-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
A o co ma chodzić? Napis eksploatacyjny ostrzegawczy nad km-em. Wg Eduarda czasami był a czasami nie był umieszczamy na boku kadłuba nad "wylotem broni pokładowej" Dziękuję wszystkim za emotki, opinie i uwagi
-
Ostrzegałem Może zbyt ogólnie, ale jednak
-
Ostatni, ponad planowy model, wykonany w warsztacie poświęconym szkolnym wersjom MiG-a-15. Tym razem po czechosłowacku, ( bo jak wiadomo, to mój ulubiony znak ) i z otwartą osłoną kabiny z wiadomych względów o których pisałem w warsztacie. W sumie to już trzeci "open" w mojej kolekcji po CF-104 i MiG-u 21PF. Na dwóch ostatnich fotkach "sparce" towarzyszy MiG-15bisSB, pochodzący z tego samego pułku. O modelu - jest to kolejny model zrobiony wg. mojego widzimisię i nie wiedzieć czemu - spełnia moje oczekiwania jako autora i trafia na półeczkę i dołącza do kolekcji małych MiG-ów pod numerem 9-tym Aero Vodochody CS-102 (licencyjny UTI MiG 15), 2 Eskadra 6-ego Pułku Myśliwsko-Bombowego, lotnisko Prerov, Czechosłowacja, lato 1974r. I w towarzystwie MiG-15bisSB z 1-ej Eskadry tego samego pułku: O, i tyle o nocnej porze
- 8 odpowiedzi
-
- 24
-
-
Amen! Wkręcasz mnie Cel był właśnie taki, żeby ich nie przecierać i żebyś nie musiał zmieniać zdania w sprawie "tych" znaków
-
Ten bisSB to tylko się załapał z racji mocnego powinowactwa ze "sparką". Sam model był już na forum ze trzy lata temu, teraz tylko robię mu lepsze fotki
-
Tam nie ma dylatacji - tam został łosz. Tak jak i na styku grzebienia ze skrzydłem:
-
Możesz rozwinąć? Bo zasadniczo to on jest z modelu Hobby Bossa, gdyż oryginał się rozpękł na dwie równe części przez środek przedniej szyby. Było o tym pisane bodajże na poprzedniej stronie wraz dokumentacją fotograficzną
-
Aero Vodochody CS-102 galeria:
-
Koniec
-
Pastą lekko ścierną do lakierów samochodowych - daje radę . Pisałem o tym kiedyś w "Fabryce czajników" czyli w warsztacie w dziale śmigłowcowym.
-
Po zamontowaniu oszklenia też będzie co robić - małe okienka to ostra rzeźba - ja swoje zalewałem CA i szlifowałem i polerowałem. Bez tego nie ma szans na normalność. Dolna gondola (jak zwał tak zwał) też niczego sobie - trza trzeć i docierać . Na szczęście główne pasuje prawie idealnie, choć jak mawiają znawcy - "prawie" robi wielką różnicę
-
Ekstraśny Bardzo fanie zmalowany , brudzeniem trafiłeś w sedno tarczy ( a przynajmniej w mój gust ). Bardzo się podoba
-
A przeczytałeś wstęp? Wyraźnie napisałem, że to "odgrzewany kotlet". Dokonuję "ewakuacji" zbiorów i przy okazji nowych galerii cykam fotki swoim starym modelom - uważam, że zasługują na dobre foty a nie jakieś ciemne i słabe. Nawet jestem zdziwiony że ten Jak za chwilę będzie "miał się lepiej" w komentarzach niż "świeży" SBLim
-
Wywołany do tablicy @Kon_Bar-owym Jakiem 17, kontynuuję odgrzewanie kotletów czyli modeli dawno temu zrobionych . Krótka historia - pierwszym odrzutowym Jakiem był Jak-15. Na bazie tej konstrukcji postanowiono opracować wersję szkolną. I tak światło dzienne ujrzał Jak-21. Ale niestety, albo i stety, wiedziano już, że samolot z kółkiem ogonowym jest nie perspektywiczny i zbudowano tylko jeden prototyp. Jakowlew Jak-21, gdzieś w ZSRR., lata 40-te XX wieku
- 9 odpowiedzi
-
- 11
-
-
-
Chyba się zarumieniłem Trzymak kciuki za powodzenie warsztatu - ale z drugiej strony - co tu trzymać jak zaraz kończysz
-
Kolejny "model z szachownicą" w moim wykonaniu - SBLim-1:
-
Witam Dziś w galerii kolejny "samolot z szachownicą" w moim wykonaniu - SBLim-1. Model został zbudowany na bazie "informacji" zaczerpniętych z filmu "Na niebie i na ziemi", gdzie ma swój kilku minutowy występ na płycie lotniska. O wszystkich niuansach i uwagach pisałem w warsztacie, więc jak ktoś chce się czegoś więcej dowiedzieć to proszę sobie poczytać: Ogólnie model zrobiłem sobie wg własnego widzimisię na własną półeczkę i jest to już ósmy model w kolekcji małych MiG-ów A zatem nasz bohater: SBLim-1, prawdopodobnie 1 Pułk Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa" , Mińsk Mazowiecki, Polska, 1973/4 rok I z kolegą z warsztatu: oraz całe moje szkolne stadko "po polsku" Fotek jak to u mnie - dużo, a nawet bardzo dużo, bo mi się tak nacykało z powodu dwóch sesji fotograficznych Informacyjnie informuję, że jak na "niebieskim" wybiorą temat konkursu pt. "Czerwony", to jest duża szansa na to, że zbuduję jeszcze Lim-a (a może nawet i dwa )
-
Załóżmy taką hipotetyczną sytuację (a nawet dwie) Modelarz A zrobił po cichaczu w garażu Mustanga i "wkleja" go do galerii. I w tym momencie pojawia się znawca "kuców", nazwijmy go pan X i pisze: "W kabinie powinien znajdować się detonator do radia, jakbyś poprowadził warsztat to bym o tym napisał. A tak wyszła kicha" I w sumie - słusznie prawi. Po takim tekście Modelarz A zakłada kulturalnie warsztat np Spita i wystukuje na klawiaturze: " Proszę o wszelkie sugestie i podpowiedzi, bo chcę zrobić model życia" No i se lepi, ale wbrew prośbie i oczekiwaniom, znawca Spitów (nomen omen pan X) przeczytał prośbę, ale siedzi cicho, a nawet nie raczy zajrzeć. W końcu Modelarz A "wkleja" galerię Spita, a tu znawca X wyjeżdża z tekstem o łomie na drzwiach. I jak oceniasz taką sytuację w galerii? Jeżeli coś pokręciłem lub ukłułem kogoś widłami to przepraszam
-
No i weź zrób polski samolot
- 103 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- model z pluskiem
- part
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na tym forum ludzi postępujących wg tego schematu jest kilku. Reszta wali w czambuł i nawet nie czyta pierwszego postu warsztatowego i mędrkuje nie wiedząc nawet co założył sobie autor.
-
Obrałeś ostry kurs na zwarcie - a zatem będzie samolot z twoimi ulubionymi znakami Choć wcześniej wiadomo - samolot z całkiem niezłą historią w tle
-
Również gratuluję
-
Napisy eksploatacyjne pochodzą z zestawu Model marker dla wczesnych UTI/Mig 15 i są w języku polskim. Oczywiście jak wspomniał @Grzes - nie ma szans żeby je przeczytać. Oczywiście można mieć wątpliwości czy powinny być po polsku czy jednak po rosyjsku. Myślę że można przyjąć obie wersje. Jak samolot przyszedł w skrzyniach z ZSRR to napisy były rosyjskie, a po pierwszym przeglądzie namalowano polskie. Z drugiej strony - mogły przyjść bez napisów, a po zmontowaniu samolotu namalowano polskie.
-
W dowód uznania poproszę rysunek Gonza z kciukiem do góry A z drugiej strony - skoro ta różnica występowała w naturze to po co się zastanawiać i tracić cenny czas, który można spożytkować na budowę kolejnego modelu Nie "dobrze" a NAJLEPIEJ!
-
Ostatecznie nie wiadomo Jednak polecam obejrzeć film pt. "Na niebie i na ziemi" a konkretnie od 19.30 do 20.30, w którym to fragmencie będzie widać owe "odróżniające się" pokrywy luków i luczków. Można za źródłami z Internetu zacytować: wynikają z różnych materiałów użytych do ich konstrukcji. Niektóre z tych stopów, bez powłoki malarskiej, mają naturalnie różne odcienie, od jasnego srebra po ciemniejszy, szaro-niebieski. Dodatkowo obróbka wykonanego elementu np anodowanie, polerowanie itp, itd. Wróż z fusów od kawy
