SebastianC.
Użytkownicy-
Liczba zawartości
183 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez SebastianC.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Kiedy możemy spodziewać się warsztatu? Co do silników i łopat to mógłbyś wzbogacić model zestawami brengun'a: http://www.brengun.cz/e-shop/1-144-accessories-19/proppelers-for-b29-superfortress-723 http://www.brengun.cz/e-shop/1-144-accessories-19/b-29-supperfortress-engines-607 i ewentualnie jeszcze to: http://www.brengun.cz/e-shop/1-144-accessories-19/b29-antenas-and-an-apq-13-radar-900 http://www.brengun.cz/e-shop/1-144-accessories-19/little-boy-a-bomb-921 Wiem, że koszt tych zestawów przekracza wartość modelu ale może warto?
-
Niestety, z powodu niesprzyjającej aury tzn. temp. bliskie zera i związanymi z tym "niedogodnościami" z odprowadzaniem na zewnątrz oparów z lakierni wstrzymuję projekt do odwołania :(
-
Tak, bazowy. Miałem problem z doborem koloru z palety gunze i zrobiłem własną mieszankę. Starałem się uzyskać kolor zbliżony do RAL 7000/7001 tylko ciut jasniejszy bo jeszcze filtry olejne zrobią swoje. Jeśli masz jakieś uwagi odnośnie kolorystyki modelu to chętnie wysłucham, bo jak wspominałem wcześniej okręty bez żagli to nie moja działka
-
Wydrukowałem sobie schemat kamo i powoli dłubię ale ciężko to idzie Na dzień dzisiejszy mam zamaskowany kadłub, barbety i część pierwszego poziomu superstruktury.
-
Coś ostatnio na formu nie pojawia się ten model za często a w galerii to już kompletna posucha Mam nadzieję trochę to zmienić. Wygrzebałem go z czeluści mojego magazynku gdzie przeleżał ostatnie 15 lat jak nie więcej. Jako że to nie moja tematyka więc za bardzo nie będę inwestował w dodatki, zbuduję z tego co dał producent + blaszka edka którą kupiłem po okazyjnej cenie. Na dzień dzisiejszy prezentuje się tak: Prawie wszystkie części mam już sklejone i zapodkładowane. Po próbnym złożeniu na sucho: Teraz czeka mnie malowanie kamuflażu. Wybrałem schemat J (lipec 1943 - marzec 1944). Mam wydrukowany plany w trzech rzutach i rozkminiam jak do tego się zabrać. Od tygodnia podchodzę do tego jak pies do jeża. Może jutro zacznę maskowanie?....
-
Grzes, prawdę mówiąc podpis zerżnąłem z instrukcji Edka. Jeszcze raz sprawdza się powiedzenie, że instrukcji do modelu nie należy ufać do końca... Dorobiłem parę pierdzikółek: Tutaj gotowe i zbliżenie na detale (na prośbę lejgo_inc i Pepsi_Adam):
-
Piękne maleństwo! Wózek od podstaw robi wrażenie. Cieszę się, że na naszym forum powstaje coraz więcej ciekawych modeli w tej skali. IMHO podstawka trochę za duża w stosunku do zawartości Ja używam Mr. base white 1000 od gunze, coś jak surfacer tylko że biały, maluje mi się tym o wiele lepiej niż typową białą z serii C lub H.
-
Oczywiście, że przeglądałem ten wątek. Niestety to nie moja liga, chciałbym żeby chociaż w połowie wyszło mi tak jak jemu.
-
Dziękuję za pochwały Jeszcze nie zdecydowałem. W planie mam jeszcze dorobienie drabinki i wodzidła do miga a później nie wiem... prawdopodobnie F-15 lub drugiego miga (ale prosto z pudła), korci mnie też P-47D z Platz'a. F-18 zostawiam na koniec bo z nim chcę pojechać hardkorowo - coś a'la Diego Quijano Trochę się boję ale spróbuję. Dzięki Marcin, jakoś nie zwróciłem na to uwagi. Jutro wieczorem wrzucę parę zbliżeń, ale szału się nie spodziewajcie.
-
Kolejne maleństwo ukończone. Trochę ambitnie podszedłem do tematu i przez to trochę nerwów straciłem przy budowie tego modelu. Na pewno popełniłem sporo błędów merytorycznych ale i tak jestem zadowolony z efektu końcowego. I tradycyjnie z grosikiem:
-
Super zdjęcia! Na pewno się przydadzą. Zobaczymy czy dam radę coś takiego wydłubać w skali 1:144. Jeszcze raz dzięki.
-
Jasne, że może być. Dzięki.
-
Mała prośba, czy ktoś posiada rysunki techniczne lub dokładne zdjęcia i wymiary takiego wózka?:
-
Danio rób model bez linek antenowych. Na dostępnych zdjęciach z I/33 i II/33 żadna maszyna ich nie posiadała a więc prawdopodobnie 223 też nie. Tak jak wspomniał greatgonzo na temat radia, F-5b były wyposażone w radiostacje SCR-522 VHF (wysokich częstotliwości) która korzystała z anteny mieczowej AN-104.
-
Kolejny szkrab ukończony. W teorii miało być relaksacyjnie ale praktyka pokazała co innego. Sam model jest bardzo dobrze spasowany, szpachli użyłem w minimalnej ilości. Najwięcej zastrzeżeń mam do kalek revell'a - prawie wcale nie reagowały na płyny zmiękczające (próbowałem microscale micro sol i mr. mark softer z gunze) a po polakierowaniu bezbarwnym glossem dalej były matowe Podczas budowy udało mi się skutecznie zgubić jedno koło podwozia głównego i dwa inne elementy (jakieś wloty czy coś tam) Pewnie znajdą się przy remoncie kuchni. Wash'a zmywałem dwa razy. Coś mi ten etap modelowania nie wychodzi, przy innych skalach nie ma żadnych problemów a tutaj zawsze coś się schrzani. Albo muszę zmienić specyfik albo technikę łoszowania. A, no i końcowy werniks też jakoś taki dziwny wyszedł... Ogólnie do kosza szkoda wyrzucić chociaż to tylko 13zł i 4 dni roboty, wstawi się w najgłębszą czeluść gabloty i będzie gites. Dobra, koniec jojczenia parę fotek: Oczywiście tradycji musi stać się zadość - zdjęcie z grosikiem
-
http://www.1999.co.jp/eng/10047857 tu masz instrukcję do hasegawy
-
No nie spodziewałem się, że trafię na główną. Jeszcze raz dzięki za komentarze. Peter_D, kalki są z tego zestawu: http://www.scalemates.com/products/product.php?id=108027
-
No właśnie m.in. z washa jestem niezadowolony. To, że przebiega nierówno to mi aż tak nie przeszkadza, przynajmniej nie wygląda jak kartonówka. Tylko przy łoszowaniu miejscami wgryzł się trochę w sidolux i nie udało się go dokładnie zmyć - pozostawił takie delikatne brudne plamy. Co do kamuflażu nie miałem wyboru, takie malowanie zaproponował producent. Myślałem o zmianie na European I ale w końcu zostawiłem tak jak jest. I nie żałuję, rzeczywiście jest ciekawe.
-
Silnik robiłem na podstawie zdjęć z internetu i książki "in detail & scale". W tej skali ciężko odwzorować wiernie okablowanie więc u mnie to taka bardziej "gizmologia".
-
Dziękuję Panowie za miłe słowa r.kalkowski - do wyboru masz academy, hobby boss'a, tamiyę, italeri, monograma i revella. Ja osobiście sklejałem italerkę i mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych zestawów A-10 w tej skali na rynku. Revell to prawdopodobnie te same wypraski co italka. Z pozostałymi nie miałem styczności więc się nie wypowiem.
-
Dragonowski modelik przedstawiający A-10A Thunderbolt II w pustynnym malowaniu maszyny z 917th Tactical Fighter Wing. Zestaw w miarę przyjemny w budowie. Najwięcej problemów sprawiło wpasowanie w kadłub przedniej komory podwozia odlanej razem z golenią oraz spasowanie gondol silników z imitacjami wentylatorów - tutaj było dużo szpachlowania i szlifowania. Od siebie dodałem makietę silnika TF34, hamulce aerodynamiczne w pozycji otwartej, drabinkę dla pilota oraz osłonę kabiny i wiatrochron wytłoczone z folii do bindowania (osłona z zestawu pękła podczas polerowania). Z modelu jestem średnio zadowolony. Zaliczyłem kilka wpadek podczas budowy przez które efekt końcowy nie jest taki jak sobie założyłem. Ale nie poddaję się, spodobało mi się dłubanie w tej skali i na warsztat czekają AV-8B Harrier z revella i Mig21 bis dual combo z edka.... I tradycyjnie zdjęcie z grosikiem...
-
Nie wiedziałem gdzie to umieścić i pomyślałem, że dział o farbach będzie dobrym miejscem. A więc chciałem się podzielić z Wami jak zrobić bardzo tanio i szybko "Mr. Cap Opener dla ubogich": PKT1 W supermarkecie CARREFOUR zakupujemy otwieracz do butelek za oszałamiającą cenę 0,99 złotych (taki jak na zdjęciu poniżej): Nas najbardziej interesuje część zaznaczona na niebiesko - ząbkowany otwór w którym prawie mieści się zakrętka z farbek gunze H lub Tamiya. No właśnie "prawie" dlatego przechodzimy do: PKT2 Otwieracz zanurzamy na kilka minut w bardzo gorącej wodzie a następnie siłowo nakładamy na nakrętkę farbki i pozostawiamy do wystygnięcia (zdj2): Voilà, za śmieszne pieniądze mamy otwieracz do farb gunze serii H i Tamiya i nie straszne nam teraz zaklejone słoiczki.
-
Dajesz dalej micha, chętnie popatrzę na efekty bo mam akurat na warsztacie ten sam model. Z założenia ma to być lajtowy projekt więc nie bawię się w żadne waloryzacje - tylko to co edek dał w zestawie. No, ewentualnie żywiczne lufy km-ów i silniki bo te zestawowe to masakra.
-
Maćku, poszło na PW.
-
Kolejna teoria głosi że 223 był koloru haze blue z żółtymi oznaczeniami.....ale dawno już ją obalono. Kiedy eskadra GR II/33 stacjonowała we włoskim Alghero otrzymała w tym samym czasie 3 maszyny: 68219, 68223 i 68273 przy czym tylko ta ostatnia była malowana haze blue. Żywice xtraparts możesz dostać m.in. w brytyjskim hannants: http://www.hannants.co.uk/ i holenderskim aviationmegastore: http://aviationmegastore.com/
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
