-
Liczba zawartości
237 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez jacmin
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 10
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Gdy za tydzień wszystko dobrze wyschnie, będę je męczył dalej a na razie czasu starczyło jeszcze na koła. Przede wszystkim pomalowałem je na kolor aluminiowy razem z goleniami: Na malowanie opon mam od dawien dawna patent polegający na tym, że w okolice krawędzi felg nanoszę bardzo rozcieńczony kolor Tire Black tak, żeby farba na zasadzie napięcia powierzchniowego "zapłynęła" pod krawędź felgi. Tworzy się tam obwódka koloru czarnego. Teraz wystarczy felgę zamaskować i z aerografu natrysnąć kolor opony. Co do maskowania, to można kupić dedykowane maski ale je jestem sknerą i zwykle wykonuję je sam. Tym razem użyłem zwykłych wycinaków o średnicach 7 i 5mm. Pierwszy pasował idealnie za to drugi był nieco większy niż średnica felgi przedniego koła, ale to nie przeszkadza. Byle naddatek wisiał w powietrzu a nie przykleił się do opony. Na śliski karton nakleiłem taśmę modelarską, potem kilka stuknięć młotkiem i maski gotowe! Malowanie opon to już bajka. To tyle na teraz. Na ciąg dalszy zapraszam za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Wróćmy na chwilę do kamuflażu. Udało mi się znaleźć zdjęcie F-105 z dywizjonu 6010 z którego pochodził Firebird 5. Zdjęcie zrobione jest w locie i można od biedy odczytać z niego układ plam na prawym skrzydle. Wyraźnie widać, że między piaskową końcówką skrzydła a kolorem jasnozielonym znajduje się jeszcze plama dark green. Cóż, lepiej późno niż wcale. Na szybko zamaskowałem prawe skrzydło i prysnąłem brakujący kolor. Skoro malowanie zakończone, nadszedł czas na wash. Zwykle używam w tym celu rozcieńczonej white spiritem olejnej artystycznej umbry palonej. Po 3 godzinach, gdy wash nieco podsechł usunąłem nadmiar ręcznikiem papierowym i patyczkami do uszu. Za tydzień, gdy wash w zagłębieniach porządnie wyschnie, położę ostatnią warstwę lakieru błyszczącego i zacznę kłaść kalki. A na razie zabrałem się za drobiazgi. Na pierwszy rzut poszła dysza. Częstym błędem w wykonaniu tego detalu jest malowanie wnętrza na zbyt ciemne kolory, czy wręcz na czarno. W naturze tak to nie wyglądało. Na powierzchni wew. dyszy osiadały produkty spalania paliwa lotniczego nadając jej charakterystyczny kolor: Żeby oddać ten specyficzny wygląd użyłem najpierw Gun Metal na całą dyszę, następnie do środka Mr Color H310 a potem delikatnie natrysnąłem Burnt Iron. Na zewnątrz Burnt Iron dałem delikatnie na samą końcówkę dyszy a wypukłości potraktowałem suchym pędzlem z odrobiną artystycznej srebrnej. Prawdę mówiąc, samej dyszy nie będzie za wiele widać, bo model planuję pokazać na postoju. Płatki hamulca aero będą więc zamknięte. I tu ciekawostka. Od Pułkownika Lowry dowiedziałem się, że po wyłączeniu silnika spadało ciśnienie w układzie hydraulicznym i dolna ćwiartka hamulca opadała pod własnym ciężarem. Reszta opierała się wzajemnie na sobie i pozostawała w swoim normalnym położeniu. Stąd charakterystyczny wygląd F-105-ek na postoju, z opuszczonym jednym listkiem dyszy: Natomiast nad zewnętrznym wyglądem tych hamulców będzie trzeba nieco popracować. Przede wszystkim pomalowałem je na Gun Metal. Ze zdjęć wynika, że występowały na nich 2 kolory metaliczne: Jako zewnętrzny użyłem Alclada ALC-101. Następnie zamaskowałem krawędzie i pomalowałem zmieszaną w stosunku 1:1 gun metal i polished aluminium. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Poprawki wykonane. Z lenistwa zrobiłem je aerografem "z ręki" bez ponownego maskowania. Kolejny etap to pomalowanie wnęk podwozia, różnych drobiazgów i komory działka na green zinc chromatic. Ostatnią czynnością na którą pozwolił mi czas było położenie 2 warstw bezbarwnego lakieru błyszczącego jako podkład pod linie podziałowe i kalki. Ciąg dalszy tradycyjnie za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Farby dotarły, więc nie ma już wymówek. Trzeba malować. Tylko co? Problem polega na tym, że mam 2 zdjęcia oryginału i to z bazy Kadena na Okinawie, z okresu przed Rajdem. Mam również instrukcję malowania oraz zdjęcia innych podobnych maszyn z tego okresu. Mam też relacje Pułkownika Teda Lowry. Trzeba to dobrze wyważyć. Oryginał wyglądał tak: Z relacji Pułkownika wynika, że na krótko przed Rajdem maszyna ta przybyła do bazy Korat w Tajlandii już świeżo przemalowana. Ciekawostka - dowódca polecił załodze zgłosić do książki serwisowej kilka fikcyjnych usterek, żeby maszyna uziemiona czekała na misję. Na owiewkach nie było żadnych personaliów załogi. Uznaliśmy z Pułkownikiem, że najrozsądniej będzie zachować układ plam z Fat Fanny na ile uda się go odczytać (mechanicy raczej odnowili malowanie po obrysie starych plam, a nie jechali wszystko od nowa) a elementy niewidoczne wykonać zgodnie z instrukcją. Generalnie z F-105-ami jest ten problem, że istnieje wiele zdjęć z tego okresu na których (pomimo przywiązania USAF do standaryzacji malowań) jest tyle wariacji układu plam że czysta desperacja bierze! To tyle historycznych dywagacji. Czas zabrać się do pracy. Zwykle malowanie zaczynam od najjaśniejszego koloru, czyli w tym przypadku piaskowego. Użyłem Mr Hobby H310. Przygotowałem 2 mieszanki z rozjaśnieniem białą o 10% i o 20%. Farby muszą mieć duże rozcieńczenie, żeby krycie było lekko transparentne. To wymusza obniżenie ciśnienia do 1 bar, żeby nie było kleksów. Malowałem 2 przebiegi 10% i jeden przebieg 20% na środkach paneli. Teraz maskowanie i podobny scenariusz dla jasnej zieleni. W moim przypadku Mr Hobby H303. I finał malowania, czyli ciemnozielony Mr Hobby H309 też w 2 wersjach Po rozmaskowaniu model prezentuje się następująco: Jest jeszcze sporo poprawek do wykonania ale to dopiero za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Na narożnikach przykleiłem polistyrenowe kątowniki, a ponieważ miały imitować kształtowniki o przekroju kwadratowym, szczeliny na styku z "blachą" wypełniłem czarnym cyjanoakrylem. Ponieważ słupki były "kwadratowymi rurami", chciałem chociaż to delikatnie zaakcentować w mojej imitacji. Na kwadratowym profilu o wymiarach nieco mniejszych od moich słupków nawinąłem z cyny coś w rodzaju kwadratowej sprężyny. Po wyjęciu rdzenia, przeciąłem ją w poprzek zwojów, dzięki czemu rozpadła się na pojedyncze kwadratowe ogniwka. Teraz wystarczyło nakleić te ogniwka na wierzchu każdego słupka: -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Ponieważ czekam na farby do kamuflażu zająłem się budową osłony przeciwodłamkowej. Cóż to takiego było? Otóż było to rozwiązanie na dość gęsto stojące obok siebie samoloty na miejscach postojowych. Wyobraźcie sobie, że pomiędzy stojące kilka metrów od siebie maszyny wpada granat moździerzowy ( a Wietnamczycy byli mistrzami w prowadzeniu takiego ognia). Wybucha pierwsza maszyna, potem od niej następna i kostki domina toczą się dalej. Chyba że proces zostanie przerwany. I do tego służą właśnie te osłony. Nawet jeśli jakiś samolot zaliczy centralne trafienie, impet wybuchu pójdzie do góry i w osłony. Jest duża szansa, że sąsiednie maszyny pozostaną nietknięte lub z drobnymi uszkodzeniami. Jak to było zbudowane? Podstawę stanowiła konstrukcja ze słupków i kształtowników stalowych łączonych w coś w postaci liniowych skrzynek (minimum 7 sekcji) które były później wypełniane ziemią lub betonem. Dzięki artykułowi z IPMS Hawaii autorstwa Neal "Hey! Teacher! Leave those kids alone!!! Izumi, jestem w posiadaniu dokumentacji takich osłon. Jeśli ktoś potrzebuje kompletny artykuł to zapraszam do kontaktu na PW. Poniżej najważniejsze zdjęcia i rysunki: A tak to wyglądało w naturze: Pora zabrać się do pracy. Jakiś czas temu potrzebowałem wykonać kilka takich osłon. Na dłuższą metę robienie czegoś takiego z podstawowych elementów typu arkusz + pojedyncze kształtowniki może wykończyć nerwowo. Postanowiłem więc to usprawnić. Kupiłem imitację blachy i kształtowniki. Blachę pociąłem na sekcje między które wkleiłem kształtowniki. Całość nakleiłem na jakąś płytę HPL, obszalowałem - i matryca gotowa! W kolejnym kroku zalałem ją silikonem formierskim, odpowietrzyłem i miałem gotową formę: Z formy odlałem kilka sekcji i pokleiłem w blok: Następnie na górze wkleiłem poprzeczki z cienkich kształtowników imitujące przegrody wzmacniające. Kolej na wypełnienie. Imitację piasku wykonam w 2 etapach. Pierwszym z nich jest ukształtowanie na górze sekcji zarysu usypanego piasku. Zrobiłem to przy pomocy kotwy chemicznej stosowanej do wklejania prętów w beton: W kolejnym etapie nadam tym mazajom fakturę piasku. Nawet przywiozłem z Wietnamu trochę ich ziemi o charakterystycznej czerwonkawej barwie. Po roztarciu w moździerzu będzie jak znalazł. Ale to dopiero po obrobieniu narożników i pomalowaniu. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Przed malowaniem kolejnych kolorów musiałem zabezpieczyć spód: Tradycyjnie użyłem wałków z masy Patex żeby uzyskać płynne przejście kolorów. W charakterze przerywnika zabrałem się za podstawkę. Użyłem jakiejś starej próbki płyty meblowej grubości 8mm. Niezłej jakości plastiku na płytę postojową dostarczyła budowlana tablica ostrzegawcza. Oprócz imitacji płyt betonowych będzie jeszcze fragment osłony przeciwodłamkowej mojej produkcji. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Po ostatecznym rozprawieniu się z drobnymi niedoróbkami i ponownym tryśnięciu Surfacerem 1000, mogłem zabrać się za gruntowanie. Zwykle używam czarnego primera Mr Hobby. Podczas wykonywania różnych projektów zauważyłem, że lepiej jest tą czerń podkładu złamać bielą, żeby nie była tak agresywna. Pozwala to zachować większą kontrolę przy nanoszeniu kolejnych warstw. Kolejnym etapem jest marmurkowanie. Tradycyjnie zrobiłem je od szablonu (bo jestem leniwy): Na koniec podkreślenie linii podziałowych: Teraz przyszedł czas na kamuflaż. Mój F-105 będzie malowany w standardowy kamuflaż SEA jaki był używany przez USAF w Wietnamie. W pierwszej kolejności jasnoszary na spód. W moim przypadku H311 Mr Hobby. Trzeba to zrobić delikatnie, na ciśnieniu nie przekraczającym 1,5 bar a najlepiej w okolicach 1bara bardzo rozcieńczoną farbą. Warstwa musi być prawie transparentna. Ostatni przebieg wykonałem farbą rozjaśnioną o 10% robiąc środki paneli. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Ten zapiątek rozpocząłem od osłony komory działka. Niestety ta w zestawie ma jedynie jedną, zewnętrzną stronę. Przy otwarciu komory w zasadzie widać jedynie wewnętrzną stronę pokrywy z charakterystycznymi przetłoczeniami blachy, których w zestawowym detalu po prostu nie ma. Trzeba zatem wykonać to od podstaw. Prace rozpocząłem od zeszlifowania grubości elementu o połowę do momentu gdy otwory odprowadzające gazy wykonane na zewnętrznej stronie zaczęły "przeświecać" przez zeszlifowany plastik. Następnie pręt 0,6mm zeszlifowałem na "półwałek" i pociąłem na imitacje przetłoczeń. Oczywiście każdy pręcik musiałem zaokrąglić na obu końcach. Tak wykonane żeberka wkleiłem na oszlifowany podkład patrząc pod światło, aby umieścić je naprzeciwko otworów. Imitację otworów w przetłoczeniach zrobię czarnym cienkopisem jak na zdjęciu powyżej, ale to na koniec po pomalowaniu. Żeby krawędzie klejenia nie były takie ostre dwukrotnie wykonałem szpachlowanie bardzo rozcieńczonym Surfacerem 1000, wlewając go końcówką pędzla między przetłoczenia: Gdy pokrywa dosychała zabrałem się za podwozie. Głównym mankamentem były światła lądowania, wykonane z kloszem jako jeden odlew z szarego plastiku. Trzeba było je rozwiercić kolejnymi średnicami a na końcu frezem ukształtować miseczki odbłyśników. Później, po pomalowaniu goleni, wypełnię je żywicą UV co da dużo lepszy efekt niż samo malowanie na srebrno: Przednia goleń wymagała korekty, bo nie mieściło się w niej kółko od Armory. Konieczne było przedłużenie widelca i wykonanie wstawek z kawałków polistyrenu: Po wklejeniu płetwy i pylonów podskrzydłowych mogłem na model natrysnąć Surfacer 1000 w celu ujednolicenia powierzchni (zalewa drobne ryski) i uwidocznienia wszelkich niedoskonałości powierzchni. Żeby niczego nie przeoczyć zwykle przy wykrytych błędach stawiam sobie czarnym cienkopisem małe kropeczki, potem szpachluję i docieram. Czasu wystarczyło mi jeszcze na złożenie i zagruntowanie elementów dyszy: Na ciąg dalszy zapraszam tradycyjnie za tydzień -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Jedyną rzeczą jaką udało mi się wykonać w ten zapiątek były wnęki podwozia głównego. Tak jak pisałem, wnęką podwozia przedniego nie będę się zajmował, bo jej pokrywy skutecznie uniemożliwiają zerknięcie do środka. Natomiast z głównym sprawa wygląda inaczej. Nie żeby można to było dokładnie obejrzeć, ale pod pewnymi kątami coś tam będzie widać. Prace rozpocząłem od analizy zdjęć. Teraz można przystąpić do pracy. Nie kierowała mną chęć dokładnego 1:1 odtworzenia tych instalacji. Widoczność będzie tak marna, że wystarczy duże przybliżenie. Chodzi bardziej o "wrażenie, że coś tam jest" zamiast gołych płaszczyzn. Zacząłem od wiercenia otworów a następnie użyłem cyny 0,2mm oraz jubilerskiego drutu 0,18mm i kawałków polistyrenu i wykonałem imitacje instalacji we wnękach: -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
No! Linie podziałowe z grubsza ogarnięte. Tak naprawdę, to wszystko pokaże podkład, i wtedy zrobię ostatnie poprawki. Teraz przymierzyłem się do oszklenia. Prawdę mówiąc, nie jest za specjalne. Na wiatrochronie i tylnej owiewce znalazłem skazy kwalifikujące je do ostrej polerki. Jak zwykle użyłem papierów ściernych od 1000, przez 1200, 1500, 2000, do 4000 plus 3 gradacje pasty polerskiej Tamiya. Po polerce przymierzyłem elementy do modelu. O ile spasowanie owiewek nie ma tu znaczenia, bo będą w pozycji otwartej, to wiatrochronu już tak. Okazało się, że miejsce na wklejenie wiatrochronu jest zbyt szerokie zarówno z boków jak i z przodu. Niezbędne było zeszlifowanie naddatków. Po tym procesie spasowanie wygląda następująco: Malowanie owiewek zostawiam na sam koniec. Na razie okleję je od wewnątrz i od zewnątrz taśmą i użyję jako maskowanie kokpitu. Wiatrochron przed wklejeniem trzeba jednak od wewnątrz pomalować na czarno. Użyłem czarnego matu złamanego nieco bielą. Teraz już tylko kilka poprawek bałaganu przed tablicą przyrządów. Pomalowałem go złamanym czarnym. Materiał okrywający przyrządy rozjaśniłem dodatkowo o 20% białą i rzuciłem wash z bieli tytanowej. Czas najwyższy na wklejenie skrzydeł i ogona Wykonałem też odlewy żywiczne osłon F.O.D. z wysezonowanej formy: Po przymiarce wyglądają następująco: Jeszcze trzeba dać rozpórkę z drutu, ale to już w końcowej fazie budowy. To tyle na ten moment. Ciąg dalszy za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Choć zapiątek był bardzo pracowity, niestety niczego spektakularnego nie jestem w stanie Wam pokazać. Ugrzęzłem na dobre przy odtwarzaniu linii podziałowych i nitów. Zapewne każdy ma na to jakiś sposób, ja też, ale nie zmienia to faktu, że to najbardziej (po szpachlowaniu i szlifowaniu) nielubiana przeze mnie część modelarstwa. Ale do sedna. Do rycia linii podziałowych używam narzędzi jak na zdjęciu + skalpel: Zaczynam od umocowania szablonu taśmą na modelu. Moje szablony to nic innego jak pozostałości po ramkach od elementów fototrawionych. Następnie prowadząc skalpel po szablonie delikatnie nacinam linię. To pozwoli pewniej prowadzić rylec. Ja używam prostego i taniego scribera firmy Trumpeter, naostrzonego "po mojemu" czyli na nieco cieńszą niż fabryczną linię. Po dwukrotnym przeciągnięciu linia jest gotowa. Teraz trzeba ją przeszlifować, żeby pozbyć się zadartych brzegów, oczyścić szczoteczką do zębów i przeciągnąć klejem Extra Thin. Zwykle dla usprawnienia, 2 ostatnie operacje zostawiam na koniec, gdy już wszystkie linie i nity mam gotowe. Wykonanie nitów rozpoczynam od pomiarów na modelu. Sprawdzam mniej więcej jakiej średnicy są nity fabryczne (w moim przypadku pomiędzy 0,2 a 0,3mm) oraz jaki mają rozstaw. Rozstaw najlepiej sprawdzić metodą prób i błędów przymierzając kolejne kółka "nitowadła". Gdy kolejne ząbki przyrządu wpadają dokładnie w kolejne dołki nitów - mamy nasz rozstaw. U mnie wynosił 0,75mm. Kiedyś próbowałem prowadzić maszynkę przy szablonie, ale jakoś to nie szło. Najlepiej wychodzi mi "z ręki". Wprowadzam jeden ząbek kółka w ostatni niezatarty dołek nitu i nie naciskając zbyt mocno prowadzę równolegle do najbliższej widocznej linii. Nacisk jest tu kluczowy, bo jak zrobi się to zbyt mocno, to istnieje ryzyko że "nitowadło" zemknie się z plastiku. W wyniku takiego prowadzenia sprzętu otrzymujemy delikatne, ledwie widoczne wgłębienia: Są one znacznie mniejsze od firmowych nitów. Teraz te dołeczki trzeba pracowicie rozwiercić wiertłem 0,2mm. Empiryczni doszedłem, że pół obrotu jest w sam raz. Nie za płytko i nie za głęboko. To niestety bardzo żmudna praca, dlatego niewiele więcej udało mi się zrobić. Jedynie wkleiłem nos i elementy sekcji ogonowej. Ciąg dalszy w majówkę. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Pracowity zapiątek za mną, więc śpieszę donieść co na placu budowy. Jak wspomniałem, do zamknięcia kadłuba potrzebuję wklejenia wanny, wnęki podwozia przedniego oraz dorobienia pewnego detalu we wnękach podwozia głównego. Dwa pierwsze elementy mam już za sobą, pozostał tajemniczy detal we wnęce podwozia głównego. W zasadzie można by go zrobić na późniejszym etapie, ale przed sklejeniem połówek kadłuba łatwiej jest pozycjonować siatkę owego detalu. Zacząłem od usunięcia plastikowego zarysu instalacji: Plastikowe "kółko" rozwierciłem do średnicy 2,1mm, następnie kulistym frezem poszerzyłem górną krawędź otworu tak by zrobić miejsce na siatkę i obręcz. Na wykonanie małych pierścieni z drutu mam sprawdzony patent. Na trzpieniu o średnicy 2,1mm nawinąłem coś w rodzaju ciasnej sprężynki. Po zdjęciu jej z trzpienia położyłem na twardej podkładce a do środka wsunąłem skalpel, wykonując jedno cięcie wzdłuż. Po tej operacji sprężynka rozpadła się na okrągłe ogniwka. Siateczkę dociąłem "na oko", przymierzając kilka razy do otworu. W ułożeniu siatki w otworze bardzo pomógł dostęp od tyłu. Teraz już tylko wklejenie pierścienia i detal gotowy. Do wykonania pozostała imitacja instalacji. Złożyłem na sucho skrzydła z kadłubem, zaznaczając markerem krawędź widoczności. Za tą linią wywierciłem otwory wklejając w nie cienki drut. W ten sposób drut mam przymocowany z jednej strony i mogę go bezpiecznie kształtować. Po skończeniu wygląda to tak: Teraz mogłem już spokojnie złożyć połówki kadłuba. Obciąłem jeszcze płetwę brzuszną i przymierzyłem zamiennik z zestawu Ras-Kit oraz obciążyłem śrutem nos modelu, żeby zbyt szybko nie podrywał się do lotu: W czasie gdy kadłub podsychał, zabrałem się za korektę końcówek skrzydeł, doprowadzając je do zgodności z wersją F. Następnie wkleiłem je w skrzydła razem z lotkami. Przy okazji przymierzyłem też na sucho klapy. Sporo czasu spędziliśmy z Pułkownikiem Lowry ustalając właściwy scenariusz dla mojej dioramy. Jednym z jego elementów były osłony F.O.D. covers. Służyły do zabezpieczenia wlotów powietrza podczas postoju maszyny. Usuwano je tuż przed rozruchem silnika więc powinny być widoczne na mojej dioramie. Prawdę mówiąc ich obecność jest mi bardzo na rękę, bo zaoszczędzi sporo czasu potrzebnego na wykonanie imitacji turbiny oraz na szlifowanie i szpachlowanie połączenia wlotu powietrza wychodzącego z kadłuba na styku ze skrzydłem (strasznie wredna lokalizacja do obróbki). Jedyny problem to brak tego elementu w skali 1/72 na rynku. Trzeba go wykonać od podstaw. Reś-Kit produkuje zestawy w skali 1/48 i 1/32 dlatego oparłem się na nich budując swój detal: Przede wszystkim musiałem złapać kształt obrysu wlotu powietrza. Posłużyłem się niezawodną taśmą: Mając szablon, nakleiłem go na arkusz polistyrenu i obrysowałem. Kolejne kroki to ustalenie dna detalu oraz obłości ścianek bocznych. Niestety metodą prób i błędów. Po sklejeniu, docięciu i oszlifowaniu wyszło coś takiego: A we wlocie leży tak: Druga strona tego wynalazku to już Pan Pikuś. Ale to dopiero połowa sukcesu. Potrzebuję 2 szt moich osłon. Żeby były jednakowe muszę przygotować formę i odlać je z żywicy. To już praca na przyszły tydzień. Zdążyłem jeszcze poszpachlować kadłub po wyschnięciu, używając kleju Flexy 5K CA. Nadaje się do tego doskonale. Schnie dość szybko, bardzo dobrze się obrabia, jest czarny, więc spoina jest bardzo dobrze widoczna. Do tego tworzy błyszczącą powierzchnię, więc docierając spoinę widać wszelkie zadolenia na matowej powierzchni: -
Nic nie szkodzi. Już sprzedany.
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Teraz połówki kadłuba schodzą się idealnie. Przy okazji przymierzyłem się do zastąpienia nieprawidłowego statecznika pionowego jego skorygowaną wersją z zestawu Res-Kit. Pasuje bardzo dobrze: Na ten tydzień to wszystko. Na ciąg dalszy zapraszam w przyszły poniedziałek. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
W ten zapiątek prace wystartowały od uzupełniania fototrawów przyrządów. Bardzo mi w tym pomógł mój nowy nabytek, czyli klej Flexy 5K CA. Podstawową jego zaletą jest to, że schnie dłużej niż klasyczni przedstawiciele jego gatunku przez to daje więcej czasu na pozycjonowanie elementów. Dobrze reaguje na przyspieszacze, a po wyschnięciu jest lekko elastyczny. Ma kolor czarny i idealnie nadaje się do szpachlowania, bo ładnie się obrabia. Wadą jest cena - to nie jest tania rzecz. Wracając do przyrządów - powklejałem blaszki Eduarda we wszystkie przewidziane miejsca na powyższy wynalazek: Do prawej połówki kadłuba przykleiłem również osłonę przyrządów pilota. Pomalowałem też przyrządy na bokach kokpitu: Kolejnym elementem, który poszedł na warsztat były fotele wyrzucane. Było z tym nieco roboty, ale wyszło nie najgorzej: Krótka przymiarka do "wanny" pokazała, że siedzą idealnie: Kolejnym krokiem było dorobienie okablowania przyrządów EWO. Czemu to robię, skoro prawie tego nie widać? No właśnie słowo "prawie" jest tu kluczem. Otwory w ściance pomiędzy kokpitami, na wysokości zagłówka pilota dają możliwość zerknięcia do drugiego kokpitu. Nie chciałem, żeby wyzierała stamtąd nicość. Teraz kolejna z nieskończonej ilości przymiarek, pokazująca, jak to wszystko będzie wyglądało w kadłubie. A skoro o kadłubie mowa, czas przymierzyć się do jego zamknięcia. Żeby go zamknąć, muszę zrobić 3 rzeczy. Po pierwsze - wkleić wannę. Po drugie - wykonać element jak na zdjęciu: I po trzecie - wkleić komorę podwozia przedniego. Zacznijmy od ostatniego elementu. Komora nie jest oszałamiająca, ale nic z jej wyglądem nie będę robił. Powód jest prosty. Wszystkie moje modele stoją na mini dioramach i są przytwierdzone do podłoża, a co za tym idzie nie da się do rzeczonej komory zerknąć. Po prostu nie będzie takiego kąta, pod którym byłoby cokolwiek widać, więc nie będę na to tracił czasu. Przymiarka pokazała, że pogłębienie przedziału działka wprowadziło kolizję z rzeczoną komorą podwozia przedniego. Niezbędne było wycięcie małej wnęki: -
Sprzedam model firmy Revell CH-54A Skycrane w skali 1/72. Stan bardzo dobry jak na zdjęciach. Cena 210zł
-
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Dla spokoju ducha sprawdziłem jeszcze prawidłowość wymiarów modelu z planami modelarskimi. Pasuje niemal idealnie. Rozbieżności są rzędu 0,5mm co można spokojnie pominąć. I to na razie tyle. Na dalszy ciąg tradycyjnie zapraszam za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Święta za nami, a ja śpieszę donieść co nowego na placu budowy. Tym razem zabrałem się za wannę. Niestety to co dostajemy w zestawie nie do końca jest zgodne z oryginałem i należy wprowadzić kilka zmian i uzupełnień. Przede wszystkim dotyczy to pionowych ścianek za stanowiskami pilota i EWO. W pierwszej z nich trzeba wyciąć otwory, drugą rozciąć, a górną jej część nieco zmodyfikować. Po przeróbkach i wklejeniu ścianki prezentują się następująco: Teraz następna modyfikacja - gniazda mocowania owiewek. Jest to kolejna różnica pomiędzy wersją D a wersjami F i G. W wersji D "zawias" znajdował się z boku jak widać na poniższym zdjęciu: W wersjach F i G owiewki były mocowane w gniazdach od góry: Trzeba te gniazda wyciąć w naszym modelu. Ze względu na ich głębokość, te wycięcia należy przenieść również na pionowe ścianki wanny. Teraz mogłem przystąpić do wykonania imitacji różnego rodzaju instalacji. Od pewnego czasu przekonałem się do stosowania w tym celu cienkiej cyny (0,2 - 0,3mm). Gdy trzeba zrobić coś cieńszego, stosuję wyprostowany drut z oplotu przewodu słuchawkowego. Cyna bardzo dobrze się kształtuje i ładnie układa w różnych załamaniach. Wyszło to jak na zdjęciach poniżej: Czas na fotele. Tu zrobiłem małą hybrydę. Jako podstawę przyjąłem fotel z zestawu Aires. Odlałem drugą sztukę z żywicy i przystąpiłem do modyfikacji. Z Airesa użyłem korpus, zabudowę silnika rakietowego i zagłówek. Uzupełniłem to pasami i podłokietnikami z blaszek Eduarda. Dodatkowo dorobiłem pasy ściągające nogi pilota z folii aluminiowej. Będą jeszcze uchwyty do katapultowania ale wkleję je na końcu po pomalowaniu. Fotele w wannie prezentują się następująco: Ponieważ w przyszły zapiętek planuję złożenie całości i zamknięcie połówek kadłuba, dokończyłem tablicę przyrządów EWO: -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Czcigodni! Życzę Wam wielu spokojnych chwil przy Waszej pasji, cierpliwości w dopracowywaniu detali oraz satysfakcji z każdego ukończonego projektu. Niech każdy model będzie źródłem dumy, a kolejne wyzwania przynoszą rozwój i nowe inspiracje. Oby nic nie zakłócało przyjemności tworzenia, a efekty Waszej pracy cieszyły nie tylko Was, ale i wszystkich, którzy mają okazję je podziwiać. Wszystkiego dobrego i wielu udanych realizacji! Jacmin -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Czcigodni! Zabrałem się za finalizację kokpitu, ale napotkałem pewien problem dokumentacyjny. O ile istnieje bardzo dużo zdjęć przyrządów, paneli, foteli itd. to nie znalazłem prawie nic co pozwoliłoby mi się zorientować co dzieje się za fotelami. Chodzi mi o ścianki za fotelami pilota i EWO. Na większości zdjęć są zasłonięte przez sam fotel. Znalazłem zdjęcia produktu Res-Kit które dają jakieś pojęcie ale nie wiem na ile można im wierzyć Aires widzi ten detal nieco inaczej: Może ktoś z Was ma zdjęcia "z natury"? -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
W zeszły zapiętek udało mi się dokończyć działko i jego komorę. Działko uzupełniłem o instalację do odprowadzania gazów z mechanizmu podajnika amunicji. Wykonałem ją z 2 prętów cynowych o różnej grubości Komora wymagała uzupełnienia o elementy, które musiałem wyciąć, dobierając się do jej plecków. Teraz przyszedł czas na coś, co budziło moje największe obawy czyli tablicę przyrządów. Przede wszystkim pomalowałem elementy przyrządów na czarno. Przez pewien czas biłem się z myślami w jaki sposób i czym przyklejać je do przezroczystej tablicy. Zwłaszcza, że od spodu trzeba podkleić folię z rysunkiem przyrządów. Bałem się, że te warstwy kleju wszystko zatrą. Postanowiłem użyć żywicy UV. Przede wszystkim jest przezroczysta. Ponadto elementy mogę pozycjonować tyle czasu ile mi potrzeba, bez martwienia się o czas schnięcia. Postanowiłem wykonać próbę na jakiś odpadowych, nieomalowanych elementach. Do kawałka przezroczystej folii przykleiłem najpierw obwódki a następnie od spodu folię z rysunkiem przyrządów (pomalowaną od spodu na biało w celu wyciągnięcia detali). Wyszło zachęcająco: Teraz mogłem rozpocząć rzeźbienie na docelowych elementach. Najpierw blaszki na przezroczystą folię: Następnie folie z poszczególnymi przyrządami od spodu: Teraz trzeba zrobić jasnoszary kolor deski. Użyłem bardzo rozcieńczonej farby "wlewając" ją końcówką małego pędzelka w szczeliny pomiędzy poszczególnymi blaszkami. Mogło być lepiej, ale lepsze to niż nic. Teraz naniosłem w zagłębienia blaszek rozcieńczona artystyczną olejną farbę w kolorze białym. Po 15 min. powierzchnie blaszek przetarłem pędzlem zwilżonym White Spiritem. W ten sposób na blaszkach pojawiły się imitacje przycisków i pokręteł. Teraz jeszcze wash z umbry palonej i deska przyrządów gotowa! Nie do końca jestem z niej zadowolony, ale to już szczyt moich możliwości i lepiej nie będzie. Na dalszy ciąg budowy zapraszam za tydzień. -
F-105F "Firebird 5", Son Tay Raid, 1/72 Trumpeter
jacmin odpowiedział jacmin → na temat → [L]Warsztat
Witam po długiej nieobecności! Niestety tym razem też za wiele nie udało mi się zrobić, bo wpadłem do modelarni tylko na jeden wieczór, ale popchnąłem do przodu budowę działka Vulcan. Może na początek kilka zdjęć oryginału: A jak to wyglądało konkretnie w przypadku F-105? No dobrze. Skoro wiemy już jak ma to wyglądać, czas zacząć budowę. Mam już złożone wcześniej lufy Teraz trzeba dorobić do tego resztę. Przeliczyłem wymiary ze zdjęć, jako punkt odniesienia przyjmując długość i średnicę mojego zestawu luf. Początkowo planowałem cały korpus wytoczyć z pręta polistyrenowego. Pokonał mnie brak odpowiedniego materiału. Aby uzyskać po toczeniu średnicę 4,1mm ( tyle ma po przeliczeniu korpus w swoim najgrubszym miejscu ) potrzebowałem pręta o średnicy ok. 5mm. Niestety niczego takiego w swoim modelarskim szrocie nie znalazłem. Pozostała mi metoda "na cebulkę", czyli naklejanie kolejnych warstw. Najpierw z kawałka jakiegoś plastiku, o średnicy 1mm większej niż średnica zestawu luf, wykonałem rdzeń korpusu, nawierciłem i wkleiłem zestaw luf: Do naklejania kolejnych warstw postanowiłem użyć folii ołowianej o grubości 0,2mm. Łatwo się tnie, jest miękka i bardzo dobrze się układa. Dociąłem paski o odpowiedniej szerokości, wstępnie je wygiąłem i przykleiłem na rdzeń. W następnej kolejności dokleiłem punkty mocowania działka. Użyłem tu igły lekarskiej o średnicy 0,5 mm z wprowadzonymi do środka fragmentami igieł do akupunktury. Do wystających igieł dokleiłem łukowate mocowanie, które wejdzie w komorę działka: Teraz trzeba popracować nad komorą. W oryginale jest za płaska i za płytka. W pierwszej kolejności usunąłem zarys zestawowego działka a następnie nawierciłem komorę po obrysie, żeby ułatwić sobie jej wycięcie: Plecy komory powstały z paska polistyrenu z wykonaną imitacją nitów i wygiętego w lekki łuk. Przy okazji przymierzyłem fototrawy do prawej krawędzi komory i wywierciłem otwory we właściwych miejscach: Po przymierzeniu mojego działka mogłem już spokojnie plecki podkleić do kadłuba Czasu starczyło mi jeszcze na wklejenie blaszek i dorobienie imitacji mechanizmu podajnika amunicji I to na razie tyle. Na ciąg dalszy zapraszam mam nadzieję za tydzień. -
Sprzedam dodatki żywiczne do modeli, głównie wojna w Wietnamie ale i kilka współczesnych. Żywice wykonuję sam i w razie potrzeby mogę dostarczyć dowolną ilość. Poniżej zgrubna lista tego co mam, ale nie jest to wszystko. Po prostu jeśli potrzebujecie czegoś z Wietnamu to piszcie. Jest duża szansa, że to mam. Zainteresowanym mogę podesłać zdjęcia. 1. Elementy samolotów 1/72 klapy do B-26K 15zł 1/72 klapy do RA-5 Vigilante 10zł 1/72 silnik do OV-10 Bronco (bez osłon) 20zł 1/72 Kamov Ka-50 cockpit 25zł, 1/72 silnik do UH-1 Huey, AH-1 Cobra 10zł 1/72 Su-25 cockpit + dodatkowy fotel 25zł 1/72 T-28 Engine 15zł 1/72 belki podskrzydłowe MER i TER 15zł 1/72 A-1 Skyraider folding wings 40zł 1/72 HH-53 żeberka kadłuba 35zł 1/72 siedziska uniwersalne do helikopterów i samolotów amerykańskich 35zł 2. Uzbrojenie 1/72 UH-1 "Bushranger" subsystem 40zł 1/72 UH-1 M21 armament subsystem 40zł 1/72 UH-1 M23 armament subsystem 35zł 1/72 UH-1 M5 armament subsystem 10zł 1/72 M-2 Browning cal.50 15zł 1/72 M-2 Browning cal .50 z zasobnikiem ammo 15zł 1/72 Brownings cal. 30 (4szt) 15zł 1/72 M-60 guns 10zł 1/72 M-60 guns lotnicze z torbami na łuski 10 zł 1/72 zestaw bomb Mk 82 20zł 1/72 M134 minigun wczesny "na rampę" 35zł 1/72 M134 minigun wczesny "do okna" 30zł 1/72 M-240 B,E,G gun 6zł 1/72 M-240 C,D gun 6zł 1/72 SUU-23 20mm gun pod with troley (oryginalny zestaw Res Kit RSF72-0049 bez figurek) 35zł 3. Pojazdy 1/72 M274 Mechanical Mule 30zł 1/72 przyczepa lotniskowa 15zł 1/72 Ciągnik pokładowy MD-3 w 3 wersjach 40zł 1/72 wózek z podnośnikiem + figurka 15zł 1/72 US Navy generator APU 25zł 1/72 US Navy straż pokładowa P-19 40zł 4. Skrzynki 1/72 Drewniane skrzynie ammo do 7,5cm Kw.K.42 1/72 M-134 Minigun ammo cartridges 10zł 1/72 skrzynie amunicyjne do UH-1 Huey 10zł 1/72 Zestaw skrzynek cal. 30 helikopterowych 1/72 skrzynki amunicyjne cal. 50 10zł 1/72 Wsp. rosyjskie skrzynie ammo (125mm 2A46 gun) 10zł 1/72 zestaw skrzynek drewnianych 15zł 1/72 zestaw skrzynek metalowych 10zł 1/72 zestaw skrzynek cal.30 helikopterowych 10zł 1/72 zestaw skrzynek rakiet Hydra 70 10zł 6. Różne 1/72 Aircrafr revetments (osłony przeciwodłamkowe miejsc postojowych samolotów) 30zł 1/72 Maty PSP 20zł 1/72 US Navy punkty mocowania samolotów do pokładu 20zł 1/72 Akcesoria lotniska polowego 35zł 1/72 Akcesoria pokładu lotniskowca 35zł 1/72 skrzynka narzędziowa + gaśnica lotniskowa 10zł 1/72 zestaw 2 rowerów 10zł 5. Inne skale niż 1/72 1/16 2 niemieckie kanistry 15zł 1/350 kosze z tratwami ratunkowymi (np do USS Intrepid i innych amerykańskich zimnowojennych lotniskowców) 15zł 1/350 figurki obsługi pokładowej US Navy 15zł 1/350 skrzynie i skrzynki 10zł 1/350 różne "bambetle" typu szpule, palety, pakunki 10zł 1/350 wózki widłowe, wózki amunicyjne 10zł 1/350 beczki 10zł 1/350 uzbrojenie lotnicze (bomby, rakiety) okresu wojny wietnamskiej 10zł 1/350 zbiorniki lotnicze okresu wojny wietnamskiej 10zł
-
Witam! Oferuję wykonanie odlewów z żywicy poliuretanowej. Czasem zdarza się, że ktoś potrzebuje wielu egzemplarzy wykonanego przez siebie, trudnego detalu a nie ma czasu lub cierpliwości by robić to samo kilka razy. Wtedy wykonanie formy i odlanie dowolnej liczby egzemplarzy jest dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza że odlane elementy są identyczne i powtarzalne. Mam kilka komór próżniowych różnej wielkości co pozwala mi na wykonanie detali w różnych gabarytach. Cena do uzgodnienia indywidualnie. Czas wykonania to zwykle 2-3 tygodnie, w zależności od tego jak przygotowany jest oryginał. Jako przykład podam coś ze swojego ogródka modelarskiego. Wykonując dioramę z helikopterem HH-53C w skali 1/72 musiałem wykonać fragment płyty postojowej ze stalowych mat M8A1. Płyta była duża i potrzebowałem ponad 300 szt pojedynczych elementów maty. Wykonałem kilka oryginałów pojedynczego elementu z pasków polistyrenowych. Następnie przygotowałem formy silikonowe i odlałem te 300 elementów. Na piechotę, wykonując od podstaw każdy element poświęciłbym na to kilka miesięcy, o koszcie profili polistyrenowych nie mówiąc.
-
- 5
-
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 10
