Skocz do zawartości

abtb

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 051
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    248

Zawartość dodana przez abtb

  1. Oczywiście, że 60-ka. Jednak stanowczo za dużo spożywam przy pracy Wżery jak cholera , ale tak już zostawię
  2. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    Bo klepie ta sama firma tylko dla różnych sprzedających Taka wersja budżetowa jest właśnie na zdjęciu. pochodzi z takiego zestawu Do kupienia tylko w zestawach: 0,75mm, 1,0mm, 1,25mm, 1,5mm Można dokupić rozstaw 0,55 i 0,65mm. Skala nie ma tu nic do gadania, gdyż rozstaw nitów może być różny na tej samej konstrukcji
  3. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    No własnie. Kolega se pójdzie do sklepu i kupi: Od lewej do prawej: - rysik tamiya z wymiennymi ostrzami - rysik trumpetera - rylec z igłą - nitownik - wzorniki do trasowania kształtów - taśma DYMO - i tak poza zdjęciem czeska piłka I z takim zestawem Kolega może ruszać w bój. Rycie gwoździem zostawmy surviwalowcom. A na modelu może sobie kolega poćwiczyć. Wszystko, a nawet więcej. Druga poważna nauka wynikająca z tego warsztatu jest taka, że nie należy się rzucać na okazje jak pies na kotleta. A wywary robione domowym sposobem sobie Kolega uwarzy, przetestuje i wyciągnie odpowiednie wnioski. Jak by co to pisać i pytać
  4. No to kolega nie wie . Panel przeszlifowałem "600-ką" a zatem na gładko, pomalowałem i przetarłem suchym pędzlem. Stąd wrażenie takiej chropowatości. Jeżeli natomiast Kolega ma na myśli te paski z góry to to są przetłoczenia blachy
  5. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    Który?
  6. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    Dajesz warsztat ! Zasiadam w pierwszym rzędzie, naprzeciwko, przy samym biurku.
  7. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    A nie zeżre to to faktury na modelu? Cienki klej jak najbardziej ale żeby tak zaraz acetonem. Zaletą CA jest to, że nie wchodzi w żadne rozpuszczalnikowe reakcje z plastikiem a trzyma się niemiłosiernie. Za młodu to mi się nawet przytrafiło robić szpachlę z ramek i rozpuszczalnika. Jak się tym wynalazkiem potraktowało model to po wyschnięciu było praktycznie nie do ugryzienia. Chyba że papierem "60". Talk ratował sytuację, zwiększał szlifowalność tego "gipsu". Oj, piękne to były czasy. Nikt z suwmiarką nie latał i wzornika kolorów nie przykładał. Byle kartofel o kształcie P-11c zadowalał nawet najbardziej wybrednych.
  8. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    Zalewaj CA, np Super glue i tyle. Żadne szpachle bo się wykruszą (no chyba że "małpi kit" z Ak, szary super twardy ale jakiś nieprzyjemny w obróbce na sucho) Po kilku minutach masz twardą powierzchnię którą szlifujesz i trasujesz w jednolitym materiale. CA doskonale wypełnia wszelkie pory i ryski. Szpachlowanie , zalewanie cienkim klejem, wciskanie plastiku nie da ci twardej , jednolitej struktury. W miejscach odrobinę słabszych możesz niechcący za mocno wyryć i/ lub wyciągnąć wstawkę. A poza tym czas. Jak zalejesz rozpuszczalnikiem lub cienkim klejem to minimum 24h na stwardnienie.
  9. abtb

    Mig-21, Hasegawa, 1:72

    To i ja dorzucę swoje trzy grosze. Pierwszy błąd - zeszlifowałeś oryginalne linie podziału. Model, jak na dzisiejsze standardy, trochę poniżej dolnej półki, więc to czy linie były, tam gdzie trzeba, czy też nie, nie ma znaczenia. Jak byś je zostawił to można było by prowadzić ostrze przy nich jak przy linijce. I tak jak koledzy piszą - pierwsze "cięcie" tylko pod ciężarem własnym rysika (lub odrobinkę większym) żeby wytrasować prosty delikatny ślad. A potem kilka (np 3) pociągnięcia, zeszlifowanie starej, wystającej linii i oczyszczenie nowej z pyłu. Jak jest dobrze to jedziesz dalej, jak za płytko to delikatna poprawka. W takiej sytuacji jaką zrobiłeś (zeszlifowane linie) to raczej plan samolotu a nie zdjęcia i wyznaczanie położenia linii, następnie taśma (polecam taśmę Dymo, jest gruba, twarda i b. dobrze się przy niej prowadzi - jak przy linijce) i jedziesz. Jak już koledzy wspomnieli rysiki do trasowania to żaden duży wydatek. B. dobra jest Tamka ( z ostrzem Olfy) i trumpek - ten akurat nadaje się do cięcia w zakamarkach. Tamka ma w takich miejscach ograniczenia ze względu na kształt. Do wycinania luków inspekcyjnych wzornik i rylec w kształcie igły. Odsyłam do moich warsztatów z modelami Jaków z Amodelu. Tam można sobie poczytać i obejrzeć technologię rycia, zalewania CA i nitowania. Dokładnie tak, szkoda zdrowia na takiego klamota.
  10. Zapraszam, zapraszam. Chętnie obaczę co tam Kolega zmalował.
  11. Bardzo ładny "przekrój" tematyczny. Bisik z Zambii jest gdzieś w galeriach?
  12. To człowiek przez dwa tygodnie siedział, kombinował, jak tu odtworzyć "zużycie osłony" od słońca, skroplonej o poranku rosy i innych monsunów a tu takie teksty Zabił kolega we mnie chęć pracy twórczej A teraz na poważnie - jakoś tak wyszło w powiększeniu. Chyba są to smugi po wyschnięciu farby. Jakby co to przeszlifowałem i pomalowałem od nowa - będzie pan zadowolony Lecimy dalej. Kwit wyrwany z paszczy lwa: i celowniki zrobione wg niego Celownik "prosty" zrobiłem na podstawie jakiejś fotki, której niestety nie zapisałem, więc kwita nie ma. Ale trzeba wierzyć na słowo Wnętrze już całkowicie zrobiłem. I uzupełniłem stosownymi dodatkami. Fotka referencyjna: na której to widać to, co najważniejsze - plakat za plecami piechociarza siedzącego w otwartych drzwiach Kto oglądał "Czas apokalipsy" ten wie, że "króliczki" muszą być Można "czytać" mapę ale można też pooglądać inne "widoki" Usunąłem też wycieraczki odlane razem z szybą ( no bo przecież nie będę lepił na te "odlewy" poprawionych wycieraczek ja co niektórzy w tym dziale ) Na zdjęciach widać jeszcze jedną nie usuniętą (tak dla porównania jak to wyszło) Jak widać - dobrze widać Aha, jak ktoś ma dylematy wymiarowe to: - rozkładówki są wymiaru A3 pomniejszone do skali 1/72, podobnie Playboy (A4) Jak ktoś ma dylematy historyczne - okładka Playboya jest reprodukcją "oryginału" z 1968 roku, podobnie rozkładówki Jak ktoś ma problem z golizną - hm . No to ma problem. Tak już zostanie. Całość zlepiłem i przejechałem CA po złączu Złożyłem do kupy I fruuuu Koniec warsztatu No dobra, niech będzie Pozyskałem też na drodze "wzajemnej pomocy gospodarczej" łopaty wirnika od Cobry Niby powinny być prawidłowe, bo są szersze, ale też odrobinę dłuższe I niestety są za długie., haczą o śmigiełko ogonowe. Trzeba będzie ciąć. Ale ja to mówią - łatwiej pokrócić niż podługasić Dalsze postępy niebawem
  13. Kolega wie, że stąpa po cienkim lodzie? Afiszowanie się z takimi poglądami może skończyć się "wzięciem na widelec" I właśnie dla tego w tym projekcie nie będzie żadnej "szachownicy" . Ma być ciekawie i miło dla oka.
  14. Oho, widzę, że "klikacze" z Warszawy się uaktywnili . Dobrze, dobrze. Fotki z postępów dziś wieczorem
  15. Widzę, że Kolega jest odporny i dalej swoje. Temat "szachowy" jest tłuczony do bólu w jakimś śmiesznym koncercie życzeń w sąsiednim wątku poświęconym samolotom II RP, i tam też z takimi życzeniami odsyłam
  16. Dzień dobry wieczór Czy kolega o siwych włosach i w spiczastej czapce jeszcze tu zagląda? Tak więc jak tam gdzieś pisałem, dział śmigłowcowy z czasem zacznie przygasać i stygnąć jak wygasły wulkan. I wtedy wchodzę JA. I podtrzymuję dyskusję w temacie RUSZAMY! Na początek może niewiele, ale tak od razu to dużo nie można bo to szkodzi Zaczynam wykańczanie wnętrza. Na pierwszy ogień poszły fotele "kierowników". Za pomocą jakiegoś polskiego green stufa zrobiłem poduszki pod d..ę i plecy. Następnie zaplotłem pasy i dałem jakieś tam druty dla podkreślenia nie wiadomo czego. Grunt, że jest ciekawie po czym fotel umieściłem w miejscu do tego przeznaczonym Jak widać taśma zasilająca granatnik ładnie się wije w czeluściach wnętrza. A to oznacza że beczka z "pestkami" jest już na swoim miejscu Kolejna relacja z postępów wkrótce
  17. Lecim na Szczecin, pędzim na Będzin Postępy: MiG 21PF: - surówka - w podkładzie MiG 21PF i 21PFM F-104A - surówka -w podkładzie Tak więc dobrnąłem do jakiegoś tam końca. Trochę się tego uzbierało do pomalowania - w sumie w lakierni stoi układ "5+2" - cztery MiG-acze, F-104A i jeszcze dwa Jak nic malowania na pół roku albo i krócej Ale żeby nie było, że nic nie planuję: coś się z tego wybierze: I żeby nie było tak monotematycznie - ostatni śledź w ławicy: i dodatki do niego Oczywiście malowanie pozostanie na razie moją słodką tajemnicą Taka drobna ciekawostka z życia wzięta I na sam koniec złe wieści (no może nie tak do końca ) Opuszczam warsztat do 24 lutego - terminowa robota do ogarnięcia jest, a właściwie dwie. Tak więc szukać mnie pod hasłem "Batalia o wafelki - UH-1C" i w lesie, bo druga to taka partyzantka.z MFG 5 Oj, będzie się działo
  18. Zapowiada się ciekawie. Zasiadam i paczam
  19. PWM to możesz.............. bo tam ruch mniejszy niż na cmentarzu. Ale tutaj to dawaj do galerii ile wlezie. Na moje oko jesteś jednym z niewielu którzy pokazują niszowe tematy lub nawet, trochę takie oklepane, ale zawsze w nie standardowych malowaniach A to się liczy. To TAM nie ma demokracji?
  20. masz jak w banku
  21. No nie wytrzymałem Tematem wiodącym wątku była prośba o stworzenie grupy lobbującej na rzecz projektowania i wypuszczania przez IBG na rynek modeli "wymyślono i używano w Polsce" Jak widać po postach - pełny sukces A nie prawda Ja swojego potworka pokazałem na forum Hmm. chyba jestem w mniejszości
  22. Odpuszczam!
  23. Porady prawnej przecież udzieliłem Po pierwsze: Jak pisze kolega Wujek... ma rację bo takiego nie ma. Producent modelu/zestawu opracowuje go na podstawie jakiegoś planu i potem się okazuje że plan był be, bo coś tam się kreślarzowi porąbało. Przykłada do innego i znowu ma to samo. Więc ile razy można przykładać? Aż firma padnie? Dobry modelarz nawet z podstawowego zestawu zrobi cudo. Zajmie mu to 10 lat ale zrobi, a reszta "nie modelarzy" zrobi sobie na półkę i będzie się cieszyć. Po drugie: A na czym miały się uczyć? Na Spitach i Meśkach? Jak się uczy to nie wchodzi w temat opanowany przez Wielkich producentów bo to z założenia skazane jest na porażkę marketingową i finansową, tylko rusza z tematem niszowym który nawet pomimo swoich pewnych niedoskonałości: zostanie przez pewną grupę zainteresowanych/poszukujących kupiony. Jak się nauczy to wypływa na szersze wody i zaczyna walczyć. I jak widać masz 110% racji. Na przykładzie AH doskonale widać progres, ale i tak są tacy co szukają sensacji w spiczastych końcówkach skrzydeł Jak-a. I tyle mojego w tym temacie.
  24. Grupa starszych (strasznych) ekspertów skład sędziowski do orzekania "modelarz - nie modelarz (zlepiacz plastiku) P.s. Jeśli coś nie "hallo" to można donosić. Z pełną odpowiedzialnością poddaję się karze dyscyplinarnej określonej przez Administrację
  25. Czy mi się wydaje czy coś komuś dolega Może by tak kolega CRIS pochwalił się swoimi MODELAMI, bo jakoś na obydwu sąsiadujących ze sobą forach nie widziałem żadnego ?. Czyżby my, prości zlepiacze części z polistyrenu nie jesteśmy godni światłości bijącej od nich? Przecież ten blask wyzwolił by w nas niewątpliwie chęć walki z gniotami i niedoróbkami serwowanymi nam przez rodzimych i zagranicznych rozlewaczy plastiku do form Tak oświeceni ruszylibyśmy wszyscy zgodnie szlifować końcówki skrzydeł i wyklepywać na kowadle prawidłowe noski natarcia!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.