Plastikowa tandeta za 4000zł. lepiej kupić tamijowskiego z RC za 2tys.
Powinni dać metalowe części i dużą ilość zdjęć. Kolekcja pewnie będzie wyglądać jak ta Bismarcka. Za 29,99 będziemy otrzymywać kilka drewnianych patyków do poszycia. Szkoda pieniędzy, z resztą założę się ,że tylko 10% zestawów zostanie skończonych, pamiętam jak ja reagowałem na tamte zestawy, trzeba się przy nich strasznie narobić ,żeby efekt wyszedł taki jak w reklamie. Samo pomalowanie i sklejenia wymaga dużego doświadczenia(np. drewniane okręty) i jeżeli ktoś kto nigdy nie miał nic wspólnego z modelarstwem od razu weźmie się za coś takiego i to są marne szanse ,że wyjdzie z tego coś przyzwoitego.