Ostatnio na warsztat trafił model samolotu Bf109F-4 z zestawu firmy Hasegawa. Sam model dość leciwy bo zakupiony przeszło 25 lat temu ale w trakcie budowy w drodze eksperymentu wzbogaciłem go o nity firmy HGW. Zestaw fenomenalny niestety na zdjęciach mimo najszczerszych chęci nie udało mi się ich uchwycić .
Samolot w malowaniu maszyny na której latał jeden z asów Luftwaffe Hermann Graf.
nie będę tu przedstawiał jego biografii ponieważ zainteresowani znajdą ją na wielu strona w internecie, pozwolę jednak sobie przytoczyć za kolegą "Pik" historię powstania znaku kodowego 9./JG52 czyli serca Karayi:
"Wiosną 1942 Ofw. Ernst Suss z 9./JG52 znalazł gdzieś starą płytę gramofonową, którą puszczał na okrągło w pomieszczeniu dla pilotów. W ucho wpadała szczególnie jedna z piosenek, zapewne o miłości. Tekst był co prawda niezrozumiały (domyślano się że jest to tatarski!), ale melodia była rzewna i sentymentalna. W refrenie brzmiało coś w stylu "Karaya, Karaya..." Piosenka tak chodziła za pilotami, że sobie ją nucili i pogwizdywali, nawet w eterze podczas akcji. Pewnego razu, Graf zirytowany tymi przyśpiewkami w czasie lotu, krzyknął "Uwaga piloci Karaya, wchodzimy na 3000 metrów!". Od tego czasu nazwa Karaya przylgnęła do 9. Staffel, a na burtach ich samolotów zadomowiło się czerwone serce z napisem Karaya."
kilka zdjęć z epoki:
i to co zbudowałem z tego zestawu:
na zakończenie kilka ujęć z budowy kiedy kładzione były nity:
Dziękuję za czas poświęcony i za wszelkie uwagi jeżeli ktoś postanowi się nimi podzielić