-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Myślę że jestem w stanie to wytłumaczyć ponieważ to jest coś czym zajmuję się zawodowo i w końcu stanowi codzienność w mojej pracy. Jak rozumiem masz na myśli coś takiego jak to co widzisz poniżej. Są to miejsca zwane zaprawkami bądż reperaturami w języku jakiego używam na codzień w pracy mówimy o "Spot Repaer" lub o "Smartach" Jak wiadomo powłoka najszybciej podlega uszkodzeniom delaminacji i innego typu defektom w miejscach łączeń, zgrzewania, zmian strukturalnych materiału itd,itp. W tych miejscach wykonuje się coś co potocznie nazywa się podmalówkami czy pędzelkami lub jak wolisz naprawami punktowymi powłoki tzw. Spoty lub Smart Repaer. W tych miescach zwykle napraw wykonanych zwykle w warunkach "polowych" widoczne są owe jaśniejsze miejsca są to poprostu naprawy wykonane za pomocą zwykle pistoletu natryskowego lub pędzlem. Miejsca takie są najbardziej typowe i spotykane w zasadzie na większości samolotów pokładowych lub służących w warunkach mocnego operowania promienii UV.
-
Przyłączam się do piszących powyżej - bardzo mi się podoba. Najsłabszym punktem są dysze ale nie zmienia to faktu że jest
-
Wiem że kwestia gustu nie podlega dyskusji ..... Jednak muszę napisać że w mojej opinii ten samolot jest PASKUDNY, nie zmienia to jednak faktu że model wyglada świetnie GRATULACJE.
-
Wygląda bardzo dobrze. Gratulacje!
-
Od kilku miesiecy porządkuję fotki na wszelkich znalezionych w domu nośnikach I odnalazłem dwa modele wykonane dawno temu. Jeden z nich to A-10A od Trumpetera drugi to absolutny "OLD SCHOOL" Tornado ECR od Revella A-10A Tornado
-
Dziękuję i biorę się za następny po wakacjach tym razem będzie w kamo ciętym na ostro.
-
Fotki należałoby zmniejszyć do włąsciwego rozmiaru dla forum. Ale model ZACNY szacunek i gratulacje.
-
Nie przejmuj się tak bardzo tłem. Pokazujesz model, a nie tło. Ale skoro przy tle jesteśmy, to wolę to z lustrzanki - nie razi tak mocno i nie ma na nim różowych cieni. A próbowałeś szarego, neutralnego tła? Tła kupiłem dwa - bałe i czarne, zresztą oba się już wykończyły więc bedę musiał kupić nowe. Może sprawdzę szare choć nie wiem jak to będzie wyglądać na fotkach.
-
Post pod postem ale nie ma wyjścia wybaczcie mi. Poleciałem dziś do kumpla by wypożyczyć na chilę aparat jest to lustrzanka Sony Alfa, poniżej jedno ze zdjęć jakie zrobiłem - nie jestem pewny czy efekt jest dużo lepszy a patrząc na brudne tło jakie wychodzi mam wrażenie że wygląda to słabo. Oczywiście nie wykluczam że aparat gwizda tylko operator pi......
-
Z Phantomemm jest lepiej dzieki czrnej podstawce to powoduje że zdjęcia wyszły lepiej. Nie jest to przesadnie trudne wymaga jednak treningu na elementach i dobrania odpowiednich kolorów, jak już wspominałem 70% prac to nie aero tylko pędzelki Od spodu zrobiłem jedynie dysze. Zresztą dysze i stateczniki poziome zrobiłem fotki w zasadzie krok po kroku, choc tu lepszy byłby film.
-
Niestety mój telefon kompletnie nie radzi sobie w warunkach sztucznego oświetlenia a i ja nie radzę sobie ze zdjęciami telefonem. Mam tam dwie opcje HDR lub HQ, jak wybiorę HDR to zdjecia na białym tle przestają być białe a tło wpada w brązowo różowy kolor i wygląda to strasznie. W opcji HQ tło jest jak widac białe ale faktycznie zdjęcia wychodzą ogólnie nie wiem jak to ująć zbyt żywe kolory są nie co bardziej intensywne niż w naturze. Pomyślę nad tym aspektem moich galerii.
-
Su-35S Flanker-E Great Wall Hobby skala 1:48 Kilka miesięcy wstecz zakończyłem pracę nad Su-35 od KH i pozostał mi dość spory niedosyt a nawet rozczarowanie modelem. Złożenie modelu KH potraktowałem zdecydowanie treningowo -szczególnie w kwestiach malarskich iza to co mi wyszło mogę mieć pretensje do siebie jednak rozczarowanie samym modelem to już kwestia na którą wpływu nie mam. Ucieszyła mnie bardzo informacja że pojawi się Su-35 od GWH - ta firma w mojej opinii była gwarantem lepszej jakości produktu. Miałem już okazję sklejać kilka innych modeli tego producenta MiG-29, F-15, Su-35 i wszystkie te model to moim zdaniem najwyższa modelarska półka choć oczywiście nie są pozbawione wad. Opisując dokłądniej model Su-35 warto nawiązać i porównać ten model z nie co wcześniej wypuszczonym modelem KH. Na początku mogę napisać że różnica między tymi modelami jest zdecydowanie większa niż kosmetyczna. Jeżeli zastanawiacie się czy warto dopłacać do modelu GWH odpowiedz jest prosta WARTO. Moim zdaniem rożnica jest na tyle duża że szkoda poświęcać czas na walkę z modelem KH choć tu dodam że nie oznacza to że model KH to zły model. Nie, model KH jest przyzwoity ale model GWH jest po prostu zdecydowanie lepszy. Zacznijmy od samych detail są miejsca gdzie model GWH to poziom modelu KH ale są miejsca gdzie wygląda to zdecydowanie lepiej. Dla przykładu wnęki podwozia, zdecydowanie lepiej wykonane wloty powietrza, podwozie, nos i oszklenie które pasuje do modelu nawet jeżeli ma być wykonany w wersji zamkniętej. Jakość uzbrojenia odlanego z jednego kawałka w porównaniu do nie boję się tego słowa badziewia pociętego wzdłuż i wszerz w KH to inny wymiar. Spasowanie modelu GWH jest bardzo dobre a podział części jest więcej niż ułatwiający składanie np: wloty wykonane w jednym kawałku. Jak wspominałem nie obyło się bez błędów i tak mamy linie podziałów które gdzie niegdzie są zbyt płytkie a nawet zanikają. Kupiłem trzy modele Su-35 od GWH i każdy z nich ma te same problem więc wnioskuję że nie jest to kwestia jednostkowa. No i na koniec coś co moim zdaniem jest wadą ogólnie modeli GWH czyli niepotrzebne cięcie niektórych części. Mowa tu o dyszach podobnie jak w MiG'u-29 tak i w Su-35 pocięto dysze na cztery części po co? Nie mam pojęcia utrudnia to złożenie dysz a co gorsza powoduje że trzeba ten element póżniej szpachlować i docinać co przy dyszach nie jest łatwe a co gorsza przy tym elemencie kompletnie bez sensu. Skoro można wykonać rakiety z jednego odlewu tym bardziej można zrobić tak dysze. Mimo mojej niechęci do dodatków szczególnie tych żywicznych przy kolejnym Su-35 od GWH takowe zakupie ale powodem nie jest jakość odwzorowania a zwykła chęć ułatwienia sobie pracy. Wspominałem wyżej o szpachli dodam że ilość jaką trzeba będzie użyc przy tym modelu określiłbym jako symboliczną. Tyle o samym modelu, jeżeli będziecie mieć pytania postaram się odpowiedzieć. Kilka słów o malowaniu - ponieważ model ten jest wykonany na zamówienie musiąłem na prośbę zamawiającego korzystać z powierzonych produktów AMMO MIG w tym z dedykowanego zestawu kolorów Su-35. W kwestii samych produktów nie będę sie wypowiadał natomiast zasugeruję by zmodyfikować kolor 086 (ciemniejszy niebieski) który jest zdecydowanie zbyt ciemny i intensywny pozostałe kolory są do zaakceptowania. Malowanie tego modelu to osobny temat - pod wzgędem malowania jest to bardzo wymagający model i nie tylko ze względu na silniki czy miejsca gołego metalu na powierzchniach usterzenia ale przede wszystkim ze względu na wielu różnych miejsc które wymagają maskowania i malowania, krawędzie natarcia, klapki, luki, itd i itp. Jest tego naprawdę sporo jak dla mnie jest to świetna zabawa ale pochłania sporo czasu, natomiast odtworzenie tych miejsc moim zdaniem jest gwarantem dobrego efektu. Tyle w kwestii opisu model prezentuje się tak:
-
Pozwól że nie będę sie wypowiadał w temacie tych farb i nie mam tu na myśli kolorów.
-
Przyznam że kolory i mnie do końca nie leżą jednak wykonanie modelu jest zlecone i zleceniodawca życzył sobie by do malowania był użyty zestaw farb MIG do Su-35 i tak też się stało.
-
GWH 1:48 Su-35S w mojej opinii jeden z najpękniejszych samolotów bojowych świata.
-
O, jak go złożyłeś to napisz coś więcej jak ze spasowaniem tego zestawu. Trzeba na coś uważać, jakieś większe problemy gdzieś się trafiają? Solo, szczerze mówiąc nie natknałem się na żaden większy problem wręcz przeciwnie w porównaniu do KH model składa się bardzo dobrze. Wloty pasuja bez problemów i cieszy fakt że nie są pocięte na pół, bez problem pasuje także do zestawu osłona kabiny i nos a z tym w KH były problem. W zasadzie ilość szpachli jaką użyłem po sklejaniu określiłbym na SYMBOLICZNĄ. W zasadzie jedyny punkt do którego mógłbym się przyczepić przy składaniu to wspomniane dysze, no może jeszcze spore różnice w głębokości linii podziału i nitów są miejsca gdzie jest lepiej i takie gdzie jest gorzej. Mam wrażenie też graniczące z pewnością że nie jest to kwestia konkretnego egzemplarza kupiłem trzy model GWH i w każdym sytuacja przedstawia się identycznie. Reasumując model składa się bardzo dobrze i bez problemów jedyne co to mimo mojej wizji modelarskiej dysze żywiczne z pewnością będą dobrym rozwiązaniem.
-
Mimo iż nie przepadam za elementami żywicznymi czy w ogóle za dokładaniem do zestawu dodatków faktycznie po złożeniu tego modelu a mam już to za sobą przynam że na zabawę z zetawowymi dyszami szkoda po prostu czasu. I powodem nie jest nawet oddanie szczegułów a sam beznadziejny podział tych elementów. Podzielono je w zestawie podobnie jak w MiG-29 od tego producenta na cztery!!! Co jest absurdalnym rozwiązaniem choć jak mniemam daje producentowi moliwść pochwalenia się większą ilością części. Osoba skłądająca model niestety musi po sklejeniu szpachlować elemey dysz uprawiać ekwilibrystykę z obróbką ścierną i póżniej odtwarzaniem linii. Wykonanie tych operacji na dyszach nie jest łatwe i przyjemne a efekt końcowy i tak nie będzie na poziome choćby średnich zestawów żywicznych.
-
Dzięki za odpowiedź. Kiedyś pisałeś że nie używasz farb typowo "modelarskich". Czy tyczy się to także podanych przez Ciebie kolorów z pkt.2? Jeśli nie to której firmy są te lakiery? Mam nikłe doświadczenia z metalizerami ( do tej pory używałem głównie MM), a efekty które uzyskałeś są jak dla mnie bardzo przekonujące. Małym kłopotem przy wyborze odpowiednich lakierów jest też to że palety barw są obecnie dosyć szerokie i trudno wybrać coś odpowiedniego na początek. Tym bardziej że są to produkty dosyć drogie. W tym wypadku także używałem palety kolorów nie modelarskich, ale zapewne da sie odszukać zbliżone kolory w palecie modelarskiej.
-
Ha, ha coś w tym jest co napisałeś, zapewne jest szybki i pstrokaty
-
Proces dość standardowy w moim wykonaniu. 1. Metalizer i polerowanie 2. Cieniowanie kolorem titanium pearl I blue pearl 3. Suchy pędzel z kombinacjami kolorów jak powyżej 4. Na koniec w tym wypadku używam transparentnych kolorów Graphit black I Sepia aplikując je z daleka bardzo cienkimi warstwami na element tak by uzyskać efekt nie wiem jak to opisać ale chyba słowo "okopcenie" bedzie odpowiednie Zauważyłem przy obróbce fotek I juz są poprawione, zrobiłem na tym modelu tyle pędzelków I poprawek że nei jestem w stanie policzyć od tych kolorów dostałem oczoplonsów. Ale już któryś raz zauważyłem że oglądając fotki znajduję błędy których wcześniej nie widziałem. Dzięki jawkers.
-
Nie często na naszym forum pojawiają sie modele w takich wersjach jak prezentowany poniżej. Model F-4F Phantom II ze stajnii Revell czyli Old-chool w pełnej krasie. Otrzymałem ten model na jednym z konkursów modelarskich w ramach nagrody. Nie da sie ukryć że nie jest to model najwyższych lotów począwszy od oddania szczegułów po składalność - krótko mówiąc jest słabo. Model oceniłbym jako trudny do wykonania szczególnie w prezentowanej wersji kamuflażu ze wzgledu na kalki. Model wykonałem w wersji WTD-61 czyli zgodnie z tym co Revell przygotował - położenie kalkomanii nie należy do łatwych i niestety kilka miejsc musiałem naprawiać. Efekt ogólnie jest taki jak na fotkach.
-
Zacny model.
-
Dziękuję serdecznie. Teraz czas na coś zdecydowanie nowszego mam nadzieję że bez napinki choć będzie znacznie trudniej.
-
Wielkie dzięki za miłe słowa, W kwestii kolorów użyłem dokładnie tych z opisu dołączonego do kalkomanii czyli: FS 34079 FS 30118 FS 37038 Z tym że żaden z tych kolorów nie pochodzi od producenta farb modelarskich, te kolory robię z mieszalnika więc mogą się one nie co różnić od tego co jest w dostępne w farbach modelarskich, Ostatni z kolorów FS 37038 jest opisany jako Night Black dokładnie jest to kolor bardzo ciemno granatowy na zdjęciach tego nie widać w zasadzie jest to widoczne jedynie w słońcu. Kwestia linii to banalnie prosta sprawa po nałożeniu kolorów, lakieru i kalkomanii oczywiście po pełnym wyschnięciu przecieram delikatnie linie papierem P1200-P1500. Miejscami mocniej w innych miejscach słabiej.
