-
Liczba zawartości
937 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez sas55
-
To może ja przy okazji odpowiem. Co robić? To niech się zastanawia producent. Klient kupi, nie kupi i karawana pojedzie. Interes w tym by kupił...
-
Z tego co widać mamy taką sytuację, że pojawia się coraz więcej dodatkowych informacji o wadach wyrobu. Tych wad nie mogą stwierdzić ci, którzy zestawu nie kupili. Ja go nie mam, o czym pisałem i byłem tylko zainteresowany wyjaśnieniem spraw, które są widoczne bez kupowania tego zestawu. Jestem ciekawy, kto z zaciekłych obrońców posiada zestaw a kto tylko pisał z potrzeby pisania bez znajomości całości problemów. Dla mnie te nowe informacje nie są już podstawą do dyskusji a raczej do decyzji. Pewnie ktoś teraz napisze, że to pikuś i jednostkowe przypadki i to mi osobiście przypomni dyskusję o jednostkowych przypadkach w zupełnie innej aktualnej sprawie ale to już inna bajka. Ciekawe jest jednocześnie dlaczego nasza firma tak się pospieszyła? Czyżby rzeczone wyżej zamiary CAMsa miały tu jakieś znaczenie? Ale o tym pewnie też się nie dowiemy.
-
To jest świetna kwintesencja obecnej modelarskiej mody. W czasie kiedy technologia jest już na bardzo wysokim poziomie dalej trzeba kupić zestaw, aftery, do tego lakiery, na to wasze nasze, błoto, rdzę, podyskutować, galeria i next please. Dostaliśmy świetny model z wnętrzem i we wnętrzu z tego co podał Jarekk przeróbki to pikuś . Ale nie dowiemy się dlaczego w tak ważnym elemencie jakim jest widoczne przecież podwozie mamy, to co mamy. Koło ma się pojawić, ale chcę koledze zwrócić uwagę, że gąski to wydatek równy zestawowi. Dlaczego w TKS można a tu nie. Dlaczego Hobby Boss może a nasi nie. Dokumentacja, ekspert były a tu trzeba dodatkowo kilka stówek osiągniemy efekt. Dlatego nie dziwię się, że część braci modelarskiej pyta: dlaczego? A to przecież niejeden. Idą następne wersje. Nikt nie narzeka na polska firmę tylko na pewne aspekty nowego hitu tej firmy.
-
Ależ Panowie, tu naprawdę chodziło tylko o odpowiedź na pytanie: jak można było to zrobić? w zamian za to otrzymaliśmy wieczne: Polacy, nic się nie stało. Przedprodukcyjne dyskusje nic nie dadzą. Każdy model produkuje firma posiadająca zdolności technologiczne a jeśli korzysta z rad fachowców to powinna tych rad słuchać i korzystać z dokumentacji. Kupujemy wiele modeli z błędami, ale błędy dotyczące podwozia pojazdu gąsienicowego są niemal nie do usunięcia przez młodych i niedoświadczonych. Ja już nie chcę wiedzieć kto i jak? W perspektywie są jeszcze kolejne odmiany siódemki. Może tam jakieś poprawki się pojawią. Otrzymaliśmy model i teraz radźmy sobie (ci, którzy nabędą). Co by na to powiedział Pan ,,profesor'' Janusz? Już nie powie. A Pan ,,profesor'' Adam pewnie nie chce.
-
Krytykanctwo krytykanctwa to też krytykanctwo w dodatku nic nowego nie wnoszące do sprawy. Co będą klepać polskie firmy to ich sprawa. Tu chodziło o to, że zostały zauważone błędy i ktoś chciał się dowiedzieć dlaczego i kto. A dlaczego nie ma być tak, że poprawnie opracowane modele obiektów polskich będą sklejać modelarze chińscy i inni. Także polscy modelarze chcemy sklejać dobre polskie modele, polskich firm, dopracowane przez fachowców i nie chcemy (przynajmniej niektórzy) sklejać modeli niemieckich no chyba że używanych przez Polaków, ,,Młodzież patrzy, Panie i ona się uczy...'' Pozdrawiam Andrzej P.S. I na pewno nie bandyci, są inne określenia...
-
Tak, to też ,,perełka''. nie wiedziałem, że zmiana kół, wózków itp. to konwersja.
-
Dzień dobry, Zacznę od cytatu Powiem od razu, że dla mnie jest to cytat roku a może i całego życia. Rzeczywiście wielu ekspertów po takim dictum będzie milczała, ale ja się od razu przyznaję. Tak, nie potrafię odróżnić ,,żółwi’’, nie jestem ekspertem. Dlatego jako rab i katorżnik modelarstwa bez przygotowania naukowego, wykonuję ciężką pracę bibliotekarza (nie archiwisty) bez dostępu do źródeł i wynikiem tej pracy poszukiwawczej i kolekcjonerskiej są materiały przedstawione na zdjęciach. Te materiały plus wiedza ekspercka były (mogły być) znane firmie, która wypuściła model kultowego dla polskich modelarzy pojazdu. Koledzy, którzy potrafią odróżniać ,,żółwie’’ od razu to zrobili tu na tym forum. Nie jestem fachowcem, eksperci pewnie mnie poprawią, ale według powyżej opisanych przez ,,żółwioznawców’’ cech nowego polskiego hitu kolega martinello i inni będą musieli dokonać następujących czynności: 1. Wymiana kół napędowych może stąd HOBBY BOSS 82495 - 1:35 Soviet T-26 Light Infantry Tank Mod.1933 (exito.sklep.pl) cena 96-123 zł + przesyłka 2. Wymiana wózków z przeróbką może też z powyższego zestawu 3. Wymiana gąsienic może stąd ATL-045 T-26 - Friulmodel Webshop cena 27 euro + przesyłka 4. Zastosowanie takiego zestawu (ów) MasterClub MC435242 (BACKORDER) "Polish" cone-head bullet-proof bolt 0.7mm - MasterClub (jadarhobby.pl) 16 zł +przesyłka 5. Do tego jakieś blachy??? A tu jeszcze taki link do prawdziwego katorżnika. Czy on dobrze wykonał swój model? O tym niech się wypowiedzą eksperci. Na pewno zrobił to taniej. Форум (panzer35.ru) Pozdrawiam Andrzej
-
To czekam z niecierpliwością na pierwszy fachowy warsztat, bo albo mamy powyżej do czynienia z falą nieuzasadnionego narzekania albo model wykonany bez wnętrza jest bezbłędny. Pozwolę sobie powtórzyć pytanie jako kompletny laik w pojazdach II RP. Czy podwozie i koła napędowe są bez zarzutu? Pozdrawiam Andrzej
-
Przepraszam, ale ja tego modelu jeszcze nie mam i jeśli to tylko zbiornik paliwa to trzeba zlikwidować kilka wpisów powyżej, albo uczciwie opisać błędy i skąd się wzięły. Przeczytałem powyżej całą litanię tych błędów łącznie z propozycją przeszczepów z T-26 i zakupem Friuli
-
Przyłączam się do apelu kol. slawekmalysek. Niech się wypowiedzą twórcy i autorzy publikacji na temat pojazdów II RP .Bez względu na to czy jest alternatywa i dłubanie w innych zestawach czy nie, jak można zrobić zestaw naszego pojazdu z takimi babolami. To jest chyba model tej repliki z filmu a nie model rzeczywistego pojazdu. Jak to kiedyś bardzo dawno mówił Stefan Friedman w skeczu kabaretowym ,,Fachowcy'': Dobry rezerwuar a w pływaku dziura a jak w pływaku dziura to cały rezerwuar do wymiany...
-
Dzień dobry, Jeśli chcesz robić w polskim malowaniu to trzeba znaleźć zdjęcia ,,Polaka'' z wklęsłymi przetłoczeniami na kołach. Pozdrawiam Andrzej
-
Dzień dobry, Sprawdzam otrzymane zestawy i tak mi się zachciało to postawić na kołach i sprawdzić wygląd. Teraz mnie czeka dłubanie w żywicy. Na zdjęciu jest szesnastka. Brakuje dwóch z innymi pokrywami. No to do roboty i do zobaczenia. Pozdrawiam Andrzej
-
-
Jak pisałem wcześniej łącznie 18 pojazdów, które były na dwóch pierwszych zmianach w Iraku. 12 Żbików i 6 Szakali. Ponadto taka dodatkowa informacja. Moja akcja ocalenia dwóch karbalskich pojazdów poszerza kręgi osób zainteresowanych i może się kiedyś spotkamy z tymi Berdziami w jakimś muzeum. Pozdrawiam Andrzej
-
Dzień dobry, Dziś do montowni dotarła reszta obu kompanii. Wszystko dotarło nieuszkodzone. Pozdrawiam Andrzej
-
Święte słowa. A może Bronco zacznie wypuszczać modele składające się z 5 dużych części bo inaczej straci klienta
-
Dzień dobry, Niestety coraz więcej firm produkuje modele, przy sklejaniu których prawdopodobny jest strzał z pęsety. Do tej pory raczej było to raczej na korzyść modelarzy... Może to jednak wada niektórych pęset, bo cóż innego.
-
U nas chyba tylko Martola ma Hussara, więc Gajowy z Wąsami powinien coś wiedzieć.
-
Dzień dobry, Już są http://www.airconnection.on.ca/HUSSAR/airconnection_HUSSAR_35145.htm http://www.airconnection.on.ca/HUSSAR/airconnection_HUSSAR_35144.htm Pozdrawiam Andrzej
-
Niestety tych wynalazków nie używano.
-
Dzień dobry, Dla tych, którzy oszczędzają, odejmują sobie od ust i zamierzają sprzedawać nerki wiadomość z ostatniej chwili. Oba zestawy są w fazie wykonywania pudełek a ceny będą mniej więcej takie SZAKAL około 45 kanadolców a ŻBIK około 50. OLO idź do pierwszego lepszego informatyka to ci powie co zrobić, albo zapytaj dzieci. One też wiedzą, no albo poczytaj w necie. Pozdrawiam Andrzej
-
-
Na stronie http://www.airconnection.on.ca od dawna widnieją oba zestawy w zapowiedziach. Będą dwa. Oczywiście do Szakala bez wieży. Pozdrawiam Andrzej
-
Dzień dobry, Są takie dni... Oto po długim oczekiwaniu dostałem nareszcie dwa zestawy testowe. Jakość zdjęcia nie jest najlepsza, ale będę rozpakowywał i pokazywał stopniowo. Uwagę zwraca zawieżowy kosz do Żbika i stelaż koła zapasowego, które są drukowane. Są trawionki, lufy i anteny. Nie ma jeszcze instrukcji i grafiki na pudełka, ale to już niedługo. Znam ceny obu zestawów, ale nie mam upoważnienia do ich podania, ale powiem, że w kanadyjskich dolarach nie są wysokie. Przynajmniej tak mi się wydaje. Były tu propozycje zamawiania przez Martolę więc tym bardziej nie podam ceny. Pozdrawiam Andrzej
-
Dobry wieczór, Mały meldunek. Pamiętam jak postanowiłem ustalić piaskowy kolor naszych Berdków. Przeprowadziłem ankietę wśród weteranów i trochę mi się dostało od szacownego grona, ale ankieta się udała i panowie chętnie wzięli w niej udział. Ktoś napisał, że najlepiej by było mieć oryginalną próbkę lakieru. No i jest. Od zaprzyjaźnionej załogi obecnie używanego Berdka z Iraku dostałem zdjęcia aktualnego stanu, na których widoczne były odpryski. Poprosiłem o lekkie powiększenie takiego odprysku i oto dotarły do mnie okruchy prawdziwej farby. Oczywiście to po latach i pomalowane inną itd. ale coś jest. To tyle. Pozdrawiam Andrzej
