Skocz do zawartości

Piotr Kmiecik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    258
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Piotr Kmiecik

  1. on już był gdzieś na forum poza tym dałem wyżej linka do galerii - ale miło mi, że się podoba
  2. PKD4GA - to zależy, jak szybko go ktoś znalazł. zakładam, że tego znalazły tylko mrówki. jak na niego dokładniej popatrzeć - to ma nawet walthera w kaburze. Maciej - kiedyś w czechach kupiłem, bo mi się spodobał strasznie. no i tak leżał rok chyba, aż w końcu wymyśliłem, jak go spożytkować ;)
  3. oleje artystyczne tylko i wyłącznie, na podkładzie vallejo. na sam koniec pigmenty MIG-a
  4. aaa, właśnie się zorientowałem, że w tamtej galerii nie ma żadnego zdjęcia z tym kołem. no to wrzucam: (sorry, że się bezczelnie wcinam w temat)
  5. w teorii (i praktyce też) służyła do przewożenia liny holowniczej. ale oprócz tego w praktyce była również używana do przewożenia przeróżnej maści bagażu załogi i wszystkiego, co się jeszcze dało na nią założyć. tak przy okazji - w modelu Italeri ta obręcz jest dokumentnie skopana (poza tym, że jest okrągła). w MOIM DEMAGU starałem się to poprawić - jakoś nawet wyszło.
  6. W-2 na Maybacha? raczysz żartować? lepiej dłubać od podstaw. szybciej będzie. o ile dobrze pamiętam, to w Elefantach/Ferdynandach stosowano te same silniki co w Pz.III (HL120 TRM), tyle, że po dwa na sztukę i podłączone do silników elektrycznych. HL120 TRM znajdziesz bez problemu w wersji żywicznej. elektrycznych nie znajdziesz obawiam się. problem będzie nawet z planami.
  7. super. podoba mi się jakby Ci się chciało - model ma kilka rzeczy, które Italeri dokumentnie skopała, a które w prosty sposób można poprawić - jak chociażby to koło z tyłu pojazdu, które (oprócz kształtu) orginału za bardzo nie przypomina. no i nawierciłbym lufę MG. to się jednak dość mocno rzuca w oczy.
  8. a ja wiem, że regulamin. ja się tylko z podziwu tak wyrażam, ze się kolega z tym słoniem tak ładnie ukrył. to nie jest takie proste schować słonia. zasłonić - to co innego. ale schować? respect
  9. ...oraz we Włoszech. kolega się widzę ukrywa ze słoniem.
  10. a one przypadkiem nie miewały w tym właśnie miejscu gumowych bandaży? chyba, że mówimy o późnych tygrysach na stalowych kołach.
  11. jakieś robili. ale wbrew pozorom wcale nie było tego tak dużo i z reguły nie polegały na strzelaniu (czy też rzucaniu kamieniami) w lokomotywę, a raczej na wysadzaniu torów, mostów czy co tam się w okolicy dało wysadzić. a po takim zarysowaniu lokomotywa albo nie jechała dalej wcale, albo jechała wprost do warsztatu, z którego wyjeżdżała odmalowana (też). albo zatrzymywała się przed stosowną wyrwą w torach i wtedy ewentualnie mogła zostać ostrzelana...
  12. ex-grenadier skończony. drobne poprawki dojdą jeszcze w ramach zgrania gościa z glebą na dioramie - ale to we właściwym czasie.
  13. strzelali? rzucali? kto? zawiadowca stacji? nie pomyliła Ci się aby lokomotywa z czołgiem? rzucali do tego najwyżej bombami lotniczymi, ale te powodują sporo większe odrapania. ale model fajny. podoba mi się (może rzeczywiście poza tymi odrapaniami - to lekkie przegięcie w kwestii realizmu. za to estetyczny efekt robi fajny)
  14. takie czapki z daszkiem do tyłu da się znaleźć na kilku zdjęciach. IMHO wygląda to fajnie - zawsze inaczej niż hełm. mrówek ani mrowiska raczej robił nie będę - to tylko sposób na wytłumaczenie stanu poprzedniego użytkownika Maultiera po tak krótkim w sumie czasie. w kwestii ostrzelania - dużo go nie było. w szybach są dwie przestrzeliny i wystarczy. w drzwiach i masce też trochę jest - ale nad tym będę jeszcze pracował. opona raczej nie będzie w wersji "flak" - wolę wersję "popiół", być może z wyeksponowanym oplotem.
  15. dawno nic tu nie pokazywałem - może więc czas. generalnie projekt rodził się długo (będzie już ze dwa lata) ale w końcu zaczął nabierać realnych kształtów. kiedyś dawno temu ulepiłem Opla Maultiera. niestety szybko przestał mi się podobać, a potem jeszcze zderzył się z kotem. i stał tak biedak, aż zaczął mi się we łbie durnym rodzić chytry plan... do tegoż planu dokupiłem dragonowskie figurki niemieckich snajperów oraz martwego grenadiera. opowieść jest taka: późną wiosną 1943 roku w rejonie kurska zabłądził Opel Maultier. pech chciał, że zabłądził w bardzo niewłaściwym miejscu i dostał się pod ogień radzieckiego karabinu maszynowego. dużo tego ognia nie trzeba było żeby pasażer nieprzytomny osunął się na podłogę a kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydrożny słupek czy cokolwiek innego. zdążył jeszcze wysiąść z szoferki kiedy trafiły go kolejne kule - i tak już został. miejsce w którym stała się cała rzecz kilka miesięcy stało odwiedzane jedynie przez mrówki z sąsiedniego mrowiska. rosjanie nie zdążyli nawet zameldować o swoim sukcesie, ponieważ w drodze powrotnej oni z kolei dostali się pod ogień. i to w zasadzie mógłby być koniec opowieści, gdyby wraku nie znalazł zespół niemieckich snajperów. tak zaczęło się drugie życie muła. martwy grenadier na razie wygląda tak: z Maultierem coś tam sobie dłubię od czasu do czasu. figurki dragona są na razie poskładane "na sucho", ale generalnie projekt traktuję jako bardzodługodystansowy - więc wszystko pod kontrolą.
  16. Bo gąski do RSO to nie są te same ogniwa, co do Pz.I. Bliżej im zdecydowanie do Pz.II, ale też nie to. Niestety jak się nie chce "gumisiów" z Italeri (wyjątkowo zresztą marnych) to trzeba inwestować albo we Fruile albo w Modelkasteny. Tertium non datur...
  17. Piotr Kmiecik

    "Hitlerowskie" wynalazki

    tyle w tym geniuszu, co i możliwości działania. mniej więcej nic. moim skromnym zdaniem tańsze i skuteczniejsze od jednego bunkra na gąsienicach (na których i tak dojechać mógł tylko i wyłącznie do najbliższej rzeki, albo mniej stabilnego terenu) byłaby linia zwykłych bunkrów. a finansowo powinno wyjść jakoś podobnie...
  18. gąski dość marne... wiem, że "gumisie" - ale może chociaż przyklej do kół, żeby się jakoś układały... poza tym ze względu na ciężar działa hetzery troszkę "siedziały" na przodzie. Twój raczej przechyla się do tyłu...
  19. Piotr Kmiecik

    Sd. Kfz. 171 Panther

    niestety nic z tego. pokrywy silnika i wszystkie włazy inspekcyjne (o ile dobrze pamiętam) traktowano tak samo, jak resztę włazów. a wnętrze też chyba niezupełnie biało, tylko tzw. kość słoniowa.
  20. Piotr Kmiecik

    Sd. Kfz. 171 Panther

    a wewnętrzne części włazów i pokryw nie powinny być przypadkiem w kolorze bazowym? a gąsienice to prosta sprawa. malujesz na czarno, przecierasz gunmetalem, a potem jeszcze jakimś jaśniejszym "stalowym" wycierające się partie (czyli właściwie wyłącznie najbardziej wysunięte części gąsienic, najmocniej stykające się z podłożem). potem błoto, kurz, resztki trawy i co tam jeszcze wymyślisz.
  21. Piotr Kmiecik

    Sd. Kfz. 171 Panther

    i wszystko cudownie, tyle, że po pierwsze w ogóle nie widziałem jeszcze zdjęcia niemieckiego czołgu z łańcuchem (sowieckie i owszem), a po drugie tak założony łańcuch skutecznie utrudniałby ewakuację uszkodzonego wozu z pola walki. a do takiej ewakuacji służyły wożone na pojazdach liny holownicze albo sztywne hole wożone na ciągnikach ewakuacyjnych... a grubość łańcucha... łańcuch o długości oczka ok 14cm będzie miał nośność jakichś 8-9 ton, a jego metr będzie ważył 10-15 kg... Twój łańcuch ma jakieś 2m długości i waży 30kg... do czego miałby służyć, poza blokowaniem szekli i utrudnianiem ich użycia? bo o ile wszystkie te "cieszące oko" detale są sensowne - to super. rzeczywiście wzbogacają model. skrzynki, beczki, broń osobista, ubrania załogi... ale nikt nie kładzie beczki z paliwem na włazie dowódcy, bo "tak jest ładniej"... co do tłumików - o jakich 10 latach mówimy? ten czołg (jeśli ma mnóstwo szczęścia) ma najwyżej rok... a stal, z której wykonywanw były pancerze Panter była naprawdę wysokiej jakości. nie sądzę, żeby produkowana obecnie była od niej szczególnie lepsza. to jest zresztą powód, dla którego nie stosuje się już jednolitych pancerzy stalowych...
  22. Piotr Kmiecik

    Sd. Kfz. 171 Panther

    Primo - ten "mały" łańcuszek to jest łańcuch kotwiczny z jakiegoś sporego okrętu, prawda? Secundo - po co on ma służyć? nigdy nie widziałem tak umieszczonego łańcucha, ani na Panterze, ani żadnym innym niemieckim czołgu... Tertio - akurat to malowanie nie jest najszczęśliwsze. to bardzo ładna Pantera ausf. D pomalowana a'la 52 Pz.Abt. z bitwy na Łuku Kurskim - ale te kolory nie są do końca poprawne. Względnie właściwe podał Ci Volsebix - tzn. jak najwłaściwsze nazwy, tyle, że do historycznej wierności kolorów Pactry są spore wątpliwości. ale to detale, jeśli mówimy o drugim modelu. Powinno więc być: bazowy Dunkelgelb, na to kamuflaż Olivegrün i/lub Rotbraun. Zdarzały się również koty w jednolitym malowaniu Dunkelgelb. A już zupełnie przy okazji - żeby rury wydechowe zardzewiały jak na pierwszym zdjęciu - musiałyby stać pod gołym niebem dobre parę lat...
  23. przepraszam, ale nie mogę... Hary, weź proszę powyższy post i przepuść przez worda, albo cokolwiek... I NIE KAŻ DO CIĘŻKIEJ CHOLERY NORMALNYM LUDZIOM TEGO CZYTAĆ, BO TO BOLI OD SAMEGO PATRZENIA! a zasada stosowania przecinka jest taka, że spacja następuje PO przecinku, nie przed nim. ale to detale i kto by tam sobie tym głowę zawracał...
  24. Piotr Kmiecik

    Rudy 102

    czekaj moment... obawiam się, że hasło T-34/85 jest naprawdę bardzo szerokie. pytanie, czy chcesz robić "rudego" z filmu, czy takiego, jakim powinien być jego wojenny pierwowzór... jeśli z filmu - to masz przyjemność z czołgiem produkcji powojennej. był kiedyś taki zestaw dragona, który (chyba) się nadawał - ale proponuję sięgnąć po "mitycznego" Michulca i dobrze posprawdzać. jeśli pierwowzór, czyli czołg, który jeździł w czasie wojny - to (o ile dobrze pamiętam) w PSZ nie było czołgu o n-rze taktycznym 102 (ale to tak na marginesie). zakładając zgodność z filmem (i książką) - Janek Kos & co. jeździli najpierw na T-34/76 (można przypuszczać, że model '43), a na T-34/85 przesiedli się (o ile dobrze pamietam) dopiero po odstrzeleniu poprzedniemu "Rudemu" wieży przy okazji forsowania odry. więc możliwości masz spore...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.