-
Liczba zawartości
1 542 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Wallace
-
hmm.. wiesz, piąty model i 4-ta firma. Pod względem kalek najlepiej kładło mi się Revell'a i Dragona, a źle Zvezdę i Alangera. Może to kwestia techniki ? U mnie te kalki się "łamały", "zaginały" i rwały. Generalnie bardzo źle. Ale może to moja wina Jeśli chodzi o ster - racja - minimalnie się przekrzywił, zaraz poprawimy
-
Prace nad projektem nowych radzieckich okrętów podwodnych wyposażonych w pociski balistyczne i napęd atomowy rozpoczęły się w 1956. Prace prowadzono w oparciu o konstrukcję jednostek projektu 627. Okręty podwodne projektu 658 - (w kodzie NATO Hotel) rosyjskie okręty podwodne z napędem atomowym wyposażone w rakietowe pociski balistyczne. Pierwsza jednostka typu weszła do służby w lutym 1958. … Oto kolejny okręcik typu „blitzkrieg” – K-19 Zvezdy. W podłużnym pudełeczku jedna ładnie odlana ramka z elementami. Widać, że tu też się nie napracujemy, ale za to modelik zrobi się szybko i przyjemnie (mam nadzieję). … Oprócz elementów producent zadbał o przejrzystą instrukcję obsługi i kalki. … Sposób wykonania elementów i instrukcja bardzo przypomina niedawnie przeze mnie robiony K-3 – tu jednak okręt jest większy, więc i elementy okazalsze. W ramach przygotowań do czegoś „cięższego” … zaczynamy … Nadal walczę o dostęp do aparatu, ale trochę to potrwa, więc wybaczcie za jakość. Jak coś, to wierzcie mi na słowo
-
Tym sposobem myśląc to ja zdewastowałem już ze 3 modele
-
A zatem, jak pisałem niedawno w warsztacie, przed Państwem urocze maleństwo : "K-3 Leninsky Komsomoł". Okręt robiło się bardzo szybko i sprawnie. Elementy pasowały, mały problem z kalkami, ale jakoś daliśmy radę. Niestety z brudzeniem nadal jestem na bakier, więc okręt wygląda, jakby dopiero co ze stoczni wypłynął. Co tu dużo pisać, idealny model na szybki relaks i odetchnięcie np. od 500-elementowego pancernika... … Przepraszam za jakość zdjęć - niestety chwilowo nie mam aparatu i trzaskam z komórki ...
-
Masz taki model i nic nie mówisz ? a warsztat ? a galeria ?
-
prędzej aerograf wypali teraz rozpuszczam rozcieńczakiem do emalii i też jest super. Ale mam 1-2 modele porobione nitrem i od roku stoją i nic im nie jest
-
robi wrażenie ... aż w kompleksy wprawia, hehe PS - tam nad telewizorem wysoko hen jakiś niedokończony kadłub widzę
-
I zaczęliśmy malowanie. Na brązowo podstawka, a okręt na jednolity szary kolor. Malowało się szybko i przyjemnie. Okręt nie sprawiał problemu, a powrót do szpachli wamodowskiej sprawił, że miejsca łączeń zostały bardzo ładnie zamaskowane. Teraz kalki i do galerii ... PS - przepraszam za jakość zdjęć. Nabłyszczyłem okręt i zacząłem kłaść kalki. Kładzie się beznadziejnie - kalki się rwą i bardzo źle kładą. Spróbujemy jakoś z tego wyjść, ale już mi się efekt nie podoba
-
dzięki za dobre słowa błysk aż tak nie rzuca się w oczy i jeśli to jedyny mankament, to sem zadowolony
-
tak czy inaczej model rewelka ! kiedy cd ?
-
hmm... pewnie ile modelarzy, tyle technik jeżeli cała drobnica będzie w jednym kolorze, możesz spróbować ją porządnie okleić i pomalować. Tylko delikatnie z taśmą, żeby nie zerwać farby
-
jak dla mnie czerń za bardzo się błyszczy, ale jak napisali koledzy, zetrzeć i robić od nowa
-
Co tu dużo pisać. Śliczny model. Bardzo czysto zrobiony, super kamo. A brudzenie... ekstraklasa. Bardzo mi się podoba, oby takich więcej. ... Tempo zatrważające... ... Może dobrze, że ja nie mam tyle czasu, bo by mi się modele (co mam je zrobic) szybko pokończyły... a na nowe na razie nie ma szmalu .... Tak czy inaczej wielkie ode mnie !! Super
-
Troszeczkę szpachli na łączeniach i ... voilla kadłub gotowy do malowania ... Pomaluję go na kolor ciemno-szary (może zmieszam lekko z czernią). Następnie podstawka na ciemny brąz i anteny. A potem końcówka. Model robi się wyjątkowo szybko i łatwo. Bardzo przyjemna robota.
-
Jędrek ma racje, wypraski praktycznie te same zdecydowałem się na Zvezdę, bo odrobinę tańsza, no i w zestawie kupiłem też K-19 Swoją drogą mam na razie 4 OP, każdy innej firmy - Revell, Alanger, Dragon ... Najlepiej mi się robiło Revell'a, najgorzej Dragona. Jeśli chodzi o K-3, to modelik jest bardzo przyjemny, elementy bardzo ładnie przylegają do siebie, trochę szpachli na łączeniach i tyle. Kiosk w jednym miejscu był przyłączony do wypraski, więc po odcięciu trzeba było trochę więcej zaszpachlować, ale ogólnie jest ok. Okręt robi się bardzo szybko i niedługo będziemy już finiszować - tak dla odmiany ... Jak pisałem, kadłub poklejony i zaszpachlowany, podobnie "skrzydła" (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa) i kiosk. ... Niedługo podkleję te elementy i zabieram się za malowanie ...
-
rewelacja !! ... kończę swoje podwodniaki i startuję z ... też pancerniki ... ps - jak zrobiłeś "drewniany" pokład ?
-
model super, brudzenie pierwsza klasa
-
Prace nad nowymi okrętami podwodnymi rozpoczęły się w ZSRR w połowie lat 50. Jednostki były uzbrojone wyłącznie w torpedy. Na podstawie konstrukcji okrętów opracowano jednostki projektu 658 uzbrojone w pociski balistyczne. Z powodu nieszczelności systemu chłodzenia reaktora załoga była narażona na zwiększone dawki promieniowania. Przyczyną awarii które zdarzały się na pokładach był krótki czas w którym opracowano i wdrożono okręty do produkcji, mimo to dorównywały one swoimi osiągami okrętom amerykańskim, a pod względem niektórych parametrów nawet je przewyższały.* ... W niewielkim pudełeczku, które nota bene ładnie wygląda, mamy prostą instrukcję obsługi oraz jedną kalkę. Instrukcja jest przejrzysta i proponuje zrobienie okrętu w różnych wariantach. ... Poza tym jedna wypraska, bardzo dobrej jakości. Elementy wyglądają na porządne, plastik bez nadlewek. Szykuje się prawdziwy "blitzkireg". ... *- źródło: Wikipedia
-
Po wielu miesiącach pracy, spowodowanych głównie... przerwą, na pochylni ląduje kolejne "dziecko". Tym razem Amerykański Okręt Podwodny klasy Ohio. W mojej flocie okręt figuruje jako USS ALABAMA. Generalnie jestem średnio zadowolony z modelu. Źle mi się go robiło, plastik jakiś dziwny się wydawał. Stwierdziłem również, że nie będę go pryskać matem i zostawiłem go w "połysku". Nie najgorsze przejście kolorów, choć na przyszłość taśmę maskującą trzeba chyba mocniej przycisnąć. Co na plus ? Zachowanie kolorów oraz kalki. Potrenowałem sobie na nim i wydaje mi się, że kalki ładnie wtopiły się w model. ... ... ... ... ... Komuś może przeszkadzać jego "czystość". Niestety jeszcze nie czuję się na siłach brudzić, ale niedługo, kto wie.... ...
-
hmm... i jak Ci idzie ? Ja tam wolę pozostać przy Revell'u, którego też już poznałem.... Prace skończone, okręt dostał oznaczony jako USS Alabama (nr. "731" - tylko nie wiem czy SSBN czy SSGN ). Nazwa i nr. to chyba z sentymentu do filmu . Kalki nałożone, zlały się z modelem, więc nie wyszło najgorzej. Okręt lekko nabłyszczyłem, ale matowić nie będę, niech zostanie tak jak jest. Wieczorem wrzucę zdjęcia.
-
[in-box] SeaWolf firmy Bronco - skala 1/350
Wallace odpowiedział Andreya → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
Również się przymierzam do zakupu, hmm.. chyba będzie cała flota.... ... ps - czy model jest "duży" ? -
Fajny model i ładnie zrobiony. Tylko ta zieleń mi kolorystycznie nie leży ... ale ok
-
Dzięki za dobre słowa Tak na prawdę, OP nie są skomplikowane, i nie maluje się ich aż tak trudno... Schody zaczną się za jakiś czas - przy Musashi z dodatkami... ale o tym niedługo w stosownym wątku Moją największą bolączką zawsze są końcówki. Jak trzeba nabłyszczać i potem zmatowić. Bo o ile kładzenie kalek i "zlewanie" ich z okrętem nie jest skomplikowane, o tyle do nabłyszczonego Sidoluxem statku zawsze jakiś kurz się przyczepia i ciężko go potem usunąć ... Maluję Revell'ami - bardzo dobrze mi się kładzie aerkiem. Rozcieńczam je płynem Humbrola. Próbowałem swego czasu z farbami wodnymi ale kompletnie mi nie szło i dałem sobie spokój. Jeśli chodzi o farby to użyłem mieszanki czerni matowej i błyszczącej (nr 6 + 7) i czerwieni nr. 31. Szukam po necie przeliczników farb ale nie mogę znaleźć, dlatego w praktyce wygląda to tak, że patrzę w sklepie, jakich kolorów są farby zalecane do danego modelu, a następnie szukam "na oko" identycznych w Revell'u... ... Dzięki. Jak dla mnie trochę zbyt "smukły" i za mało "majestatyczny" w porównaniu np. z Tajfunem ...
-
hmm... trudniejsze było dopasowanie elementów kadłuba, bo nie pasowały i masa szpachli poszła . Ale masz rację, malowanie przejścia kolorów nie było łatwe, ale odpowiednio pocięta taśma maskująca i ...sam oceń ... Pomalowałem okręt. Nie do końca jestem zadowolony z jakości, ale nie mam już do niego sił. Włazy wyrzutni pozostały otwarte. ... ... Ponadto pomalowałem i przykleiłem głowice. Dokleiłem również rakiety Trident I i Trident II... wszystko gotowe do odpalenia ... ... Zostały mi do pomalowania anteny i torpedy, a potem już finiszujemy. Nabłyszczymy okręt, nakleimy kalki i zmatowimy całość, a potem rozbijemy butelkę o burtę... ... Ps - za jakiś czas zdjęcia w Galerii
-
Nie orientujesz się może, czy istnieją dostępne w formacie np. pdf tabele z kolorami - w sensie odpowiedników dla różnych producentów ?
