Skocz do zawartości

7urgen

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 383
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez 7urgen

  1. Wątek śledzę od samego początku z tych samych pobudek co Rafał (cooper69). Całość robi coraz fajniejsze wrażenie, czekam na wiecej. Czepiłbym się trochę wstępu (opisu spotkania załogi tytułowego U-Boota z Polskimi Okrętami odchodzącymi z Bałtyku w ramach operacji "Pekin") ale to nie miejsce na to. Poza wszystkim, skoro działasz w MOW to musimy mieć wspólnych znajomych...
  2. Całkowicie sie zgadzam z Marcinem. Fajny model, miła podsatawka (wody sie nie czepie bo wiem że wróznych rzekach i rzeczkach w róznych zakątkach świata wygląda na 1000 róznych sposobów) ale kilka figurek zwyczajnie ożywiłoby całość i ostatecznie dopełniło. Nawet nie pałna obsada ciagnika. Wystarczyłoby trzech figurantów stojacych przy pojeździe i studiujacych mapę.
  3. Ach ta Wielka Rosja, klimatów wystarczy na wszelkie typy malowania...
  4. Poprostu, wydaje mi się że Daz chce czasem za dużo pkazać na jeden raz. Hełmy na głowach w czasie jedzenia OK, to tylko polacy maja manię (może inni słowianie też) ściaganai nakrycia głowy do posiłku, choć na froncie pewnie i z tym różnie bywało. Faktem jest że przerabiałem i komfortowe spożywanie posiłku to nie jest. Z innych detali to panzerschreck w 1943 nie bardzo, chyba że razem z pojazdem na którym wisi sie w czasie przeniusł bo 22ga SS to jeszcze w 1943 nie istniała, chyba nawet w zamysłach. W kwestii płaszcza mogę przymknąc oko. Ten kto choć raz dotknął tego co nazywało się płaszczem w armii III Rzeszy wie że nawet noszenie chłodnym latem nie groziło specjalnym przegrzaniem.
  5. 7urgen

    Tiger II Henschel 1/35

    Model bardzo fajny, mi sie podoba. Jedyne co to zdjęcie i "słowo wstepne" sugeruje wóz opuszczony a wręcz uszkodzony przez własną załogę, a to ma sie nijak do pozamykanych włazów. Poza tym, na moje, bardzo ładna praca.
  6. Ladniusi, aż się prosi o jakiegoś MPmana do kompletu.
  7. Ostatnie fotki ogladalem o 5:10 w robocie zastanawiając się czy aby napewno mi się to nie śni....
  8. Fajne. Czepie się dwóch rzeczy: widzę że to SS więc brak orłów narodowych na lewym ramieniu (tak naprawdę brak jakichkolwiek), zandarmi, pomarańczowe wypustki na naramiennikach, nie białe.
  9. 7urgen

    Zima 1918 r w Bobrujsku

    Nie kibicuje... Jaaaasne... Piękny model.
  10. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    No chyba nie zupełniue... Sdkfz 251/9 wszedł do produkcji według mojej wiedzy od czerwca 1942... Mniejszy wóz wsparcia czyli Sdkfz 250/8 faktycznie powstał na tyle późno że wiekszość (jeżeli nie całość) produkcji oparło się o wersję NEU. Co do składu, przyznaje rację, skorzystrałem z bogatszego źródła- miała dywizja w swoim składzie dwa pododdziały (na szczeblu batalionu) o charakterze zmechanizowanym (jak byśmy to współczesnie określili). Można brać poza wszytkim jeszcze jedną możliwość- pod koniec wojny wszystkiego brakowało, mogło i takie działo łatać braki sprzętowe w dywizyjnym pułku artyleryjskim, nie widzę powodu dla którego by miało tak nie być bo na bezrybiu i rak ryba. No a co do samego rzeczonego działa, to w takiej sytuacje, według polskiego nazewnictwa to raczej haubico- armata niż haubica.
  11. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    W temacie artylerii nie będę się długo spierał bo nie jest to moja mocna strona. Jednakowoż widziałem kilka razy filmy archiwalne z tym działem w roli głównej i zawsze prowadziło ono na nich ogień płaskotorowy, trochę dziwne jak na haubicę. W dywizji kawalerii nie spodziewałbym sie jednak pancernego batalionu rozpoznawczego, choć u niemców wszystko mogło sie trafić. A już całkowicie na zakończenie, też nie jestem przrekonany do uzywania "ciężkiej broni wsparcia piechoty" w wersji holowanej przez nieopancerzony ciągnik w pancernej jednostce rozpoznania bo to zwyczajnie kłóci sie z ideą i rola takiego batalionu. Tak jak by w dywizji pancernej rolę kompanii rozpoznania pełniła kompania rowerowa... Generalnie po to powstały Stummele.
  12. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    Przepraszam, dubel.mi wyszedł.
  13. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    W przypadku tej dywizji to powiedział bym ze na dwoje babka wrozyla. Istnieje pogląd że dywizje SS miały lepsze zaopatrzenie w sprzęt choć słyszałem i czytałem ostatnio wywód że to nie prawda. Co by nie było, dywizja składała się z trzech pułków kawaleryjskich i napewno, przynajmniej część pododdziałów posiadała pojazdy mechaniczne. Co do artylerii to faktycznie, mamy tutaj do czynienia z działem piechoty, ergo mniemam że należało do kompanii ciężkiej (lub wsparcia jak kto woli) ergo nie do dywizyjnego batalionu artylerii. Nie mniej jednak nie da się ukryć że jest to działo i nawet armata, przeto z punktu widzenia nauki o artylerii a nie nomenklatury III Rzeszy jest to jednak artyleria i to miałem na myśli. Dlatego uzylem określenia "pododdzialy" (czyli np. plutony) a nie wspomniany "batalion dywizyjny artylerii". Mogłem oczywiście napisać " pododdziały nie artyleryjskie posiadające działa" tylko czy dla przeciętnego zjadacza byloby to zrozumiałe? Poza wszystkim w kwestii pojazdów holujących miałem na myśli wszystkie możliwe pododdziały używające dział holowanych (włącznie z artyleria plot).
  14. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    Książki tematyczne pojawiły się u mnie mniej więcej rok po tym jak zacząłem sklejac. Kiedy zaczęła się przygoda z rekonstrukcja pojawiło się ich jeszcze więcej a poza tym jest jeszcze coś... Jak myślisz, o czym gadaja rekonstruktorzy, wieczorami przy piwie i ognisku po całym dniu " ciężkich walk" ? . Tak bardziej na serio, ludzie siedzących tym tyglu często wymieniają się wiedzą.
  15. Ej, nic nowego o brzydalu i lataniu... Co jest?
  16. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    No, Ci którzy pamiętają dawne (nie koniecznie dobre) czasy to pamiętają starego Konigstiger'a z Tamki, tam też wcisnęli godło tej dywizji. To dopiero był pomysł... Podejżewam że pododdziały artyleryskie jednak w 1944 naewt w jednostkach kawalerysjkich nie zachowały charakteru kawaleryjskiego. Pewnie jednak był ciąg motorowy, zaś pododziały dla porządku tylko nazywano kawaleryjskimi. Tak było w 20 Luftwaffe Sturmdivision. Cała jednostka była rowerowa, pododziały wsparcia i artylerii zmotoryzowane ale dla porządku nazywały sie oficjalnie rowerowymi.
  17. 7urgen

    Demag-D7 Sd.Kfz.10 - 1:35

    Godło 22. SS-Freiwilligen-Kavallerie-Division nieoficjalnie nazywanej "Maria Theresia". Bardzo mało wiadomo na temat jednostki poza tym że była dywizją stricte kawaleryjską i istniala praktycznie tylko około 9 miesiecy, rozbita w Budapeszcie który był jej jedynym miejscem walk. Może i mieli takie pojazdy, nie mówię nie... Sam model ładny.
  18. Nosze układanena bocznym wózku były. Na fotce współczesnej widać podpory. Na archiwalnej zreszta też...
  19. Lipa- tak trzymaj, bo nie dość że konstruktywna krytyka to jeszcze mnie tekstami ubawisz Marcin- wiesz, tak naprawdę wszystko zależy od inwencji. Jak ktoś leci po zestawowych malowaniach i kalkach to wiadomo. Zabawa się zaczyna jak mowi "nie, ja będę miał takiego" patrząc na archiwalne zdjęcie.
  20. Fajniusi. Uwielbiam ten pojazd. Chyba najważniejszy brytol i do tego najbardziej znane działo brytyjskie.
  21. Co do oznaczenia (nazwy) pojazdu zgadzam się ale... Pojazd zbudowany był w związku z zamówieniem na nowy niszczyciel czolgow, to raz, założenie było (wiadomo że pod koniec wojny wiele rzeczy istniało tylko na papierze i w teorii) że w pierwszej kolejności będą w niego uzbrajane jednostki niszczycieli czołgów to dwa. To byłby chyba jedyny przypadek gdy uzbrajano by pododdziały ppanc w czołgi. I na koniec taka uwaga, nazwa faktycznie "Panzer" nie "jsgdpanzer" ale też i nie "panzerkampfwagen". A na koniec poprosze o linka do tego wątku gdzie było walkowane bo chętnie sobie poczytam.
  22. Tak naprawdę to największym dla mnie powodem do dumy z mojej kolekcji jest fakt że znaczna jej część to sylwetki których zwyczajnie nie jesteś w stanie kupić jako gotowe zestawy. Jeżeli nikt nie skopiuje pomysłów to są jedyne.
  23. "Konkurencja" robi na czarnym. Sam rozumiesz.. Pomyśle o granatowym.
  24. Doświadczenia z tego forum uczą mnie zaciagać ręczny na emocje ale mimo wszystko, nawet litować się (czy jak kto woli dawac kredyt wyrozumiałości) można też tylko przez jakiś czas. Myślę że każdy wolałby już zobaczyć nawet najmarniejsze zdjęcia, które przynajmniej udowodniłyby że coś się dzieje niż mieć poczucie że ktoś go robi w balona. To naprawdę nic osobistego, ja mogę od siebie jeszcze nawet poczekać, ale ja to nie ogół a co najważniejesze ja ten ogół rozumiem. Jeżeli Bartek jest prawdziwym modelarzem, to powinien to zrozumieć. Powinien to zrozumieć także z tego powodu że nie jest to zwykły wrsztat o klejeniu czegoś widzi mi się który może się wlec nawet pięć lat, ale jest to warsztat konkursowy a to zobowiązuje do choć minimalnego profesjonalizmu a już napewno do szcunku do współużytkowników forum którzy jak by nie patrzeć są jury w tym konkursie... Tyle mojego.
  25. Rysy fabryczne. Hełm będzei z czasem uszlachetniany przeze mnie. Tzn, jak przyjdzie jego kolej. Dzisiaj swoją kolej w poprawkach miał oficer gebirgsjager i oficer Feldgendarmerie SS, choć były to poprawki techniczne (czyt. usuwanie usterek samych figur).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.