yyy, ale proponuję jednak nie wierzyć do konca pudełkom - nie ma czegoś takiego, jak Tiger E/H1. to, co pakuje italeri - to wczesny afrykański Tiger ausf. H1 - i generalnie akurat ten nie powinien być piaskowy, a zielony o ile dobrze pamiętam.
od standardowego "europejskiego" H1 różni się m.in. innym kształtem osłon na wydechach, innymi przednimi błotnikami, mocowaniem reflektorów, brakiem włazu ewakuacyjnego na wieży po prawej stronie (zamiast niego jest pistol - port) i kilkoma jeszcze szczegółami.
ale ogólnie model wyszedł fajnie - bardzo czysto i sympatycznie. rzeczywiście aż się prosi o jakieś minimalne ślady eksploatacji. chociaż z drugiej strony - jakoś tak się przyjęło, że te czołgi to zawsze takie ufaflunione, a na przykład modele samochodów z regóły są robione w stanie "salonowym" i nikt się nie czepia...