"Model prezentuje poziom przyzwoicie ale bez fajerwerków. Kształt kadłuba oraz wierzy sa poprawne, natomiast kiepsko prezentuje sie faktura powierzchni wierzy (imitacja odlewu oraz sprawy). Zawieszenie jest bardzo uproszczone . Detale nie sa niestety atutem - brak im finezji a dodatkowo tworzywo użyte do produkcji modelu jest bardzo kruche. Gąsienice sa tragiczne, głownie za sprawą fatalnego tworzywa , odpornego nawet na kleje cyjanoakrylowe..... lepiej od razu kupić gąski RPM. Należy miec świadomość że aby uzyskać dobry efekt trzeba włożyć w ten zestaw wiele pracy i elementów fototrawionych lub żywicznych. Przemysław Skulski (seria pod lupą).
Sklejałem model Maquette i największa jego wada to wersja 1946 a wiec niemożna go zrobić z drugiej wojny. model jest toporny strasznie, lufa do wyrzucenia. Trzeba użyć dużo szpachli. Gąsienice sa takie sobie ale lepsze niż gumisie.
Ja bym kupił dragona bo za 100 zł jest lufa metalowa , elementy fototrawione i super model.
Ps. nie bądź w goracej wodzie kapany i poszukaj na allegro czasem ludzie sprzedają zaczęte modele i można je bardzo tanio kupić