "G" to oznaczenie dla "gloss", czyli farby błyszczącej. Zatem nic dziwnego, że się świeci - bo ma się świecić. :P
  9. Dzięki, przejrzę ;) Angielski płynny, więc nie będzie problemu. ;P
  10. Cześć. Nie znalazłem odpowiedzi na pytanie, a mnie to bardzo frapuje: czemu na forum jest tak mało o modelarstwie w skali 1:144? :P To jest uważane za nieprofesjonalne, czy zbyt trudno dodawać do takich sklejek detale, czy co, czy jak?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.