Ładniusie
To się zdziwisz. Model Esci został opracowany w Japonii i jak na tamte czasy to była petarda - pierwsza 104 o prawidłowych kształtach i wszystkich liniach podziałowych. Dziś też trudno znaleźć model o tak subtelnych i delikatnych liniach. Oczywiście ma też swoje uproszczenia jak np fotel pilota - do wymiany na żywiczny w zależności od wersji. Komora podwozia głównego też bidna ale można sobie coś tam wydumać. Może "nowy" Revell ją przeskoczy, aczkolwiek patrząc na wypraski można by stwierdzić, że jest oparty o model Hasegawy. Jedyne wyraźne novum to kokpit i ostatnia , oddzielna sekcja kadłuba z płetwą steru kierunku. Sugeruje to, że jest to element "wymienny" w zależności od wersji - G/S lub A/C które różniły się właśnie wielkością steru kierunku. A/C - krótki, G/S długi. Czyli pewnikiem za rok /dwa Revell wypuści wersję A, i być może C (choć tu musiałby jeszcze dodać sondę do tankowania)
Jak by Koledze zbywało to z miłą chęcią przygarnąłbym kalki hiszpańskie. Widzę, że malarsko można na nim poszaleć i zaczyna mnie kręcić