Skocz do zawartości

Piotr Kmiecik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Kmiecik

  1. wystarczy zajrzeć do sklepu http://padrebooks.pl - wymiar mają niestety tylko jeden, za to długości cztery Patterson - modelcentrum to gdzie? ma jakiś adres www?
  2. Ha! z jednym już mnie Patterson ubiegł - a z drugim zastanawiam się, czy nie jest za duży... potrzebuję ogniwa około 3 - 3.5 cm, czyli w skali jakieś 0.7 - 1 mm, a te wyglądają, jakby były koło dwóch... ale myślę intensywnie...
  3. kulka, nie znam się na tych końcowowojennych malowaniach, ale jakby wierzyć teorii to bazowy powinien być olivegrün...
  4. yyyy, Szanowny, jak 1945 to nie dunkelgelb raczej...
  5. gdzie to kupić i za ile? tak sobie myślę, że poszparam jeszcze po stoiskach ze sztuczną biżuterią i podobnych. może coś się znajdzie. o samodzielnym zwijaniu też myślałem - ale to chyba nie dla mnie...
  6. pytanie: skąd kulka wziąść łańcuch o średnicy oczek 0.7 - 1 mm, w dodatku wyglądający jak łańcuch i możliwie nie srebrny, bo tego mógłbym psychicznie nie przeżyć...??
  7. Piotr Kmiecik

    [MSZ] T-60

    że ile??? a wiesz, ile wynosi średni okres "życia" czołgu na współczesnym polu bitwy? - jakiś czas temu czytałem, że koło trzech minut (sic!) (inna sprawa, że pewnie nie dotyczy to abramsów) powiedzmy, że w czasie IIWW było to nawet 20 minut (plus czas dojazdu na miejsce starcia, etc. - niech będzie tydzień.) jak sądzisz, ile mógł zardzewieć czołg w tydzień?
  8. coś w tym jest... chociaż takie niedbalstwo karygodne w wykonaniu niemców jakoś mi się w głowie nie mieści ale... jeśli uznamy, że mamy maszynę po szybkim, polowym remoncie (tylko jaki remont wymagałby przemalowania pokryw schowków?) - to efekt wizualny rzeczywiście fajny...
  9. kolor bazowy był nakładany fabrycznie - czyli dokładnie. wewnątrz schowków też
  10. Piotr Kmiecik

    [MSZ] T-60

    no co chcesz? naprawdę fajny
  11. nooo, jeszcze trochę roboty przy nim jest... schurzen, nowy blok na dźwigu (ten z zestawu wygląda jak... sam nie wiem, co. za mały, płaski jakiś taki i rachityczny. zrobię od zera), zawartość dźwigu, trochę śmieci na pancerzu, może jakiś mechanik...
  12. właściwie będzie to sam koniec relacji - od początku można prześledzić ją na PWM, kartonworku, albo U MNIE NA STRONIE w modelu użyte grille MIG-a i dwa zestawy blaszek Part-a (Schurzen i przednie błotniki). maszyna z okresu bitwy pod Kurskiem, 653. S.Pz.Jag.Abt. kombinowałem nawet, żeby otworzyć przedział bojowy - ale z tymi bergami to jest tak, że nikt nie wie, co tam było w środku. więc zostawiłem zamknięty, żeby się za bardzo z realizmem nie minąć... został do zrobienia bloczek (ten z zestawu nadaje się... sam nie wiem do czego), zawartość bloczka, czyli widoczny na fotkach silnik i kilka drobiazgów.
  13. spokojnie i bez nerw - za parę dni go nie poznasz.
  14. no więc znalazłem kolejną wzmiankę o tych 12 sztukach w LSSAH... tyle, że w zeszycie wyd. Militaria "Panzer I", aut. p. Ledwocha. i to jest pewien problem w kwestii wiarygodności...
  15. modelik fajny - tylko kalki strasznie się świecą. eee, wydaje Ci się. wszystko kwestią praktyki. śmiem twierdzić, że plastik daje większe możliwości
  16. Piotr Kmiecik

    Mój mały czołg

    yyy, wybaczcie - zestaw oczywiście Italeri, nie Academy. generalnie ten sam, o którym pisałem wyżej (jak przeczytałem post Artka to z wrażenia wyciągnąłem aż pudełko z szafy, coby sprawdzić.) w każdym razie ten. figurki jak to Italeri - gumisie takie - ale beczki, skrzynki i inne śmiecie się przydają
  17. Piotr Kmiecik

    Mój mały czołg

    wiaderko na przodzie czołgu o ile mnie wzrok nie myli jest z zestawu Academy "german supplies set" (tak to się chyba nazywa) - zestaw jest zresztą zupełnie przyzwoity (figurek nie licząc) Pz.II merytorycznie jest jednym z większych gniotów, jakie Tamyia wypuściła - porównywalny z Italerowską Panterą - co zresztą nie przeszkadza w zrobieniu z niej bardzo fajnego modelu.
  18. aż sobie ten post zapisałem, bo długo pewnie nie powisi... a spytałem, bo fotki, które wstawiłeś, nie wyglądają jak skończony model. P.S. przynajmniej połowa ludzi stąd udziela się również na PWM...
  19. yyy, ale to są zdjęcia skończonego modelu, czy fotki z budowy?
  20. ...albo jak z BR-52 Trumpka, który wychodził tak gdzieś ze trzy lata...
  21. eee, ludziki jako takie nie kręcą mnie szczególnie. zaczęło się od tego, że przyszła mi do łba dioramka, a w międzyczasie dostałem od żony prezent (w postaci prezentowanych figurek). żeby zrealizować pomysł - muszę się nauczyć robić figurki. w sumie nie jest to trudne, jak się okazuje - tylko zupełnie inne niż malowanie pojazdów (szczególnie malowanie ciała - reszta właściwie się nie różni) i wymaga obłędnej precyzji, którą też trzeba sobie wypracować. szczególnie, że jest to raczej kwestia sposobów i treningu niż wrodzonych umiejętności. w efekcie - panowie z Großdeutschland są takimi królikami doświadczalnymi (czy też jak mawiają anglosasi "guinea pigs") na których zamierzam się nauczyć wszystkiego, co potrzebne do dobrego zrobienia dioramki
  22. chyba jeszcze nie. ale jeśli Cię to pocieszy - to jest w katalogu na ten rok...
  23. Fox - cena żywicznych jest z reguły wyższa (jeśli mówimy o produktach oryginalnych, nie o "klonach") - ale rekompensuje to z reguły znacznie wyższa jakość.
  24. popatrzałem dokładnie. widać niestety...nic to - się przeszlfuje... Lukas - myślałem o tym - najpierw chciałbym dojąść do poziomu, z którego byłbym zadowolony z użyciem figórek wtryskowych - mam taki jeden tajny plan do przeprowadzenia.
  25. drugie podejście. tyle wyszło na razie. zdjęcia bez lampy, przy dziennym i sztucznym oświetleniu - a i tak g.... widać... muszę zmienić aparat. przy okazji okazało się, że malując poprzednią figurkę zapomniałem o Waffenfarbe - dorobiłem taśmowo obu, podobnie, jak brud na butach. w każdym razie: Hauptmann, Pz.Gren.Div. Großdeutschland, lato 1943 chwilowo bez jednej ręki i z wstępnym jedynie cieniowaniem korpusiku. zadowolony całkiem jestem z odznak za zniszczone czołgi. (chociaż na zdjęciu wygląda to tak sobie...). poza tym walczyłem długo z żelaznym krzyżem - wyszedł mocno tak sobie - jeszcze poprawię. odznaka szturmowa piechoty zupełnie już marna, ale to raczej wina Dragona, który raczej sugeruje, że ona tam jest, niż rzeczywiście ją tam zrobił. oj, przydałyby się do tych wszystkich odznaczeń blaszki... granat za paskiem... producent sugeruje, żeby przeciąć granat usuwając część trzonka i wkleić po obu stronach paska. po zepsuciu w ten sposób jednego granatu - postąpiłem bardziej po Bożemu, usunąłem kawałek paska, wkleiłem granat i dorobiłem pasek z taśmy magnetofonowej. wygląda fajnie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.