regis
Użytkownicy-
Liczba zawartości
158 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez regis
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7
-
[In-Box] SS-1C SCUD B MAZ-543 TEL; Dragon 1:35
regis odpowiedział regis → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Hej, Blaszki w cenie po 48,50 PLN za zestaw w sklepie Eduard'a we Wrocławiu. pozdrawiam, k. -
[In-Box] SS-1C SCUD B MAZ-543 TEL; Dragon 1:35
regis odpowiedział regis → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Hej, Jedynie słusznie, tzn. polskie. Ciapy, które proponuje Dragon są całkiem interesujące i pewnie ciekawie wyglądają na takiej maszynie, jednak mój będzie w polskim malowaniu. Co do irackiej kalki, to są to cyfry (0-9) i flaga, więc są w miarę tożsame dla wielu wozów. Podobnie jest pewnie z napisem i wizerunkiem kolesia. Dzięki za pozytywne komentarze co do in-boxa. pozdrawiam, k. -
Hej, Trening czyni mistrza Co do zestawu, to fakt, Włosi się nie popisali. Czekam na następne projekty !!! pozdrawiam, k.
-
Hej, Po długim czasie zwlekania, zastanawiania się, kontemplacji, planowania itp. (co zaowocowało prawie zniknięciem modelu z półek w naszym kraju) w sposób dosyć nieoczekiwany stałem się w końcu właścicielem tych 359 części. Przed nami model Dragona w skali 1:35 prezentujący (w mniejszym lub większym stopniu) MAZ'a 543 z pociskiem SS-1. O modelu można powiedzieć dużo, słowa krytyki się mu należą (ale o tym później) ale ... z drugiej strony jak go nie kochać ... taki potwór, że ech ... Sam pojazd robi wrażenie, rozłożony na części również mu to wychodzi. W sumie mamy 13 wyprasek. 4 duże, pozostałe sporo mniejsze. Części są odwzorowane w szarym plastiku, nie zauważyłem problemów z cięciem, nie łamie i nie kruszy się więc powinno być OK. Jakość samych części lekko rozczarowywuje, szczególnie jeśli ktoś miał do czynienia z nowymi "dragonami". Nie jest tragicznie, ale mogłoby być lepiej. Trochę nadlewek oraz śladów z procesu produkcyjnego, drażnią rysy na elementach, nie są ani głębokie, i nie jest ich dużo, ale jednak ... papier i odrobina szpachli. Szkoda, bo model nie jest tani. Instrukcja jest przejrzysta i nie znalazłem (do tej pory) jakichś problemów. Kalki niosą napis "made in Italy" - ;-) nie wiem czy się cieszyć, czy płakać. Do wyboru mamy kalki oraz schematy malowania: Irak, Związek Radziecki, Polska, NRD, Czechosłowacja. Model zrobiony prosto z pudła robi wrażenie ogromne, jest duży i po postawieniu obok innych modeli w tej samej skali, szczęka opada (jak na razie przymiarki robiłem tylko części ;-) ), na rynku dostępne są dwa zestawy Eduard'a, dzięki którym model wzbogacimy o kilka detali. Zestawy waloryzują "wnętrze" oraz to co "na zewnątrz". Blaszki zrobione w typowy dla Eduard'a sposób. No to jedziemy. Na początek ramka "A" - najważniejsze elementy: rama oraz jedna z kabin. Elementy kabin(-y) Ramka "B" - elementy nadwozia/nadbudówek oraz druga kabina. Ramka "C" - pocisk oraz elementy bezpośrednio z nią związane. Ramka "D" - elementy wyposażenia, innymi słowy - zaczyna się drobnica. Kilka zbliżeń: Ramka - "E" - mamy dwie takie w zestawie. Dalszy ciąg drobnicy. Ramka - "F" - Koła oraz elementy zawieszenia. Ramka - "G" - dołączona do ramki "F", druga była "luzem". Ramka - "H" drobne elementy wykończenia, wyglądają jakby zabrakło dla nich miejsca w pozostałych ramkach. Blaszki Eduard'a. Jak wspomniałem na początku, podzielone na dwa zestawy - "zewnętrzny" i "wewnętrzny". Jakość wysoka, martwi mnie tylko "drobnica" ... muszę pogadać z Okonkiem na temat "wypożyczenia" jego Szpeniów ze stoczni. Instrukcja - wielkość godna modelu ;-) - wielka !! Schematy malowań. Kalki. Mam nadzieję, że prezentowane paSCUDztwo się Wam podobało :-) pozdrawiam, k.
-
Hej, Wojtek !! dzięki, że jesteś ... dzięki Tobie mam szansę rozruszać moje szare komórki. Widzę, że język polski dalej w czołówce przedmiotów. Wracając do tematu, przewód o który pytasz, nie ma nic wspólnego z układem wydechowym, a wręcz przeciwnie, jest to element układu doprowadzającego po przez filtry (z kominami - jak przystało na australijczyka) powietrze do silnika. Model ma sporo niedociągnięć (nie trzyma geometrii), niedomalowania, plamy, no i fakt, że to ni pies i wydra. Naczepa typowo amerykańska, ale ciągnik wskazuje na Australię. pozdrawiam, k.
-
[In-Box] Peterbilt 359 Conventional Tractor; Revell 1:25
regis odpowiedział regis → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
Hej, ano tak jest, przed podatkiem nie uciekniesz. Tornado, małe pytanie, czym wysyłali Ci amerykanie paczki, jaką firmą kurierską? Miałeś jakieś zastrzeżenia, problemy? Kto dostarczał Ci paczkę do drzwi (a może sam musiałeś się po nią udać)? Z góry dzięki za odpowiedź. pozdrawiam, k. -
[In-Box] Peterbilt 359 Conventional Tractor; Revell 1:25
regis odpowiedział regis → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
Hej, Faktycznie, koszt wysyłki czasem przewyższa cenę samego modelu. Co do cła, to doszły mnie słuchy, że zwolnione są z niego produkty należące do grupy zabawki (a więc modele również). Jest tylko jedno "ale". Cena (wartość) nie może być większa niż 22 Euro lub 25$. Nie jestem do końca pewny tych wartości, temat wymagałby po prostu sprawdzenia. Inna kwestią jest to, że jeżeli w paczce nie ma faktury urząd celny nie może jej oclić. A więc jeżeli, ktoś ma "przyczółek" np. w US może z tej drogi skorzystać. Wystarczy dokonać zakupu ale paczkę wysłać do "cioci" (mniejszy fracht), a "ciocia" wysyła ją do Polski. Jedna wada ... co zrobić gdy nie mamy "cioci"? Co do odwzorowania części. Wypraski same w sobie są eleganckie i dokładne. W oczy gryzą jedynie te wycieraczki, reszta trzyma, że tak powiem poziom Revell'a. pozdrawiam, k. -
Hej, nie wiem czy tyczyło się to do mnie, czy nie. Ponieważ nie było skierowane wprost, odbieram to że uwaga dotyczy również mnie. Primo, wskazywanie rzeczy, które nie mają niczego wspólnego z rzeczywistością to nie jest "czepianie się" tyko wskazanie błędu (na marginesie, każdy je popełnia) - [patrz mocowanie kominów]. To, że iraz pomalował kielichy piast na kolor kabiny i dodał uchwyty przy drzwiach, traktuję jako wkład jego wyobraźni w model, który dzięki takim elementom traci wg. mnie "kontakt" z rzeczywistością i przestaje być modelem redukcyjnym, a zaczyna być "modelem" zabawki (może ta VN'ka nie jest do końca dobrym przykładem zabawki, ale wątek obok iraz pokazał VN-kę - "zabawkę"). O ile te piasty i uchwyty nie są dużym błędem tylko takim "kwiatkiem" na kożuchu - są w mojej opinii niepotrzebne. Secundo, jeżeli mamy się wszyscy głaskać po głowach kiedy ewidentnie ktoś popełnia podstawowe błędy, tylko po to żeby ktoś się nie pogniewał, obraził itp, to ja mam tylko jedno do dodania .. no comment Wskazanie uwag ma na celu naukę i pogłębianie swojego warsztatu. Iraz nie odrobił zadania domowego i tyle. Majek ma racje, ważna jest zabawa przy budowaniu, tworzeniu, ale jest granica, która oddziela model (pomniejszoną rzeczywistość) od modelowania zabawki (coś raczej mało realnego). pozdrawiam, k.
-
Hej, Do listy elementów tuningujących zapomniałeś dodać: - siodło (malowane jest fabrycznie na kolor ramy). - kielichy tylnych piast (są chromowane podobnie jak całe felgi). - mocowanie kominów - zresztą krzywo zamontowane przez Ciebie i raczej nie spełniające swojej roli, w rzeczywistości taka konstrukcja legła by w chwile po tym jakby ją ktoś przestał podpierać (kominy mocowane są do stelaża za kabiną), u Ciebie opierają się ... nie widać na czym. - uchwyty przy drzwiach - kompletnie niepotrzebne, w VN'kach drzwi otwierają się bardzo szeroko do tego Volvo montuje bardzo ergonomiczne uchwyty od środka, tak aby nie zaburzać aerodynamicznego kształtu kabiny (Tobie się udało). Okno w dachu i szyby w sleeperze powinny być "przydymione". pozdrawiam, k.
-
Hej, jak dla mnie science fiction ... totalne ... Czy mógłbyś powiedzieć co konkretnie "to to" prezentuje lub ma przypominać, bo na pewno nie Volvo VN (w żadnej wersji). [no chyba, że jakiś zapaleniec tak pociął ciężarówkę - jeśli tak wrzuć jakieś zdjęcie]. Jeżeli to miał być model Volvo VN xxx to poniosłeś konkretną porażkę. pozdrawiam, k.
-
Hej, z prostego powodu. Model zrobił Michael Leuchtenberger, który jak można się domyśleć jest Niemcem. W Niemczech wszelkie symbole hitlerowskie są prawnie zakazane i prezentowanie ich w jakiejkolwiek formie jest karalne. Dużo modeli wykonywanych przez niemieckich modelarzy, dotyczących sprzętu z II WŚ. pozbawiona jest symboliki hitlerowskiej. pozdrawiam, k.
-
Hej, Czy mógłbyś dorzucić informację na temat skali modelu? Nie wiem, czy to światło tak pada, ale model wygląda na zakurzony. Budując model opierałeś się na jakichś zdjęciach prawdziwego Macka? Jeśli tak to byłbym wdzięczny jakbyś je gdzieś tutaj wrzucił, chętnie popatrzę na Macka z osią wleczoną. Minus za wykonanie osi wleczonej - możesz wyjaśnić co robią dyski przy ramie, czy może tak mają być? Robiąc oś wleczoną mogłeś to usunąć. Siodło powinno być wg. mnie cofnięte do tyłu (możliwe, że fotka trochę oszukuje). W przypadku osi wleczonej jest ono zwykle tuż za mostem napędowym (nie nad nim). pozdrawiam, k.
-
[In-Box] Peterbilt 359 Conventional Tractor; Revell 1:25
regis odpowiedział regis → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
Hej, Zasadnicza różnica jest taka, że w US są nowości dostępne wcześniej niż w Polsce. Jest też sporo starych modeli, które teraz ciężko kupić u nas. Akurat się złożyło, że Revell sprzedaje kilka modeli w US, które są nie do dostania w Polsce i myślę, że ogólnie w Europie. A czy można dostać fajne modele ?? Mhm ... można :-) pozdrawiam, k. -
Hej, jeżeli się nie mylę, to pierwsza fota prezentuje WS'a z serii 6900. Wg. katalogu w australijskich WS'ch 6900 montowane są do wyboru: Caterpillar C-15 & C-16 (do 600km). Cummins Signature Series (do 600km). Cat - kolor żółty. Cummins - czerwony. polecam google do sprawdzenia kolorów ;-) Z reguły kolor ramy jak i całego zespołu napędowego jest taki sam. Na marginesie amerykańskie ciężarówki sprzedawane w Australii czasem mocno się różnią od swoich "braci" z US, dlatego warto się upewnić. pozdrawiam, k.
-
Hej, Śledziłem Twoją relację z budowy KW i byłem pod wrażeniem, mam nadzieję, że Mack będzie jeszcze lepszy (mimo, że do KW nie można się było za mocno doczepić ;-) ). Jeśli mogę Ci coś doradzić to, na Twoim miejscu zrobiłbym Superliner'a w wersji australijskiej z przynajmniej 2-ch powodów: 1. Masz już KW w "australijskiej" wersji więc Mack byłby do kompletu ;-) 2. Budując "australijczyka" będziesz miał więcej możliwości do "zamaskowania" i pozbycia się kilku słabości modelu oraz do waloryzacji. Największym babolem jest wg. mnie sleeper - jest po prostu brzydki, choć Mack coś w tym stylu zakładał swego czasu na ciężarówki. Ale sleeper to pole do popisu, można go obniżyć, lub skrócić, wywalić i założyć inny. Zdjęć jest multum w Internecie więc nie ma z tym problemu. Myślę, że powinieneś przemyśleć budowę prosto z pudła - szkoda moim zdaniem czasu, to jest świetny model do waloryzowania (btw - jak w modelu prezentuje się Buldog na maskę?). Co do kolorów silników. Ogólnie to co jest w necie jest raczej poprawne. Superliner miał montowane silniki Mack'a (modele 675, 676, E6, E7, EM9) zdarzały się też silniki Cummins. EM9 - blok grafitowy, pokrywy zaworów srebrne. Cummins - brąz palony (taki piaskowy) - wpisz w google Cummins NTC. Co do reszty trzeba trochę pokopać. Kilka sznurków (może się przyda): Relacja z renowacji Macka: http://www.blackmack.nl/newpage2.html KFS (stuff do waloryzacji): http://www.kitformservices.com/ Powodzenia pozdrawiam, k.
-
USS Skipjack SSN-585 Revell 1:230 [ relacja z renowacji ]
regis odpowiedział derywator → na temat → [O]Warsztat
Hej, Jakieś wieści ze stoczni remontowej? pozdrawiam, k. -
Hej, Nooo to zadałeś ćwieka z tym srebrnym ... kurde, już sam nie wiem ... czarna, czerwona, srebrna ... czerwona, czarna, srebrna ... srebrna, czarna, czerwona ... Ta srebrna wygląda pysznie. Kurcze ... Fotele i decha nie wiem tylko czy dobrze rozumiem to co widzę, fotel Twojej Corvette ma z tyłu coś na kształt "korpusu" który prysnąłeś na szary, tak? Jestem pewny, że masz dokumentację zdjęciową, więc jestem spokojny, tylko tak, wolę się upewnić. Powodzenia i pamiętaj ... ja tutaj tupię ... pozdrawiam, k.
-
Hej, Podoba mi się dobrana kolorystyka (dosyć kontrastowa, ale "australijczyki" tak mają ;-) ). Małe pytanko, szerokie opony na przodzie to standard zestawu czy "dłubałeś" we własnym zakresie? ;-) Powodzenia i czekam na ciąg dalszy pozdrawiam, k.
-
Hej, Oooo no to zasiadam z popcornem i śledzę. Będziesz odmalowywał dokładnie tak jak było w pierwszej wersji, czy jakieś zmiany planujesz? Wiem, że ciężko zdradzać pomysły ;-) ale uchyl trochę rąbka tajemnicy. Jak robiłeś "pierwszą wersję" opierałeś się na jakiejś dokumentacji, realnym przykładzie (kolorystyka itp.)? Powodzenia !!! pozdrawiam, k.
-
Hej, I wish you luck pozdrawiam, k.
-
Hej, a prosisz, czy pytasz ?? Bo nie rozumiem znaków "???" na końcu Twojego zdania: "Wytłumacz mi". (chyba sobie jaja robisz, że nie wiesz jak jest różnica między skalą 1:144 a 1:24 - bo jeśli tak, to oprócz języka ojczystego jeszcze matematyka leży odłogiem u Ciebie - jeśli nie wiesz jaka jest różnica ... to mogę podrzucić Ci moje Kilo [trumpeter skala 1:144] to sobie wrzucisz na swojego flatbed'a [1:24] - może pomoże w zwizualizowaniu sobie różnicy) pozdrawiam, k.
-
Hej, Wojtek ... po pierwsze Corvette .... a nie Twoje "Corwete" - widzisz różnice ?? Powinienieś. Co do koloru, czerwona Corvette to tak jak Marlboro - ;-) prawie symbol. Ten czarny dach na Twoich fotach to wersja "targa" - ze zdejmowanym częściowo dachem (pomiędzy przednim, a środkowym słupkiem). Tylko taki dach jest lekko transparentny ... co będzie chyba ciężko zrobić. Silnik i felgi "prima sort" !! pozdrawiam, k.
-
Hej, Wojtek, cieszę się, że odniosłeś się do uwag co do Twojego posługiwania się językiem polskim na tym forum - to oczywiście ironia ... (mogłeś chociaż poprawić swój pierwszy post i wywalić błędy - to już nie ironia) co do skali ... Czy wiesz co oznacza 1:24 i jak jest różnica pomiędzy 1:24 a 1:144?? ech ... pozdrawiam, k.
-
Hej, Wojtek, chłopie ... kto Cię uczył języka polskiego? Powiem tak ... powinieneś się wstydzić, nic nie tłumaczy takich błędów ortograficznych. Co do rakiety Saturn V - długość rakiety to wg. wikipedii 110,6m, co jest raczej prawidłowym wymiarem. W skali 1:24 daje długość modelu około 4,6 metra. Całkiem pokaźny modelik. Jednak nie jestem pewny czy NASA kiedykolwiek transportowała swoje "zabawki" na cieżarówkach (nie tirach - jak napisałeś !!! ) Tak mniej więcej wygląda człowiek w porównaniu do rakiety Saturn V: http://web.cecs.pdx.edu/~micro-g/microg2004/resources/thegroupwithsaturn5.jpg A tutaj widać coś co chyba "znamy" ... jako ciągnik coś co przypomina M26 ... http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/74/Ap8-68-HC-70.jpg pozdrawiam, k.
-
Hej, nawet nie dopuszczam myśli, że kolektor i skrzynia pozostanie w takim stanie jak widać. Po wykonaniu bloku i góry spodziewam się podobnego wykonania reszty :-) Powodzenia !! pozdrawiam, k.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7
