-
Liczba zawartości
219 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacmin
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Święta za nami, a ja śpieszę donieść co nowego na placu budowy. Tym razem zabrałem się za wannę. Niestety to co dostajemy w zestawie nie do końca jest zgodne z oryginałem i należy wprowadzić kilka zmian i uzupełnień. Przede wszystkim dotyczy to pionowych ścianek za stanowiskami pilota i EWO. W pierwszej z nich trzeba wyciąć otwory, drugą rozciąć, a górną jej część nieco zmodyfikować. Po przeróbkach i wklejeniu ścianki prezentują się następująco: Teraz następna modyfikacja - gniazda mocowania owiewek. Jest to kolejna różnica pomiędzy wersją D a wersjami F i G. W wersji D "zawias" znajdował się z boku jak widać na poniższym zdjęciu: W wersjach F i G owiewki były mocowane w gniazdach od góry: Trzeba te gniazda wyciąć w naszym modelu. Ze względu na ich głębokość, te wycięcia należy przenieść również na pionowe ścianki wanny. Teraz mogłem przystąpić do wykonania imitacji różnego rodzaju instalacji. Od pewnego czasu przekonałem się do stosowania w tym celu cienkiej cyny (0,2 - 0,3mm). Gdy trzeba zrobić coś cieńszego, stosuję wyprostowany drut z oplotu przewodu słuchawkowego. Cyna bardzo dobrze się kształtuje i ładnie układa w różnych załamaniach. Wyszło to jak na zdjęciach poniżej: Czas na fotele. Tu zrobiłem małą hybrydę. Jako podstawę przyjąłem fotel z zestawu Aires. Odlałem drugą sztukę z żywicy i przystąpiłem do modyfikacji. Z Airesa użyłem korpus, zabudowę silnika rakietowego i zagłówek. Uzupełniłem to pasami i podłokietnikami z blaszek Eduarda. Dodatkowo dorobiłem pasy ściągające nogi pilota z folii aluminiowej. Będą jeszcze uchwyty do katapultowania ale wkleję je na końcu po pomalowaniu. Fotele w wannie prezentują się następująco: Ponieważ w przyszły zapiętek planuję złożenie całości i zamknięcie połówek kadłuba, dokończyłem tablicę przyrządów EWO: -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Czcigodni! Życzę Wam wielu spokojnych chwil przy Waszej pasji, cierpliwości w dopracowywaniu detali oraz satysfakcji z każdego ukończonego projektu. Niech każdy model będzie źródłem dumy, a kolejne wyzwania przynoszą rozwój i nowe inspiracje. Oby nic nie zakłócało przyjemności tworzenia, a efekty Waszej pracy cieszyły nie tylko Was, ale i wszystkich, którzy mają okazję je podziwiać. Wszystkiego dobrego i wielu udanych realizacji! Jacmin -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Czcigodni! Zabrałem się za finalizację kokpitu, ale napotkałem pewien problem dokumentacyjny. O ile istnieje bardzo dużo zdjęć przyrządów, paneli, foteli itd. to nie znalazłem prawie nic co pozwoliłoby mi się zorientować co dzieje się za fotelami. Chodzi mi o ścianki za fotelami pilota i EWO. Na większości zdjęć są zasłonięte przez sam fotel. Znalazłem zdjęcia produktu Res-Kit które dają jakieś pojęcie ale nie wiem na ile można im wierzyć Aires widzi ten detal nieco inaczej: Może ktoś z Was ma zdjęcia "z natury"? -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
W zeszły zapiętek udało mi się dokończyć działko i jego komorę. Działko uzupełniłem o instalację do odprowadzania gazów z mechanizmu podajnika amunicji. Wykonałem ją z 2 prętów cynowych o różnej grubości Komora wymagała uzupełnienia o elementy, które musiałem wyciąć, dobierając się do jej plecków. Teraz przyszedł czas na coś, co budziło moje największe obawy czyli tablicę przyrządów. Przede wszystkim pomalowałem elementy przyrządów na czarno. Przez pewien czas biłem się z myślami w jaki sposób i czym przyklejać je do przezroczystej tablicy. Zwłaszcza, że od spodu trzeba podkleić folię z rysunkiem przyrządów. Bałem się, że te warstwy kleju wszystko zatrą. Postanowiłem użyć żywicy UV. Przede wszystkim jest przezroczysta. Ponadto elementy mogę pozycjonować tyle czasu ile mi potrzeba, bez martwienia się o czas schnięcia. Postanowiłem wykonać próbę na jakiś odpadowych, nieomalowanych elementach. Do kawałka przezroczystej folii przykleiłem najpierw obwódki a następnie od spodu folię z rysunkiem przyrządów (pomalowaną od spodu na biało w celu wyciągnięcia detali). Wyszło zachęcająco: Teraz mogłem rozpocząć rzeźbienie na docelowych elementach. Najpierw blaszki na przezroczystą folię: Następnie folie z poszczególnymi przyrządami od spodu: Teraz trzeba zrobić jasnoszary kolor deski. Użyłem bardzo rozcieńczonej farby "wlewając" ją końcówką małego pędzelka w szczeliny pomiędzy poszczególnymi blaszkami. Mogło być lepiej, ale lepsze to niż nic. Teraz naniosłem w zagłębienia blaszek rozcieńczona artystyczną olejną farbę w kolorze białym. Po 15 min. powierzchnie blaszek przetarłem pędzlem zwilżonym White Spiritem. W ten sposób na blaszkach pojawiły się imitacje przycisków i pokręteł. Teraz jeszcze wash z umbry palonej i deska przyrządów gotowa! Nie do końca jestem z niej zadowolony, ale to już szczyt moich możliwości i lepiej nie będzie. Na dalszy ciąg budowy zapraszam za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Witam po długiej nieobecności! Niestety tym razem też za wiele nie udało mi się zrobić, bo wpadłem do modelarni tylko na jeden wieczór, ale popchnąłem do przodu budowę działka Vulcan. Może na początek kilka zdjęć oryginału: A jak to wyglądało konkretnie w przypadku F-105? No dobrze. Skoro wiemy już jak ma to wyglądać, czas zacząć budowę. Mam już złożone wcześniej lufy Teraz trzeba dorobić do tego resztę. Przeliczyłem wymiary ze zdjęć, jako punkt odniesienia przyjmując długość i średnicę mojego zestawu luf. Początkowo planowałem cały korpus wytoczyć z pręta polistyrenowego. Pokonał mnie brak odpowiedniego materiału. Aby uzyskać po toczeniu średnicę 4,1mm ( tyle ma po przeliczeniu korpus w swoim najgrubszym miejscu ) potrzebowałem pręta o średnicy ok. 5mm. Niestety niczego takiego w swoim modelarskim szrocie nie znalazłem. Pozostała mi metoda "na cebulkę", czyli naklejanie kolejnych warstw. Najpierw z kawałka jakiegoś plastiku, o średnicy 1mm większej niż średnica zestawu luf, wykonałem rdzeń korpusu, nawierciłem i wkleiłem zestaw luf: Do naklejania kolejnych warstw postanowiłem użyć folii ołowianej o grubości 0,2mm. Łatwo się tnie, jest miękka i bardzo dobrze się układa. Dociąłem paski o odpowiedniej szerokości, wstępnie je wygiąłem i przykleiłem na rdzeń. W następnej kolejności dokleiłem punkty mocowania działka. Użyłem tu igły lekarskiej o średnicy 0,5 mm z wprowadzonymi do środka fragmentami igieł do akupunktury. Do wystających igieł dokleiłem łukowate mocowanie, które wejdzie w komorę działka: Teraz trzeba popracować nad komorą. W oryginale jest za płaska i za płytka. W pierwszej kolejności usunąłem zarys zestawowego działka a następnie nawierciłem komorę po obrysie, żeby ułatwić sobie jej wycięcie: Plecy komory powstały z paska polistyrenu z wykonaną imitacją nitów i wygiętego w lekki łuk. Przy okazji przymierzyłem fototrawy do prawej krawędzi komory i wywierciłem otwory we właściwych miejscach: Po przymierzeniu mojego działka mogłem już spokojnie plecki podkleić do kadłuba Czasu starczyło mi jeszcze na wklejenie blaszek i dorobienie imitacji mechanizmu podajnika amunicji I to na razie tyle. Na ciąg dalszy zapraszam mam nadzieję za tydzień. -
Sprzedam dodatki żywiczne do modeli, głównie wojna w Wietnamie ale i kilka współczesnych. Żywice wykonuję sam i w razie potrzeby mogę dostarczyć dowolną ilość. Poniżej zgrubna lista tego co mam, ale nie jest to wszystko. Po prostu jeśli potrzebujecie czegoś z Wietnamu to piszcie. Jest duża szansa, że to mam. Zainteresowanym mogę podesłać zdjęcia. 1. Elementy samolotów 1/72 klapy do B-26K 15zł 1/72 klapy do RA-5 Vigilante 10zł 1/72 silnik do OV-10 Bronco (bez osłon) 20zł 1/72 Kamov Ka-50 cockpit 25zł, 1/72 silnik do UH-1 Huey, AH-1 Cobra 10zł 1/72 Su-25 cockpit + dodatkowy fotel 25zł 1/72 T-28 Engine 15zł 1/72 belki podskrzydłowe MER i TER 15zł 1/72 A-1 Skyraider folding wings 40zł 1/72 HH-53 żeberka kadłuba 35zł 1/72 siedziska uniwersalne do helikopterów i samolotów amerykańskich 35zł 2. Uzbrojenie 1/72 UH-1 "Bushranger" subsystem 40zł 1/72 UH-1 M21 armament subsystem 40zł 1/72 UH-1 M23 armament subsystem 35zł 1/72 UH-1 M5 armament subsystem 10zł 1/72 M-2 Browning cal.50 15zł 1/72 M-2 Browning cal .50 z zasobnikiem ammo 15zł 1/72 Brownings cal. 30 (4szt) 15zł 1/72 M-60 guns 10zł 1/72 M-60 guns lotnicze z torbami na łuski 10 zł 1/72 zestaw bomb Mk 82 20zł 1/72 M134 minigun wczesny "na rampę" 35zł 1/72 M134 minigun wczesny "do okna" 30zł 1/72 M-240 B,E,G gun 6zł 1/72 M-240 C,D gun 6zł 1/72 SUU-23 20mm gun pod with troley (oryginalny zestaw Res Kit RSF72-0049 bez figurek) 35zł 3. Pojazdy 1/72 M274 Mechanical Mule 30zł 1/72 przyczepa lotniskowa 15zł 1/72 Ciągnik pokładowy MD-3 w 3 wersjach 40zł 1/72 wózek z podnośnikiem + figurka 15zł 1/72 US Navy generator APU 25zł 1/72 US Navy straż pokładowa P-19 40zł 4. Skrzynki 1/72 Drewniane skrzynie ammo do 7,5cm Kw.K.42 1/72 M-134 Minigun ammo cartridges 10zł 1/72 skrzynie amunicyjne do UH-1 Huey 10zł 1/72 Zestaw skrzynek cal. 30 helikopterowych 1/72 skrzynki amunicyjne cal. 50 10zł 1/72 Wsp. rosyjskie skrzynie ammo (125mm 2A46 gun) 10zł 1/72 zestaw skrzynek drewnianych 15zł 1/72 zestaw skrzynek metalowych 10zł 1/72 zestaw skrzynek cal.30 helikopterowych 10zł 1/72 zestaw skrzynek rakiet Hydra 70 10zł 6. Różne 1/72 Aircrafr revetments (osłony przeciwodłamkowe miejsc postojowych samolotów) 30zł 1/72 Maty PSP 20zł 1/72 US Navy punkty mocowania samolotów do pokładu 20zł 1/72 Akcesoria lotniska polowego 35zł 1/72 Akcesoria pokładu lotniskowca 35zł 1/72 skrzynka narzędziowa + gaśnica lotniskowa 10zł 1/72 zestaw 2 rowerów 10zł 5. Inne skale niż 1/72 1/16 2 niemieckie kanistry 15zł 1/350 kosze z tratwami ratunkowymi (np do USS Intrepid i innych amerykańskich zimnowojennych lotniskowców) 15zł 1/350 figurki obsługi pokładowej US Navy 15zł 1/350 skrzynie i skrzynki 10zł 1/350 różne "bambetle" typu szpule, palety, pakunki 10zł 1/350 wózki widłowe, wózki amunicyjne 10zł 1/350 beczki 10zł 1/350 uzbrojenie lotnicze (bomby, rakiety) okresu wojny wietnamskiej 10zł 1/350 zbiorniki lotnicze okresu wojny wietnamskiej 10zł
-
Witam! Oferuję wykonanie odlewów z żywicy poliuretanowej. Czasem zdarza się, że ktoś potrzebuje wielu egzemplarzy wykonanego przez siebie, trudnego detalu a nie ma czasu lub cierpliwości by robić to samo kilka razy. Wtedy wykonanie formy i odlanie dowolnej liczby egzemplarzy jest dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza że odlane elementy są identyczne i powtarzalne. Mam kilka komór próżniowych różnej wielkości co pozwala mi na wykonanie detali w różnych gabarytach. Cena do uzgodnienia indywidualnie. Czas wykonania to zwykle 2-3 tygodnie, w zależności od tego jak przygotowany jest oryginał. Jako przykład podam coś ze swojego ogródka modelarskiego. Wykonując dioramę z helikopterem HH-53C w skali 1/72 musiałem wykonać fragment płyty postojowej ze stalowych mat M8A1. Płyta była duża i potrzebowałem ponad 300 szt pojedynczych elementów maty. Wykonałem kilka oryginałów pojedynczego elementu z pasków polistyrenowych. Następnie przygotowałem formy silikonowe i odlałem te 300 elementów. Na piechotę, wykonując od podstaw każdy element poświęciłbym na to kilka miesięcy, o koszcie profili polistyrenowych nie mówiąc.
-
- 5
-
-
Sprzedam sprężarkę modelarską jak na zdjęciu. Podstawę konstrukcji stanowią: agregat lodówkowy, 2 butle wyrównawcze z gaśnic samochodowych, presostat, reduktor, i zawór bezpieczeństwa. Konstrukcja przeznaczona jest przede wszystkim jako źródło sprężonego powietrza dla różnego rodzaju aerografów modelarskich, ale nadaje się również do innych zastosowań nie wymagających dużej wydajności, takich jak np. pompowanie kół rowerowych. Zaletą sprężarki jest jej bardzo cicha praca (co ma duże znaczenie jeśli nasz warsztat modelarski znajduje się w mieszkaniu) oraz niewielkie wymiary. Po włączeniu sprężarki agregat pompuje powietrze do butli wyrównawczych. Po osiągnięciu 7 barów presostat wyłącza zasilanie. Po ustawieniu ciśnienia na reduktorze i rozpoczęciu poboru powietrza, ciśnienie w układzie zaczyna spadać aż do ok 4,5 bara. Wtedy presostat załącza zasilanie agregatu i cykl ładowania butli się powtarza. Sprężarka posiada zawór bezpieczeństwa fabrycznie ustawiony na 8 barów. Ma on za zadanie wypuszczenie z układu nadmiaru powietrza w przypadku gdyby presostat uległ awarii i nie wyłączył sprężarki po osiągnięciu ciśnienia 7 bar. Butle zostały przetestowane ciśnieniem 12 bar przez 2 doby. Naturalnym zjawiskiem podczas pracy sprężarki może być powstawanie skroplin czy przedostawanie się drobin oleju do układu. Można je łatwo usunąć przez zawór położony w najniższym punkcie układu. Ułatwia to też nachylenie butli. Wielozadaniowość sprężarki zapewnia standardowa szybkozłączka powietrzna oraz redukcja na szybkozłączkę aerografową, pozwalającą na podłączenie aerografu modelarskiego. Ze względu na zastosowanie w konstrukcji agregatu lodówkowego możliwy jest jedynie odbiór osobisty w Warszawie lub Płońsku. Po prostu podczas transportu paczka może być ustawiana w różnych pozycjach co może spowodować wyciek oleju z agregatu. W obu miastach dowiozę sprzęt pod dowolny adres. Testowanie przed zakupem możliwe a nawet wskazane. Cena 350zł. Za dopłatą 30zł mogę dodać nowy aerograf z dyszą 0,3mm.
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Skoro z działkiem poszło nie najgorzej, to trzeba iść za ciosem i rozpocząć nierówną walkę z przyrządami stanowiska EWO. Czemu nierówną? Bo ich nie ma! Problem polega na tym, że nikt nie robi blaszek tych przyrządów. Jakiś czas temu można było kupić blaszki do wersji G ale obecnie graniczy to z cudem. Początkowo wersja F była pomyślana jako samolot szkoleniowy, więc miała zdublowane przyrządy na obu stanowiskach, co jest logiczne. Przednie przyrządy wersji F były identyczne jak w wersji D. Tylne przyrządy nieco się różniły, ale były na tyle podobne, że od biedy można by użyć drugiego zestawu blaszek z wersji D. Niestety wersja F i G Wild Weasel różni się dramatycznie od "zwykłej" F: Tego nie da się oszukać tą samą blaszką. Trzeba rzeźbić. Z przezroczystego plastiku (czemu przezroczystego wyjaśni się później) dociąłem element odpowiadający górnej części tablicy. Następnie nakleiłem na niego "półeczkę" z polistyrenu: Teraz trzeba było się zająć poszczególnymi instrumentami. Przez lata mojej modelarskiej działalności nazbierałem różnych niewykorzystanych wersji fototrawionych przyrządów i często korzystam z ich fragmentów : Wybrałem fragmenty odpowiedniej wielkości i po docięciu przymierzałem na przezroczystym elemencie: Koncepcja jest taka, że docięte fragmenty pomaluję na czarno a następnie nakleję na przezroczysty element. Folie z rysunkiem wskaźników podkleję pod spodem tego elementu tak, żeby były przez niego widoczne jak na poniższej przymiarce Następnym etapem będzie zastąpienie fragmentu oryginalnej tablicy moją radosną twórczością: Robiąc tą tablicę prawie się udusiłem od wstrzymywania oddechu. Przyrządy pilota przy tej gimnastyce to była już prawdziwa przyjemność. Oczywiście na razie wszystko robię "na sucho": Czas sprawdzić jak wanna siedzi w kadłubie. Jak widać na zdjęciu poniżej, między wanną a bokami kadłuba mamy spore szczeliny: Da się to dość dobrze zniwelować wklejając pod właściwym kątem elementy kokpitu Airesa (2 dodatkowe elementy musiałem odlać z żywicy) Tyle udało się wykonać w ten zapiątek. Niestety musiałem wcześniej opuścić warsztat, więc na ciąg dalszy zapraszam za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Już 2 tygodnie temu obiecałem sobie, że wezmę się za działko M61 Vulcan, ale jakoś zwlekałem z rozpoczęciem. Prawdę mówiąc zniechęcała mnie konieczność zgrania 6 luf z całym stadem innych elementów. Postanowiłem to sobie nieco ułatwić. Przygotowałem "placek" z plasteliny, przy pomocy którego stabilizowałem złośliwe elementy. Najpierw przygotowałem pierścienie w których mocowane były końcówki luf: Następnie zabrałem się za składanie luf od ich początkowego pierścienia Potem nawlekałem kolejne pierścienie a na koniec nałożyłem przygotowaną wcześniej końcówkę. Odrobina kleju CA połączyła wszystkie elementy w dość sztywną całość: Jak widać na zdjęciu powyżej, trzeba będzie dorobić korpus działka a całą komorę wyciąć i wykonać od podstaw. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Wczoraj dotarły ostatnie dodatki czyli dysza, zestaw płetwy brzusznej i różnych wlotów oraz węzły podskrzydłowe zewnętrzne pod AGM-45. W piątek wieczorem postaram się to wszystko oczyścić i przygotować do dalszej pracy. -
Sprzedam sprężarkę modelarską jak na zdjęciu. Sprężarka jest prawie nowa - użyta jedynie do testów. Podstawę konstrukcji stanowią: agregat lodówkowy, butla wyrównawcza z gaśnicy samochodowej, zawór zwrotny, presostat zintegrowany z reduktorem, odprężnikiem i zaworem bezpieczeństwa. Konstrukcja przeznaczona jest przede wszystkim jako żródło sprężonego powietrza dla różnego rodzaju aerografów modelarskich, ale nadaje się również do innych zastosowań nie wymagających dużej wydajności, takich jak np. pompowanie kół rowerowych (pompowanie kół samochodowych raczej dla cierpliwych). Zaletą sprężarki jest jej bardzo cicha praca (co ma duże znaczenie jeśli nasz warsztat modelarski znajduje się w mieszkaniu) oraz niewielkie wymiary, a także presostat ze zintegrowanym reduktorem, dwoma manometrami (jeden wskazuje ciśnienie w butli, drugi aktualnie ustawione na reduktorze), zaworem bezpieczeństwa i odprężnikiem. Po włączeniu sprężarki agregat poprzez zawór zwrotny pompuje powietrze do butli wyrównawczej. Po osiągnięciu 8 barów presostat wyłącza zasilanie jednocześnie uruchamiając odprężnik, który spuszcza powietrze z przewodu łączącego agregat z butlą. Ma to za zadanie ułatwienie startu agregatu po ponownym uruchomieniu. Po ustawieniu ciśnienia na reduktorze i rozpoczęciu poboru powietrza, ciśnienie w układzie zaczyna spadać aż do ok 4,5 bara. Wtedy presostat załącza zasilanie agregatu i cykl ładowania butli się powtarza. Sprężarka posiada zawór bezpieczeństwa fabrycznie ustawiony na 8,5 bara. Ma on za zadanie wypuszczenie z układu nadmiaru powietrza w przypadku gdyby presostat uległ awarii i nie wyłączył sprężarki po osiągnięciu ciśnienia 8 bar. Butla została przetestowana ciśnieniem 12 bar przez 2 doby. Naturalnym zjawiskiem podczas pracy sprężarki może być powstawanie skroplin czy przedostawanie się drobin oleju do układu. Można je łatwo usunąć przez zawór położony w najniższym punkcie układu. Ułatwia to też nachylenie butli. Wielozadaniowość sprężarki zapewniają 2 szybkozłączki. Jedna to standardowa szybkozłączka umożliwiająca podpięcie np. węża z końcówką do pompowania kół rowerowych, druga pozwala na podłączenie aerografu modelarskiego. Ze względu na zastosowanie w konstrukcji agregatu lodówkowego możliwy jest jedynie odbiór osobisty w Warszawie lub Płońsku. Po prostu podczas transportu paczka może być ustawiana w różnych pozycjach co może spowodować wyciek oleju z agregatu. W obu miastach dowiozę sprzęt pod dowolny adres. Testowanie przed zakupem możliwe a nawet wskazane. Cena 250zł.
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Witam ponownie! Niestety przez zimowy wyjazd w moim F-105F niewiele się zmieniło. Ot, pracowite szpachlowanie, szlifowanie, znowu szpachlowanie, znowu szlifowanie. Słowem - nuda Z ciekawszych rzeczy udało mi się przymierzyć do kokpitu. No, to będzie spore wyzwanie. Niestety obecnie nie można nigdzie kupić blaszek do F-105G a co za tym idzie drugie stanowisko (EWO) będę musiał wykonać od podstaw. Boczne panele od biedy ujdą z zestawu blaszek do wersji D ale deskę z przyrządami trzeba będzie rzeźbić. Może komuś została jakaś sierotka? Gdy miałem wolne chwile pomiędzy wyjazdowymi aktywnościami, robiłem rozpoznanie tematu. Wpadło mi w ręce ciekawe zdjęcie: Co ciekawe, Res Kit umieścił tą modyfikację w swoim detalu płetwy: Trzeba tylko dorobić obejmę haka. Zauważyłem też kolejną różnicę pomiędzy wersjami F i G. Dotyczy ona końcówek skrzydeł, a konkretnie świateł pozycyjnych. W wersji F światła znajdowały się na łukowatych końcówkach skrzydeł: W wersji G światła przeniesiono do przodu na krótki maszt, a w ich miejsce zamontowano anteny w kopułowej osłonie: Znalazłem nawet fragment instrukcji modyfikacji wersji F do G gdzie jest to wyraźnie pokazane: Fat Fanny, późniejszy Firebird 5 miała końcówkę skrzydła typową dla "F" co potwierdził mi Pułkownik Lowry: A jak to wygląda w zestawie Trumpetera? Jest to typowe zakończenie skrzydła dla wersji G Oczywiście to nie problem i da się łatwo doprowadzić do zgodności z F. Jak to Shrek powiedział "Z dwojga złego lepiej w tą stronę..." Niebawem zapraszam na ciąg dalszy. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Brawo Soris! Nie wiedziałem że istnieje takie zdjęcie. Dzięki! -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Sprawdziłem źródła i dokładna wypowiedź brzmiała "You gotta be shittin’ me !.” Przypisuje się ją majorowi Alowi Campbelowi i funkcjonowała jako skrót YGBSM. -
Zgodnie z obietnicą zamieszczam link do nowego projektu - Firebird 5.
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Nie wiem ile w tym prawdy, ale fama niesie że podczas zaznajamiania pierwszych załóg z taktyką Łasic ktoś nie wytrzymał i krzyknął " no k....a, bez jaj! co stało się późniejszym mottem . -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
A teraz do dzieła! Tradycyjnie wyciąłem i oczyściłem wszystkie elementy. Część z nich jak fotele, koła, czy dysza trafiły na modelarski szrot, bo zostaną zastąpione dodatkami. Kolejne zadanie do pozbycie się zasobników charakterystycznych dla wersji G: Przestrzeń dookoła zabezpieczyłem twardą, przezroczystą taśmą, od której zwykle ryję linie podziałowe a na nią żółtą taśmę modelarską żeby lepiej widzieć swoje "pole operacyjne". Następnie papier ścierny na rolkę i szlifowanie: Po tej operacji powstała śliczna, podłużna dziura, którą trzeba zaślepić. Dociąłem pasek polistyrenu i lekko go wygiąłem, żeby dopasować do krzywizny kadłuba. Od zewnątrz w szczelinę wklejałem paski polistyrenu aż do uzyskania wypełnienia. Potem oczywiście kilka razy szpachla. W sobotę będę to wszystko docierał i ponownie szpachlował. Jak starczy czasu to zajmę się działkiem i jego komorą. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Wracając do modelu. Po wielu dyskusjach z Pułkownikiem - chciałem pokazać jak najwięcej "anatomii" maszyny, ale bałem się że przesadzę i nie będzie to realnie wyglądało- ustaliliśmy, że optymalnym kompromisem będzie następujący schemat: Samolot stoi na płycie lotniska pomiędzy 2 osłonami przeciwodłamkowymi. Dookoła krzątają się mechanicy, przygotowując maszynę do lotu. Owiewki obu kabin orwarte, drabinki zawieszone. Otwarta pokrywa luku działka, wysunięte klapy (czasem były tak zostawiane) podwieszone zbiorniki podkadłubowy, oba podskrzydłowe oraz 2x AGM45 Shrike ( w takiej właśnie konfiguracji leciał na Son Tay). Przy osłonach przeciwodłamkowych na stelażach 2 dodatkowe zbiorniki. Pewnie pojawi się też podest C1 przy działku oraz trochę innego sprzętu używanego podczas rozruchu maszyny. Dość długo ustalaliśmy kolorystykę i ogólny wygląd, bo zachowały się jedynie 2 zdjęcia maszyny i to z 1968r, czyli przed rajdem. Nosiła wtedy nazwę "Fat Fanny" i miała namalowaną z lewej strony podobiznę rzeczonej Fanny (jaś firma wypuściła nawet kalkomanie do tego malowanie ale w 1/48): Na zdjęciu powyżej strzałka wskazuje miejsce, gdzie w wersji G znajduje się wybrzuszenie z zasobnikiem z elektroniką. Ten egzemplarz go nie posiadał stąd wiadomo, że to wersja F. Tak wyglądał ten samolot gdy stacjonował na Okinawie. Generalnie tradycja wyglądała w ten sposób, że gdy pilot dostawał przydział do maszyny, mechanicy malowali jego i EWO nazwiska z lewej strony na owiewkach (prawa strona była pusta lub miała jedynie namalowane tło do napisów) oraz tzw nose art, czyli grafikę z jakąś nazwą. Tak jak wcześniej pisałem, podczas rajdu samolot ten był wypożyczony z bazy Kadena na Okinawie, ale do Korat w Tajlandii trafił przemalowany, bez nazwisk pilotów oraz z zamalowaną "Fanny" . Posiadał klasyczny schemat malowania SEA, wnęki podwozia oraz przedziały elektroniki i działka w zielonym podkładzie Green zinc chromatic. Golenie i felgi srebrne. Wnętzre kabiny szare jak w większości amerykańskich maszyn z tego okresu. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Dobra uwaga Moses. Miałem tu na myśli ogólną funkcję zwalczania OPL. F-4E i F-4F po części je pełniły ale rzeczywiście nie jako pełnoprawne Dzikie Łasice i to pod koniec wojny. Dopiero F-4G ale to już powojenna melodia. To samo dotyczy A-6. -
Witam wszystkich! Jako kolejny projekt rozpoczynam budowę modelu samolotu F-105F o sygnale wywoławczym Firebird 5, biorącego udział w osłonie słynnego Rajdu na Son Tay. Zacznijmy od tego czym był sam rajd. Była to operacja sił specjalnych USA przeprowadzona w północnym Wietnamie w nocy z 20 na 21 listopada 1970 roku. Celem była próba uwolnienia amerykańskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozie „Camp Faith”. Choć w obozie nie było już więźniów (przeniesionych kilka miesięcy wcześniej), operacja pozostaje wzorcowym przykładem precyzyjnie zaplanowanej misji specjalnej, z zaskoczeniem, koordynacją środków i minimalnymi stratami ( zainteresowanych odsyłam do lektury wspaniałej książki Terry Bucklera i Clifforda Westbrocka "Who will go..."). Zespół uderzeniowy składał się z 5 helikopterów HH-53C o sygnałach wywoławczych Apple 1-5 i 1 helikoptera HH-3E o sygnale wywoławczym Banana 1. Jednak to był tzw wierzchołek góry lodowej. W rzeczywistości akcję wspierała dobrze ponad setka innych maszyn jak tankowce, samoloty walki elektronicznej, samoloty Mig-CAP, bombowce i "Dzikie Łasice" w tym nasz tytułowy Firebird 5. Cóż to takiego te Dzikie Łasice. Były to dwumiejscowe odrzutowce, początkowo F-100, potem F-105, F4 i A6, mające za zadanie zwalczanie wietnamskiej rakietowej obrony przeciwlotniczej. Dysponowały elektroniką mogącą namierzać stacje radarowe (kierujące pociskami SAM) oraz rakiety antyradiacyne do ich zwalczania. Rakiety ziemia powietrze były istnym utrapieniem amerykanów i siały spustoszenie wśród samolotów udających się nad Wietnam Północny. Dzikie Łasice miały strasznie niewdzięczne zadanie. Chwilę przed planowanym przelotem sił uderzeniowych wlatywały w rejon wietnamskiej obrony powietrznej i prowokowały do uaktywnienia radarów i odpalenia pocisków. Następnie namierzały i likwidowały stacje radarowe i same stanowiska rakiet. Wszystko to jednocześnie walcząc o życie, próbując wymanewrować odpalone rakiety. Wielu z nich zginęło w ten sposób, ale taktyka była na tyle skuteczna, że donoszono o przypadkach, gdy Wietnamczycy po zorientowaniu się kto ich atakuje, wyłączali radary i odpalali pociski "na oślep". Ale wróćmy do naszego Firebird 5. Był to dwumiejscowy F-105 w wersji F o numerze 63-4463. Wiele źródeł błędnie podaje, że była to wersja G, ale potwierdziłem u pułkownika Lowry że był to F-105F wypożyczony z bazy na Okinawie. Tego pamiętnego dnia, 21 listopada 1970r jego załogę stanowili pilot major Donald Kilgus oraz WSO, wtedy kapitan Ted Lowry. Z misją wsparcia tego dnia poleciało 5 Dzikich Łasic. Firebird 5 był maszyną zapasową, której zadaniem było zastąpienie pierwszej zestrzelonej Łasicy. W kilka minut po przylocie w rejon celu uaktywniła się obrona przeciwlotnicza i w niebo poszły pierwsze rakiety. Jedna z nich eksplodowała w pobliżu Firebird 3 lekko uszkadzając maszynę. Mogła dalej lecieć, ale pilot meldował wibracje silnika i musieli opuścić rejon działań. Do akcji musiał więc wkroczyć Firebird 5. Wymanewrował 3 kolejne rakiety, w międzyczasie odpalając jednego AGM 45 Shrike. Niestety czwarta odpalona rakieta SAM eksplodowała 100m od samolotu Kilgusa i Lowry. Odłamki głowicy uderzyły w grzbiet kadłuba za drugą kabiną. Pomimo uszkodzeń samolot wydawał się stabilny, więc pilot podjął decyzję o pozostaniu i kontynuowaniu misji do czasu aż odpalili ostatniego Shrika. Po otrzymaniu sygnału od Firebird 1 o wycofaniu się z rejonu działań, pilot i EWO podsumowali swoją sytuację. Gubili duże ilości paliwa (uszkodzeniu uległ zbiornik grzbietowy), uszkodzeniu uległ również zbiornik hydrauliki. Nie mieli wystarczającej ilości paliwa, żeby wrócić. Skierowali się zatem nad punkt nad Laosem wyznaczony jako miejsce bezpiecznego katapultowania. Pomimo tego, że w ich kierunku skierowano cysternę, na kilka minut przed spotkaniem silnik Firebirda 5 zgasł z braku paliwa. Major Kilgus i kapitan Lowry katapultowali się i bezpiecznie wylądowali. Następnego dnia zostali podniesieni z ziemi przez helikoptery HH-53C Apple 4 i Apple5, które wracając z misji zawróciły by podjąć rozbitków. To tyle tytułem tła historycznego. A co mamy do dyspozycji na modelarskim rynku? Niestety niewiele, w zasadzie jedynie F-105G Trumpetera. Czemu niestety? Z 2 powodów. Po pierwsze, model posiada błąd w kształcie ogona. Kadłub jest wprawdzie z wersji G ale stabilizator pionowy pochodzi ewidentnie z wersji D! Drugi powód to właśnie ta wersja G. Różniła się od wersji F zasobnikami w kształcie podłużnych zgrubień na spodzie kadłuba, mieszczącymi elektronikę. Reszta w zasadzie była identyczna jak w wersji F, więc model po drobnych przeróbkach nadaje się do budowy Firebirda 5. Zakupiłem również kilka dodatków: - Res Kit F-105G Thunderchief vertical stabilizer - Res Kit Centerline 650 gal. fuel tank - Res Kit F-105 Thunderchief 450. gal wing fuel tanks with pylons - Res kit AGM 45 Shrike - LP Models F-105G ladders - Aires F-105D Thunderchief cockpit set - Eduard F-105D interior - Armory F-105 wheels - Wolfpack F-105G seats - Master Models M61 A1 Vulcan Zamówiłem jeszcze kilka rzeczy, ale dotrą pod koniec lutego.
-
Po wyschnięciu figurek, tak jak planowałem, przetarłem je suchym pędzlem rozjaśnionymi kolorami. Z tym że użyłem do tego olejnych Humbroli a nie akrylowych Gunze. Przygotowałem mieszanki kolorów jak do drelichów i koszulek a następnie rozjaśniłem o 30% białą. Przecierkę robiłem delikatnie, jedynie po wystających fragmentach odzieży. Wyszło całkiem nieźle. Przebrałem jeszcze beczki, wybierając najlepsze i cały inwentarz wkleiłem na dioramę, stosując szpilki mocujące w kołach po przekątnej (np lewe przednie i prawe tylne) oraz po jednej szpilce na figurkę. Chodzi o to, żeby podczas transportu na zawody się nic nie odkleiło i nie latało po gablotce siejąc spustoszenie. Ostatecznie wyszło to tak: I to już wszystko! Po roku pracy udało się dotrzeć do szczęśliwego końca! Nie byłoby to możliwe gdyby nie pomoc jednego fantastycznego człowieka. Prawdziwej legendy amerykańskiego ratownictwa. Jest nim Chief Master Sergeant Wayne Fisk. Przez cały czas budowy modelu cierpliwie wspierał mnie swoją wiedzą, a jego wskazówki niejednokrotnie uchroniły mnie od popełnienia grubych błędów. Jestem mu za to niesamowicie wdzięczny. Dziękuję też wszystkim, którzy obserwując budowę zgłaszali uwagi i wspomagali swoim doświadczeniem. Bardzo mi to pomogło. Mam nadzieję, że moja relacja z budowy tego modelu też komuś pomoże w modelarskich zmaganiach. Cóż, jak to mówią, coś się kończy ale też coś się zaczyna. Niebawem zaproszę do relacji z budowy kolejnej maszyny związanej z Rajdem na Son Tay. Dzięki nieocenionej pomocy Clifforda Westbrocka ( współautora książki "Who will go") udało mi się skontaktować z Pułkownikiem Tedem Lowry, który był EWO w F-105 o kryptonimie "Firebird 5", zestrzelonym podczas rajdu i uratowanym przez załogę Apple 4. Pułkownik zgodził się wesprzeć mnie podczas budowy repliki swojego F-105F. To będzie ciekawa kontynuacja tematu.
-
No nie przeczę, nawet jednego zrobiłem na diorama z australijskim C-7Caribou. Ładne są.
-
Niestety w Udorn ich nie używali.
-
Ja też produkuję swoje https://allegrolokalnie.pl/oferta/172-m274-mechanical-mule-nqt
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
