-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
Zarówno narzędzia jak i warsztat przy którym pracuje pozostawiają wiele do życzenia. Mam kilka pęset z których używam tylko trzech. Reszta okazała się tylko stratą kasy. Ta precyzyjna pęseta to nabytek bazarowy mojej żony, który przejąłem i przy pomocy pilnika i kombinerek dostosowałem do swoich potrzeb. Moje pęsety. To natomiast mój cały wypasiony warsztat. Mata do cięcia (kiedyś A4) została skrócona o połowę po tym jak nieopatrznie postawiłem na niej kubek z herbatą. Po tym zabiegu się była wygła.
-
Prace trwają nadal. Dorobiłem kilka elementów, które znajdują się na kadłubie. Doszedł więc chwyt powietrza do klimy dla nawigatora i pilota oraz jakieś ustrojstwo poniżej włazu nawigatora. Kolejne elementy to mocowania linki anteny, większy uchwyt obok statecznika pionowego oraz mniejszy za kabiną pilota. Za kabiną pilota dorobiłem też element nieznanego mi przeznaczenia. Jeszcze szybka aktualizacja prosto z lakierni. Black Bird polakierowany. Jutro biorę się za przegląd powierzchni pod kontem wszelkich baboli. Wbrew moim obawom wygląda że nie jest ich wiele.
-
Wracając do modelu, kolejne części zostały dorobione. Tym razem są to siłowniki do podwozia przedniego i elementy mechanizmu zamykania klap podwozia. Dwa elementy (pręciki) będą jeszcze, w czasie montażu, docięte na odpowiednią długość. Miałem cichą nadzieję, że wyrobie się z modelem do 07/10 i będę mógł go pokazać na konkursie w Kielcach. Teraz myślę, że mi się to nie uda bo wbrew pozorom zostało jeszcze wiele pracy do wykonania.
-
Systemowy komin Leyera (10m), opał to eko groszek. Ewentualnych ekologów przeglądających to forum informuję, że zamontowałem nowy kocioł piątej generacji o bardzo wysokiej sprawności.
-
aj tam, aj tam Przychodzi jednak czas gdy należy porzucić skalę 1/72 dla większej, na przykład 1:1. To mój ostatni ulepek z którym walczyłem przez ostatni tydzień. Pan "fachowiec" wystawił mnie do wiatru..., cóż było robić, zostałem kominiarzem. Jednak skala 1/72 znów mnie wciągnęła więc zrobiłem sobie mechanizm zamykania klap podwozia głównego. Tak mniej więcej będzie to wyglądało po zmontowaniu.
-
Klej cyjanoakrylowy świetnie się do tego nadaje.
-
Jeden milimetr to dość duży element. Próbuj, może z tego wyjść całkiem ładne liczydło.
-
ZIŁ 130 MMZ555 Transbud Gdańsk
rymulus odpowiedział bożo wpożo → na temat → Klasa 3 - Pojazdy cywilne
Takiego ziłka spotkałem w górach na Ukrainie. Trochę inna wersja ale malowanie kozackie -
Dołączam się do ochów i achów. Model świetny.
-
Mała aktualizacja z wykonanych prac. Rozpocząłem jeden z ostatnich etapów dorabiania części, który obejmuje wykonanie wszelkich siłowników i mechanizmów zamykania np. klap podwozia. Na pierwszy ogień poszły części najprostsze do wykonania czyli siłowniki do włazu strzelca-radiooperatora.
-
McDonnell F-2H-2 Banshee - 1:72 Sword, czyli: Dark See Blue
rymulus odpowiedział pepociufakers → na temat → [L]Galerie
Ten krzywo namalowany srebrny na krawędziach natarcia psuje trochę efekt. Tak poza tym to model czysto zrobiony i niepospolity. -
Może niezbyt jasno się wyraziłem jeśli idzie o oszklenie. Oszklenie jest przejrzyste tylko plastik z którego je wytłoczyłem nieco zniekształca to co jest w środku. Muszę przyznać, że Twoja uwaga Mikołaju jest bardzo celna. Był to dla mnie taki przysłowiowy kubeł zimnej wody. Postanowiłem więc, wiedząc, że jedno kompletne szkło mam, podejść do wykonania oszklenia jeszcze raz. Popracowałem znów trochę nad kopytem zeszlifowując definitywnie resztkę ramy, która poprzednio zostawiłem i rozpocząłem próby tłoczenia. Po kilku próbach powstała baza do dalszych prac. W ruch tym razem poszedł papier ścierny i pasty polerskie, a na koniec wykąpałem szkło w sidoluksie. Czytałem gdzieś że to pomaga i rzeczywiście, szkło nabrało ładnej przejrzystości i błysku. W mojej ocenie jakość tego oszklenia w porównaniu z poprzednim poprawiła się o jakieś 50%. Dzięki jeszcze raz za skopanie tyłka, opłacało się. Próbowałem zrobić zdjęcia założonej nowej szklarni ale niestety poległem bo albo pojawiały się refleksy na szybie albo to co w środku wyglądało jak czarna jednolita plama. Udało mi się jeszcze przez weekend oprócz oszklenia zrobić elementy zawiasów drzwi nawigatora, które znajdują się wewnątrz kabiny i elementy zamków tychże drzwi.
-
Dzięki . Najbardziej obawiałem się tego, że celownik będzie za duży w stosunku do innych elementów w kabinie. Po zamontowaniu okazało się, że udało się zachować odpowiednie proporcje. Szkoda tylko, że oszklenie jest średniej jakości i ukryje nieco wnętrze. Zostanie, na szczęście, możliwość oglądania kabiny przez właz nawigatora.
-
"Uzbrajania" kabiny nawigatora ciąg dalszy. Na lewą burtę wkleiłem ostatnie tablice przyrządów, gotowa jest tez podstawa celownika, sam celownik nie jest jeszcze przyklejony. Doszły też kolejne kabelki, czerwony zawór przy drzwiach i jakiegoś rodzaju "okular" na wysięgniku. Kabina jest już gotowa do zamontowania oszklenia.
-
Witam po przerwie. Najwyższy czas wyciągnąć wątek na wierzch i zacząć coś pokazywać. Postanowiłem mocniej przysiąść do wykańczania Iła bo chciałbym go skończyć na samym początku października. Zacząłem więc od wykańczania kabiny nawigatora. Wkleiłem już jedną z tablic przyrządów i robię okablowanie (zdjęcia później). Zrobiłem także podstawę do której będzie przymocowany celownik bombardiera. Na razie jest tego niewiele ale na rozruch palców po przerwie wystarczy.
-
Antek wyszedł Ci bardzo ładny i cieszy oko. Przypomniały mi się dawne czasy z lotniska gdy kręciło się ręcznie śmigłem przed rozruchem silnika, a potem wysiadało się z poczciwego Antka w czasie lotu.
-
Witam, przedstawiam galerię modelu samoloty Su-17 wczesnej wersji. Model wykonany prosto z pudła. Jedyny dodatek to wyrzutnie npr UB-32 od Eduarda. Model składało się całkiem przyjemnie, nie wymagał prawie szpachlowania. Jedyna uciążliwa rzecz to masa nadlewek i dość duże (grube) elementy łączące części z ramką. w związku z tym każda część wymagała długiej i dokładnej obróbki. W trakcie lakierowania wykorzystałem nowe dla mnie techniki. Na kolor bazowy nakładałem kolejną warstwę tego koloru lecz mocno rozjaśnioną a następnie kładłem kilka warstw rozcieńczonego koloru bazowego. Teraz wiem, że ostatnią warstwą zbytnio przytłumiłem różnicę kolorów. Po położeniu lakieru bezbarwnego i brudzeniu efekt jeszcze trochę przygasł. Użyłem też pierwszy raz, pod kalki, dwuskładnikowego bezbarwnego lakieru samochodowego. Lakierowało się nim łatwo a uzyskana powłoka była idealna. Mam tylko wrażenie, że matowy lakier od Mr Hobby słabo się go trzyma. Tyle tytułem wstępu, zapraszam do oglądania i uwag dotyczących szczególnie malowania od strony technicznej i wszelkich efektów, które należy w przyszłości poprawić.
-
Dzięki zacnemu Photobucketowi cały warsztat poszedł z dymem. Przeglądanie go teraz, bez zdjęć, praktycznie mija się z celem. Mała aktualizacja. Po kilku wieczorach udało się wymienić wszystkie zdjęcia i warsztat odzyskał sens
-
Jakiś czas temu na źle wytłoczonej z przeźroczystego hipsu owiewce testowałem ten klej. Sprawdzałem jak się ten rodzaj plastiku zachowa np po posmarowaniu go tym klejem i jak będą się go trzymały elementy z innego rodzaju plastiku. Świetna informacja była taka, że klej po odparowaniu nie pozostawiał na przeźroczystym elemencie żadnego śladu, niestety elementy przyklejone za jego pomocą lekko trącone odpadały. Doszedłem do wniosku, że ten klej nie reaguje z tym materiałem wystarczająco dobrze by użyć go do przyklejenia owiewki do modelu. O tym kleju myślałem już na etapie budowy kabin w Ile, szczególnie zastosowanie go do klejenia bardzo małych elementów z różnych materiałów (metal z plastikiem). Prawdę mówiąc powstrzymała mnie jak na razie cena bo w moim przypadku muszę ją pomnożyć razy dwa. Gdyby żona zobaczyła że mam ten klej zaraz bym usłyszał pytanie gdzie jest drugi zestaw dla niej
-
Nie boisz się takiego szpachlowania CA koło elementów przezroczystych? Jak to później obrabiasz? Dobonder? Klejem CA złapałem oszklenie tylko na rogach, reszta to wikol. Wikolem kleiłem pierwszy raz i żeby mieć pewność, bo nie wiem jak klei on plastik, to posmarowałem szklarnię nim dookoła. Na zdjęciu to co się tak błyszczy to właśnie wikol, CA bym nie zaryzykował z obawy przed "zaparowaniem" oszklenia. Czym to będę obrabiał? Prawdę mówiąc jeszcze nie wiem.
-
Wraz z latem zaczyna się wakacyjny czas wyjazdów, przyjazdów i rozjazdów, więc niestety warsztat przystopuje mniej więcej do połowy sierpnia. Przy Ile bawiłem się w dorabianie różnych elementów, które wypatrzyłam na zdjęciach, a w modelu nie były uwzględnione. Dorobiłem więc coś co znajduje się na gondoli silnika... ... i obwódki dookoła dorobionych wcześniej otworów nieznanego mi przeznaczenia. Przy wykonywaniu tych elementów upewniłem się, że zakup hipsu 0,1mm był dobrym pomysłem. Widać, że wymagają jeszcze poprawek szlifierskich, a jak to nie pomoże to zrywanie i podejście do wykonania numer dwa. Dorobiłem także chwyt powietrza przed kabiną strzelca oraz po drugiej stronie kadłuba, pomiędzy skrzydłem a statecznikiem, dwa drobne elementy. Jeden z tych elementów to kawałek igły 0,25mm (to ta taka ciemniejsza kropka na zdjęciu). Do szklarni strzelca doszła ramka od wewnętrznej strony. Skończoną szklarnię wkleiłem na swoje miejsce. Złapałem ją punktowo klejem CA a resztę połączeń posmarowałem wikolem. Oczywiście zanim przykleiłem szybę zamontowałem wewnątrz celownik strzelca zrobiony dawno, dawno temu.
-
Witam, czas przedstawić kilka fotek z prac. Nie ma tego za wiele bo przez kilka ostatnich dni robiłem próby ze srebrną farbą. Starałem się znaleźć jakąś metodę aby postarzyć ten kolor tak aby wyglądał na modelu na "spracowany". Do modelu dorobiłem tylko cztery elementy, wszystkie do kabiny pilota, która jest już prawie skończona. Do dorobienia zostały trzy wajchy, które wykonam dopiero po polakierowaniu samolotu by ich nie pourywać. Te dorobione elementy to dwie małe kosteczki do wnętrza kabiny, których nie widać praktycznie, oraz osłona tablicy przyrządów i celownik. Przykleiłem również owiewkę w której dorobiłem uchwyt celownika. Do celownika będzie jeszcze doklejona szybka i jeśli mi się uda to do tego wystającego ostrego elementu dokleję kółeczko z drutu 0,1mm o średnicy około 0,3mm (dwa kółeczka już zrobiłem). Do okrągłego okienka w owiewce dokleiłem mały prostokącik przeźroczystego plastiku który ma imitować znajdujący się tam zawias.
-
Ta tasma to Blue Dolphin bez jakiejs konkretnej nazwy, najlepiej taka rolke zaczac i pomacac czy aby nie jest to tasma z aluminium, a kupilem ja w Mrowce. Otatnio wlasnie tej firmy pesete kupilem. Poza tym ze jest troche nierowna to jeszcze przy nieco mocniejszym nacisku jej czubek sie otwiera zamiast mocniej zaciskac. Przepraszam za brak polskich znakow.
-
Z informacji które posiadam, między innymi z rozmów z ojcem, wynika że bratnia armia radziecka wymontowała z niego uzbrojenie i pewnie inne cenniejsze rzeczy, silniki pewnie też może poza tym uszkodzonym, a resztą zajęli się okoliczni mieszkańcy. Myślę, że jeszcze ze dwadzieścia lat temu kiedy ja znalazłem u dziadka te części, znalazło by się w wielu gospodarstwach jakieś pozostałości po tym samolocie. Większość samolotu poszła pewnie na złom, a jakaś jego część znalazła inne zastosowanie. W składziku dziadka była też blach aluminiowa z której mój ojciec zrobił parapet do okna i korytka na paszę dla kur. Nie była to zwykła blach aluminiowa ale jakiś stop aluminium, dość sztywny ale nie łamliwy o grubości około 2mm. Ojciec nie wiedział skąd ta blach jest. Poszperałem trochę i wychodzi na to że łopata śmigła pochodzi z samolotu Lisunow Li-2. I takie obszerniejsze opracowanie http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Studia_Muzealno_Historyczne/Studia_Muzealno_Historyczne-r2011-t3/Studia_Muzealno_Historyczne-r2011-t3-s309-323/Studia_Muzealno_Historyczne-r2011-t3-s309-323.pdf
-
Trochę z innej baczki. Jak oglądam te B 17 które właśnie powstają to sam zaczynam nabierać ochoty na jedną dla siebie. Fajnie byłoby zrobić sobie taką która lądowała awaryjnie u mnie na wsi. Nawet udało mi się dawno temu odnaleźć części z tego samolotu, które dziadek używał jako dodatkowe fajerki do pieca kaflowego. Poniżej link do reportażu o tym samolocie i nawet mój dziadek na stare lata załapał się do TV.
