-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Zmywaczy jest wiele każda firma produkująca lakiery posiada swój i to zwykle kilka rodzajów w tym do plastiku, zmywacze wolne, szybkie, agresywne itd.
-
To dość szeroki temat, po pierwsze wnoiskuję że zbyt mocno wycinasz naniesioną szpachlę, w kwestii ewentualnych progów to trzeba to wyczuć pod palcami lub wykonać tzw. rewizję. Można to zrobić nakłądając podkładem lub za pomocą nałożenia zmywacza na miejsce obrabiane (szlifowane). Ja właśnie używam tego drugiego tylko mowa tu o zmywaczu (odtłuszczaczu) nie o środku do usówania powłok lakierniczych. Jego czas parowania to ok 1min więc jak go nałożysz to wygląda jak lakier bezbarwny przez 40 sek do 1 min i możesz zobaczyć czy wszystko zostało prawidłowo wycięte czy pozostały wgłębienia a w końcowej fazie jego odparowania czy widać rysy po szlifowaniu. W kwestii rys trzeba używać drobnego papieru kosztem szybkości pracy daje to gwarancję uzyskania nie dużych zagłębień rys, papier zmieniamy max o dwie gradacje - czyli jeżeli szlifujesz P220 to nastepny powinien być P280 jeżeli użyjesz P400 nie jesteś w stanie usunąć rys po tym pierwszym a szlifując do wyrównania powierzchni i zatarcia wspomnianych rys zwykle kończy się to wycięciem całej szpachli i powstaniem ubytku który znów będzie wymagał wypełnienia.
-
Trizact - uzywasz tylko do polerowania ze względu na rodzaj ziarna ściernego i gradację P3000 i P6000 a kostki ścierne to normalny produkt do szlifowania o dość szerokiej wielkości ziarna ściernego.
-
Różnica jest OLBRZYMIA, płótno to cinki materiał ze ścierniwem natomiast Trizact to ścierniwo zupełnie inne niż to na płutnie naniesione na piankę czyli bardzo delikatne i miękkie poddające się kształtom obrabianego elementu.
-
Solo, krótki opis: Krążek ścierny Hookit Trizact 50414 marki 3M o średnicy 150 mm Granulacja P3000, P6000. Krążki wykonane z materiału o strukturze małych piramid, które zawierają w swojej objętości liczne warstwy ziaren ściernych. Materiał nałożony na piankę, zabobiega to uszkodzeniu podczas obróbki elementu. Technologia ta zapewnia: •równomiernie gładkie i powtarzalne wykończenie, •redukcję zużycia środków polerskich, •szybki proces obróbki detali, •efektywną pracę przy mniejszym nacisku na wykańczane elementy •zwiększony komfort pracy Nowe cząsteczki ścierne są nieustannie eksponowane podczas pracy, co zdecydowanie wydłuża żywotność krążka i gwarantuje perfekcyjne wykończenie.W trakcie pracy piramidki ulegają stopniowemu zużyciu, eksponując coraz to nowe, ostre ziarna, aż do podstawy piramidy. Dzięki swej unikalnej strukturze materiał ten nie zapycha się i generuje minimalne ilości ciepła umożliwiając wydajną obróbkę różnych rodzajów materiałów. Materiał używany do obróbki podczas polerowania.
-
Faktycznie jest co wypełniać ale jest to naprawdę prosta sprawa wymaga jedynie dokładnej obróbki i efekt końcowy bedzie zadowalający. W ramach zajawki uchylę rąbka tajemnicy. Jak widać po sporych dziurach nie ma śladu: Fotka jeszcze przed washem i włąsciwym lakierem bezbarwnym.
-
Ostatnio częściej zaglądam na strony z nowościami w skali 1:48 i nie wiem czy już było czy jeszcze nie. http://www.trumpeter-china.com/index.php?g=home&m=product&a=show&id=2913&l=en
-
P-51D
-
Otwiera tylko coś długo się ładuje.
-
XVII Osowskie Spotkania Modelarzy 11-13.XI.2016
KRL odpowiedział Piterpanzer → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Nie wiem jak pogodzić Grudziądz z Osową ale postaram się jakoś to uczynić. -
Lakierowanie modelu w zasadzie już zakończone dało mi w kość, podobnie jak nakładanie kalkomanii. Chciałem by to nie był ot tak niebieski model więc postarałem się zastosować jak myśłę dość ciekawą technikę ale o tym w odpowiednim momencie. Na tą chwilę pozostało jeszcze nałożenie ostatniej warstwy lakieru bezbarwnego i skłądanie modelu w całość. Mogę więc spokojnie wkleić kolejne uzupełnienie, przepraszam za fotki są robione głównie w nocy przy sztucznym świetle telefonem więc nie są najwyższej jakości ale myślę że dają pogląd na to co i jak jest wykonywane. Czas na skłądanie kadłuba ten model skłąda sie z części "dziobowej" i części centralnej + skrzydła z "napływami". Elementy jak już wspominałem wycinam z ramek za pomocą skalpela zostawiajac nadlewki: Nadlewki zaznaczone na fotografiach kolorem czerwonym usówam zwkle do pewnego stopnia skalpelem i na koniec szlifuję elementy starając się robić to tak by nie uszkodzić linii podziału - krótko mówiąc szlifuję tak by objąć możliwie mały obszar. Warto też czasem osłonić miejsca których nie chcemy uszkodzić taśmą niebieską 3M lub innej firmy - poza taśmą papierową bo tą łatwo i szybko można przeszlifować. Szlifowanie jest zawsze połączone z pasowaniem elememtów tak by po złączeniu jak najlepiej się stykały bez nadmiernych szczelin czy bez przykładania dużej siły by złączyć elementy. Podobnie wykonuje prace w przypadku centralnej części kadłuba, wycięcie elementów oszlifowania, pasowanie tak by wszystkie elementy przylegały do siebie możliwie jak najlepiej. Jeżeli elementy pasują do siebie i są w pełni gotowe do sklejania (część przednia wymaga położenia lakieru we wnętrzu kabiny) to sklejam je ze sobą pamiętając by nie nakłądać kleju zbyt obficie - tak by nie wypłynął na zewnątrz. Duże detale warto sklejać klejem Tamiya TC ponieważ stosowanie kleju standardowego może spowodować że nim nałożymy klej na wszystkie miejsca już wyschnie a tu uniemożliwi prawidłowe sklejenie części. Klej Tamiya Thin Cement umożliwia aplikację kleju po złączeniu elementów na zewnątrz. Po wyschnięciu jest dobry moment na wstępne szpachlowanie. Dlaczego teraz? Przyczyna jest prozaiczna w tym momencie łątwiej sie operuje modelem a w zasadzie jego częściami, szlifowanie, obracanie modelu złożonego jest trudniejsze i może prowadzić do uszkodzenia wystających elementów. Biorę się więc za nakładanie wstępne szpachli i szlifowanie jeszcze nie złączonych elementów kadłuba ( część dziobowa i centralna), miejsca łączeń wyszpachluję w dalszej fazie prac. Miejsca osłonięte niebieską taśmą to miejsca linii podziąłu których nie chcę uszkodzić czy wypełnić szpachlą. Przed nałożeniem szpachli: Po wstępnym nałożeniu szpachli: Szapachla nałożona obrobiona, czas na połączenie elementów kadłuba: Teraz wklejam skrzydła. W tym modelu skrzydła i część nie wiem jak to nazwać "napływów" od nosa to jedna całość w dodatku prezentują F-18 w wersji testowej a więc między kadłubem a tymi napływami są dziury których trzeba będzie się pozbyć. Trzeba to wykonać by przybliżyć model wyglądem do pierwszej serii F-18A jaka trafiła do zespołu Blue Angel. Miejsca o których mówię zaznaczyłem kolorem czerwonym by była jasność co autor ma na myśli pisząc o "napływach" Mamy więc do wykonania przeróbki - nie trzeba sie ich bać wręcz przeciwnie wszelkie przeróbki pomagają nam poprawiać nasze umiejętności i wzbogacają warsztat modelarza. Warto jednak nim się za nie zabierzemy dokładnie przemyśleć poszczególne kroki i działać według planu a nie kleić jak popadnie. Zapewne jako początkujący modelarze nie posiadacie jeszcze elementów PS do wypełniania szczęlin itd. Można skorzystać na początek z elementów ramek czy innych detali nie potrzebnych do budowy. Ja wykorzystam połówki rakiet które i tak w samolotach grupy pokazowej nie są podwieszane. Jak widać wyciąłem skrzydełka z rakiet i biorę się za dopasowanie ich do szczelin: Elementy wstępnie wpasowane, pozostały jednak spore szczeliny które wypełnię szpachlą: WAŻNE: Jeżeli szczeliny wypełniane szpachlą są dość duże nie nalezy ich wypełniać szpachlą 1K lub jeżeli nie macie wyjścia należy to robić w kilku krokach. Nakładamy niewielką ilość szpachli czekamy aż dobrze wyschnie i nakłądamy kolejną porcję i tak aż do wypełnienia. By proces przyspieszyć należy użyć szpachli 2K a więc takiej która poza komponentem A ma także komponent B utwardzacz. Taka szpachla może być nakłądana w większych porcjach a po wyschnięciu jest twardsza i nie ma tendencji do obsiadania. Przy okazji szpachluję także powierzchnię łączeń ta szpachlą tym razem na większej powierzchni. Model ma być w wykończeno lakierem w pełnym połysku a więc musi być równy, na połysku wszelkiej maści nierówności i niedociągnięcia są bardzo widoczne. Dodam że producenci chemii modelarskiej posiadają w swojej ofercie szpachle 2K. Tyle w tym tygodniu.
-
Pozwolę sobie dodać jeszcze coś od siebie - w mojej opinii oczywiście poza pozowolę sobie to nazwać świeżością kalkomanii jest odpowiednie przygotowanie podłoża na które je bedziemy nakładać. Jeżeli położymy lakier bezbarwny BŁYSZCZĄCY równo, bedzie ładnie wylany BARDZO to ułatwia nakładanie kalkomanii. Polecam też płyn który odnalazłem w swoich materiałach modelarskich kilka tygodni temu a kupiłem go w zeszłym roku i zapomniałem - mowa o Tamiya Strong. Okazało się że to świetny płyn na trudne kalki i na bardzo trudne powyginane powierzchnie. Na zdjęciach kalki które kładłem wczoraj - całe napisy US. Navy to jedna kalka, same kalkomanie odkupiłem od osoby która twierdzi że ma je już od kilku lat i faktycznie ich jakość daleko odbiegała od zadowalającej. Miałem je pociąć na drobne i tek nakłądać jednak stwierdziłęm że spróbuję na Tamiya Strong w całości jak nie dam rady to zrobię maski. Wyszło naprawdę zadziwjająco dobrze choć po nałożeniu wyglądało słabo.
-
I Międzynarodowy Przegląd Modelarski Bielsko Biała 22-23 X
KRL odpowiedział tombie01 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Wszysto jest uzaleznione od tego jak ułoży mi się praca a co za tym idzie kiedy i gdzie będę miał lot. Chciałbym jechać w sobotę rano z Gdańska ale może wyjść też tak że będę jechał w sobotę rano z Warszawy. -
Zdjęcia nie działają.
-
I Międzynarodowy Przegląd Modelarski Bielsko Biała 22-23 X
KRL odpowiedział tombie01 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Hotel w poblizu zarezerwowałem mam nadzieję że tym razem samoloty i wydarzenia w pracy mnie nie zmuszą do zmiany planów. -
W przypadku pasty Festool'a nie musisz używać dwóch past nie znam pasty Tamki ale ta daje po prostu oczekiwany efekt nie trzeb po niej poprawiać pasta typu finish.
-
Dziś uzupełnienie zgodne z prośbą śledzących warsztat a więc oszklenie kabiny i usuwanie szwu. W tym konkretnym modelu szew jest OLBRZYMI jeszcze nie spotkałem tak grubego szwu w swojej karierze modelarskiej więc trzeba będzie użyć radykalniejszych środków. Na poczatek spis materiałów potrzebnych do przeprowadzenia "operacji-szew" 1. Papier ścierny P1500 2. Papier ścierny P2000 3. Trizact 3000 firmy 3M 4. Trizact 6000 firmy 3M 5. Pasta polerska (ważne: pasta typu cut ale z drobnym ścierniwem). Tak to wygląda na fotce: Teraz czas na fotkę pacjenta: Prace rozpoczynam od usunięcia szwu za pomocą papieru ściernego P1500 - zwykle robię to rozpoczynając od papieru o gradacji P2000 jednak tu szew jest tak gruby że na początek nie co większy kaliber. Papier P1500 zawsze lekko zwilżam wodą i szlifuję do wycięcia szwu na koniec poprawiam wszystko papierem o gradacji P2000 także na mokro. Staram sie szlifować we wszystkie strony tak by nie robić głębokich rys w jedną stronę tylko po przez zmianę kierunku szlifowania zacieram wzajemnie rysy - ułatwia to póżniej polerowanie i zapobiega powstawaniu po wypolerowaniu widocznych mikro rys. Po wycięciu szwu należy dokłądnie obejrzeć oszklenie czy cały nadmiar materiału został dobrze usunięty. Jeżeli wszystko jest w stanie zadowalającym rozpoczynam szlifowanie TRIZACT 3000 od 3M - te krążki można kupić na sztuki nie są tanie ale świetnie się sprawdzają i starczają na bardzo długi czas. Ja z krążka wycinam sobie nie wielkie kawałki i oczywiście na mokro szlifuje elementy oszklenia. Jeżeli przyłożymy się do pracy to już po tym etapie będzie widać że przejrzystość delikatnie powraca. Czas na TRIZACT 6000 - oczywiście na mokro i szlifujemy do uzyskania porzadanego efektu - szybka winna się zrobić przejrzysta. Widać to dobrze na fotce - napis na materiale ściernym jest już czytelny. W tym momencie możemy przystąpić do nadawania ostatecznego wyglądu i przejrzystości oszkelniu. Do tego celu używam pasty polerskiej (ja używam tej widocznej na pierwszej fotce) do kupienia w dużym opakowaniu ale po przeliczeniu ceny na ilość materiału koszt jest znacznei mniejszy niż pasty modelarskiej. Pojawią się pewnie informacje że można używać pasty do zębów (pozostawię to bez komentarza) a może jednak coś napiszę. Możan polerować pasta do zębów można też lać oleju słonecznikowego do silnika samochodu. Jeżeli jednak szkoda wam czasu i chcecie by jakość była odpowiednia proponuje sięgnąć po środek polerski. Kropla pasty jest wystarczająca do przywrócenia oszkelniu połysku, poza pasta potrzebna jest dobra flanelka lub miękki papier oczywiście wszystko zwilżone wodą. Przednia owiewka gotowa: Jeżeli efekt będzie niedostateczny polerujemy do osiągnięcia porzadanego efektu. Cała operacja trwała dokłądnie 14min. Proponuje też zwrócić uwagę na to jak trzymamy elementy przy pierwszej próbie polerowania owiewka pękłą mi w ręku i był WIELKI problem. Warto poćwiczyć na jakiś elementach i tyle w materii usówania szwu.
-
A tak, zwracam honor faktycznie tu trudno będzie ułożyć go w pozycji na plecach. Ja wysyłałem model do Kanady i doleciał bez uszkodzenia ale leżał na plecach.
-
Bez problemu doleci jak będzie dobrze spakowany, wiem co mówię ponieważ wysyłałem już modele w dalszą podróż.
-
Pozwolę sobie napisać kilka moich spostrzeżeń mimo iż skala 1:48 jest dla mnie nowością a modeli w tej skali mam raptem cztery więc nie mam zbyt dużego porównania niemniej jednak myślę że patrzę na to z nie co innej perspektywy i bez emocji. Model F-14A od Tamki kupiłem nie ukrywam pod wpływem zachwytów i opisu wielu osób na różnych forach że będzie to PETARDA i czysta ciekawość popchnęła mnie do wydania 367zł za model w skali 1:48. Postanowiłęm wchodząc w modele w tej skali ograniczyć się do wielu modeli niedostępnych w skali 1:32 jednak jak widać nie dotrzymałem danego sobie słowa. Cena jest wysoka i teoretycznie nie ma sensu o niej pisać ponieważ jak ktoś ma to i tak kupi jak ktoś nie ma to w mojej opinii nie zapłaci bardzo bardzo dużo za model wart sporo. Z drugiej strony mówią co zawsze mnie bardzo irytuje że coś jest warte dokładnie tyle ile ktoś jest w stanie za to zapłacić a dorośli powinni wiedzieć że wartość to jedno a możliwość wydania jakiejś kwoty to jednak coś innego. To stwierdzenie według mnie istotne pojawia się już na poczatku po bardzo dokładnym wnikliwym przestudiowaniu ramek Tamki. W mojej opinii model jest typowo dla Tamki wykonany porządnie zapewne też spasowany bardzo, bardzo dobrze jednak nie moge doszukać się logicznego uzasadnienia i wytłumaczyć sam sobie za co zapłaciłem blisko 400zł!!! Kilka tygodni wstecz kupiłem F-14A Trumpka w skali 1:32 wraz z żywicznym kokpitem za 420zł ale nawet przyjmując cenę w sklepie gdzie można kupić tem model w kwocie 460zł to cena modelu w skali 1:48 na podobnym poziomie to krok producentów w złą stronę i powinien być bojkotowany. W końcu to nie model żywiczny wypuszczony w małej serii kierowany do nie wielkiej części modelarskiej społeczności. Teraz nie co moich spostrzeżeń w kwestii samego modelu, zacznę od tego co mnie naprawdę zaskoczyło in plus: - Kalkomanie wyglądaja naprawdę rewelacyjnie takich kalek nie ma czesto w skali 1:32 sporo napisów to często krzaczki a tu wszystko wygląda imponująco. Tyle moich zaskoczeń in plus co nie znaczy że reszta mi sie nie podoba - tak nie jest dla mnie reszta to naprawdę dobry a miejscami bardzo dobry poziom, faktycznie detale wyglądaja dobrze jestem zaskoczony że w skali 1:48 można taki detal opracować nie tylko na komputerze ale da się to przenieść na gotowy model. Jednak męczy mnie to dość dziś typowe dla producentów nadmierne cięcie niektórych częsci moim zdaniem tylko po to by na pudełku można było umiescić informację że w środku jest nie 388częsci a 522!!! Jednak ta różnica głównie bierze się z przecięcia części na dwie a czasem trzy. Tak jest w mojej opinii z F-14A od Tamki części są bez sensu pocięte na kilka dodatkowych. Sam podział także w mojej opinii jest zrobiony tak że modelu zdecydowanie nie polecałbym osobom niedoświadczonym nie będzie to zapewne mimo dobrego spasowania elementów najłatwiejszy model w budowie. Przy okazji faktycznie mechanizacja skrzydła byłaby tym co usprawiedliwiłoby lub przybliżyłoby realnie wartość modelu do ceny. Na koniec wspomniane przez Solo linie podziału faktycznie są delikatne choćby w porówananiu do także wspomnianego gdzieś MiG-31 z AMK. Jednak takie linii moim zdaniem nie zawsze są najlepszym rozwiązaniem. Patrząc na fakt że na modelu bedziemy wykonywać dość sporą ilość operacji lakierniczych: Podkłąd, kolor lub kolory, lakier bezbarwny za każdym razem delikatnie ale jednak wypełniając linie podziału i nity to musimy pamiętać że na końcu może okazać się że wash bedzie miejscami trudny do zrobienia szczególnie dla osób mniej wprawnych w lakierowaniu - więc linie podziału najlepiej gdyby były czymś między tym F-14 a wspomnianym Migaczem od AMK. Reasumując: Kupiłeś i masz już na półce tem model - jak zechcesz znajdziesz sporo powodów by uzasadnić sobie i innym dlaczego wydałeś tyle kasy i nie będziesz musiał przy tym sięgać do koszyka z bajkami. Jeżeli nie kupiłeś to możesz żałować że nie masz naprawdę fajnie wyglądającego i ciekawego modelu jednak możesz być pewny że nie wydałeś sporej kasy na coś co realnie nie jest warte tej kasy. Tyle moich spostrzeżeń
-
Jeszcze są dostępne na alegro w kwocie 341zł
-
O tak, przyłączam się do gratulacji model wygląda Świetnie!!!
-
A Tomcat Tamki już w PŁ do kupienia 400pln
-
I Międzynarodowy Przegląd Modelarski Bielsko Biała 22-23 X
KRL odpowiedział tombie01 → na temat → Wydarzenia, Spotkania, Konkursy
Mam pytanko czy fotki to jakaś konieczność ponieważ rejstrując nie dodałem fotografii. -
Te wymiary to może być błąd w opisie. w kwestii dziwnego cięcia modeli na wiele części to kwestia mody by było jak najwięcej części. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
