Halo Dymion,
Ten 24l baniak w kompresorze to bardzo wygodna sprawa. Domyslam sie, ze ogladales kompresory w jakims duzym markecie narzedziowym (sorry, nie wiem jak sie w Polsce na takie sklepy obecnie mowi). To jest niezly pomysl. Wada tych urzadzen to bardzo duzy halas podczas ich pracy. Co prawda taki zbiornik starczy chyba na dosc dlugo, ale jak takie cos zalacza sie to mozna podskoczyc na krzesle do sufitu.
Ten MA1000 jesz na pewno cichszy, ale jesli jest podobny do mojego Revell Delta (choc moj to juz stary grat) to komfort w pracy bedzie i dla Ciebie pojeciem obcym.
Moze sie myle ale to ciagle terkotanie kompresora nie jest kojace i zwykle glosniejsze niz by czlowiek chcial.
Najcichsze sa kompresory oparte o agregaty lodowkowe. Firmowe sa jednak okropnie drogie, a samorobka to rzecz gustu i... samozaparcia.