Jump to content

adek26

Members
  • Content Count

    24
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Olesno
  1. Fajnie Ci to idzie Czesiu ! A wracajac do drabinek na wiezach - jest jednak roznica pomiedzy blachami a zwyklym glutem, co ?
  2. Panowie, nie jesteśmy tu po to, by rozstrzygać, czy Warszawa jest miastem czy wsią, bo każdy ma swoje zdanie na ten temat. Bardzo proszę bez ciętych ripost Taltos, bardzo fajna nitka monofoliowa z allegro, pozyskam ją do swojego pancernika.
  3. adek26

    Musashi 1/350

    Witam kolegow po krótkiej przerwie. Udalo poskladac mi sie kilka czesci. Musze powiedziec, ze sledze relacje innych, i naprawde podziwiam zapal i cierpliwosc do pracy z blaszkami. No i przede wszystkim fachowosc Niemniej traktuje siebie jako zupelnego amatora, i ktore blaszki umiem to kleje. Jednakze czesc jest tak mala, ze przy tej skali nie jestem w stanie sobie z nimi poradzic. Na chwile obecny stan okretu przedstawia sie nastepujaco (poskladany na sucho): Wiem, ze opornie idzie, ale nie poddaję się Teraz w planach mam polaczenie obu pokladow z kadlubem i pomazanie tego wszystkiego farbkami. Zdjecia są troche daremne, ale obiecuję - następne będą lepsze.
  4. Ja to bym chetnie Wallace'a zobaczyl tu ze swoim niedokonczonym pancernikiem...
  5. Wyzsza szkola jazdy... tylko podziwiac. Mam jedno pytanko techniczne: w jaki sposob przeskalowywales model ? Kolega zajmujacy sie kartonowka bierze sie obecnie za Yamato w skali 1:100 z tym, ze ma wlasnie problem z przeskalowywaniem z modelu 1:200. Wszelkiego rodzaju xera itp nie powiekszaja idealnie obrazu o ten sam wspolczynnik w obu kierunkach. Mozesz zdradzic tajemnice, jak Ty to zrobiles ?
  6. adek26

    Musashi 1/350

    Czesiek, Bazylms - dziekuje Panowie za szybka i konkretna porade. Macie racje, to mocowanie masztu. Sadzac z jego konstrukcji i kierunku pochylenia, na modelu wypusty sa wlasciwie zrobione. Ale spojrzcie na to zdjecie z instrukcji Sa i wypustki i otworki zgodne z blaszka.... A dwie strony dalej pokazano wylacznie wypustki A na jeszcze jednej stronie widac tylko otworki zgodne z blaszka, chociaz z instrukcji nie wynika, by cokolwiek mialo tam wchodzic (zdjecia nie robilem). Koniec koncow przewiercilem blaszke. Z jednym otworkiem mialem problem- sciagnelo mi wiertlo w wyniku czego otworek wyszedl przesuniety. Musialem go rozszlifowac drimelka. Reszta w miare jakos wyszla mam nadzieje, ze cos tam zobaczycie. Moje pytanko: kitowac te otworki szpachla czy je zostawic ? Zdaje sie tu na fachowcow
  7. adek26

    Musashi 1/350

    Musze powiedziec, ze co do tej decyzji to obecnie nie mam watpliwosci, iz byla sluszna. Jesli chodzi o wypraski to nie mam pojecia, ale mysle, ze jakies roznice tam chyba beda, poniewaz jest kilka lat pomiedzy wydaniem obu modeli. Zreszta to nieistotne Rozpoczalem doklejanie blaszek - wszystko pasuje idealnie. Poklad takze zostal zeszlifowany w tych miejscach, gdzie ma przyjsc drewniana imitacja. Pojawil sie jednak maly problem - zaznaczylem go na zdjeciu czerwonym koleczkiem Jak widzicie, blaszka ma odwrotnie otwory niz sa wypusty z otworami na modelu. Co ciekawe, w instrukcji zarowno blaszkowej jak i tamiyowskiej, ich polozenie jest odwrotne. I szczerze mowiac, przegladnalem cala instrukcje i nie umiem dojsc, do czego one sluza i co w nie przychodzi Moze ktos wie ? Sa dwie mozliwosci: wiercic w blaszce albo usunac je z pokladu - ktora wybrac ?
  8. Witam, Może cos takiego Wam pomoze w zabawie w fototrawienie... http://www.rcmodel.com.pl/porady/fototrawienie/ Musze przyznac, ze to wyzsza szkola jazdy Powodzenia !
  9. adek26

    Musashi 1/350

    Witam serdecznie wszystkich w 2018 roku, zarowno profesjonalistow jak i amatorow. Zeby nie zasmiecac forum, przejde do konkretow. Walczylem jeszcze jakis czas z przepakiem Tamki, lecz niestety - poleglem. Niedopasowanie czesci bylo porazajace, moj brak umiejetnosci i cierpliwosci, jako zwyklego amatora - rowniez. Po wymuszonej przerwie wzialem sie za ten sam okrecik lecz w oryginale . Tamiya 78031 - Panowie, coz to za roznica !! Co za idealne spasowanie, uklada sie jak klocki lego. Stary przepak posluzy w razie ewentualnosci jako skladnica czesci zapasowych Ide krok po kroku wg instrukcji, ktora jest naprawde spox. Na poczatku z fototrawy udalo mi sie poskladac zurawik. Latwo nabawic sie nerwicy, szczegolnie przy gieciu blaszek. Brakuje tam jeszcze bebnow z wciagarki, no ale musze zaopatrzyc sie w drut 0,25mm. Do tej pory uzywalem pocietej igly do szycia o grubosci 0,35 mm, lecz jest ona przy niektorych elementach zurawika zdecydowanie za gruba. Staralem instalowac wszelkie czesci, lecz niestety, niektore sa tak male, ze nie jestem w stanie ich prawidlowo zamontowac. Moze i nie jest to odwzorowanie idealne, ale jak dla mnie OK. Zanim spadnie na mnie fala krytyki prosze pamietac, ze nie jestem takim fachowcem i waloryzatorem jak koledzy Szydercza Gala albo Blacman, ktorych poczynania nieustannie podziwiam Nie moglem takze nie przymierzyc dwoch gornych czesci wraz z drewnianym pokladem, ktory zostal nabyty przy wczesniejszym modelu. I coz za niespodzianka: poklad przeznaczony do Tamiya 78016 pasuje idealnie do mojego 78031 ! Do chinskiego przepaku ni cholery, a tu wrecz idealnie ! Byle tak dalej W miare postepow bede zamieszczal kolejne moje poczynania Jestem zdecydowany i zdeterminowany, by okret w koncu wyplynal ze stoczni.
  10. adek26

    Musashi 1/350

    No niestety, ale to nie wystarczy... pomiędzy dwoma połówkami fartucha było bardzo duże przesunięcie. Muszę nadłożyć na jednej stronie, aby wyrównać z drugą. Albo zebrać z drugiej, by wyrównać z pierwszą Damy radę
  11. adek26

    Musashi 1/350

    Dziękuję koledzy za obiektywną krytykę. Lufki już pomalowane, czekam teraz na odpowiedni kolor farby do fartuchów. Fotki wstawię jak dokończę wieże. Spróbuję jeszcze zaszpachlować linię podziału na fartuchach, może coś z tego wyjdzie.
  12. adek26

    Musashi 1/350

    No i udało się pomalowac wieże i złożyć je do kupy... Kolor fartuchów może i nie ten, ale mi bardzo odpowiada. Pewnie wiele osób znajdzie defekty, ale jak dla mnie na pierwszy raz nie jest źle. Aerograf też się sprawdził... No więc ruszamy do dalszej pracy
  13. adek26

    Musashi 1/350

    To żadne zaśmiecanie wątku. Trzeba się przełamać, wyciągnąć model i zmierzyć się z nim, tak jak w moim przypadku. A u mnie w stoczni obecnie toczę bój z wieżami artylerii głównej Najpierw drobna szpachelka, musiałem pozatykać dziurska Następnie pokleiłem troszkę blaszek... Nie będę ich wszystkich używał, albowiem niektóre są bardzo małe i po prostu nie umiem ich przykleić... Starość- nieradość, rączęta się trzęsą... Może po kilku byłoby lepiej... ? Następnym kroczkiem było pomalowanie fartuchów na działa. Zgodnie z instrukcją powinny mieć one barwę: 10 jednostek farby białej (której oczywiście nie posiadam) + 1 jednostka szara. Zastąpiłem je natomiast mieszanką żółci i szarości. Mam nadzieję, że będzie to akceptowalne. Psiku, psiku - surfacer primer jako podkład na wieżach. Teraz przyjdzie czas na złożenie dział do kupy, zaraz po pomalowaniu wież na gotowo...
  14. adek26

    Musashi 1/350

    Wallace, wyciągaj pudło, wyciągaj, albowiem z niecierpliwością oczekuję ciągu dalszego Twojego warsztatu I pewnie nie ja sam
  15. adek26

    Musashi 1/350

    OO !! Kolega Wallace się pojawił ! Bardzo miło kolegę widzieć. Nie ukrywam, że to właśnie warsztat kolegi pobudził mnie do działania i do odkurzenia zapomnianego modelu z piwnicznych czeluści... Czekam na kontynuację warsztatu z niecierpliwością. U mnie w stoczni robotnicy zaczynają się buntować, bo w koło szorują pokład i szorują... oczywiście papierem ściernym. I tu moje pytanie: oczekuję na drewniany pokład do pancernika (a ma przybyć aż z Australii ) i czy w tym celu plastikowy pokład (tak usilnie szorowany papierem) musi być gładki jak pupcia niemowlaczka ? W końcu będziemy jeden kleić na drugi. Jak zauważyliście zapewne na zdjęciu, udało mi się złożyć obie połówki, co nie było - wbrew pozorom - rzeczą banalną, albowiem producent zadbał o to, aby różniły się między sobą na grubości o prawie 0,5 mm Zafazowałem łączenie, a następnie wypełniłem szpachlą i wyszlifowałem. Szpachelki także wymagały fartuchy do dział artylerii głównej, albowiem z jednej strony odlew piekny i zrobiony jak powinien, natomiast z drugiej... czarna czeluść. Następnym krokiem będzie zastąpienie lufek plastikowych metalowymi. Wiem, że to opornie idzie, ale nie liczcie na expresowe postępy w pracach stoczniowych...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.