Skocz do zawartości

rymulus

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 335
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez rymulus

  1. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Polakierowałem koła i trochę je pobrudziłem. Jako że robię takie efekty pierwszy raz to proszę was o ocenę i uwagi. Jeśli uważacie, że trzeba coś dodać albo usunąć to piszcie.
  2. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Ostatnio nabyłem taśmę samoprzylepną metalizowaną, chyba używa się jej właśnie do instalacji wentylacyjnych. Na amortyzatorze wygląda rewelacyjnie, dodatkowo ma tą zaletę, że jej grubość jest poniżej 0,05mm i jest samoprzylepna. Skoro podwozie zostało ukończone wróciłem znów do skrzydeł. Wytrasowałem ponownie linie podziału, które znikły po przeróbce. Przyznam, że była to syzyfowa praca. Trasowanie linii, która przebiega przez różne materiały (plastik, masa chemoutwardzalna, szpachla), nie jest proste. Cała robota polegała na nacięciu linii, szpachlowaniu miejsc w których szpachla się wykruszyła, szlifowaniu i znów nacinaniu, szpachlowaniu, szlifowaniu itd. aż do zadowalającego efektu. Dokleiłem także stateczniki poziome i wystrugałem do ostatecznego kształtu ster kierunku. Wziąłem się za uzbrajanie w detale oszklenia nawigatora. Na początek postanowiłem zdjąć z niego maskowanie aby widzieć dokładnie moje poczynania we wnętrzu. Coś oczywiście musiało się ... uszkodzić. W miejscu delikatnych rys, które powstały gdy żyletką przycinałem taśmę maskującą owiewka pękła. Witki mi w tym momencie opadły. Miałem świadomość, że kopyto na którym tłoczyłem owiewką jest całe popękane. Chcąc uratować sytuację całe kopyto wypełniłem poxipolem w celu jego maksymalnego usztywnienia, następnie zabrałem się za szlifowanie i polerowanie kopyta. Zacząłem więc tłoczyć, kilka pierwszych prób nie wyszło oczywiście. Udało mi się w końcu wytłoczyć z przeźroczystego hipsu owiewkę o odpowiednim kształcie. Okazała się ona jednak zbyt miękka, tak jak ta uszkodzona. Wziąłem do tłoczenia opakowanie po żywicach Eduarda, materiał okazał się świetny do tłoczenia. Owiewka jest sztywna choć jej grubość nie jest wiele większa od tej z hipsu. Niestety jest niewielki problem z przejrzystością, plastik ma jakby wewnętrzne zniekształcenia. Widać to przede wszystkim na zdjęciach makro, w rzeczywistości efekt jest zadowalający, a jak na moje obecne możliwości w tej dziedzinie to nawet dobry. Na koniec dwa pytania. Po pierwsze czy może mi ktoś doradzić gdzie i jaką konkretnie kupić dobrą ostrą pęsetę. Nabyłem ostatnio kolejną, która na zdjęciu wyglądała dobrze, niestety jej jakość jest powiedzmy rozczarowująca. Po drugie, w niedalekiej przyszłości będę potrzebował pomocy w zaprojektowaniu i wydrukowaniu numerów bocznych dla iła bo te zestawowe są nieco za małe. Czy możecie mi podpowiedzieć do kogo mogę się zgłosić w tej sprawie. Mam świadomość, że sporo osób na forum robi sobie samodzielnie kalki ale kto, to ja nie wiem.
  3. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Panie Andrzeju, nie ma mowy o zaśmiecaniu wątku. Porady od osób piszących na forum są bardzo cenne. Wczorajszego wieczoru skorzystałem już z jednej, o czyn za chwilę. O igłach od weterynarza nie pomyślałem, a przecież mój przyjaciel uprawia właśnie tę profesję. Szkoda, że nie napisałeś tego wczoraj gdy finalizowałem zamówienie w sklepie MH. Choć może to lepiej, bo testując różne "srebrzanki" dorobiłem się farb Tamiy, Humbroli, Model Mastera, a niebawem dotrą jeszcze Alclady i srebrny Mr. Hobby. Jak tak dalej pójdzie to za chwilę będą one stanowić 50% stanu moich wszystkich farb. Mosiężnym rurką muszę się przyjrzeć, sprawdzić w jakich występują rozmiarach i zastanowić się nad ich ewentualnym zastosowaniem. Robiąc z nich podwozie nadal jednak pozostaje kwestia malowania tłoków amortyzatora. Wracając do kolejnego podejścia do amortyzatorów, kolega Mikele poradził mi żebym okleił je srebrną taśmą. Użyłem więc taśmy aluminiowej samoprzylepnej przyciętej do odpowiedniej szerokości. Efekt jest bardzo fajny. Łączenia taśmy prawie nie widać, poza tym będzie od strony koła więc tym bardziej nie będzie tego widać.
  4. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Niestety amorki do poprawy. Wydawało mi się, że to tylko makro wyciągnęło tak tą ziarnistość. Dziś przy świetle dziennym okazało się, że w rzeczywistości wygląda równie źle. Srebrny Tamiyji okazał się byle jaki do takich elementów mimo że wypolerowałem te miejsca przed lakierowaniem, zaczynam dorastać do zakupu Alcladów. Igła miała być w przedniej goleni ale nie miałem w swoim składziku igły o odpowiedniej średnicy.
  5. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Tak myślę, że coś w tym jest Najfajniejsze jest to, że coraz bardziej mi się to podoba. Aj tam, aj tam, nie spróbujesz to się nie dowiesz. Ja spróbowałem i jakoś to idzie, powoli ale do przodu. Jest to przecież pierwszy model, który tak przerabiam, a skoro ja dałem radę to z moimi lewymi łapami to i Ty możesz dać radę. Goleniowej paranoi ciąg dalszy. Polakierowałem je wszystkie, następnie przy pomocy farb olejnych dla artystów starałem się odtworzyć takie zabrudzenia jak na zdjęciach, potem washe od AK (landing gear i dust efect). Żeby nikt mnie nie posądził, że coś pominąłem to dorobiłem też na każdą z goleni tabliczkę znamionową, a żeby nie wyglądała tylko jak kawałek srebrnej blaszki to cienkim rylcem zrobiłem na niej różne szlaczki i fifraczki z nadzieją, że w zagłębieniach pozostanie odrobina washa i w końcowym efekcie będzie to wyglądać lepiej. Wyszło jako tako, zresztą sami możecie ocenić oglądając zdjęcia.
  6. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Golenie podwozia głównego są już gotowe. Zaszpachlowałem też skrzydło, pierwszy raz poświęciłem tej czynności tyle czasu. Do wykończenia szpachlowania używałem surfacera 1200, natryskiwałem aerografem warstwę, potem szlifowanie i tak kilka razy do końcowego efektu. Po pomiarach i ponownym przejrzeniu posiadanych materiałów musiałem nieco skrócić goleń podwozia przedniego, a skoro już zacząłem ciąć... Postanowiłem lekko ją poprawić żeby nie odbiegała bardzo od goleni głównych. Po moich poprzednich przeróbkach goleń wyglądała tak. Po kolejnych poprawkach wygląda tak.
  7. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Skrzydła zaszpachlowane i wyszlifowane. Czekają teraz na kontrolne lakierowanie w celu ukazania ewentualnych nierówności. Linii na chwilę obecną nie trasuję, zrobię to dopiero jak już będę pewny, że nic przy skrzydłach nie będę majstrował. Na warsztat wziąłem golenie podwozia głównego. Jedna goleń jest już gotowa, przede mną teraz wykonanie drugiej. Efekt przeróbek.
  8. Dziękuję za wszystkie komentarze. Zgodzę się z Tobą co do malowania. Bodajże w warsztacie wspominałem, że moje umiejętności malarskie/lakiernicze to jest druga liga i to taka u dołu tabeli. Mogę się tylko usprawiedliwić tym, że do tej pory, nie licząc Iskier, aerografem pomalowałem sześć modeli z czego cztery są w jednym kolorze a pozostałe dwa w dwóch. Dodatkowo w opanowaniu trudnego rzemiosła jakim jest lakierowanie nie pomagał fakt, że używałem do tego rozklekotanego Adlera podłączonego rurką bezpośrednio do loduwkowca, bez jakiejkolwiek możliwości regulacji ciśnienia. Jeśli chodzi o brudzenie i ślady eksploatacji to mamy na ten temat nieco inne spojrzenie. Przyznam, że podobają mi się modele pobrudzone, z przebarwieniami lakieru i różnymi wyraźnymi cieniowaniami, wyglądają o niebo efektowniej niż te polakierowane na "gładko". Ja natomiast staram się, na ile to w moim przypadku jest możliwe, zbliżyć model do wyglądu oryginału. Co do chropowatości lakieru to muszę przyznać, że to mój błąd. Polakierowałem modele lakierem matowym i stwierdziłem, że nie pasuje to do wyglądu Iskier ze zdjęć. Polakierowałem więc modele jeszcze raz, tym razem użyłem półmatu i wyszła finalnie kaszana. Na szczęście widać to tylko wyraźnie na zdjęciach makro. Przyznam, że sam tego nie zauważyłem. Pamiętając jednak jak bardzo połówki skrzydeł były powyginane i to w różne strony, to i tak skrzydła nie wyglądają tak tragicznie. Postanowiłem Iskry poddać ocenie na żywo. Wystartowałem więc w pierwszym w życiu konkursie modelarskim organizowanym przez Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych w Kielcach.
  9. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Urlop, urlop i po urlopie Wracam więc do warsztatu. Nic tak nie motywuje jak dobre słowo, dzięki koledzy. Co do części pudełkowych to będzie ich niewiele, kadłub, skrzydła, stateczniki, gondole silników i golenie podwozia. Jeśli miałbym wskazać części pudełkowe bez moich przeróbek to miałbym problem bo takich nie ma. Teraz o modelu. Skrzydła znów są w całości, czeka mnie jeszcze ich szpachlowanie, czyszczenie i oczywiście trasowanie nowych linii. Tego ostatniego obawiam się najbardziej, mam nadzieję, że plastik nie popęka. Myślę jeszcze nad jedną przeróbką przy skrzydłach, jak mi się uda zrobić coś sensownego to pokaże, a jak nie to nie
  10. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Kwiecień i maj to miesiące niesprzyjające, w moim przypadku, modelarstwu. Przez częste nieobecności nie mogę się skupić na modelu i wszelkie prace idą opornie. Na szczęście coś się jednak dzieje, udało mi się skończyć ożebrowanie krawędzi natarcia skrzydeł. Pierwsza wersja tegoż elementu poszła do poprawki ponieważ wyglądał niestarannie. Drugi powód jest taki, że wersja druga ma lepszą sztywność i jest równiejsza. Porównanie z wyciętymi kawałkami skrzydła, różnica jest niewielka ale myślę, że warto było poświęcić trochę czasu na tą przeróbkę.
  11. Dziękuję za dobre słowo. Śpieszę natomiast donieść, że po pewnych problemach z Photobucket i przesiadce na Imgura udało mi się zrobić galerię.
  12. Witam, poniżej prezentuję zdjęcia trzech modeli TS-11 Iskra firmy Arma Hobby. Modele z zestawu delux, czyli z blaszkami i elementami żywicznymi, bez żadnych dodatków własnych, tak zwana wersja prosto z pudła. Model już dobrze znany, ma swoje zalety i wady o których nie będę się tu rozpisywał. Napomknę tylko, że największy problem był ze zmieszczeniem foteli, które nie mieszczą się pod owiewką. Z zestawowych malowań wykonałem tylko jedno, Iskra nr 1413, natomiast Iskra o numerze 1716 została wykonana w innym (wcześniejszym) malowaniu niż proponuje Arma Hobby w instrukcji. Malowanie Iskry 1918 wykonane jest z dokupionego zestawu kalkomanii Model Makera . Należy tu wspomnieć, że Model Maker nie zamieścił w instrukcji żadnych numerów/kolorów farb jakich należy użyć do malowania, dodatkowo schemat malowania odbiega mocno od rzeczywistości, dotyczy to szczególnie górnej powierzchni skrzydeł i stateczników. Oceniajcie więc. Na swoją obronę napiszę tylko, że są to pierwsze modele ze skomplikowanym kamuflażem jakie miałem okazję lakierować aerografem. Do tej pory lakierowałem modele tylko w jednym bądź w dwóch kolorach. Dopiero po zrobieniu zdjęć przypomniałem sobie, że nie wkleiłem reflektorów w skrzydła. Przeoczenie zostało już naprawione. Teraz kilka zdjęć Dla tych co dobrnęli do końca link do warsztatu
  13. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Po przespaniu się z tematem dalszej obróbki skrzydła postanowiłem za waszą radą zeszlifować to co jest i trochę poprawić kształt. Temat jednak nie dawał mi spokoju i takie rozwiązanie nie do końca mnie satysfakcjonowało. Podjąłem więc próbę zrobienia tego tak jak zakładałem na początku. Żeby uniknąć całkowitej destrukcji modelu przeróbkę tą podzieliłem na etapy. W pierwszym etapie prac chciałem wykonać element, który będzie miał zastąpić wciętą część skrzydła. Jeśli część ta wyszła by mi dobrze miałem przejść do etapu drugiego, czyli delikatnego wycięcia części skrzydła w taki sposób aby w razie czego można było wycięty element przykleić w dawne miejsce. Plan okazał się słuszny, wszystko wyszło dobrze, dużo lepiej niż było w modelu. Jedyne co zmienię to konstrukcję szkieletu kolejnych elementów, żeby plastik którym jest oklejony był mniej podatny na przypadkowe zagniecenia. Wyszło to tak. Dodatkowym plusem tej przeróbki, poza lepszą krawędzią natarcia, jest to że skrzydło po środku nie będzie pękate tylko będzie stopniowo zwężać się ku końcowi.
  14. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Obawiam się, że po zeszlifowaniu naddatku powstały by dziury w skrzydle. Krawędź natarcia jest na całej długości skrzydła tak płaska. Tak jak pisałem wyżej, sprawa jest do ponownego przemyślenia.
  15. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Na przekroju poprzecznym skrzydła zaznaczyłem na czerwono jaki kształt ma krawędź natarcia w modelu. Generalnie więc przeróbka ta ma poprawić kształt.
  16. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    W snach też już widziałem koniec, a tu... wyobraźnia spłatała mi figla i podpowiada coś innego Prześpię się jeszcze z tym tematem. Może masz rację, że to za dużo roboty.
  17. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    W miejscu wyciętego skrzydła chciałbym zrobić nową krawędź natarcia. Te wręgi miały by nadać tylko kształt. Myślałem też nad tym żeby w to miejsce wkleić kawał plastiku a potem piłować do odpowiedniego kształtu. Obawiam się jednak, że mogłoby mi się nie udać wypiłować tego identycznie na obu skrzydłach.
  18. rymulus

    IŁ-28 Trumpeter 1/72

    Iskry skończone, czas więc na powrót do Iła. Zauważyłem u siebie coś niepokojącego. Po dłuższej przerwie w budowie modelu, gdy do niego powracam, przychodzą mi do głowy dziwne pomysły. Popatrzyłem na skrzydło i stwierdziłem, że było by fajnie poprawić krawędź natarcia. Wymyśliłem, że wytnę kawał skrzydła (na zdjęciu część zakreskowana) i w zaznaczonych miejscach wkleję coś w rodzaju wręg, które następnie owinę cienkim plastikiem lub blaszką. Czy myślicie że to dobry pomysł, a może podpowiecie jakbyście wy to zrobili.
  19. Dziękuję wszystkim za dobre słowo. Zgadzam się z Tobą w stu procentach. Jest to jedno z najfajniejszych malowań. Jak postawiłem obok siebie wszystkie Iskry to ta z numerem 1413 wygląda tak trochę nijak. Jak stoi osobno to wygląda fajnie ale w towarzystwie pozostałych ten kamuflaż wypada blado. Trochę nawet zacząłem żałować, że zrobiłem ją w takim malowaniu, jest przecież jeszcze wiele fajniejszych. Stwierdziłem jednak że będzie to dobra wymówka żeby za jakiś czas znów zbudować Iskrę, może wersję Novax. Iskra 1918 po ostatnich zabiegach. To chyba tyle, dziękuję wszystkim z zaglądanie tu i za komentarze. Za kilka dni powinienem zrobić galerię. Koniec.
  20. Dziękuję wam za podpowiedzi i linki. Dzięki nim z czystym sumieniem mogłem podwiesić uzbrojenie. Zdjęcia zawsze mogły by być lepsze, to prawda. Może kiedyś nauczę się robić je dobrze. Wracając, Iskry są już praktycznie skończone. Zostały jeszcze pojedyncze blaszki do wykończenia i oględziny przy świetle dziennym pod kontem jakichś niedoróbek malarskich, paprochów i muszę poprawić bomby bo trochę krzywo wiszą. Generalnie modele wyglądają całkiem znośnie, choć mają trochę baboli. Mam świadomość, że w temacie lakierowania to jestem jeszcze sto lat za murzynami w porównaniu np do kolegi KRL, mimo wszystko staram się robić to jak najlepiej. Koniec pitolenia, stan na chwilę obecną.
  21. Przez kilka ostatnich dni Iskry sobie spokojnie schły. Przyszedł więc czas na kalki i pomalowanie wnęk podwozia. Tym razem postanowiłem polakierować wnęki na końcu, czyli po polakierowaniu modelu. Metoda dość fajna choć trzeba zamaskować pół modelu żeby przypadkiem gdzieś nie poleciała farba np w momencie lakierowania bocznych ścian komór. Myślę, że lakierowanie i maskowanie komór przed lakierowaniem całego modelu jest chyba odrobinę mniej praco i materiałochłonne, chyba że w komorach są jakieś elementy, które taśma czy inne ustrojstwo do maskowania mogłoby uszkodzić. Kalki dołączone do zestawu kładły się bardzo dobrze. Do kalek użyłem płynów Wamodu. Z płynu pod kalki zrezygnowałem już chyba po trzeciej kalkomanii. Naniosłem na model odrobinę płynu i zsunąłem w to miejsce kalkę, która momentalnie się przykleiła i nie dała się już równo ustawić. Pozostało tylko zerwać ją na siłę i położyć nową. Może popełniłem jakiś błąd co by mnie nie dziwiło bo nie mam większego doświadczenia z takimi płynami. Teraz kilka zdjęć przy naturalnym oświetleniu. Pytanie na koniec. Iskry teoretycznie mogą przenosić bomby o wagomiarze do 100kg. Nie znalazłem niestety żadnego zdjęcia Iskry uzbrojonej w bomby. Mimo tego zastanawiam się nad powieszaniem bomb OFAB-100 bo akurat mam cztery sztuki, które mi zbywają. Jakby ktoś podzieliłby się zdjęciem lub wszelką informacją byłbym wdzięczny. Interesuję mnie również na których belkach mogły być przenoszone i czy były konfiguracje mieszane np z zasobnikami npr.
  22. To raczej było coś jak gunmetal. Jakieś takie połączenie srebrnego z czarnym. Śpieszę z wyjaśnieniami. Ten kolor jest do poprawy. Powinien to być kolor grafitowy. Zgodnie z informacją powinna to być mieszanka srebrnego i błyszczącego czarnego w proporcjach 70% + 30%. Tak też zrobiłem jednak farba w pojemniczku wydawała mi się bardzo ciemna więc zacząłem dodawać srebrnej. Wydawało mi się, że otrzymałem właściwy kolor. Dopiero na modelu wyszło, że zamiast grafitu jest lekko przybrudzony srebrny. Na siedem kolorów, które są na modelu tylko dwa nie powstały z mieszania. Generalnie z mieszaniem było sporo kłopotów. Zacząłem od koloru na spód. Nijak nie mogłem wymieszać czegoś choć trochę podobnego. W pewnym momencie, można by rzec, doznałem olśnienia. Iskra na zdjęciu według którergo mieszałem kolory była sfotografowana w pełnym słońcu, ja natomiast mieszałem farby przy świetle mieszanym (zwykła żarówka w pokoju i przy stole lampka jarzeniowa) czyli dość żółtym. Zmieniłem więc to światło na mocarną żarówkę 5500K. Od tego momentu poszło z górki. Kilka słów o zastosowanych kolorach, może się to komuś przyda. Spód to mieszanka Tamiya XF-2 i XF-8 w proporcji 22:3 (ilość podawana w kroplach) Góra: jasny szary Hataka A037 Light Ghost Grey ciemniejszy szary mieszanka Tamiya XF-2 i XF-24 w proporcji 7:5 Tan Model Master 4697 (FS 20400) błękitny mieszanka Tamiya XF-2, XF-8 i XF-5 w proporcjach 22:1:1 zielony Tamiya XF-65 i XF-2 w proporcjach 5:2 grafit Tamiya X-11 i X-1 w proporcjach 70%:30% Czas poprawić ostatni kolor i trochę zróżnicować powierzchnię ale bardzo delikatnie bo na zdjęciu nie widać jakichś szczególnych przebarwień. Wydaje mi się, że na dole ogona tej Iskry ze zdjęcia, poniżej zielonej plamy, jest namalowana ciemnoszara plama lub jest to jakieś okopcenie. Co wy o tym sądzicie. Iskra po poprawkach. Grafitowy wymieszany zgodnie z zaleceniami. Kolory zielony, ciemniejszy szary wycieniowane minimalnie jaśniejszymi odcieniami tych kolorów. Tan wycieniowałem kolorem Randome H318 Hobby Color. Jasny szary i błękitny poprzecierałem lekko papierem ściernym o gradacji 2500.
  23. Iskra nr 3. Jutro zamieszczę trochę więcej informacji. Teraz tylko tyle na szybko.
  24. Warsztat i Twoje zmagania z materią śledziłem na bieżąco i muszę Ci pogratulować bo efekt końcowy jest powalający.
  25. Podobnie jest z zielonym na tym samym skrzydle. Na planach plama zaczyna się równo z wlotem powietrza, a na zdjęciu widać że zachodzi nieco na skrzydło. Jak pisał Grześ do planów należy podchodzić ostrożnie. Iskra 1413 już polakierowana. Wzorowałem się na planach ze strony Barwa i Godło z niewielkimi poprawkami, które zauważyłem na zdjęciach oryginału. Zastosowane farby to Hataka A005 Sky Blue - spód, A037 Light Ghost Grey i A002 Polish Heli Dark Green, Mr Hobby 305 oraz Tamiya XF-69 Nato Black. Błękitny na nosie mieszanka XF-2 i XF-8 w nieznanych (na oko) proporcjach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.