elefantes
Użytkownicy-
Liczba zawartości
871 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez elefantes
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 35
-
AMT często stosuje w instrukcji zasadę, że element ma być doklejony "gdzieś tam" Siadam i kibicuję... Masz jakieś ciekawe kalki do tego ciągnika?
-
Jeszcze się nie wypowiadałem w tym temacie, a widzę, że kolega coraz bardziej przyczynia się u mnie do opadu szczeny Silnik wg mnie wymaga jednak gruntownego malowania, a nie tylko "domalowania" pewnych elementów, jak piszesz
-
Kolejna porcja fotek. Paczka dostała ostatecznie trzy warstwy 222H, sidoluks i jak widać kalki, z nakładaniem których troszkę się napociłem, nie powiem. Problem polegał na tym, że wszystkie te ozdobne paseczki trzeba nakładać oddzielnie. Całe szczęście, że jakość kalek jest znakomita, nie mają one tendencji do zrywania się i łatwo się zmiękczają. Dodałem też na podwozie kilka elementów w kolorze rust 100H i całość zabezpieczyłem sidoluksem (wszystkie elementy w kolorze czarnym, jak to bywa z tą farbką, wystarczają dwie warstwy). Kabina oczywiście przymierzona na tym etapie na sucho, oponki też założone na pokaz. cdn
-
Mały kroczek do przodu: pierwsza warstwa niebieskiego metaliku midnight blue 222 z Humbrola, podwozie w całości będzie na czarno (też na razie pierwsza warstwa) 33H. cdn
-
Postaram się zaprezentować w miarę szybki warsztat modelu Bedforda "O" Series z firmy Emhar. Na początek mały dodatek, mianowicie plandeka zakrywająca załadunek, reszta pozostanie bez zmian. Plandekę wykonałem z chusteczki higienicznej, którą pomalowałem olive-drab 155H, lina na razie na brąz, a łańcuch i nadkola czarny 33H. Jeśli chodzi o tego producenta, to wypraski są dobrej jakości, ze średnią ilością nadlewów. Wszystko bardzo dobrze spasowane. Sam model wielkich gabarytów nie jest, w pudełku dostajemy gumowe opony i dwie wersje kalek. cdn
-
Wrzucam aktual po ponad dwóch latach, nieźle Modelik prawie, że na wykończeniu, akurat w sam raz na wystawę w Katowicach w najbliższy weekend. pozdr.
-
Zestaw bardzo dobrze się prezentuje. Mogłeś zaakcentować te linki na burtach innym kolorem, ale najważniejsze, że całość cieszy oko i że budowa sprawiła frajdę. Pozdr.
-
Model pierwsza klasa. Gratuluję nagrody Ale wydaje mi się, że w tej galerii zdecydowanie brakuje zdjęć szczegółowych. Obserwowałem warsztat i napisze ci jasno i wyraźnie, że od samego początku Twoja praca stała na bardzo zaawansowanym poziomie. Ciągnik z zewnątrz - owszem robi wrażenie - ale nie mniejsze niż podwozie, wnętrze kabiny, silnik itd... Wg mnie to model na stronę główną
-
2011 International ProStar 1:25 Revell
elefantes odpowiedział bartek330 → na temat → [C]Nowości i In-Boxy
W linku poniżej masz bardzo profesjonalną relację: http://www.die-leitplanke.de/1-herzlich-willkommen/4-modelle-im-bau-gebaut-seite-2/international-pro-star-moebius-1-25/ pozdr. -
Firma Revell tym modelem się nie popisała. Za dość wysoką cenę otrzymujemy bardzo słabo spasowane elementy, żeby nie napisać, że to po prostu "krzywy" model, na dodatek niemal każdy z nich wymagający solidnej obróbki. Do tego bardzo grube kalki, targające się pomimo użycia zmiękczacza. Jest w nim kilka dobrych rozwiązań, jak np sposób osadzenia szyb w kabinie, czy też bardzo ciekawy moim zdaniem silnik. Pojazd można wykonać w dwóch wersjach malowania, z innymi kalkami. Po złożeniu wszystkiego w całość prezentuje się bardzo okazale, jest przede wszystkim duży jak na skalę 1:24 i wręcz idealny do pobrudzenia. Ja pomalowałem go tradycyjnie pędzelkiem farbkami Humbrol Mat plus lakier bezbarwny Revell, w kolorystyce nieznacznie odbiegającej od oryginału. Ślady brudu naniosłem plakatówkami firmy Astra oraz proszkami Tamiya. Poniżej ilka fotek ogólnych, po szczegóły odsyłam do działu warsztatowego, albo tu: http://www.fotosik.pl/u/elefantes/album/1770995
-
Model wreszcie uznany za skończony. Wymęczyłem go, nie powiem. Jakieś krótkie podsumowanie napiszę w galerii, tymczasem zamieszczam fotkę końcową, od tej powiedzmy sobie "gorszej" strony, ze względu na zbyt duży prześwit między nadkolem, ale tylko dzięki temu kabina trzyma poziom: pozdr.
-
Niby miał być już koniec, a trochę mi schodzi z tym modelem... Dokleiłem wycieraczki, pakę osadziłem już na stałe (jest jednak minimalnie krzywo względem podłoża) i przede wszystkim pobawiłem się proszkami Humbrola starając się dobrudzić pewne miejsca. Uznałem również, że podniosę troszkę kabinę o jakieś 0,8 mm, żeby nie stykała się z nadkolami, ale jeszcze przemyślę czy to był dobry pomysł Na razie fotki widok ogólny: i troszkę szczegółów: cdn
-
Modelik bardzo dobrze się prezentuje. Jak na te kłopoty i zniechęcenia, które opisujesz, to wg mnie efekt końcowy jest na prawdę super
-
Modelik już praktycznie przygotowany do złożenia, ale po przymiarkach na sucho wiem, że będą problemy z utrzymaniem poziomu. Na razie jeszcze zajmuje się brudzeniem co niektórych elementów. Silnik osadził się stosunkowo łatwo, także kilka fotek podwozia: ...i przymiarka jeszcze na sucho: cdn
-
Niesamowita liczba przeróbek, to robi wrażenie, ale ja bym jednak dopracował koła, bo pozostawiałeś "zadziory" na felgach... Niemniej jednak wykonano tutaj kawał porządnej roboty, tak trzymaj, bo jest super
-
Volvo F12 Intercooler PEKAES - Auto-Transport Błonie S.A.
elefantes odpowiedział grajek → na temat → [C]Warsztat
Rewelacja kolego Kawał porządnej roboty!!! -
Brak ostatnio czasu i przede wszystkim aparatu sprawiły, że troszkę przeskoczyłem do przodu z robotą, ale i tak wciąż za ślamazarnie się ta relacja ciągnie... Na początek maska: Klosze lamp wkleiłem tradycyjnie przy użyciu błyszczącego lakieru bezbarwnego Revella nr 1. Silnik natomiast w jednolitej kolorystyce black Humbrol 33 plus dodatki silver 191. Całość zmatowiona i przetarta suchym pędzlem: ...I na koniec kabina, już po montażu, ale jeszcze do poprawy: cdn
-
Dla mnie bomba! Super wykonanie
-
Witam po dłuższej przerwie. Niewiele tego mam do pokazania, dopiero wczoraj zająłem się brudzeniem wnętrza. Kalki zegarów bardzo fajnie siadły. Czas teraz na ostateczny montaż kabiny, co mam nadzieję - nastąpi jutro:) cdn
-
White Freightliner Delivery Truck 1:25 AMT
elefantes odpowiedział elefantes → na temat → [C]Warsztat
Cieniowanie to nic więcej jak prześwit plastiku, w pewnych miejscach powstaje grubsza warstwa farby, a w innych cieńsza, ot tak po prostu... Malowanie jednej ścianki w ogóle to zajmuje mi dwa, a nawet trzy dni. Odstęp między kolejnymi warstwami powinien wynosić 24h, ale czasem maluję już po 8h Tymczasem naniosłem na burty kalki. Długo się zastanawiałem czy to robić, ale w końcu zdecydowałem, że tak. cdn -
No to mamy kolejny MEGA warsztat
-
Kabina powoli się składa, właśnie domalowuję detale. Kolorystyka: 147, 160 i 110 z palety Humbrola. Szybki wkleiłem przy użyciu bezbarwnego lakieru Revella nr 1. Niestety chyba niepotrzebnie pokryłem je sidoluxem. Zrobiłem tak po raz pierwszy i nie wiem dlaczego cdn
-
Wszystko się zaczęło od zabudowy do Forda LN8000, która przeleżała dość długo szczelnie zamknięta w pudełku i resztek ramy w skali 1:25. Miałem te rzeczy nawet sprzedać, ale w końcu postanowiłem z nich zrobić pożytek. Natomiast White Freightliner od AMT przyczyni się do tego eksperymentu. Sam model jest bardzo ciekawy i nawet nieźle spasowany. Zwłaszcza kabina ma bardzo ciekawe rozwiązanie i składa się właściwie bez kleju, co jest sporym udogodnieniem. Elementy jednak wymagają solidnej obróbki, ale jak ktoś często ma do czynienia z AMT, to można się w końcu przyzwyczaić. Od producenta dostajemy dodatkowo różne kalki, żadna jednak nie przypomina tej z pudełka, a szkoda:(. Ja oklejając kabinę posłużyłem się własnym pomysłem. Kalki naniosłem przy użyciu zmiękczacza firmy Tamiya. Niestety w niektórych miejscach popękały:( Kolor bazowy to Humbrol nr 65, na zdjęciu poniżej mamy cztery warstwy plus sidolux. Podwozie to Humbrol 33, natomiast paka 49, a detale 191. Zrobiłem małą przymiarkę, na razie "na sucho". cdn
-
Nowy wątek warsztatowy, nie od początku, bowiem tak się spieszyłem na tegoroczny Bytom, że nawet nie myślałem o robieniu w trakcie jakichkolwiek fotek. Teraz, kiedy uznałem, że jednak nie zdążę, mogę na spokojnie sobie kończyć ten model. Na chwilę obecną mam wykonane 3/4 prac, malowanie oczywiście pędzelkami, w kolorystyce 'ala oryginał, ale nie do końca:) - Humbrole 96, 101, 97 i 33. Sam model do tej pory przysporzył mi sporo kłopotów, części są marnie spasowane i posiadają bardzo dużą ilość nadlewek. Jak na firmę Revell, to słabiutko... Mały plusik za dwie wersje kalek do wyboru. Na razie wykonałem brudzenie "na mokro" plakatówkami Aster, na całość pójdą jeszcze proszki i suche pędzle, a w między czasie może zabiorę się za kabinę i silnik. ps pierwszy raz korzystam z photobucket'a, nie wiem czy nie za duże zdjęcia wstawiłem cdn
-
Przede wszystkim napisz kilka słów jak ten model wykonałeś. Czy to jest malowanie pędzelkiem? Fotki nie są dobrej jakości, ale odnoszę wrażenie, że poprzyklejały ci się jakieś paprochy do maski. Wnętrze wygląda ciekawie, masz więcej fotek?
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 35
