-
Liczba zawartości
3 369 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Thalgonis
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
Thalgonis odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Ja używam tylko jako osmolenia na lufach albo okopcenia z silnika - ale kładę te efekty właściwie na sam koniec, już po finalnym lakierowaniu... -
Pytania i odpowiedzi pomocne w budowie modeli
Thalgonis odpowiedział Maciek007 → na temat → [C]Warsztat
jak masz mikro set i sol to po „sol” samo powinno się ładnie ułożyć, bez żadnego nacinania... Trzeba odłożyć na jakiś czas po zaaplikowaniu tego sola. Jak za pierwszym nie ma spodziewanego efektu to powtórzyć czynność „podlania” ? -
Model Colors na iPada. Trochę się naciąłem, bo miał mieć też opcję mixowania, ale niestety ona nie działa. Za to ma fajną bazę to katalogowania swoich modeli (właśnie robionych jak i gotowych, można dodawać zdjęcia) oraz rewelacyjną bazę katalogową farb modelarskich różnych producentów (często uaktualnianą) - puszczam próbkę (to mała cząstka tego katalogu - obejmuje on ponad 60 firm) ? Można sobie oznaczać, których farb się potrzebuje, jakie ilości, zdejmować ze stanów jak „wyjdzie” słoiczek itd.
-
No dobra. Jak oceniacie kolorystykę pokładu? Do zaakceptowania czy do zmywania? Robione gunziakami: Sandy brown, na to lekki Buff, a na nim gdzieniegdzie, dla zróżnicowania desek, Dunkelgelb. Na całość łoś ciemnobrązowy.
-
No i trochę zgłupłem... Wspomniałem wyżej o tych tabelach zamienników ale coś one są do d... Poniżej przykład farb na główny kolor okrętu - „niby odpowiednik”, ale moim zdaniem te kolory mają tyle wspólnego ze sobą, co flet z fujarą... Wg instrukcji powinien być ten revellowski, jego odpowiedniki w tabeli zamienników to ta tamka i mr.hobby. Bardziej mi leży ten mr.hobby bo tamka wydaje się taka ciemna, że jak jeszcze walnę na nią łosia to wogóle zrobi się ciemna plama na półce... Te revellowskie farbki z serii aqua color nadają się wogóle do aerka czy tylko pod pędzel? Nigdy nie miałem jeszcze z nimi do czynienia...
-
No właśnie widziałem w jednym ze sklepów te „uniwersalne” do szkopskich pływadeł... To w razie co mówicie, dają radę?
-
nie. Są tylko w postaci blaszek, a nie chcę nic dokupywać, bo jak napisałem w pierwszym tekście: nie wiem czy te marynistyczne zapędy nie skończą się na tym jednym modelu ? Przyjmijmy, że bez relingów będzie to 9/10 Bismarcka
-
Aluzju paniał Ale spoko, aż tak szybko jak z czołgutkiem lub latadłem mi nie pójdzie ?
-
Faq...t Wszystko mam luzem, bo wiele małych popierdułek będę malował osobno.
-
Tak - wszystko jest luźne... Ale... Co z nim nie tak? Zanim zabetonuję....
-
Dół się robi - niestety szpachlowanie to moja najsłabsza strona ? Ciągle muszę coś poprawiać no i czekać dobę aż przeschnie... W czasie tego czekania dłubię wieżowiec ? Tyle na razie - oczywiście każde piętro położone „na luzie”, dlatego może być trochę krzywo Co do jakości bez blaszek - ten Revell wcale tak bardzo źle się nie prezentuje. Dopóki nie zrobi się zdjęcia macro
-
Jestem na 5 - strach zajrzeć na tę siódmą bo jeszcze coś mi wyskoczy jak dawno temu Małysz z lodówki
-
M.A.V..: po lekturze pierwszych dwóch stron zaczynam się zastanawiać czy ja zabiłem matkę i ojca, że takim pomysłem robienia okrENta sam się pokarałem?
-
Dobra, kompletnie zapomniałem o istnieniu na sieci przeliczników farb różnych producentów ? Wyszło mi, że do pokładu będzie dobry numer H66 (sandy brown) od gunze, który posiadam. Jako główny kolor H68 (dark gray). Dziób i rufa to german gray. Dół kadłuba w części podwodnej i tak trzeba mieszać - chociaż optycznie podchodzi mi to pod tamkowski red brown, którego też mam... Adamo722: Już za późno, zacząłem to mam przesrane
-
Kolega „chudy łowczy” w innym wątku pocieszył mnie, że mając komplet farb pod niemieckie samoloty i pancerkę, nie muszę nic dokupywać do kanclerza. Przyszedł czas na pierwsze psikanie - pokład główny. Nie będę go wklejał jeszcze do kadłuba, ale mogę go przygotować pod dalsze „piętra”. Wg różnych instrukcji do smarka (dostępnych na Scalemates) pokłady malowane są kolorem „Tan” (ten revellowski wykaz kolorów w ich instrukcji jest jakiś „dziwny”, dlatego oglądam instrukcje innych). Tana nie mam, mam Deck Tana - może być? Bo optycznie się jednak różnią...
-
Dzięki za wiarę chudy! ? Wprawdzie tutaj Plasmo maluje już gotowca, ale (IMHO) Plasmo gra we własnej lidze, więc to żaden argument ? Piotras: sprzedałem FH ze względu na dołączone do niego BLASZKI - za trudne na moje starcze oczy, do czego się przyznałem BEZ bicia . Sam model FH jest taki, że w dalszym ciągu szukam jednego elementu mojej szczęki po jej upadku na widok jakości FH. NIEPOTRZEBNIE zakupiłem wersję deluxe i tyle - zrobiłbym tego FH ale bez blaszek. Uznałem więc, że niech młodsi się cieszą tym modelem ? Pierwszy „zonk”: wszędzie, gdzie oglądałem warsztat tego statka wyprowadzenie kadłuba jest na „glanc pomada”. Jednakże Revell zastosował dosyć toporne „uchwyty” na dnie kadłuba przypasowane do dołączonej do modelu prostej podstawki. Te widoczne „dzyndzle” idealnie wpasowują się w tę podstawkę. Ponieważ tak właśnie będę prezentował swój model (na podstawce) więc musi mi być wybaczone, że wygładzę dno BEZ obszaru zaznaczonego na czerwono na fotce Right?
-
Panowie - peace, pax, mir (niepotrzebne skreślić)!!! Tak czy inaczej - pierwsze co wg instrukcji, a także zwykłej chłopskiej logiki jest, żeby skleić cały dół, to co trzyma statek na wodzie... A to potrwa, więc spoko, ORMO czuwa! M.A.V. - też tak myślę. Samo klejenie to pikuś, dlatego zwróciłem uwagę na dosyć „trudne” (dla mnie) malowanie, które chcę uzyskać. I faktycznie, pierwsza porada chudego jest jak najbardziej logiczna - każdy poziom robić osobno. A malowanie to chyba przyłożę taki zrobiony moduł do kadłuba (bez klejenia), oznaczę „kredką” gdzie mają iść te pasy, i psiiiiiiiuk pójdą ? I potwierdza się ta metoda w kilku materiałach filmowych na YT.
-
Ciałko, zaczynam swojego pierwszego okręta - Bismarck 1:700 od Revella. Prosto z pudła, bo nie wiem, czy mi te marynistyczne zapędy szybko nie opadną ? Malowanie chciałbym okładkowe, ale te pasy podejrzewam, że będą bardzo trudne przy tej ilości elementów „po których” mają biec... Jest też druga opcja malowania w instrukcji, więc... I od razu pytanie: trzymać się instrukcji czy jednak „think different”?
-
No właśnie! Już chciałem Cię Ananasik poprawić. Żaden MLT tylko Cleaner - rzeczywiście wychodzi o wiele taniej. Sam używam tej mieszanki do czyszczenia aerka już prawie pół roku (farby Gunze, Tamiya, Hataka) i jest OK. Jedyne z czym nie daje sobie rady to OneShot od miga. Ale po tym glucie i tak trzeba rozkręcać aerograf (ja mam PS289) na czynniki pierwsze...
-
Chyba jednak dam sobie spokój z PE - to są kolejne koszty a ch... co z tego wyjdzie ? Dobra, zakładam warsztat
-
A te burtowe można gdzieś kupić osobno? Bo kupować jakiś zestaw i wykorzystać tylko te jedne to chyba trochę bez sensu...
-
Bez blach - smarka od FH się pozbyłem... ? Po analizie tematu uznałem, że nie ma sensu zaczynać tej wersji, bo nie będę w stanie użyć blaszek do niego. Po prostu nie widzę tych elementów PE. Taka wada wzroku, kropka ? A ponieważ zawsze podobał mi się ten kanclerz (a już szczególnie po tym teledysku) to zanabyłem prostszą wersję i na niej chcę poćwiczyć. Nie dodałem w poprzednim poście, że to wszystko co mam z farbek to odcienie germańskie - innych „nacji” nie kleję ?
-
Czółko, piszę tu, bo w końcu to, do czego się przymierzam jest niemieckie ? A przymierzam się do sklejenia Bismarcka (Revell, 1:700) - byłby to pierwszy kontakt wogóle ze sklejaniem czegoś nawodnego... Być może jak na pierwsze podejście to za gruba rura, ale czas zarazy powoduje, że już nic mnie nie goni, więc... ? Pytanie takie: mam bardzo dużo farb (Gunze i Tamka) pod lotnictwo i pancerkę (także wszelkiego rodzaju washe, pudry itp.) - czy da się coś z tego wykorzystać do działu marynistycznego czy jednak trza będzie wsio kupić?
-
Właściwie to akurat tutaj nie użyłem żadnego brudzenia... Ja dosyć „dziwnie” dla niektórych maluję - mocno rozcieńczoną farbą, 1:7 lub 1:8 psikam po kilka warstw (tak mnie kiedyś nauczono) i po każdej oceniam czy jeszcze warto dać następną ? Przy foce dałem tylko marmurek ale mocno zróżnicowany - a potem podczas kładzenia czerwonego samo tak wyszło. Tutaj marmurek był taki jak na załączniku. Nie upieram się, że to najlepsza metoda, ale mi się podoba, a chyba o to w tej zabawie chodzi, prawda? Na górze jedyne efekty to robione Tamiya Weathering Master: rust na wydechu i okopcenia z silnika i działek.
-
Jak się robi? Klasycznie ? w tym przypadku biały podkład, marmurek, maskowanie białych pasków, czerwony po całości. Washa tu nie ma - jest cienkopis 0,1 ? Owiewka ruchoma bo tak wymyślił to HB - zrobili specjalną wklejaną cześć, która to umożliwia.
