Skocz do zawartości

erkamo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 103
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez erkamo

  1. erkamo

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    Sposob i efekt koncowy Staryfajtera54 jest o niebo lepszy od najcienszej lini podzialu w skali 72, oferownej przez obojetnie jakiego producenta, o wlasnym ryciu nie wspominajac
  2. To są faktycznie interesujące doświadczenia. Ja nie używałem dotąd Tamiya Cleanera, ale w roli kleju Extra Thin może stanowić propozycję nie do odrzucenia.
  3. I faktycznie można kleić tym Cleaneren jak klejem Extra Thin? Cenowo wypada to znacznie na korzyść Cleanera. Może jednak czymś jeszcze się różnią?
  4. Podobno dobrze jest zrosić powietrze i podłoże na miejscu malowania wodą. Wbrew pozorom potrafią w nim fruwać całkiem pokaźne farforcle, które zgodnie z prawem Murphyego zawsze znajdą drogę na świeżo pomalowaną powierzchnię.
  5. W pewnym okresie takie nadlewki byly nawet bardzo porzadane, bo stanowily dobry material na ewentualny scratch. Wiadomo bylo, ze na pewno sklei sie to klejem do polistyrenu.
  6. Mam pytanie. Czy pisząc Tamiya Tool Cleaner macie na myśli Tamiya Airbrush Cleaner? Szukałem przez gogle Toll Cleanera, ale nic nie znalazłem.
  7. erkamo

    F4F-4 HB 1/72

    Bardzo ladnie, jak dla mnie, pomalowany model. zdjecia super.
  8. No i moc była z Tobą. Bardzo ładne wykonanie modelu malowanego pędzlem.
  9. Fakt, że z pojawieniem się tzw. technologii short-run rynek zaobfitował w tego typu modele. Osobiście nie mam pojęcia, jak takie formy short-run wyglądają, z czego są itp. ale muszą byś zdecydowanie tańsze od klasycznych, aby możliwa była niskoseryjna, w miarę rentowna produkcja. Broplan też poszedł z duchem czasu. Ja już dawno straciłem orientację, co się dzieło i dzieje, dlatego bardzo cenię sobie taką platformę jak Scalemates.
  10. Pardon, źle odczytałem. Broplan od początku słynął z nietuzinkowych tematów i ...spartańskiego wykonania. Modelarzy do dziś odstrasza technologia vacu. Wiem, że są tacy którzy lepili, lepią tego typu modele, ale to jest raczej nisza, w niszowym rynku. Przed laty były te modele czymś w rodzaju zastępstwa dla "normalnych", wtryskowych. Sporo z nich bazowało w swojej formie na wypraskach zachodnich producentów. Technologia vacu była na pewno znacznie łatwiejsza i tańsza niż wtryskowa. Osobiście, tylko raz skleiłem taki model, Jak-15 i stwierdziłem, że to nie dla mnie.
  11. Jak to mówią, nie święci garnki lepią. Producenci modelarskiej chemii wykorzystują swoją wiedzę oraz wygodę, czasami trochę lenistwo modelarzy.
  12. Iryde wydał Marfix. Z Broplana miałem kiedyś Zubra i Mewe, ale modeli pana Brożka z Gdańska było znacznie więcej. Na Scalemates można sobie obejrzeć i zrozumieć, że był to bardzo (jest?) kreatywny modelarz-producent
  13. ? Używałeś oczywiście Alclad-y albo metaliki Gunze
  14. Obsługiwały za to olbrzymi rynek modeli Novo, pochodzących z tzw. prywatnego importu-wymiany. Modele te w większości nie posiadały żadnych kalek. Fakt, że jakość kalek była różna, ale to były początki.
  15. Eee no, kalki się srebrzą, ?
  16. U schyłku PRL pojawiły się też kalkomanie, o zgrozo nawet te z niemieckimi krzyżami. Dokładnie tego samego próbował mój ojciec, aby umożliwić moje próby z aerografem, kupionym w komisie. Rozwiązanie to nie było zbyt dobre, czy wygodne. Traf chciał, że w tym samym komisie stał na sprzedaż malutki, ruski kompresorek do pompowania kół. Terkotał jak diabli, potrzebował prostownika (też ruski, z komisu) ale działał. Mam go do dziś. To były pikne czasy.
  17. Trzy wymienne dysze, dodatkowa iglica, cos w rodzaju podstawki i extra zbiorniczek w standadowym wyposazeniu nie da tego ani Iwata, ani H&S?.
  18. Model wygląda świetnie, a po zaprezentowaniu przez Mosesa zdjęć oryginałów, można rzec że jest odpowiednio pomalowany i pobrudzony. To, o czym pisze abtb z pewnością uatrakcyjnia odbiór, ale na zdjęciach prawdziwych samolotów trudno te rozjaśnienia itp. dostrzec. Z drugiej strony fotki też nie są in hyper resolution i nie widać na nich tyle, ile jest w rzeczywistości. Jak dla mnie, model jest bardzo ładny. Zasługuje na trochę lepszą prezentację czyt. jakość zdjęć.
  19. Faktycznie TOP GUN !
  20. Czasami to dobrze się bawię czytając narzekania na poziom tych czy innych modeli.
  21. Jak-1, zrobiony gdzieś ok. 1977-78 roku. Biały, żółty, czerwony kolor to Humbrol, a jak, czemu nie? Mój skarb z tamtych czasów. Dół to Wilbra. Srebrzanka to jakaś resztka po Plasticarcie
  22. Wingnut Wings oferował supermodele i co, i klap. Z Accurate Miniatures lepiej nie było. A Mistercraft istnieje. Widocznie mają lepszych managerów.? Mistercrafta kupi dzieciak, sklei w 2 godziny, jak leci bez specjalnego patrzenia na szpary itp, maźnie być może pędzelkiem, pobawi się w nakładanie kalek i poleci . Dzieciaków jest 1000 na jednego napalonego, na high-quality modelarza.
  23. Byłem szczęśliwym posiadaczem kilku katalogów, które przeglądane były przez wielu kolegów. Wymiana i pożyczanie owych skarbów, dokonywane zawsze z nutką obawy, czy aby za bardzo nie ucierpią przez przchodzenie z rąk do rąk. Katalogi te były owszem materiałami promocyjnymi, ale już w czasach kiedy ja je otrzymywałem sprzedawane były za granicą za tzw. opłatę ochronną czy jakoś tak, która miała w pewnym stopniu hamować zapędy niektórych "klientów", którzy workami wybierali je w pierwszych dniach. Ceny tych katalogów były raczej niewielkie zważywszy jakość i objętość.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.