NIE DA SIE
Taki sprzęt jak fukawka powinien być jak najmniej rozkręcany, a jak już to tylko w ostateczności
HPCH używałem (nadal używam) kilka miesięcy i wszystko było spoko, ale naczytałem się tu pierdół o tym jak po każdym malowaniu ludzie rozkręcają do ostatniej śruby swoje fukawki i dokładnie wszystko myją. Któregoś dnia postanowiłem go "dokładnie wyczyścić", a skończyło się to urwaniem gwintu dyszy który został w korpusie podczas jej dokręcania wcale nie wydawało mi się abym użył wielkiej siły (musiałem kupić nowa dysze).
HPPB używam dobry rok i od zakupu ani razu nie rozkręcałem, po każdym użyciu tylko przepłukanie nitro, wamod, mr. toll cleaner zależy co jest pod ręką i wszystko działa nie zatyka się. Serwis polega tylko na nałożenia kropli smaru na igłę co jakiś czas.
Wniosek jest jeden
Nie gmerać w środku, nie rozkręcać uszczelnień, nie wkładać patyków drutów i innego śmiecia do dyszy, nie rozkręcać bez potrzeby, a jedynie myć i dbać o przepłukanie za każdym razem po użyciu i nie zwlekać z tym godzinne. Ta zasada tyczy się każdej fukawki nie tylko iwaty