-
Liczba zawartości
1 047 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mariucha
-
Tak, oczywiście. Tylko powiedzmy, że Wielka Brytania doświadczenie w budowie samolotów miała, ale żeby Kanada nagle wymyśliła i zrobiła coś takiego?... Nikt by wcześniej w to nie uwierzył.
-
Tak odrywając trochę od głównego, i skoro już puszczamy wodze to taki zbieg okoliczności, bo właśnie wczoraj obejrzałem sobie "Projekt Arrow" Dla tych, co nie wiedzą, to prawdziwa historia powstania w latach 50' absolutnie najlepszego chyba wtedy projektu samolotu myśliwskiego, wyprzedzającego świat o dekadę - co wtedy było kosmosem Ale nie tylko projektu, tylko oczywiście samolotu, on latał i osiągnął ponoć dwukrotną prędkość dźwięku. W latach 50'... Do produkcji nie doszło tylko i wyłącznie z powodów politycznych. Oczywiście dzisiaj wymogi stawiane mogą wydawać się nieporównywalne,, ale trzeba pamiętać, że wtedy ich problemy z jakimi musieli się borykać, wcale nie były dla nich mniejsze... Aha, i to wydarzyło się w Kanadzie...
-
Po namyśle przyznaję rację
-
No nie - mniejsza z tym Nie zlekceważyli TEGO forum - nie zamierzali w ogóle pisać na ŻADNYCH forach, a informacja pojawiła się na tamtym tylko dlatego, że zostali o to poproszeni - co tu skomplikowanego? Z tego forum i żadnego innego nikt o to nie prosił, dlatego informacji nie było. Przecież to jest proste jak drut i nie ma tu raczej miejsca na jakąś swobodną interpretację
-
Czyli i tak przegramy, ale może dzień później i przynajmniej z przytupem i to jest powód do wywalenia takiej kasy. Spoko. Solo, z jednej strony prosisz i potem jeszcze zwracasz uwagę, gdy ktoś tej prośby nie wysłucha, o niewtrącanie do dyskusji polityki, a z drugiej strony już po raz kolejny przypinasz jakieś wtyczki o Żydach. Jeśli masz z nimi jakiś problem, to może idź gdzieś wykrzyczeć to na podwórku.
-
No właśnie niekoniecznie dotyczy to F-35, który posiada zupełnie inne systemy, gwarantujące tę jego "niewidzialność". I są dwie opcje - albo dostosować F-16 do systemów F-35, albo F-35 do F-16, ale wtedy szlag trafia "niewidzialność" .
-
Wobec argumentów, iż mimo że kompletnie nas na to nie stać, to i tak musimy to mieć, bo jak będzie wojna to będziemy bezbronni, nie istnieją żadne kontrargumenty i w zasadzie pozamiatane Jedyna nadzieja w tym, że ta cała historia związana z F-35 to jedynie propagandowy bełkot, który skończy się jak większość "zakupów" w ostatnich latach...
-
Żeby było jasne, ja kompletnie nic o tym nie wiem, ale sie wypowiem Poprawcie mnie proszę, jeśli coś nie tak. Do F-16 mamy infrastukturę, koszty w zasadzie obejmowałyby głównie samoloty i dodatkowe uzbrojenie. W przypadku F-35 - kompatybilności z czymkolwiek nie ma żadnej. Tak więc, oprócz następnej całej infrastruktury dla samych F-35, pojawiłaby się konieczność przystosowania np wszystkich pozostałych samolotów, żeby uzyskać możliwość chociażby komunikacji między nimi Czyli posiadana już infrastruktura musiałaby być też przystosowana do możliwości współpracy z nowym sprzętem. NIe wiem, czy jest ktoś w stanie dzisiaj określić choć w przybliżeniu koszty tego całego przedsięwzięcia...
-
Nie wiem, nie znam się na tym, ale czego używa np Francja, Szwecja, Niemcy i cała reszta państw od nas nieporównywalnie bogatszych i jakoś nieposiadających akurat F-35? Ja wiem, że to fajna zabawka i chciałoby się ją mieć, ale tatusia na nią nie stać. I co zrobić? Po co dać pieniądze na brakujące leki, czy standardowe już na świecie metody leczenia, a u nas niedostępne? Wystarczy lektura któregokolwiek z serwisów informacyjnych, żeby co rusz dowiadywać się, na co wciąż brakuje pieniędzy. Posiadanie 100 najlepszych na świecie samolotów jest najważniejsze, ładnie bedą wyglądać na defiladzie. ?
-
Nie, posiadanie 100 samolotów bojowych - nie. Za to kompletnie niczym niewytłumaczalna chęć posiadania najlepszych, najnowszych, najdroższych, gdy państwo boryka się z ogromnymi problemami, które mogą rozwiązać pieniądze - już tak. Takie decyzje przypominają bardziej dziecinną zachciankę jakiegoś afrykańskiego dyktatora, niż rzeczywistą potrzebę.
-
Ale czy my naprawdę musimy mieć ciągle jakieś choromocarstwowe ambicje? Może jeszcze jakiś archipelag na południu, albo kolonia gdzieś w Afryce? Zachowujemy się jakbyśmy byli - jeśli jeszcze nie Kuwejtem, to już przynajmniej bardzo blisko. Jasne, postawmy sie, zastawmy sie, bo w tym kraju brakuje tylko F-35. jprd...
-
Chinole biją No, ja wiem, są do bani w wielu kwestiach - bicia, hałasu itd, ale na końcu węża tego się nie odczuwa. A on jest elegancki, precyzyjny, mięciutki i znosi wszystko dzielnie
-
Taki rękaw jest świetnym rozwiązaniem "ekonomicznym" dla szukających precyzyjnego urządzenia. Przez jakiś czas miałem taki rękawik wpięty do zwykłego, tyle że regulowanego "chińczyka" i działało to doskonale. Jedynie to, że ten chińczyk rzęził, warczał i buczał było niekomfortowe, ale na drugim końcu to nie miało znaczenia
-
@karambolis8, jaką masz na myśli wkrętarkę, bo FBS240E waży 460g, a micromot 50E - 230g. Jest fajny Micromot 230/E, ważący 270g, ale jego obroty zaczynają się od 6500 i kosztuje 350zł, więc w zasadzie tyle, co 50E z zasilaczem... FBS240E wydaje się być fajną opcją do powieszenia i robienia za pomocą rękawa.
-
PZL P-11c Arma Hobby 1:72 - goralenvolk luftflotte
Mariucha odpowiedział cooper69 → na temat → [SF]Galerie
Toć przeta napisałżem już w pierwszym poście... -
PZL P-11c Arma Hobby 1:72 - goralenvolk luftflotte
Mariucha odpowiedział cooper69 → na temat → [SF]Galerie
? No nie jest... ? A te dwa susły, to bardziej kojarzą mi się z jakimiś narciarzami.. -
Messerschmitt 109 B,C,lub D 1/48 wydawca/producent ???
Mariucha odpowiedział baumod → na temat → [L]Warsztat
Jako wypełniacz do CA w celu uzyskania szpachlówki, można stosować pigment metaliczny. Wtedy miesza się z klejem i tym wypełnia szczeliny. Można też użyć sody oczyszczonej, wtedy posypuje się nią zalany w szparze klej. -
Ależ to wcale nie jest jednoznaczne. To jest "otwarty" system dla programisty, ale niekoniecznie dla użytkownika, który dostaje gotowy, skompilowany i wsadzony do układu produkt.
-
PZL P-11c Arma Hobby 1:72 - goralenvolk luftflotte
Mariucha odpowiedział cooper69 → na temat → [SF]Galerie
No ale to chyba jednak nie chodzi o historię, a przynajmniej nie tak odległą Bo skoro ja jestem za krótko na tym forum, żeby to zrozumieć, to pewnie chodzi o coś innego, ale to może zrozumiem, jak już będę wystarczająco długo -
@Olecki75, strona internetowa nie jest do reklamowania imprezy, tylko ma zawierać ogólne informacje i oczywiście ew. linki do regulaminów, rejestracji itd. Reklama wywieszona w sklepie nie zachęci do odwiedzenia go, żeby tak się stało, musi być poza sklepem. Dlatego imprezę reklamuje się i ogłasza na portalach społecznościowych, gdzie statystycznie zagląda najwięcej potencjalnie zainteresowanych osób, nawet po wykluczeniu tych wszystkich z fochami do tych portali. Ja absolutnie nie bronię organizatorów, bo jeśli były jakieś niedociągnięcia, kłopoty, jeśli coś było niejasne i nieoczywiste, to z pewnością należy o tym pisać. Ale. Ja z oczywistych powodów nie byłem zainteresowany udziałem w tej imprezie, ani wyjazdem na nią, choć chętnie bym był, ale nie mogłem. A mimo to bez problemu potrafiłem znaleźć informacje na temat i nawet z ciekawości zapoznać się z regulaminem. Wystarczyło chcieć, a nie marudzić, że ktoś nie podsunął tych wszystkich danych pod nos. Nie do wiary...
-
PZL P-11c Arma Hobby 1:72 - goralenvolk luftflotte
Mariucha odpowiedział cooper69 → na temat → [SF]Galerie
Ale to jesteście wzburzeni że jedenastką, znakami, czy tym, że ustrzelił jakiegoś biednego bace w miłośnym uniesieniu?... -
Bo jest stabilniejszy, lepiej konfigurowalny, łatwiej go przystosować do konkretnych zadań? Myślę, że z jakimiś backdoorami nie ma to nic wspólnego...
-
Następny MiG-29, dzisiaj pod Mińskiem Mazowieckim... ? Pilot się katapultował i na szczęście, tym razem przeżył...
-
Ja tam sie na tym nie znam i nie twierdzę, że takie opcje istnieją, ale może wystarczy zwykła karta sim?...
-
Cóż, być może formuła forów internetowych powoli się wyczerpuje i ich rolę zaczynają przejmować grupy na fb. Nie jestem absolutnie fanem fb, ale jeśli jakieś informacje do mnie nie docierają, bo są umieszczane tylko na fb, to widzę problem w swojej niechęci do niego a nie w poczynaniach organizatora, który jak widać, chciał się głównie na nim oprzeć. Dopiero prośba z innego forum spowodowała pojawienie się na nim informacji, z tego forum taka prośba się nie pojawiła, więc... Organizator nie widział konieczności informowania o wydarzeniu każdego z osobna i ja to rozumiem. Równie dobrze można mieć pretensje, że nie umieścił ogłoszenia w Gazecie Robotniczej. Bo już jej nie ma?... A tak przy okazji fejsbukofobii, coś sobie przypomniałem...
