Skocz do zawartości

elefantes

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    871
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez elefantes

  1. Mnie przypadła do gustu ta corvette'a od driftu. Brawo
  2. Podrzucam kilka rysunków, może ci sie przydadzą: Inne przydatne materiały: http://www.fotosik.pl/u/elefantes/album/548235 PS Wydaje mi się, że niepotrzebnie zasugerowałeś sie instrukcją - chodzi o element 42A i cały układ skrętu przednich kół. Z tego co pamiętam, ja przeniosłem go do przodu, bo w takim przypadku drążek kierowniczy pójdzie za bardzo pod kabinę. Całość ogólnie prezentuje sie super. Trzymam kciuki za dalszy etap prac
  3. Bądźmy szczerzy: ten model mi średnio wyszedł Straciłem w ogóle do niego wenę więc powędrował już na półkę. Dorobiłem tylko jeszcze tylne chlapacze z chusteczki higienicznej... ...a, żeby wypoziomować kabinę wydłużyłem siłowniki o jakieś 1,5 mm i przesunąłem intercooler bardziej do środka, także teraz jest idealnie. I to by było na tyle w tym temacie. Dziękuję za uwagę i pozdr.
  4. Kierownica od Volvo, uchwyty do owiewek od Iveco, tylne lampy DAFowskie, nalepka 580 z jakiegoś radzieckiego czołgu - oj powstaje jedyna w swoim rodzaju hybryda, nie ma co W ogóle to jakoś tak wychodzi, że im dłużej czasu spędzam przy modelu, tym mniej mi się on podoba:(, ale cóż trzeba brnąć dalej i zakańczać temat. W tej chwili pozostało mi zamontowanie kabiny na siłownikach (co okazuje się nie jest takie proste) i doklejenie detali typu wycieraczki, przednia tablica rejestracyjna itp. Z braku akcesoriów modelarskich opony przypudrowałem nesquickiem No i na koniec kolejne przymiarki i tym razem nieco poważniejsze kłopoty, bo kabina zawadza troszke o silnik i nie mogę złapać poziomu. Ale zapewne coś wymyślę cdn
  5. Montaż podwozia powoli dobiega końca. Dzięki uprzejmości kolegi Mavericka zdobyłem kalki na kabinę. Model na tym etapie ma już na sobie cztery warstwy lakieru matowego, ale pobawię się jeszcze suchymi pędzlami i przede wszystkim trochę doczyszczę pare miejsc. ...a na koniec przymiarka całości: cdn
  6. Kilka nowych fotek z postępów prac. Kokpit jak widać, jest właściwie w jednym kolorze Humbrol 77 plus niewielkie dodatki czarnego 33. Montaż kabiny bez problemów, na razie wszystko ładnie do siebie pasuje. Nic, tylko dokańczać malowanie:) c.d.n.
  7. Trochę spóźniona ta galeria, ale nawet dobrze, bo Kenio właśnie dostał srebrny medal w Katowicach, więc jest się czym chwalić Ale tak na poważnie. Kilka słów o modelu. AMT daje nam świetny model,w mojej ocenie Kenio 123 z niskim dachem prezentuje się o wiele lepiej niż K-100 Aerodyne. Wszystkie wypraski w pudełku są koloru białego, dużo chromowanych części i niestety dużo nadlewek. Ja się chromów pozbyłem: po pierwsze są one kiepskiej jakości, o wiele gorsze niż w Italeri, po drugie, jak widać model chciałem naprawdę mocno pobrudzić. Instrukcja raczej dla zaawansowanych modelarzy, mało czytelna i skromna jeśli chodzi o ilość rysunków. Spasowalność części bardzo dobra, poza małymi kłopotami z wsadzeniem kokpitu do środka. Fatalne też rozwiązanie montażu przedniej osi, która jak wiemy na dodatek nie jest skrętna. To powiedzmy takie małe minusiki. Tylne osie, żeby nie było zaskoczenia osadza się na metalowych prętach, rozwiązanie też takie jakieś nijakie. W pudełku dodatkowo mamy bonus: kartonowe małe opakowanie, które też jest do sklejenia i dużą naklejkę KW:) Model jakbym miał ocenić w skali od 1 do 10 to dałbym zdecydowanie 8 pkt. Jego cena jest niestety zbyt wysoka, jak na jakość którą dostajemy w pudełku. No, ale powiedzmy sobie, że to rarytas dla wielbicieli amerykańców:) pozdr.
  8. Kilka ostatnich dni to głównie skrobanie nadmiaru kleju i szlifowanie plastiku centymetr po centymetrze. W międzyczasie udało mi się postawić ramę na kołach i pobrudzić silnik. Rama otrzymała dwie warstwy clear mat nr 2 Revella plus delikatny suchy pędzel gł. 35 i 37 Revella. Koła i silnik sidoluks, brudzenie farbkami wodnymi, clear mat i przecierka jw. Opony na razie tylko przetarłem szmatką, w którą zwykle wycieram pędzle:) Dziękuje wszystkim za kibicowanie. Lamp oczywiście, że nie będę wycinał, ani żadnych poważniejszych przeróbek raczej nie zrobię. Jedynie jakieś zamienniki za brakujące części, jak nie uda mi się ich skompletować. cdn
  9. Niespodziewanie rozpoczynam wątek warsztatowy, którego tak na prawdę miało nie być. Otóż kilka dni temu za symboliczną złotówkę wszedłem w posiadanie sklejonego modelu Scanii, więc pomyślałem czemu by jej nie odrestaurować. Model był sklejony "na odwal się", upaćkany klejem dosłownie wszędzie... Brak kilku części, no i kalek:( Wylano na niego chyba hektolitry kleju,na rozklejenie go zużyłem prawie dwie butelki kreta. No cóż, mówię sobie, nie spróbuje, to się nie przekonam, czy można temu modelikowi dać drugie życie Troszkę złomu, jeszcze przed obróbką: A tu już po obróbce i malowaniu. Dwie warstwy plus matowy clear Revella nr 2. Rama w kolorze 33H, natomiast koła 191H. Ponieważ ten warsztat jest niejako ponad program, nie mam żadnej konkretnej farbki na malowanie kabiny. Dlatego wziąłem jedyną jaką miałem, czyli khaki 26 z palety Humbrola. Farbka bardzo ładnie kryje czarny plastik, wystarczyły spokojnie 3 warstwy. Tu na razie jeszcze bez sidoluksu i lakieru. Silnik raczej skromny. Czarny mat plus 117H i 191H. Czeka oczywiście na brudzenie. c.d.n.
  10. Prace tak jakby mają się ku końcowi:) Kabinę troszkę obniżyłem. Siłowniki podnoszące maskę skróciłem o jakiś milimetr, dzięki czemu maska przesunęła się ku tyłowi - to było jedyne możliwe rozwiązanie, aby spasować ją z kabiną. ...i to by było chyba na tyle. Jeszcze dokończę kierunkowskazy i wrzucam model do galerii. Prawdopodobnie wystawię go w Katowicach, więc będzie można obejrzeć z bliska. Pozdr.
  11. Instrukcja ma kilka niejasności. Niektóre elementy są pokazane, że należy je przykleić "gdzieś tam". Być może źle umiejscowiłem ten oryginalny wspornik, choć wydaje mi się że umieściłem go prawidłowo, a jednak kabina się na nim nie opiera. Pierwsze obiecane przymiarki: Założyłem maskę, na razie na jednym siłowniku, ale wygląda na to, że będę musiał trochę obniżyć kabinę z przodu. Zwłaszcza tutaj pojawił się problem, szpara między kabiną a maską. Ktoś może wie czy to tak ma być??? cdn
  12. elefantes

    Kenworth T900 Australia

    Szybki najlepiej wklejać za pomocą Revellowskiej farbki Clear Mat Nr 1. Ja przynajmniej tego specyfiku używam Szkoda, że już za późno, ale zaparowane szyby będą pasowały do zakurzonego zestwu.
  13. Modelik nabiera kształtów:) Silnik osadzony na ramie plus komplet kół, tylne jak to w modelach AMT na metalowych prętach. Kół przednich nie doklejałem, bo wchodzą na wcisk. Montaż zbiorników paliwa bez najmniejszych problemów, także na razie mam z górki. Poniżej wspornik do zawieszenia kabiny mojego autorstwa Wiem, że nijak to się ma z oryginałem, no ale jakoś kabina bez tego nie utrzyma poziomu:( Dwa rzuty kabiny na koniec tego etapu prac. Jutro pewnie pierwsza przymiarka i montaż całości (wszystkie elementy mam już pomalowane). c.d.n.
  14. Ramy w modelach AMT rzeczywiście są toporne, ale to akurat przypada mi do gustu. W przypadku WRBossa spasowalność elementów jak na razie na bardzo dobrym poziomie, choć jak zawsze bardzo dużo nadlewek więc praktycznie każdy element trzeba obrabiać. Stan prac na dzień dzisiejszy: Silnik piaskowy 63H dosyć mocno przybrudzony akrylami. Dołożyłem resztę kalek na maskę i kabinę, czas więc kończyć ramę i składać wszystko w całość. Nie chcę na razie źle przewidywać, ale chyba będą kłopoty z osadzeniem kabiny w miejscu, które przewiduje producent... c.d.n.
  15. Kolejny z modeli AMT w moim warsztacie to White Road Boss: Model wykonam w kolorze Silver Chrom 191H, natomiast podwozie czarny mat 33H. Wersja bez slipera. Na razie podłubałem przy kabinie. Spasowalność elementów jak na ten etap prac bardzo dobra. Kokpit wykonałem skromniutko, w dwóch kolorach 86H i 33H plus suchy pędzel. Szyba do tej wersji kabiny jest w jednym odlewie, bardzo łatwa w montażu. Również kalki są niesamowicie dobrej jakości, mamy w pudełku dwie wersje - ja wybrałem czerwone paski. Chromów się pozbyłem, będę model dosyć mocno brudził więc mija się z celem, by coś się w nim świeciło. Maska sprawia wrażenie, jakby była nie od tego zestawu, ale to mój drugi model AMT w ostatnim czasie, więc niczemu się już nie dziwie. c.d.n.
  16. Pierwsza sesja zdjęciowa po przymiarce całości:) Nie uwierzycie, ale osadzenie kabiny na silniku zajęło mi tydzień W końcu zrezygnowałem z dwóch siłowników na rzecz jednego i tak już zostanie. Domaluję światła tylne, dodam tak jak mówicie więcej kurzu i wrzucam ostateczne fotki do galerii... pozdr.
  17. Bardzo ciekawa koncepcja malowania
  18. Ależ sie już napociłem przy tym modelu, niestety idąc tropem pokazanym w instrukcji za daleko nie dojdziemy Ale człowiek sie szybko uczy na błędach, więc jakoś to wszystko wychodzi. Przednia szyba jakby nie od kompletu (za wąska!), ale na szczęście clear gloss Revella potrafi czynić cuda: Przyznam się, że im bliżej końca, tym więcej pracy. Rozwierciłem kominy, ale prawy pójdzie jeszcze do poprawy. c.d.n.
  19. Model leżał u mnie na półce chyba ze dwa lata i naprawde już nie pamiętam za ile go kupiłem, ale ze 150 zł chyba dałem ...a wracając do warsztatu to mam gotowe podwozie. Tak dla informacji napiszę, że przednie koła przykleiłem na stałe, bo się zamotałem podczas klejenia, a to AMT-owskie rozwiązanie nie jest za przyjemne do złożenia. Co do tylnych osi, to są osadzone na metalowych prętach, czyli zupełnie nie to, co mamy obecnie w Italeri. Kolorystyka ramy humbrol 96, 63 i 33. Koła 11. Brudzenie akrylami. c.d.n.
  20. Niewiele zrobiłem przy modelu, ale zawsze coś Wnętrze skromniutko, w kolorach z poprzedniego modelu: 33, 96 i 98 Kabina dostała kalki i kolejną warstwę sidoluxu i jest właściwie przygotowana do brudzenia. Co do kolorystyki, to zostaje tak jak jest: 63, 33 plus 11: c.d.n.
  21. Kolejny model na warsztacie to Kenworth K-123 z AMT. Niestety, a może stety, jakość wyprasek jest tragiczna. W sumie to chyba nie ma ani jednego elementu, który nie wymagałby obróbki. Pozbyłem się też elementów chromowanych bo ten chrom z pudełka to był taki odpustowy Reszta wyprasek jest oryginalnie w kolorze białym. Model maluje pędzlami, na razie położyłem kilka warstw na kabinie, Humbrol 63, dodatki czarny 33 i silver chrom 11. Wszystko już pokryte sidoluxem, przygotowane pod kalki: c.d.n. niebawem
  22. elefantes

    Marcin Durman

    M1 Abrams PzKpfw IV MAN 7t. 6x6 Stug IV M977 HEMTT PzKpfw V Panther Su-76 Centurion Mk.5 Leopard 2A6 Can Challenger 2 Chieftain MAZ
  23. elefantes

    Marcin Durman

    T-55 Tiger I King Tiger T-72 Sd. Kfz. 234/2 Puma Autoblinda AB41 T-80 BW SpPz 2 Luchs T-64 c.d.n.
  24. elefantes

    Marcin Durman

    Pojazdy wojskowe w 1:35: Leopard 1 M4 Sherman M41 Walker Bulldog M48 Patton M60 M923 Big Foot M966 M35 Gun Track M16 Halftrack c.d.n.
  25. elefantes

    Marcin Durman

    ...c.d. Ford LTL9000 Wrecker: Scania 143M Streamline: MAN TGA 6x4: IVECO TurboStar II: Volvo FH16: W przygotowaniu: DAF 95XF: Ford LN8000: GMC:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.