pilex7
Użytkownicy-
Liczba zawartości
797 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pilex7
-
Wiem o czym piszesz Moje kłopoty z nakrętkami wszelakiego typu skończyły się jak zacząłem do mieszania farbek używać miksera. Farbki stoją u mnie zawsze w pionowej pozycji i prze to farbka nie dociera do nakrętek Jeżeli z jakiegoś powodu zapaćkam górną część słoiczka i staram się to od razu wytrzeć kawałkiem chusteczki papierowej (najlepiej bezpyłowej). W wypadku farb akrylowych można sobie pomóc acetonem.
-
Obydwie farbki są tak samo dobre. Prawie wszystko zależy od właściwego rozcieńczenia i doboru rozcieńczalnika oraz odpowiednio przygotowanej powierzchni malowania (farby podkładowe). Nie pisz takich rzeczy, że nakrętki w farbkach Pactra to porażka, bo tworzysz kolejną niepotrzebną legendę. Jeżeli nie potrafisz tak używać farbek żeby się bez problemu odkręcały to spytaj się na forum, a na pewno ktoś Ci odpowie. Każde farbki nieodpowiednio używane będą sprawiały problem z odkręcaniem, nawet do farbek Gunze są sprzedawane odpowiednie narzędzia do ich odkręcania nakrętek Przy zbyt mocnym dokręcaniu Vallejo pękają "dzióbki" - jakby się uprzeć to też można napisać że to "porażka"
-
Piter ma rację Benzyna ekstrakcyjna, Eko rozcieńczalnik, benzyna apteczna, są to substancje bardzo lotne i "prawie" zawsze kończy się to piaskiem na malowanej powierzchni. Rozcieńczalnik zbyt szybko odparowuje. Moim zdaniem do rozcieńczania Revelli i Humbroli dużo bardziej nadaje się terpentyna (dla plastyków lub apteczna), benzyna do zapalniczek (o której często wspomina Reggy) lub nawet White Spirit, czy wszystkie te rozcieńczalniki które parują wolniej. A Wamod to chyba zwykły rozcieńczalnik przelewany do mniejszych buteleczek
-
Dla mnie rewelacja , szczególnie dlatego, że jestem fanem każdej skali. Ponadto to wydawało mi się, że okręty podwodne to taka trochę nudniejsza część modelarstwa, a tu mamy pełną dynamiki dioramę. Czy do malowania ludzików użyłeś jakiś zaprzyjaźnionych krasnali?
-
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Zgodnie z sugestiami, nowy drążek sterowy został wykonany z kawałka wyciągniętej ramki, a jeden koniec został nadtopiony. Zgrubienie w częsci środkowej to kawałek bardzo cienkiej taśmy klejącej. Na stałe już zamontowany w kokpicie. Zdecydowanie można go teraz obsługiwać jedną ręką -
Podepnę się do starego wątku. Nie można porównywać "ciepłych bułeczek" do modeli bo to pierwsze to produkt pierwszej potrzeby, a drugi nie. U nas to nikomu się nic nie opłaca i każdy dokłada do interesu Za każdym razem kiedy nawet w delikatny sposób wyraża się niezadowolenie z polskiej produkcji modelarskiej podnoszony jest argument, że to tak dużo kosztuje, i że nie są to instytucje charytatywne. To już jest nudne. Nie wiem; czy ma w nas to wyzwolić poczucie winy, że nie kupujemy tych produktów - bo podchodzimy do nich z ogromną rezerwą. Ponadto ja się czuję jak debil kiedy jeden model np BF'a jest sprzedawany jako wszystkie wersje ze zmieniającymi się kalkomaniami. O słynnym F-16A sprzedawanym jako F-16C block 52 PAF nie wspomnę. Mam wrażenie, że rodzimym producentom cały czas się wydaje, że wyprodukowanie dowolnego chłamu i zapakowanie w zajefane pudełko o coraz to większych wymiarach spowoduje, że wszyscy się na ten model rzucą. Osobiście bardzo się cieszę, że produkcja sprzedaje się za granicą, bo dzięki temu kraj się bogaci. Pewnie przykład subiektywny, ale mam prawie wszystkie tornada wyprodukowane przez Revell'a i jakoś na siedem malowań tylko dwa nie są niemieckie. Jeżeli modelarze i producenci w Polsce mają się traktować po partnersku i z zaufaniem to ktoś musi zrobić pierwszy krok. Modelarze tego nie mogą, bo jedyny sposób w jaki mogą popierać naszych producentów to kupno ich produktów. Mniej marketingu (oszustw), a więcej solidnej pracy to na pewno ta sytuacja się zmieni. A skali72 należy się pochwała za znalezienie pewnych nieścisłości w modelu Kubusia i proponuję modelarzom zostawić decyzje o jego zakupie.
-
Woda, albo jeszcze lepiej ciepła woda z mydłem. Oba te płyny są wodo-rozpuszczalne.
-
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Masz 100% racji, moja pomyłka, mowa jest o drążku sterowym. Tam gdzie można zostanie to poprawione. Już poprawiłem Pilex7 - przeprasza za pomylenie orczyka z drążkiem sterowym Wszystkie elementy do blaszek kupowałem w sklepie elektronicznym w Krakowie http://www.cyfronika.com.pl/t/index.php -
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Tak myślałem, że ten drążek sterowy (przedtem orczyk) "nie przejdzie" Dziękuję za rady. Pomysł z drucikiem bardzo dobry. Ale, ponieważ nie mam palnika, spróbuję taki już odpowiednio wygięty kawałek drucika parę razy wsadzić do jakiegoś kleju i poczekać aż wyschnie. Myślę, że po takim zabiegu również zrobi się taka obła kuleczka na końcu. -
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Oryginalna osłona tablic przyrządów nie spodobała mi się za bardzo … … i ten element również został zastąpiony blaszką. Wykonałem również podstawę celownika … … do której został potem lakierem doklejony kawałki przeźroczystej folii. Drążek sterowy został wykonany z kawałka plastiku i wyciągniętej ramki. Gotowy kokpit. Jak widać drążek sterowy wyszedł bardzo solidny i lotnik będzie go musiał trzymać w czasie lotu obiema rękami Całość została już na stałe wklejona klejem CA, a drobne prześwity pomalowane pędzelkiem. Na koniec został przyklejony wiatrochron pomalowany już wcześniej kolorem RLM 66. Najtrudniejszą czynnością było przyklejenie osłony przyrządów do korpusu. Sama osłona jest dość wiotka bo wykonana z cienkiej blaszki, a przyklejenie tych elementów odbywało się praktycznie w powietrzu. -
Tak, Intermediate Blue, to duża gama odcieni W oryginalnym rozkazie o którym wspominasz było zalecenie, żeby łączenie górnej (Sea Blue) i dolnej części (Insignia White) burty wykonywać stosując "przejście tonalne" - czyli cieniowanie. W praktyce jednak okazało się, że fabryki zamiast "graded tone" zaczęły bardzo szybko używać Intermediate Blue di tego łączenia. Pierwotnie Intermediate Blue miało być używane tylko do malowania ogona. Poniżej pozwalam sobie przedstawić rekonstrukcję rozkazu SR-2c-1/2/43 ze stycznia 43, który wprowadzał malowanie zwane trójkolorowym o którym właśnie wspomina MikeP. Właśnie na tym rozkazie opierały się fabryki. W zasadzie należałoby je nazwać pięciokolorowym, ale jak pokazuje praktyka nie zawsze rozkazy dotyczące malowań - z przyczyn technicznych - były traktowane literalnie. Udanych malowań
-
Zgadzam się moimi dwoma szanownymi przedmówcami Kiedyś przez parę tygodni dyskutowaliśmy problem malowania trójkolorowego US Navy. Doszliśmy wtedy do wniosku, że każdy z proponowanych zestawów kolorów jest "dobry". Bo słońce, wiatr, woda i inne czynniki powodowały dość szybkie zmiany w nakładanych wówczas farbach. Poniżej zdjęcie z trzema próbkami tego malowania. Praktycznie nie ma żadnej różnicy pomiędzy dedykowanymi Gunze, a Pactrą; mówię tu o kolorach (od góry) FS15042, FS35164 i FS37875 - czyli Sea Blue, Intermediate Blue i Insignia White. MM4769 = A47 Ostatnia próbka pokazuje farbki których ty użyłeś (za wyjątkiem OffWhite) i dla mnie jest to po prostu wersja malowania bardziej wypłowiałej maszyny. Z tego co pamiętam to ten zestaw kolorów jest proponowany przez Eduarda do malowania F6F. Pewne zastrzeżenia można jedynie mieć do C072, który jest zdecydowanie ciemniejszą wersją koloru FS35164 przy porównaniu ze wzornikiem FS. Zdjęcie robione z lampą błyskową.
-
Będę ogromnie zobowiązany jeśli zdradzisz sekret i napiszesz czym i jak będziesz maskował to szkiełko.
-
A przyjrzyj się pierwszej fotografii, co tam widzisz? Z odczytaniem nazwy chyba problemu mieć nie będziesz Proponuję więcej wyrozumiałości dla początkujących. A podkład to Fine Surface Primer(L) firmy Tamiya.
-
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Skrótowo metoda robienia blaszek jest następująca: 1) Wyczyszczenie blaszki (papier ścierny wodny 1500 - 2000) 2) Obustronne nałożenie emulsji POSITIV 20 i wysuszenie 3) Naświetlanie lampą UV najpierw jedną potem drugą stronę (lampa do paznokci) 4) Wywołanie w 7% NaOH (kret) 5) Trawienie w (Na2S2O8) (Nadsiarczan sodu) Blaszka jest naświetlana i trawiona z dwóch stron. Nie wydaje mi się, żeby można było robić blaszki do naszych celów innymi domowymi metodami takimi jak termo-transfer, wyklejanki, itp. Tu jest potrzebna bardzo wysoka precyzja. Najtrudniejszym elementem tego procesu (poza projektem) jest równomierne obustronne nałożenie emulsji POSITIV 20. Trawienie następuje z obu stron i konieczne jest złożenie dolnej i górnej maski z ogromną precyzją. Grubość niektórych linii na tych blaszkach wynosi 0,05mm i jeżeli górna i dolna maska będą przesunięte to w trakcie trawienie elementy się nie zejdą. Projekt był robiony w Corelu (miałem tylko 30 dni), a samych metod rysowania nauczył mnie Halsey. Co do samych wymiarów to akurat w tym modelu było dość prosto bo kadłub nie składa się z połówek, lecz z góry i dołu, a ja wziąłem wymiary z dolnej części. Reszta to metoda kolejnych przybliżeń z modelem papierowym. Po którymś razie się zeszło Kształt fotela był wzorowany na Małym Modelarzu, a tablice z materiałów w internecie. Ktoś kto złożył chociaż jeden model kartonowy będzie miał łatwiej, bo przy blaszkach równiej obowiązuje zasada zakrzywienia płaszczyzny tylko w jednym kierunku. Jak już wspomniałem wcześniej jest to dość trudny moment bo musimy się z jednej strony dopasować do wymiarów modelu, a z drugiej strony próbować trzymać się kształtów i wymiarów oryginału. Metodę opisałem bardzo skrótowo, i jeżeli pojawią się jakieś wątpliwości to chętnie je rozwieję. Co do trawienia na zamówienie, to ciekawa propozycja, ale w tej chwili nie mogę złożyć takiej deklaracji. -
Mr. Masking Sol Neo - poza tym, że jest trzy razy droższy od innych nie załatwi Twoich problemów. Przy pomocy płynów maskujących nie da się uzyskać nieposzarpanych krawędzi, zawsze będą jakieś ząbki. Do tego są taśmy maskujące lub patafixy. Powodem zrywania farbki może być albo zbyt wczesne nakładanie płynu maskującego albo niewłaściwie przygotowana powierzchnia malowania.
-
"Popełnić" to można przestępstwo lub oszustwo podatkowe, a nie czołg. A sam model bardzo mi się podoba
-
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Fotelik został sklejony i pomalowany farbką RLM 66 (dalej 66), następnie zostały doklejone pasy. Siedzisko zostało zrobione z białego „flocka” przetartego czarnym pisakiem. Fotel został przyklejony do wcześniej pomalowanej wanny. Następnie zostały przyklejone pozostałe pasy, a przy pomocy wykałaczki zostały zrobione dodatkowe „ozdoby” na panelach bocznych. Jest również (słabo widoczna) przepustnica. Tak wygląda zdjęcie kokpitu sklejonego na razie masą blue tack. Pomalowane na srebrno pedały wraz ze skórzanymi paskami, których szerokość wynosi 0,3mm. Wszystkie elementy były trawione z blachy o grubości 0,07mm. Blaszki przed malowaniem były pokrywane Mr. Metal Primer (Gunze), ale mam wrażenie że zwykły olejny Model Master jest lepszy do ich zabezpieczania. Po stosowaniu Metal Primera blaszki bardzo łatwo się rysowały. Maski do trawienia były drukowanej na domowej drukarce atramentowej Canon i dlatego przy zbliżeniach widać, że niektóre krawędzie (np. pasy) są lekko poszarpane. Gołym okiem tego nie widać. Dużo lepsze efekty można uzyskać dając klisze do naświetlenia, ale nie mam na razie swobodnego dostępu do foto naświetlania. Po za tym chciałem spróbować jakie efekty można uzyskać w warunkach domowych. Na temat samego robienia blaszek odpowiem w następnym poście. -
Nie chodzi o mnie, chodzi mi o to, żeby nasze forum było rozumiane nie tylko przez krąg "wtajemniczonych" oraz o zwykły szacunek dla innych. Mam bardzi podobne odczucia do "pana powierzchniaka", "humbrolka" czy "szpadelkę" oraz innych spotykanych tu i ówdzie neologizmów lub tłumaczeń nazw własnych.
-
Nie do końca zrozumiałem - chodzi Ci o fasolki i chwasty (tak śmiesznie wymawiane), czy coś innego?
-
[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72
pilex7 odpowiedział pilex7 → na temat → Maszyny Zdobyczne
Po oglądnięciu modelu zdecydowałem się na dorobienie kokpitu we własnym zakresie. Pierwszą czynnością była „ekstrakcja” istniejących elementów. Przy tej pracy niezastąpiona okazała się zwykła poszczerbiona żyletka. Żyletka „czeska” była zbyt gruba do tych czynności. Następnie został wykonany papierowy model, który służył mi jako wzór do zrobienia właściwych blaszek. Pierwsze trawienie nie było zbyt obiecujące. … ale po następnych siedmiu próbach … … wynik był obiecujący: Próba dopasowania do wanny zrobionej z płytki 0,25mm. Niestety ten element uległ zgnieceniu i zdecydowałem zrobienie wanny też z blachy. W końcu udało mi się zlepić taki kokpit, który pasował do kadłuba. Właśnie to pasowanie to najtrudniejszy element opracowywania blaszek samemu -
Ok, ale dlaczego na modelu umieściłeś ją odwrotnie ? Chyba wszyscy robimy ten sam błąd. Takie właśnie kalki są w zestawie Academy. Normalnie mi wstyd
-
Cały wątek tu: viewtopic.php?t=5318
-
Zapraszam do relacji budowy modelu FW 190D-9 w skali 1:72 firmy HobbyBoss. Wg tekstu źródłowego samolot służył w JG26 (401392 black „5”) zanim został przejęty przez Brytyjczyków. Zostały zamalowane wtedy krzyże oraz swastyka, a na ogonie został naniesiony napis USA13. W takim stanie „popłynął” do USA, gdzie był testowany pod numerem FE-121 (Foreign Evaluation). W takim stanie latał aż do sierpnia 1946 roku. Po jakimś czasie został z powrotem przemalowany na oznakowanie hitlerowskie i przewieziony do muzeum. O wynikach testu można poczytać tu: http://www.wwiiaircraftperformance.org/fw190/wright-field-fw190d-9.pdf Malowanie zamierzam wykonać wg. poniższego schematu (źródło: WINGS PALETTE) Dół RLM 76, natomiast góra i płaty RLM 83 (Dark Green) i RLM 75. Część dolna płata będzie w kolorze „natural metal”. Zdjęcie egzemplarza po przejęciu przez amerykanów.
-
Pogratulować talentu, cieszy oko taki młody narybek modelarski. Moje dziecko też od najmłodszych lat zaznajamiałem ze swastyką.
