He, he, oświetlenie (lighting) mylone jest z błyskawicą (lightning) nawet na amerykańskich forach
Zgadzam się, że nie ma co unikać tłumaczeń w uzasadnionych przypadkach, ale również nie należy ich nadużywać. Np. częsty komentarz pod galerią lub warsztatem składający się z jednego zdania "O, fajny dzbanek" jest moim zdaniem nadużyciem. Jeżeli już chcemy się wykazać umiejętnością korzystania ze słownika to róbmy to tak jak się to zawsze robiło w tekstach technicznych czyli P-47 "jug" (ang.dzbanek), a potem używajmy już do woli "dzbanka". Nie demonizowałbym doszukiwania się też w niektórych nazwach konkretnych znaczeń, Swordfish czy Kingfisher raczej nie mają drugiego dna:)
PS. Zgodzisz się chyba, że "mała Renia" użyta bez kontekstu na określenie "Caudron Renault 714 C1 Cyclone" to już grafomańska pornografia