Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'messerschmitt'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Portfolio
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
  • Tematyka okołomodelarska
  • Tematyka różna
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Youtube


ICQ


Website


WLM


Yahoo


Facebook


Google+


Skype


Twitter

Found 6 results

  1. Takiego Meserszmiciki z magazynu sobie wyciągnąłem i zacząłem dłubać. Model będzie w malowaniu maszyny na której latał Uffz. Karl Wolff z JG52 w 1940. Zestrzelona jest dobrze obfotografowana. Dorzuciłem blaszkę Edka i lufki Mastera. Ponitowałem.
  2. Witam odwiedzających, w końcu skończyłem i jestem zadowolony z efektu. Relacja tutaj . Malowany Gunze: RLM 02, RLM 65 i RLM 71, Pactra do poprawek: czarny mat i RLM 71, Hataka (niebieska): srebrne motywy i felgi. Okopcenia robiłem cieniami Tamiya. PZDR Galeria ma charakter czysto artystyczny, mający na celu pokazanie modelu niemieckiego samolotu czasu II WŚ, i nie stanowi propagowania faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego w myśl prawa Art. 256. KK.
  3. Witam wszystkich, Chciałbym się podzielić zdjęciami z mojego pierwszego modelu - Bf109E-4/7 TROP, z Tamiya ... i jak to mówią zrobiłem co w mojej mocy z dużą pomocą tutoriali na YouTube z Agtomu 😉 Jako efekt końcowy chciałem uzyskać model wyglądający możliwe tak samo jak na pudełku (jak na pierwszy model tu chyba całkiem ambitnie). Całość malowana pędzlem i farbami Pactra. Spray tylko jeden - biały podkład z Tamiya. Ze względu na to że warsztat dopiero w powijakach model bez żadnego lakieru, a wszystkie efekty jakie udało mi się uzyskać były robione przez mieszanie farby z wodą - taki wash for poor ppl 😉 Duże powierzchnie również traktowałem pędzlem z samą wodą zaraz po malowaniu farbą by możliwie pozbyć się śladów pędzla gdzie się da. Drobnych błędów jest całkiem sporo ale postaram się ich nie popełnić przy następnych modelach - szlifowanie szpachli na spodzie kadłuba pozostawia do życzenia - poprawianie linii za pomocą noża nie wyszło zbyt pięknie miejscami - wash własnej roboty trochę brudzi i nie podkreślił linii i nitów na tyle ile bym sobie tego życzył, ale wyszło chyba całkiem nieźle - po płynie pod kalki zostają takie zacieki widoczne tylko pod światło (nie wiem czy to wina braku lakieru?) - owiewka malowana "z ręki", a zacieki farby skrobane wykałaczką - niektóre części malowałem i 4 razy od początku by wyszły tak jak sobie bym chciał, zadziwiająco dobrze do usuwania farby spisał się "Clean" firmy Spray-Kon do kupienia w Castoramie, to jest środek meblarski do usuwania klejów przy renowacji mebli - w połączeniu ze szczoteczką do zębów elementy były idealnie czyste z farby w 3 minutki - kalka z pasami pilota od Tamiya wygląda baaardzo słabo więc kabina jest zamknięta karabinki też są plastikowe z zestawu. Piszcie proszę czy się podoba i co jeszcze źle zrobiłem by następne były lepsze. Pozdrawiam!
  4. W sobotę skończyłem wreszcie model, który zaszedł mi mocno za skórę. Miał to być szybki projekt, Weekend Edition, jak sama nazwa wskazuje, a trwał prawie pół roku, w tym kilka tygodni leżenia na warsztacie, gdyż całkowicie utraciłem do niego cierpliwość. Myślałem, że podobnie do FW-190 Eduarda, który składał się niemal bez kleju, będzie to szybki spacerek, jednak okazało się, że model ma dużo mankamentów, niektóre udało mi się naprawić, z innymi nie poszło tak dobrze. Niektórzy koledzy zapewne będą się pastwić, zapraszam, do woli. Ostatecznie jakoś to wygląda, stoi już na półce w towarzystwie innych węgierskich maszyn, w tym Me-210. Malowałem go farbami Mr Hobby, zarówno C jak i H. Kalkomanie pochodzą z zestawu węgierskiej firmy HAD. Warsztat modelu jest również dostępny na Forum.
  5. Schodzimy ze stanu magazynowego. Zaczynam dłubać Meśka bo nimam żadnego na półce. Planuję zrobić maszynę z JG27, na której latał Ludwig Fransizket. Co prawda model AZeta to G-5, ale są części na G-6. Do modelu dorzucę lufy Mastera, tablicę Yahu i jeszcze muszę ściągnąć pasy Edka. Na początek małpując mózgi z innego forum zabrałem się za poprawę nosa, który jest ponoć oklapnięty i trzeba go trochę podbić. Rozciąłem kadłub za rurami i wkleiłem paski gr. 0,75mm. To samo trzeba będzie zrobić ze skrzydłem żeby je pogrubić.
  6. Udało się dociągnąć temat do końca. Stara Italerka. Dorzucone lufy MG131, kołpaki ze śmigłami z żywicy i blaszka Parta. Przenitowany, dodane kilka linii paneli, rurka pitota, przewody hamulcowe, przerobiona komora bombowa na komorę z dodatkowymi działkami, dorobione oszklenie nosa którego nie miałem i światła pozycyjne na skrzydłach. Model w malowaniu maszyny z 4./ZG26 na której latał Rudi Dassow. Przed śmiercią w sierpniu '44 udało mu się sprowadzić na ziemię dziewięć alianckich czterosilnikowych bombowców. Z tego co udało mi się znaleźć w sumie uzyskał 22 zwycięstwa. Serdeczne podziękowanie dla Xmena z forum za kalkomanie żółtych ciżemek z gondoli silników. Łorsztat
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.