Skocz do zawartości

barszczo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    7 489
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Zawartość dodana przez barszczo

  1. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Specjalna 5 - najlepsza praca w klasach 1,2,3,4,5 zbudowana w oparciu o model Tamiya 28 Lipca 1970 roku kończy się historia pewnego samolotu: A-1H Skyraider , o numerze 135263 i nazwie własnej "Miss Kate". Major P.B.Lee trafiony przez artylerię przeciwlotniczą nad przełęczą Ban Karai zmuszony jest opuścić samolot niedaleko laotańskiej granicy. Rok wcześniej samolot ma innego właściciela, jest nim dowódca 56 Skrzydła Operacji Specjalnych pułkownik Richard White który na cześć swojej żony nazwał swój osobisty samolot "Miss Eileen". I właśnie model tego samolotu chcę wykonać jako drugi projekt w letnim konkursie. Podstawa to model A-1H Skyraider firmy Tamiya wzbogacony o blaszkę i maskę Eduarda. Wykorzystam też kalkomanie z zestawu Revella. Na początek wedle zaleceń inbox: A tak ma wyglądać: I jeszcze jedno zdjęcie na którym widać po lewej stronie właściciela pułkownika Richarda White'a, po prawej jego bocznego majora Walta Davisa, a w środku syn pułkownika, porucznik Richard White, Jr. Samolot stacjonował w bazie Naknon Phanom (NKP) w Tajlandii. Tu już nie będzie takiego tempa jak Messerem. Na początek czeka mnie mała rzeźba w kokpicie, samolot był wyposażony w system ratunkowy Yankee którego w modelu nie uwzględniono.
  2. Malowanki zakończone: Teraz już ostatnia prosta. Pozdrawiam .
  3. Były wciskane, zdjęcie nie oddaje efektu do końca. Tymczasem kalki na miejscu plus ostatnia warstwa sidoluxu:
  4. Lekko nie było, ale stare Techmody jako, tako siadły. Stencile Edka też, jakość niezła. Zdjęcie na bardzo szybko:
  5. Wybacz jakość, nie bardzo da się biegać z aparatem w czasie pracy po płycie. Nie udało mi się zajrzeć do kokpitu, jak podjechałem był już zabezpieczony na postój, ale masz dobry widok na podwozie. Trzaskane starą Nokią, Kraków - Balice lato 2012, wizyta kilku oldtimerów: W swoim modelu też mam wnętrze RLM02, tutaj fotka z epoki, coś tam widać:
  6. Jasne, brak obycia forumowego wychodzi. Sprawdzę te Eduardowe stencile, obawiam się że Techmodowe będą trudniejsze do okiełznania. To bardzo stary zestaw, teraz są zdecydowanie lepsze.
  7. Zmartwiłeś mnie tymi Edkowymi stencilami, co się z nimi działo?
  8. Lecimy dalej bo się ściemnia. Po poprawkach i sido, gotowy na kalki: No i tu będzie mała rzeźba, część kalek Edkowych, część ze starego setu Techmodu dla Signum, a oznaczenia dywizjonowe z Hasegawy. Najbardziej obawiam się Techmodu niestety, kalki są wyjątkowo solo i seto odporne.
  9. Fajny wybór, jestem z tobą. W modelu jest parę newralgicznych miejsc, ale wszystko jest do zrobienia. Powodzenia .
  10. Oj wymaga, wymaga. Jeśli wkleisz golenie zgodnie z instrukcją, messer będzie wyglądał jak na szczudłach. Plan minimum to osadzenie goleni tak aby były mocniej wychylone do przodu, a koła miały większy rozstaw. Żeby było idealnie trzeba je też skrócić, nie mierzyłem ich, ale na oko wyglądają tak jak w locie kiedy amortyzator jest maksymalnie wysunięty. Skrócenie goleni wiąże się też z przeróbką osłon. Może ktoś walczył już z tym problemem i podzieli się swoimi doświadczeniami?
  11. Walczę ciężko o tą odrobinę wprawy Solo, mam nadzieję że to jakoś wygląda. Ostatnia warstwa kamo: Gunze H65 jako RLM 70: Zmieniłem dziś do zdjęć warunki oświetlenia i moja oldidiotenkamera zgłupiała, RLM71 wygląda jak 02.
  12. Zgadzam się z tobą w całej rozciągłości. My tu gadu-gadu, a tutaj spadł znienacka Gunze H64 jako RLM71:
  13. A próbowałeś? Każdy ma swoje sposoby na modele, dla mnie jest to na tą chwilę najlepsza i zarazem najszybsza metoda na uzyskanie ciekawych efektów. Jak widzisz w tej relacji, u mnie liczy się czas co wcale nie oznacza że bawię się w modelarstwo na odwal się. Życie jest zbyt krótkie, podręczny magazynek zbyt zapełniony i za dużo nowości się pokazuje żeby bawić się z modelem miesiącami, a potem rzucić go w kąt bo się znudził lub założenia mnie przerosły. Nie bierz tego do siebie, ot taka moja filozofia modelarstwa.
  14. Dokładnie, od jakiegoś już czasu używam jako podkładu C008: daje jasną, równą i gładką powierzchnię bez żadnego polerowania, pokaże Ci od razu wszystkie babole, a jak potrzeba kładę na niego worn effect i drapię do oporu. Minus - trzeba uważać przy maskowaniu, farby słabiej się trzymają.
  15. W tym modelu akurat nie planuję otarć czy jakichś innych większych śladów eksploatacji. Gdy ogląda się zdjęcia z epoki, widać że są to maszyny nowe, czyste, praktycznie niezużyte. Był jeszcze wtedy czas na dbałość i tzw. przetarcie szmatką, dlatego nie napinam się przy tym projekcie, ot taki samolotek prosto z fabryki, jakiś drobny wyciek spod blachy, przykurzone koła.
  16. To nad czym byś popracował? Wal śmiało, nie oszczędzaj
  17. Taki jest mój sekretny plan . W międzyczasie Gunze H67 jako RLM65 na miejscu: Po południu spodziewam się niespodziewanej wizyty najbliższej rodziny, więc nie wiem czy jeszcze coś dzisiaj zmaluję.
  18. I lecimy dalej: Dla niezainteresowanych: Do powyższych zabaw używam farb Gunze serii H i C, na podmalówki z pędzla: MM Acryl, nieśmiertelna Pactra, nielubiane Vallejo i niedoceniane polskie akrylowe Asterki.
  19. C008 w rzeczy samej, a co do tempa, ten messer złożył się praktycznie sam, ja mu tylko trochę pomogłem.
  20. A tymczasem... wczorajsza pierwsza warstwa.
  21. Dzięki, pięć dni to już nie dam rady, ale tydzień... Wczoraj nic się tu nie działo gdy wtem, nagle i znienacka: Od jutra malarnia. Pozdro dla wszystkich teoretyków.
  22. No to Cię czeka kupa zabawy. Model oparty jest na zabytku z Esci, ciekawe jak będzie wyglądało spasowanie bo tam bywało grubo. No i detalem nie poraża. Trzymam kciuki bo mimo wszystko można wyrzeźbić z niego fajny model zwłaszcza że malowanie wybrałeś efektowne.
  23. Wczorajsze wypociny: i na suchelca: Trzeba przyznać że spasowanie jest wzorowe, tylko silnik trzeba nieźle ociosać żeby się zmieścił pod okapotowaniem. Rażą też niestety kolory zestawowej tablicy przyrządów i panelu bocznego.
  24. I takie tam wieczorne dłubanko, jutro malunki wnętrza i składanie do kupy.
  25. Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych Czołem Pierwszy konkurs w którym biorę udział, a zarazem pierwsza próba pokazania na jakimkolwiek forum moich z plastikiem bojów, chociaż hobby to jest ze mną już prawie 40 lat. Na dobry początek wczesny Emil z Kampanii Wrześniowej. Zestaw znany już od kilku lat, obarczony błędami, ale składa się wzorowo. Na początek obowiązkowy in-box: W zestawie jest malowanie wrześniowe Trautlofta, ale ja zdecydowałem się na jeden z samolotów chyba największego pechowca latającego w tym czasie na Emilach, Feldfebla Leopolda Wyhlidala. Pilot 2/JG 76 w przeciągu praktycznie tygodnia był dwa razy zestrzelony przez polską obronę przeciwlotniczą i raz lądował przymusowo z nieznanych przyczyn: pierwszy raz 09.09 pod Warszawą, drugi raz 15.09 lecąc na "czerwonej dwójce" pod Jarosławiem i trzeci raz dwa dni później 17.09 pilotując "czerwoną jedynkę" niedaleko Białobrzegów. Mój będzie ten ostatni, oczywiście w stanie przed przygodą: Na samolocie jest kilka smaczków które postaram się odtworzyć: m.in. biała linia oddzielająca fragment kadłuba z godłem dywizjonu, czy wczesne logo wytwórni VDM na śmigle. Model nie będzie przesadnie styrany, był to początek wojny, samoloty były zadbane co pokazują liczne zdjęcia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.