Na warsztacie mam już kolejnego Tygrysa, więc wypada pokazać niedawno skończonego.
O modelu nie ma się co rozpisywać, jaka Tamiya jest każdy wie, z jednej strony wręcz idealna w składaniu z drugiej uboga w szczegóły.
Przed zaczęciem budowy długo zastanawiałem się nad wyborem malowania w końcu wybór padł na Tygrysa z Batalionu Czołgów Ciężkich "Das Reich" nr S33 z okresu Bitwy Kurskiej.
W czasie budowy posiłkowałem się dwoma zdjęciami tego czołgu (pokazałem je na warsztacie), niestety nie miałem fotki, która przedstawiała bok czołgu i rozkład plam kamuflażu wzorowałem na znanym z sieci modelu. Jak się potem okazało był to błąd, za późno wpadło w moje ręce zdjęcie S33 pokazujące ładnie lewą burtę czołgu na której widać że układ plam nieco się różni od mojej interpretacji. Trudno, mam nauczkę na przyszłość
Kilka uwag co do budowy.
Żeby jak najbardziej upodobnić model do oryginału oprócz wyrzucenia kilku części (osłony tłumików, filtry, lampy itd) przerobiłem uchwyt zapasowego odcinka gąsienicy i dorobiłem boczne wsporniki na zasobniku wieżowym.
Model wymagał też (jak to u Tamki) dorobienia kilkunastu cm spawów.
Do budowy użyłem:
- blaszki Eduarda,
- lufa i antena ArmoScale,
- gąsienice Friulmodel,
- wycior i uchwyty lin holowniczych Voyager,
- liny Eureka XXL.
Całość malowana farbami akrylowymi Gunze i Vallejo oprócz gąsek wykąpanych w Blacken-it.
To tyle przydługiego wstępu, fotki: