Skocz do zawartości

luckyLUKE

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    725
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez luckyLUKE

  1. Dzięki - widziałem już ten rysunek choć nie ukrywam, że przydałby i rzut boczny Niestety na warsztacie niewiele się dzieje. Mówiąc w skrócie - choroby dzieci, powrót żony na etat i dużo pracy zawodowej. Generalnie wieczorem już mi się nie chce mimo, że w ciągu dnia myślę ile to zrobię wieczorem. Coś tam jednak powalczyłem, ale z uwagi na niewielki zakres prac wrzucam tylko zdjęcie poglądowe "hangaru" :P
  2. luckyLUKE

    Farby humbrol

    Prawdopodobnie pędzla - byle jakim malowanie nie wyjdzie dobrze.
  3. Ja w zbiorniku odwadniacza miałem opiłki metalu, więc można tam jak widać znaleźć różne ciała "obce" ;)
  4. Serio zrobiłeś drugą "sztukę"? Tak jak poprzednia, tak i ta robi ogromne wrażenie - gratulacje
  5. Montaż nie do końca jest taki łatwy, bo żeby wszystko ze sobą połączyć trzeba trochę ugiąć skrzydła co generuje naprężenie. Mi to połączenie nie wyszło idealnie i o ile od góry jest chyba w porządku (podkład pokaże), to na spodzie trochę musiałem doszlifować, żeby wyrównać płaszczyzny. Generalnie mieści się to chyba w ramach standardowej modelarskiej roboty Wracając jeszcze do instrukcji - sądzę, że zaproponowany tam sposób montażu wygenerowałby jeszcze większe problemy. Nie wyobrażam sobie sklejania połówek kadłuba pod takim naprężeniem. Ostatni tydzień praktycznie nie pozwolił mi przysiąść do Karasia, więc postępy są niewielkie. Generalnie dałem radę zrobić jedynie szlifowanie połączeń na kadłubie (nienawidzę tego robić) plus to co poniżej: Kapcie sklejone - wnętrze i koła pomalowane: Te blaszki wyciągnęły dzisiaj z moich ust wiele przekleństw: Swoją drogą, to maski na koła zostały jakoś dziwnie podzielone - ostatecznie pomalowałem przez to najpierw opony, a potem felgę. Przy okazji okazało się, że Hatakowe pomarańcze trzymają się bardzo dobrze powierzchni - klej na maskach jest bardzo mocny, a mimo to nie spowodował uszkodzeń.
  6. Byłoby miło gdybyś wrzucał zdjęcia ciut odchudzone - 4,5 MB/zdjęcie to dość sporo przy tej liczbie zdjęć.
  7. Liczba reklamacji musiała ich przytłoczyć. Jest cień szansy, że do plastiku przyłożą się trochę bardziej.
  8. Tak jak obiecałem: Kadłub ze skrzydłami jest spasowany b. dobrze. Kraś jest obecnie pierwszy w kolejce do czasu aż mnie czymś zdenerwuje ;)
  9. Niezupełnie - w wolnych chwilach coś tam wycinałem. Mam sklejony płat ze skrzydłami, odcięte końcówki skrzydeł (zestaw pozwala zbudować model ze złożonymi) i jeszcze kilka innych elementów. Wrzucę w ciągu dnia fotkę z aktualnym stanem. O ile dobrze pamiętam, to 30 zł.
  10. Skoro się podoba to jadę dalej Lubię ten moment kiedy bryła w końcu zaczyna przypominać samolot. Wydaje się, że obejdzie się bez szpachli co mnie bardzo cieszy. Zaliczyłem minimalne przesunięcie połówek kadłuba, ale w zasadzie nie będzie z tym problemu. Skrzydła są jeszcze nieprzyklejone - cały płat złapałem z kadłubem tylko z przodu i z tyłu. Generalnie instrukcja pokazuje inny sposób montażu, który mnie osobiście nie przekonał. Teraz zabiorę się chyba za kapcie
  11. luckyLUKE

    De Lorean

    Świetny temat
  12. Przewody może zrobię w wersji B - o ile się na nią skuszę. Tutaj zostanie jak jest, ale dziękuję za wskazówki Rzeczywiście powinien być w innym miejscu - dzięki za zwrócenie uwagi! Cały czas mi coś w nim nie pasowało - teraz stało się to jasne ;) Co do radia, to nie mam pojęcia, bo nie wnikałem w takie szczegóły. Zaufam w tej kwestii instrukcji A tutaj już częściowo sklejony kadłub: Lusterko się przekrzywiło, ale już to naprawiłem. No i przymiarka owiewki (pasuje dobrze, jest tylko przyłożona na sucho):
  13. luckyLUKE

    Czyściciele

    Robi wrażenie - czekam na efekt końcowy
  14. Dzięki Panowie - nie spodziewałem się takich dobrych opinii
  15. No to dzisiaj chyba będę zamykał - zostało mi jeszcze domalowanie lusterka. W sumie całkiem sporo w środku się dzieje - szkoda, że tak mało będzie widać po zamknięciu całości.
  16. Jak z pędzelkowaniem Hatakami? Dzięki. Co do pędzla - mam serię pomarańczową i ona sie do pędzla nie nadaje. W kwestii pasów, to zestaw mógłby kosztować przecież kilka zł więcej. A tak po taniości są liche pasy. Też tego nie rozumiem.
  17. Niestety nie bardzo już było jak je zdjąć (przykleiłem). Tak wyglądają na "tylnej kanapie": Myślę, że sam bym lepiej i tak nie zrobił, więc nie będę nad tym więcej płakał. W zasadzie zostały jeszcze małe podmalówki+wash i będę zamykał: Mam nadzieję, że jakoś to wygląda - jak już ostatecznie dopieszczę, to zrobię lepsze zdjęcia przy dziennym świetle. Z plusów - Hatakami maluje się elegancko
  18. Moim zdaniem to jest po prostu problem zbyt małego ciśnienia. Podobno to jest ten sam specyfik co badger stynylrez - tego się nie rozcieńcza. Rozkręć więc ciśnienie na ok 2 bary i będzie ok.
  19. Trochę pogrzebałem, ale głównie z ciekawości. Generalnie drugi raz nie kupił bym tego zestawu do "waloryzcji". Pasy są ponacinane w czymś w rodzaju "papieru" do robienia masek. Lepiej sobie to wyciąć z taśmy do maskowania Tamiya - przynajmniej się nie rozwarstwi i nie będzie darło, a prosty odcinek każdy jest w stanie wyciąć (i to o odpowiedniej długości). Pierwszy raz takie coś widzę, myślałem, że pasy będą fototrawione. Sama blaszka jest tak pancerna, że trudno jest odcinać elementy (nie ma podtrawień na łącznikach) - mamy na niej głównie sprzączki do pasów (wydają się zbyt duże), ale montowane od d*** strony (znaczy od dołu) czyli na modelu w zasadzie niewidoczne, panele radiostacji (to jedyne warte uwagi części) i lusterko (skoro to blaszka barwiona, to dlaczego niepomalowane?). Sama instrukcja montażu pasów jest taka, że mogłoby jej nie być w ogóle ;) Tablica się podoba:
  20. Nie liczyłem na to, że będzie to towar 1 klasy ;) Z drugiej strony reszta wygląda w porządku i wszystko na razie ładnie do siebie pasuje. Kokpit złożony, kadłub sklejony: Miał być z pilotem, ale nieudolnie go pomalowałem i oddałem go ostatecznie córce. Żeby uratować krzesło (niestety wkleiłem go szybciej niż pomyślałem) zrobiłem ksero kalki pasów z innego zestawu (Tamiya) i przykleiłem. Jakoś to wygląda. Po wklejeniu owiewki powinno być ok - zdjęcia dobrze oddają ile tam w środku widać.
  21. Dramatycznego stanu tej osłony nie da się opisać... A tak wygląda po pierwszej rundzie: Masakra
  22. Rzeczywiście kulasy trzeba trochę dogiąć Sam model rzeczywiście jest przyjemny, ale niestety nie będzie pomalowany w zgodzie z oryginałem - działam tylko na bazie 4 kolorów z opakowania (nie licząc farby do washa). No i pędzel trochę duży (nie używam dodatkowych) - trudno malować detale. Muszę przyznać, że to dość zabawne doświadczenie
  23. Rozeznanie przeciwnika: O dziwo spasowanie jest bardzo dobre. Subtelne linie podziału pozwolą zaoszczędzić na washu ;)
  24. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Kategoria Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Wybierając dzisiaj w Biedronce owoce zauważyłem w alejce obok takiego samotnego samolota... Przy kasie okazało się, że wpadł do koszyka - a niech go ... Po powrocie do domu pomyślałem sobie, że zrobię go z tego co jest w pudle z minimalnym dodatkiem podstawowej chemii modelarskiej (szpachla, płyny do kalek itd.). Taki luźny projekt prosto z pudła. Wg producenta malowanie pudełkowe przedstawia maszynę o numerze AI-102 z grupy myśliwskiej z lotniskowca Akagi, która 7 grudnia 1941 roku (mieści się w sezonie jesiennym) uczestniczyła w ataku na Pearl Harbor. Pilotowana była przez Lt. Saburo Shindo - jego "wierna replika" jest w pudełku ;) Pozostało jeszcze pokazać in-box i nie skompromitować się doszczętnie malowaniem przy użycie pędzla
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.