Skocz do zawartości

SebastianC.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    183
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez SebastianC.

  1. SebastianC.

    wz.34 FTF 1/72

    Elementy dostały bazowych kolorów: Dzisiaj udało mi się tyle polepić do kupy:
  2. SebastianC.

    wz.34 FTF 1/72

    Elementy zagruntowane surfacer'em: Dorobiłem drewnianą podłogę, nową łyżkę łopaty i km 7.92mm z igieł lekarskich i blaszek - na zdjęciu porównanie z zestawowym karabinem: Jakim kolorem pomalować wnętrze? Piaskowy, zielony ochronny czy jeszcze jakiś inny? Mile widziane numery farb, maluję gunze i tamiyami.
  3. Chyba powoli dołączam do grona modelarzy którzy co rusz rozgrzebują kolejny model nie kończąc poprzedniego No więc zacząłem kolejny "szybki" projekcik, i to nie byle jaki bo moja pierwsza, najpierwszejsza pancerka jaką kiedykolwiek kleiłem Model to raczej wszystkim znany samochód pancerny wz.34 II FTF w 1/72, waloryzacja własnym sumptem posiłkując się książkami TBiU 56, militaria 318 i zdjęciami z neta. Na razie udało mi się tyle wystrugać: Wstępna przymiarka w kabinie kierowcy: Tym razem cisnę z modelem do oporu aż skończę, no chyba że dojdą blachy do Księcia Walii to trzeba będzie walczyć z pokusą......
  4. Metalowe lufy aż takie drogie nie są. Np. 380mm z RB model koło 12-14zeta a 150mm z tej samej firmy 12zł.
  5. Ten pokład jest dedykowany do modelu Revella, będzie pasował do Tamki?
  6. Uchwyt grawerski. np. tutaj: http://alco.com.pl/uchwyt-grawerski-aluminiowy-koleczki-antilope,id4530.html
  7. Też "bede paczał" bo mam go w magazynku razem z żywicami i kalkami Flightdecs'a. Jestem ciekawy ja ze sklejalnością i ze spasowaniem Airesa.
  8. Dzięki Panowie za podpowiedzi. Zrobię tak: położę na tych plamach kolor bazowy i potraktuję olejami a potem znowu klar po całości. Tylko dalej zastanawiam się nad przyczyną tego zmatowienia bo szczerze mówiąc chciałbym tego uniknąć na następnych modelach albo jako element weatheringu mieć pełną kontrolę nad tym.
  9. W przerwie w pracy nad liberatorem ulepiłem takiego japońca - Ki-84 Hayate ze starych wyprasek firmy LS. Od siebie dodałem lufy działek, antenę, rurkę pitota i ten wihajster w kołpaku do odpalania z agregatu samochodowego. I tu pojawił się mały zonk. Po położeniu lakieru matowego gunze H20 na skrzydłach i statecznikach poziomych pojawiły się szpecące matowe plamy widoczne na poniższym zdjęciu których za chiny ludowe nie dało się zlikwidować nawet kilkoma warstwami lakieru Podejrzewam, że ma to coś wspólnego z farbami olejnymi dla plastyków których użyłem do cieniowania (nieudolnego zresztą ) Praktycznie każdy panel na modelu był potraktowany olejami ale tylko w tych kilku miejscach pojawiło się takie coś. Może ktoś poradzi jak na przyszłość uniknąć takich wpadek?
  10. Dużo się od ostatniego razu nie działo. Wyciąłem okienka wcześniej od środka Dremelem pocieniajac ścianki i wkleiłem kawałki przezroczystego plastiku. Nad kokpitem się nie rozczulałem bo praktycznie go nie widać. Tak wygląda oryginał: a tak po poprawkach: Kadłub i skrzydła sklejone do kupy i poszpachlowane, teraz szlifowanie i rycie linii. Tak przy okazji, model będzie bez dolnej wieżyczki. Czy ktoś wie jak to wyglądało po jej demontażu? Wspawywali jakaś blachę czy coś? Przydałby się rysunek lub zdjęcie.
  11. Dzięki. Chciałem ograniczyć scratch do minimum ale tego nie mogłem tak zostawić.
  12. Dzisiaj trochę podłubałem przy skrzydłach. Odciąłem powierzchnie sterowe, pogłębiłem i lekko zwaloryzowałem komory podwozia głównego i dorobiłem turbosprężarkę (zostały jeszcze 3 ). Porównanie z oryginałem:
  13. Tak to wygląda z oszkleniem:
  14. Raczej zdecyduję się na tego szwajcara. Bez wieżyczek to będzie trochę kijowo wyglądał, powiedzmy, że zrobię wersję po przemalowaniu ale jeszcze prze demontażem wieżyczek Marudek dzięki za pomoc ale na razie spróbuję samodzielnie ogarnąć temat, jeśli mnie to przerośnie to wtedy się odezwę. Malowanie będzie od masek tylko numery z kalkomanii, prawdopodobnie zlecę zrobienie kalek bo w planach mam jeszcze Mistela 1/S1 (bf-109f od sweeta + ju-88A4 z minicrafta) i marudera B-26.
  15. Byłoby faux pas z mojej strony gdybym nie wspomógł forumowych kolegów w popularyzacji naszej ulubionej nikczemnej skali więc postanowiłem założyć warsztat z takim oto modelem: Jak widać na załączonych obrazkach trochę rzeźby będzie - trasowanie linii podziału, przeróbka turbosprężarek, uzupełnienie komór podwozia, silniki itp,itd Na 90% zdecydowałem się na malowanie szwajcarskie: Chociaż chodzą mi po głowie takie assembly ship: W tym przypadku trzeba będzie dorobić szklarnię. Tak czy siak przy moim tempie sklejania zapowiada się dłuuuugi warsztat.
  16. Miałem na razie odpocząć od tej skali ale na targu staroci znalazłem to: wszystkie za 50 zeta
  17. 16 zeta to trochę drogo, są w promocji 10zł/szt., chyba że się już skończyła.
  18. Ten schemat drugi od góry po lewej jest dobry, tylko ta lina oznaczona jako breeching nie przechodzi przez tylną część działa (to dopiero w XVIIIw.) tylko przez specjalne pierścienie w lawecie. Też jestem ciekaw Vasy bo tego modelu nie mam. A może z grubej rury: Soleil Royal albo Victory ew. Constitution ?
  19. xmald ma rację, nie zostawiaj tego tak czysto białego. Smoła z siarką dawała kolor brudno szaro-żółtawy, popróbuj brudzenia pastelami lub olejami w tych odcieniach. Otaklowanie dział trochę takie Sci-fi ale pewnie nie masz już sił ani ochoty żeby to zmieniać? Poza tym świetny i inspirujący warsztat, szczególnie podoba mi się malowanie kadłuba powyżej linii wodnej i pokłady, aż zachciało mi się wyciągnąć z pudła napoczętego Mayflower'a.
  20. Można by taką listę zrobić ale raczej pod kątem spasowania/sklejalności bo raczej nikt tych modeli do planów nie przykłada. Chyba że ewidentnie sylwetka jest skopana co widać gołym okiem np. Mig-29 czy cała seria MicroWings Revella. To może ja zacznę: Polecane - Eduard Mig-21 Bis - bardzo dobre spasowanie, sklejalność praktycznie bez szpachli, kalki bardzo dobrze się kładą i reagują na płyny - dużo wariantów malowania, sporo dodatków aftermarketowych - Eduard Spitfire Mk.IX - j.w. - Trumpeter Su-27 - bardzo dobre spasowanie,trochę uwagi wymaga wklejanie gondol silnikowych ale to chyba przypadłość wszystkich modeli współczesnych maszyn typu su-27/f-14/mig-29 itp, kalki bardzo dobrze się kładą i reagują na płyny. Cena trochę za wysoka. - F-15 Strike Eagle, F-16C, F-18C Hornet, BAe Harrier GR Mk.7 - dobrze spasowane jednak użycie szpachli jest konieczne, jak dla mnie kalki Revellowskie są do dupy - kładzie się je ciężko i słabo lub wcale nie reagują na płyny zmiękczające, poza tym beznadziejne schematy malowania. - Dragon A-10 Thunderbolt - składalność średnia raczej nie dla niedzielnych sklejaczy, punkt krytyczny to przednia komora podwozia odlana razem z golenią-wpasowanie jej może trochę krwi napsuć, potem to już raczej z górki. Kalki w miarę dobre. NIE polecam -Revell Mig-29 - Wyrób migopodobny, model skleja się pewnie podobnie jak inne revelle w tej skali ale ze względu na skopany kształt płatowca nie zdecyduję się na jego kupno. -Dragon F-14A Bombcat - mój pierwszy kupiony model w tej skali, zdetalowanie słabe - Revell jest o niebo lepszy. Spasowanie słabe, skleiłem bryłę płatowca i po próbie wyprowadzenia połączeń przednia część/kadłub/gondole silnikowe poddałem się. Kalki na arkuszu wyglądają na dość grube coś a'la stara hasegawa, jak się kładą to nie wiem może wykorzystam częściowo do innych modeli -Trumpeter Su-34 Fullback - bardzo grube linie podziału przez co model wygląda bardzo zabawkowo, nawet grubo położony podkład nie ratuje sytuacji.
  21. laskonogi, w sprawie grubości olinowania polecam ten artykuł: http://www.koga.net.pl/olinowanie/103/432-rednice-olinowania.html
  22. SebastianC.

    Mirage 2000C

    Tak na szybko z pamięci to mogę Ci powiedzieć że to malowanie jest z 1993r a nie 1997, w tym czasie EC 1/2 posiadała wersje 2000C, dopiero pod koniec lat dziewięćdziesiątych przesiedli się na 2000-5F. Mam pełno materiałów na temat mirage 2000 ale w wersji papierowej niestety. Jak będę miał do nich dostęp to coś więcej będę mógł napisać na ten temat.
  23. Racja, już poprawiłem Ani ginekologiem ani chirurgiem naczyniowym. Chociaż zdanie japońskiego egzaminu na chirurga było by w moim zasięgu: https://www.youtube.com/watch?v=1TtU4UNM2po&feature=youtu.be
  24. W zamyśle ma to przedstawiać samolot podchodzący do lądowania dlatego wypuszczone podwozie i otwarte hamulce. Klap nie wychylałem bo miałbym za małą powierzchnię styku skrzydło-kadłub i połączenie mogło by nie wytrzymać ciężaru podwieszeń. Wiem, że pilot w kabinie powinien być no i dziób bardziej zadarty w górę ale chyba przymkniecie na to oko?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.