Jakoś mnie tak ruszyło ostatnio na lotnictwo.
Zachęcony warsztatem [urlhttp://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=52840]ksc[/url] postanowiłem też wyskrobać jakiegoś ruska.
Ponieważ tam robiony jest Lavockin, a fajnie jak jest zróżnicowanie w warsztatach, zabrałem się za Jakovleva.
Od razu zaznaczam że model prosto z pudła. Może jakieś własne skrobanki dojdą.
Na razie nie czuję się jeszcze na siłach by bawić się w jakieś super waloryzacje.
Jak to zazwyczaj bywa.
Pierwsza pod nóż poszedł kokpit...
Zegary starałem się powycinać z kalkomanii. Niestety kilka było pokruszonych. Jedne dały się poskładać do kupy, z innymi trzeba było improwizować.
Ogólne spasowanie modelu jest naprawdę dobre.
Gryzła mnie myśl czy robić model z otwartym przedziałem silnikowym (bo silnik wygląda całkiem fajnie) czy może raczej samolot gotowy do walki.
W wyborze ktoś mi pomógł (zapewne któryś z kotów) bo zaginęła jedna z większych części silnika. Mimo poszukiwań, nie została odnaleziona. (Pewnie znajdzie sie przy remoncie albo coś ;/ )
Wstępny wygląd kokpitu...
Kilka rzeczy jeszcze do poprawy.
Jakieś maźnięcia itd.
W międzyczasie posklejałem Juriego
No i teraz latam po necie i szukam jak to się stroiły sowieckie asy przestworzy.
Znalazłem takie oto foto.
Widziałem jednak także zdjęcia gdzie piloci maja kurtki i spodnie różnych kolorów.
Powiem szczerze że na lotnictwie nie znam się za bardzo, zwłaszcza sowieckim.
Stąd pytanie:
Czy Rosjanie mieli jakąś standaryzacje umundurowania pilotów? Czy kto jaką miał kapotę taką zakładał i w samolot?