-
Liczba zawartości
3 388 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Thalgonis
-
[Revell] Arado Ar 234 B-2/N „Nachtigall”, 1:48 (Mr.Hobby, Hataka Orange, aerograf) Schemat malowania z Kommando Bonow (Hptm. Kurt Bonow), Oranienburg 1945. Galeria
-
Revell, 1:48 Wiki mode ON: Pierwszy na świecie bombowiec z silnikami odrzutowymi. Jedna z ciekawszych, nowatorskich, a nawet pionierskich pod wieloma względami konstrukcji lotniczych okresu II wojny światowej /Wiki mode: OFF. Model (IMHO) trudny, szczególnie pod względem spasowania części - co by nie przykładać to zawsze jakaś szpara się znajdzie... Musiało im tam na górze podczas lotu nieźle piździć W każdym bądź razie, kawał plastiku nie na moje umiejętności Wg instrukcji ten schemat malowania stosowano w Kommando Bonow (Hptm. Kurt Bonow) Oranienburg 1945. Ale w jednym ze źródeł (S. Fleischer, M. Ryś „Ar 234 Blitz” Monografie Lotnicze 32) wyczytałem, że te nocne Ar 234 z tej jednostki wcale nie były przemalowywane na czarno (spód), więc te kamo to prawdopodobnie sci-fi. Pomijając już to, że nie wiem czy się kiedykolwiek jeszcze poważę na takie ciapkowanie
-
No cóż, klapy chowały się w gondole, więc ta Twoja beefka to taki „nielot kiwi”
- 9 odpowiedzi
-
- messerschmitt
- nocny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 9 odpowiedzi
-
- messerschmitt
- nocny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A jest szpara przy gondolach na spodzie? Bo jakoś tak dziwnie światło pada, że wydaje się, że jej nie ma... A być powinna :-)
- 9 odpowiedzi
-
- messerschmitt
- nocny
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Zwykła igła krawiecka wsadzona w jakiś „trzymak” do wierteł załatwia sprawę...
-
nie było takiego „samolota” - był Bf 110
-
Chudy, ale ten tasak na zdjęciu „Fontanna 1944”, to chyba wziąłeś właśnie z walking deada - nie pasuje rozmiarowo do tego szkopa ;-) A „łokrenty” pikne som
-
Zazdraszczam - strychu of coz ;-)
-
Tomek, a Ty wiesz jakie to jest bydle wymiarowo? Kapeńkę większy od Ju-88, obok którego stoi... Czyli niewiele mniejszy niż He-111 (jeszcze nie stoi obok, ale już niedługo ) To jak wyjdzie w 32-ce to chyba na balkonie byś musiał to trzymać
-
Tak, latało. Masz w opisie podane gdzie :-) Jako obserwacyjny, to zamysł tego asymetryka był z d... wzięty - z lewej strony gondoli nie było żadnej widoczności
-
[Hobby Boss, 1:48] Oto prototyp jednej z „dziwniejszych” maszyn IIWWŚ - Blohm&Voss Bv-141. Maszyna zaprojektowana jako rozpoznawcza, nie została przez RLM (Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy) zaakceptowana do produkcji ponieważ, jak wieść gminna niosła, szef zakładów Focke-Wulf miał lepsze „chody” u Göringa i to właśnie jego projekt (Fw 189) dostał „zielone światło” od szefa Luftwaffe :-) Wyprodukowano jednak kilka egzemplarzy. Ten poniższy to prototyp Bv141 v10 z 1941 roku (nr 0210002). Wysłany został do Aufklärungsschule (Szkoła Lotnictwa Rozpoznawczego) w Grossenheim w Saksoni.
-
[G] Sd.Kfz. 223 Leichter Panzerspähwagen (Fu
Thalgonis odpowiedział Thalgonis → na temat → [M]Galerie
Chipping: kredki AK. Trochę rainmarksów: Rainmarks Effects od Ammo. Przykurzenie: oilbrusher od Ammo oraz - większość modelu - suchym pigmentem AK. Utrwalone Pigment Fixerem od Abteilunga pryskanym z aerografu. -
Bardzo pomysłowe :-) Kupuję!
-
[Tamiya] Sd.Kfz. 223 Leichter Panzerspähwagen (Fu) (Mr.Hobby, Hataka Orange, aerograf, kredki AK) Poniższy egzemplarz należał do batalionu rekonesansu 15 Dywizji Pancernej Africa Korps. Galeria „stare Kino”: https://youtu.be/BCAnvYp9wmM
-
Sd.Kfz. 223 Leichter Panzerspähwagen (Fu) [Tamiya, 1:35] Pojazd ten zbudowano na podwoziu specjalnie zaprojektowanym dla samochodów pancernych. Produkcja trwała od 1936 do 1944 roku. Miał napęd na cztery koła, stosunkowo mocny silnik (Horcha, V-8), a wszystkie koła były skrętne, co razem dawało zadowalające właściwości w jeździe terenowej jak i na szosie. Od 1943 roku instalowano na tych pojazdach koła odporne na przebicia z broni ręcznej. Sd.Kfz. 223 był standardowym wozem łączności niemieckiej armii przez cały okres II Wojny Światowej. Początkowo były wyposażane w 30-watowe zestawy radiowe Fu 10, które w późniejszych wersjach zamieniono na 80-watowe Fu 12. Poniższy egzemplarz należał do batalionu rekonesansu 15 Dywizji Pancernej Africa Korps. „stare kino”: https://youtu.be/BCAnvYp9wmM
-
Focke-Wulf Triebflügel powstał na deskach konstrukcyjnych zakładów Focke-Wulf w 1944 roku. Miał to być jeden z najbardziej interesujących wiropłatów jakie kiedykolwiek zaprojektowano. Był to myśliwiec pionowego startu (VTOL) napędzany umieszczonymi w jednej trzeciej długości kadłuba (licząc od przodu) płatami nośnymi, które wirowały jak łopaty śmigła wokół kadłuba. Na końcu każdego z trzech płatów nośnych umieszczony był silnik strumieniowy o ciągu 840 kg. Silniki te (nowatorska konstrukcja Otto Pabsta) przeszły pozytywne próby w ośrodku doświadczalnym Focke-Wulfa w Bad Eilsen. Następnie sprawdzono je w tunelu aerodynamicznym LFA w Braunschweigu (Brunszwik). I to wszystko co szkopy zdołały przetestować w tym projekcie przed swoim upadkiem… Tyle wiadomości encyklopedycznych :-) W pop-kulturowych zaś słychać w oddali śmiech Red Skulla „Możecie mi skoczyć” ;-)
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Thalgonis odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Można, tylko długo poczekasz na jego wyschnięcie - nie wszędzie dotrzesz z wytarciem... Jeżeli model jest niepomalowany, to lepszy do tego jest IPA. -
[G] Heinkel He 162 A-2 „Salamander” (Tamiya. 1:48)
Thalgonis odpowiedział Thalgonis → na temat → [L]Galerie
tak - chipping od Miga :-) -
Tonący brzytwy się chwyta! ;-) Drewniany odrzutowiec, też coś ... [Tamiya] Heinkel 162 A-2 (Gunze, aerograf). link do galerii: He 162
-
[G] Heinkel He 162 A-2 „Salamander” (Tamiya. 1:48)
Thalgonis odpowiedział Thalgonis → na temat → [L]Galerie
1. fakt. 2. nie mam serca do tych kalek tamkowskich... 3. złudzenie :-) 4. wózku!?! Tam wogóle nie dawałem łosia! Naprawdę! 5. a dzięki za zwrócenie uwagi - była przyklejona, ale musiała się „odhaczyć” :-) Juz poprawiam. 6. Nope: lufy są w Gun Metalu - pewno tak wyszło na fotce. -
[G] Heinkel He 162 A-2 „Salamander” (Tamiya. 1:48)
Thalgonis odpowiedział Thalgonis → na temat → [L]Galerie
Ożeszk... :-) Przepraszam! Proszę admina o przeniesienie. No to wytykaj te plusy ujemne - jestem początkującym i BASTA! :-) :-) :-) -
Ciekawy samolot (skrzydłą ze sklejki drewnianej!), zaprojektowany „na chybcika” :-) Po lądowaniu alianckich sił zbrojnych we Francji latem 1944 r. położenie Niemiec stało się bardzo ciężkie. Siły zbrojne Trzeciej Rzeszy wypierane przez Armię Czerwoną z zajętych terenów na wschodzie stanęły jednocześnie oko w oko z nacierającą od zachodu potężną armią amerykańsko-brytyjską. Obiekty przemysłowe i dzielnice mieszkalne miast niemieckich obracane były w ruinę przez nocne uderzenia bombowców brytyjskich i dzienne, prowadzone przez lotnictwo bombowe Amerykanów. Luftwaffe zaś dawno już utraciła panowanie w powietrzu. W tej sytuacji konstruktorzy niemieccy starali się tworzyć nowe typy uzbrojenia, mające powstrzymać pochód aliantów i przywrócić Niemcom inicjatywę strategiczną. Polityczni i wojskowi przywódcy Niemiec usilnie propagowali ideę nowych, „cudownych broni". W wyniku tego zaczęły pojawiać się projekty nowych myśliwców i bombowców z napędem rakietowym lub odrzutowym, które – jak się wydawało w Niemczech – zdołają przywrócić Luftwaffe dawną świetność. Na szczęście dla aliantów Niemcom nie wystarczyło już czasu, aby uruchomić ich masową produkcję. Wśród tych projektów znalazł się samolot odrzutowy He 162 – myśliwiec ciekawy pod względem konstrukcyjnym, z którym dowództwo Luftwaffe wiązało ogromne nadzieje na przyszłość. W październiku 1944 roku Ministerstwo Lotnictwa Rzeszy (RLM) przyznało myśliwcowi Heinkla numer 162 i nazwę oficjalną Spatz (Wróbel), a program rozwoju tego samolotu ukryto pod zakodowaną nazwą Salamander. Ta ostatnia nazwa przyjęła się „bardziej” :-) RLM postawiło przed konstruktorami niezwykle trudne zadanie – mieli oni zaprojektować samolot w ciągu zaledwie pięciu dni. Gotowość do wzięcia udziału w konkursie na zaprojektowanie takiego samolotu (określanego w Niemczech jako „Volksjäger” – myśliwiec ludowy – zgłosiło początkowo osiem wytwórni lotniczych. Oczywiście większość zaprezentowała propozycję opracowanego przez siebie już wcześniej myśliwca odrzutowego, nieznacznie tylko przeprojektowanego i przystosowanego do warunków nowego zamówienia. Wygrał Heinkel... PS. dla lubiących ruchome obrazki :-) -
-
Dolej trochę wody. U mnie na pomogło właśnie na zbyt gęstego makola od Humbrola. Inny, testowany u mnie, to Mikro Mask od Microscale - dobry, ale zachowuje się troszkę inaczej niż maskol humbrolowski i nie zawsze jest to „praktyczniejsze”...
