elefantes
Użytkownicy-
Liczba zawartości
871 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez elefantes
-
Ja do wklejania szybek używam lakieru bezbarwnego firmy Revell (Nr 1): http://www.mojehobby.pl/products/01-Clear-Gloss.html Specyfik jest tak dobry, że nawet nie próbuje szukać innych sposobów
-
Podniosłeś kolego poprzeczkę bardzo wysoko. Wg mnie to jest zawodowo wykonane Piszesz, że Hasegawa lepsza od Tamki? No proszę, kto by pomyślał...
-
Wnętrze kabiny, w mojej ocenie - jest znakomite Z zewnątrz model jednak rzeczywiście się troszkę krzywi, ale mogę sobie wyobrazić co przechodziłeś, bo pracuję teraz nad Kruppem z tej właśnie firmy na R... i właściwie też każdy element wymaga poprawek i dopracowania, żeby pasował do reszty. Ale ogólnie wykonałeś przyzwoity model, nie jest tak źle jak opisujesz, głowa do góry
-
Wykonanie super Czekamy na fotki z warsztatu.
-
Kilka słów wstępu: Prezentuję model malowany pędzelkami Italeri nr 4, 3 i 0, farbkami Humbrol nr 147, 33, 103, 77 i 191 oraz Revell nr 89 i 2. Brudzenie za pomocą farbek plakatowych Astra i suchych pędzli - głównie proszki Humbrol. Ponieważ producent zamiast kalek zamieścił w pudełku naklejki, wykorzystałem tylko zegary, znaczek na grill oraz napisy Volvo, natomiast pozostałe kalki wykorzystałem z innych zestawów (gł. Italeri, a kalka na drzwi od AMT). Przy nakładaniu zmiękczałem je płynem do kalek Tamiya. Model w założeniu miał być "prosto z pudła", ale ostatecznie dorzuciłem do kabiny zestaw kluczy z Revella, czapeczkę z daszkiem od Italeri, pudełko i jakiś bliżej nie określony przedmiot z akcesoriów militarnych 1:35 oraz szmatę własnej produkcji z chusteczki higienicznej. Sam model idealnie spasowany. Bardzo dobre rozwiązanie jeśli chodzi o zamontowanie silnika. Opony plastikowe, nawet łatwo się do nich przyzwyczaić. Przednie koła przykleiłem na stałe, a tylne się obracają (co będzie przydatne przy pakowaniu modelu). Także właściwie same superlatywy. Jedyny mankament to osadzenie kabiny - z czym miałem spore kłopoty. Praktycznie wszystkie wolne przestrzenie (zbiorniki, opony, tylny most) wypchałem plasteliną, dzięki czemu model zyskał na masie i już tak łatwo wiatr go nie "przepchnie" Relacja warsztatowa: viewtopic.php?f=88&t=46568 Album wszystkich zdjęć: http://www.fotosik.pl/u/elefantes/album/1710444 pozdr.
-
Rok temu byłem w Katowicach z MAN-em, którego wykonałem jako "czysty":) ale rzeczywiście od jakiegoś czasu wykonuję modele na matowo i bawię się w brudzenie. Z czego to wynika? Nie wiem, może dlatego, że maluję pędzelkami i maskuje w ten sposób wszelkie pozostałości smug, które są o wiele bardziej widoczne w przypadku lakieru błyszczącego. W tym roku w Katowicach rzeczywiście byłem i wystawiałem Volvo FH16 i Iveco TurboStar, a do Bytomia planuje zabrać tego skończonego F12 i będącego na ukończeniu Peta 352 od AMT: viewtopic.php?f=88&t=40979
-
Model właściwie skończony, ale mega problem pojawił się przy osadzaniu kabiny. Początkowo skręcała ona w prawo względem podwozia, skróciłem więc jeden siłownik. Kabina się wyprostowała, ale niestety opadała z jednej strony w dół. Zabawa z drugim siłownikiem była jeszcze bardziej konkretna i dopiero gdzieś po 2,5 godzinach udało mi się go przerobić tak, by kabina była prosto względem podłoża. Jedyne co, to dorobiłem z chusteczki higienicznej dodatkowy kołnierz, żeby nie było żadnej szpary z tyłu kabiny. Brudzenie farbkami plakatowymi Astra plus przecierki proszkami Humbrola. Dwie warstwy (a miejscami trzy) matowego lakieru bezbarwnego nr 2 Revella łącznie dały efekt taki jak na zdjęciach poniżej. Dziękuję za uwagę i zapraszam za jakiś czas do galerii. pozdr.
-
Robisz piękny model, ale troszkę cię nie rozumiem. Tyle wysiłku włożyłeś w dotychczasową pracę, a na deskę rozdzielczą nakleiłeś kalkę
-
Propozycja ciekawa, może przy jakimś innym modelu tak zrobię... Tymczasem podwozie zostało poddane obróbce przy użyciu suchych pędzli, głównie proszki Humbrola. Na czarnym nie mam za wiele możliwości (czytaj: nie mam pomysłu jak to inaczej zrobić), ale efekt mimo tego i tak jest zadawalajacy. ...i tak to wygląda z lampą błyskową: cdn
-
W moim przypadku prawie każdy model wymagał albo przesunięcia kabiny do przodu/tyłu, albo wydłużenia siłowników (lub np tylko jednego siłownika), żeby maska dobrze się domykała. Myślę, że na 10 sklejonych modeli, to z tego co pamiętam osiem wymagało przeróbek. ps Bardzo podoba mi się efekt kurzu. Pędzelkiem niestety nie do uzyskania.
-
Podwozie odstawione do utwardzenia na 24 godziny, tak więc przyszedł czas na wykończenie kokpitu. Miałem tego nie robić, ale w końcu zdecydowałem się na dodanie do wnętrza kilku bibelotów. Klucze pochodzą ze starego zestawu Revella, czapeczka z daszkiem z Italeri, natomiast szmata jest mojego autorstwa wykonana z chusteczki higienicznej. Pudełko i jakiś bliżej nie określony przedmiot to akcesoria wojskowe w skali 1:35. Dodałem też tego michelina, którego mamy w zestawie, choć do końca nie wiem czy to był dobry pomysł. Brudzenie miksturą z plakatówek firmy Astra plus przecierka suchymi pędzelkami. Myślę, że tak to już zostawię, więc kokpit wędruje do kabiny już na stałe. cdn
-
Na ramie znalazły się dwie dodatkowe warstwy bezbarwnego lakieru matowego nr 2 firmy Revell i tym samym przedstawiam ostatnie zdjęcia przed brudzeniem. Na felgi naniosłem już trochę brudu, koła na razie założyłem "na sucho" do przymiarki (podobnie wydech), wykonałem też klosze lamp tylnych pomalowane tym razem przezroczystymi farbkami akrylowymi od Pactry, natomiast resztę, min przednie błotniki dokleję dopiero po osadzeniu kabiny. cdn
-
Czarny Humbrola nr 33 bardzo ładnie kryje, tak więc na ramę wystarczyły dwie warstwy. Podkład pod klosze lamp to silver 191, kalki pochodzą z innego zestawu, natomiast napisy "volvo" to nalepki, o których wspominałem w poprzednich postach. Poniżej przymiarka "na sucho": ...i na deser to czego za bardzo nie lubię, czyli fotka z użyciem lampy błyskowej: cdn
-
Volvo F12 Intercooler PEKAES - Auto-Transport Błonie S.A.
elefantes odpowiedział grajek → na temat → [C]Warsztat
Ja na pewno będę kibicował, ale co by ci tu doradzić? -
Oczywiście, że są smugi, ale na tym etapie prac kiedy na warstwie farby jest jedynie sidolux, to tak to właśnie wygląda. Potem będę to jeszcze matowił i utwardzał, więc większość smug zniknie... A co do zbiornika paliwa, no to szew odzwierciedla właśnie moje typowo hobbistyczne podejście do tematu Tymczasem poskładałem ramę do kupy i szykuję się do malowania. Pozostałe elementy dokleję później, bo inaczej nie dostanę się pędzelkiem we wszystkie zakamarki. Zapomniałem jeszcze dodać, że model dosyć solidnie obciążam, ładując plastelinę w każdą wolną przestrzeń. Także mamy ją w zbiornikach, tylnym moście i nawet w kołach, które w tym przypadku są plastikowe. Malowanie: opony 33H, felgi 147H. cdn
-
Silnik w pierwszej fazie postarzenia: Brudzenie wstępne wykonałem farbkami plakatowymi firmy "Astra". Do tego dołożyłem jeszcze delikatną przecierkę suchymi pędzlami i wtarłem odrobinę humbrolowskiego proszku do łederingu:) Całość zmatowiona clearem Revella nr 2. Na razie przymiarka na sucho: cdn
-
Prace trwają. Silnik przygotowany do brudzenia, tu na zdjęciach jeszcze w połysku od sidoluxu, ale to się zmieni:) Malowanie 'ala brąz (jakaś stara farbka Revella, którą przypadkowo znalazłem, a nadawała się jeszcze do użytku), zbiorniki Humbrol 147, skrzynia 191, reszta 33. Kalki wg mojego pomysłu. Ciąg dalszy prac przy kabinie: Przymiarka całości. Kokpit znakomicie dopasowany, wklejenie szybek zostawiam na później. cdn
-
Podzielam wasze zdanie koledzy. Taki klasyk musi dołączyć do mojej kolekcji, nie ma innego wyjścia... A tymczasem kolorystyka wnętrza wykonana w barwach wg własnego pomysłu. Ułatwiłem sobie jednak troszkę pracę i zamiast odręcznie pomalować zegary, to w ich miejsce przykleiłem naklejkę. Fotele mam już gotowe, ale zapomniałem zrobić zdjęcia. pozdr.
-
Rozpoczynam nowy warsztat modelu Italeri - Volvo F12. Będzie to tym razem bardzo szybka relacja, bowiem chciałbym wrócić jednak do moich rozpoczętych wcześniej projektów, a w założeniu i tak ma powstać model "prosto z pudła" w dość skromnej kolorystyce. Tradycyjnie już sklejanie rozpocząłem od kabiny. Kolorystyka light grey 147 z palety Humbrola, dodatki czarny 33, wnętrze 67 i 103. Spasowanie elementów jak na razie bardzo dobre, świetne rozwiązanie jeśli chodzi o kokpit, który wejdzie potem od spodu bez problemów, a szybki tez można wkleić po pomalowaniu. Szkoda, że producent zamiast kalek dał naklejki, nie można ich niestety uformować, więc ja wykorzystam tylko kilka, a z większości zrezygnuję. Na wszystko nałożyłem trzy warstwy farbki, sidolux, kalki na drzwi (z jakiegoś innego zestawu od AMT) i druga warstwa sidoluxu. Napis VOLVO malowałem odręcznie, natomiast Turbo6 to jest naklejka. Jutro wrzucam zdjęcia kokpitu. pozdr.
-
Przesyłam linka do zdjęć w większym rozmiarze: http://www.fotosik.pl/u/elefantes/album/1540988
-
Wrzucam jeszcze kilka fotek silnika (farbka bazowa nr 24 z palety Humbrola), brudzenie farbkami plakatowymi plus sporo przecierki suchym pędzlem: Kabina też już po przejściach: cdn
-
...ależ ten czas szybko leci... Tymczasem mam kilka fotek z obecnego etapu prac. Podwozie w kolorze 25H, mocno popaćkane miksturami brudzącymi własnego pomysłu (gł. farbki plakatowe Aster). Ciekawostka odnośnie opon jest taka, że te, które w tej chwili założyłem pochodzą od innego modelu, gdyż te "właściwe" niestety spadały z obręczy. Przyznam się, że pierwszy raz mam taka sytuację, a nie za bardzo chciałem przyklejać opony do felg. Reszta właściwie skleiła się bez problemów, choć jak to u AMT - każdy element wymagał dość solidnej obróbki. Co do wykonania, to oczywiście staram się jak mogę, mnie się podoba:) pozdr.
-
Uzupełnienie kolekcji lata 2012-2013: Kenworth K-123 White Road Boss Scania 164L Chevy Titan 90 EC-135 M4 Sherman Chevrolet 15-cwt DAF 95XF cdn
-
Nie używam szpachli, a materiał wyprasek jest bardzo twardy w obróbce nawet dla papieru ściernego więc po prostu odpuściłem
-
Troszkę prace ruszyły do przodu, na razie to nawet obiecująco wygląda, choć przyznam, że cały czas mam problemy ze złapaniem rytmu, bo zawsze jest coś innego do roboty. Podwozie zmontowane. Podczas zakładania opon urwałem tylną oś, ale po małych modyfikacjach udało mi się ją dokleić tak, aby koła się obracały. Przy tak długiej ramie miałem wątpliwości czy aby wszystkie koła będą dotykać podłoża, ale na szczęście wszystko fajnie spasowało. Po brudzeniu plakatówkami zrobiłem przecierkę suchymi pędzlami, ale coś mi tu jeszcze nie pasuje, tylko nie wiem co . cdn
