Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Może użyj jakies mniej kontrastowe tło? Ciemny model i białe tło to nie najlepszy pomysł. G-10ka Revella ma już nieco zmęczone formy, niestety. Też się musiałem sporo napiłować i naszpachlować. Mimo niskiej ceny wątpie aby chciało mi się kiedyś znowu babrać z tym modelem.
-
Mam wrażenie, że werniks położony za grubo. Trudno coś konkretnego powiedzieć o modelu, bo zdjęcia są dość słabej jakości... Robione komórką? Tak na marginesie, to właśnie kończę identyczny model. To będzie jeden z ostatnich wykonczonych pędzlem, bo w końcu zafundowałem sobie aero. Wkrótce w galerii...
-
Bardzo fajny i wysmienicie zdetalowany model. Nawet prosto z pudla wyglada imponujaco, takze nie wiem, czy dodatki eduarda sa niezbedne? Tak na marginesie, to nie tak dawno mozna go bylo kupic w edycji Revella za okolo polowe ceny oryginalu Hasegawy...
-
Bez urazy, żartuje sobie przecież! No niby tak. Też robiłem takie modele i nawet do nich wracam obecnie, ale jak się składa np Airfixa sprzed pół wieku to niemal każdy detal wymagałby korekty, nie mówiąc o poprawieniu uproszczeń i dorobieniu brakujących elementów. Pewnie, że można to zrobić i ludziska to robią (vide Halifax hadziego czy Walrus Erolka), ale przy takim nakładzie pracy podziw miesza się ze... współczuciem??
-
Moses, ja wiem że jak człek poskleja Hasegawę, Tamaję czy Fujimi to airfixy mu smierdzą, ale marudzisz jak stara baba!
-
Caudron 714 Cyclone 1:72 próba sił z plastikiem opornym
Banny odpowiedział tassadar → na temat → [L]Galerie
Według książki Balcarza "Polish Wings 2" (chyba nejlepszej jeśli idzie o zdjęcia polskich Cr 714) stożek śmigła był szary, ale to tylko interpretacja. Oprócz barwnego schematu można w tej publikacji znaleźć dwa zdjęcia tej "6"ki. -
Caudron 714 Cyclone 1:72 próba sił z plastikiem opornym
Banny odpowiedział tassadar → na temat → [L]Galerie
Gratulacje. Bardzo fajny Caudronik! Ambitny projekt, bo samoloty francuskie są tyleż ciekawe co niewdzięczne w wykonaniu dla modelarza. Ja też wróciłem do modelowania po podobnym okresie czasu i też czasem lubię skleić jakiegoś starocia ze względów sentymentalnych... Ale zamierzam jednak skorzystać z dobrodziejstw współczesnej technologii i przerzucić się na Tamiye i Hasegawe! -
Może się przyda: http://www.airwar.ru/other/draw/tu2.html http://scalemodels.ru/modules/photo/viewcat.php?id=4458&cid=180&min=0&orderby=dateA&show=12 i inne na tej stronie...
-
A wyobrażasz sobie mechanika, któremu by się chciało tak "dźgać" kropki na oznaczeniach kodowych, które to zresztą były zdefiniowane regulaminami? Moim zdaniem drobny pedzelek w łapę i pociągnąć literki od ręki... Na pewno model na tym zyska! A litery kodowe nie powinny być czerwone?
-
"Kolejny debiut"? Brzmi to poniekąd sprzecznie... Ale to forum modelarskie, nie językowe, heh. Wracając do meritum... Może i model jest tani, ale do nauki raczej kiepsko się nadaje. To zgrubna kopia zestawu Hellera, mająca wiele błędów, kiepsko sie składająca i niezbyt sprzyjająca nauce. Sugeruję abyś w przyszłości wybierał lepsze modele. W kategorii tanich mogę polecić Revelle w skali 1/72, np: Spitfire V, P-47, FW-190, Me-262, Hurricane... To logiczne, ale sido to jest... lakier! Jako poczatkujacy mozesz spokojnie zrezygnowac na ten moment z washa i postarac sie wykonac model schludnie, zgodnie z instrukcja i schematem malowania!! Co do samego modelu, to jak na poczatki zabawy w modelarstwo moze byc. Moze farba za grubo. Choc finski samolot w barwach pustynnych wyglada nieco komicznie. Postaraj sie lepiej dbac o realia historyczne.
-
Gratulacje! Czysto, schludnie, milo popatrzec! Przednia owiewka nie jest zbyt dobrze spasowana - widać szparę w dolnej cześci. Ja takie "coś" wypełniam zgęstniałą farbą. No i pasy inwazyjne są... zbyt równe! Oglądając archwalne zdjecia widać, że były wykonane zawyczaj bardzo niechlujnie. Choć ciężko to oddać w 1/72.
-
Jak na drugi model to swietnie! Tak trzymaj. Ale... Farba za grubo. Max 2 warstwy powinny wystarczac. I sugeruje uzywac jednak farbek Humbrola zamiast Revella. Lepiej kryja i mozna je rozprowadzic bez takich smug. Zarys plam nanos miekkim olowkiem, a nie markerem! Werniks blyszczacy bardzo uwidacznia nierownosci malowania i smugi po pedzlu, gdybys zrobil ostateczne wykonczenie na mat nie rzucaloby sie to tak w oczy. Zamiast benzyny do zapalniczek kup terpentyne lub nafte ekstrakcyjna w najblizszym sklepie chemicznym. Wyjdzie taniej i lepiej sie nadaje - nie paruje tak szybko. No i faktycznie, troche szpachlowania by nie zaszkodzilo. Widac spod grubej warstw farby polowki kadluba. A polaczenie centroplat/kadlub od dolu to tragedia! Ten sam model revellewskiego Spitfire robilem kilkanascie lat temu, nie jest najlepszy, ale chce ci zademonstrowac, ze mozna farbe polozyc rowno takze pedzlem! Powodzenia przy kolejnych modelach!
-
Zgodnie z instrukcja wydana w polowie 1944 podwieszane zbiorniki paliwa powinny byc w kolorze spodu samolotu, w tym przypadku to powinny byc takze Sea Blue.
-
Wcale nie uwazam aby Hobby Bossy byly tanie patrzac na sprawe szerzej. Raz sie skusilem na model w ich wydaniu, Spitfire Vb bo mial polskie kalki. Ale tak: - kalki do niczego, z bledami - owiewka kabiny do wyrzucenia, w innej skali - smiglo do wyrzucenia, za cienkie - brak detali jak rurka pitota mozna przebolec, ale bez oslon podwozia glownego model wyglada nieco "lyso"... I wcale nie mowie tu o jakims konkursowym wykonaniu! Owszem, mozna dokupic kalki, owiewke vacu, zywiczne smiglo itp, ale wtedy model wyjdzie drozej nizby kupic od razu np Tamaje! Nie twierdze, ze HB to zle modele, mozna oberzec calkiem niezle repliki wykonane w oparciu o te zestawy przez devertusa czy RAVa, ale ja wole kupowac markowe zestawy! No chyba, ze robie vintage! I nie przesadajmy z cena za Tamajke. Na znanym portalu aukcyjnym mozna kupic modele Corsarza w cenie ok 50 pln "kup teraz". Ale kto juz kupil tego Hobby Bossa, to niech sklada! Jestem ciekaw jak wyjdzie ten Korsarz. Swojego Spita tez zreszta zmontuje...
-
To jest ten kolor.
-
Bardzo watpie, aby malowanie rakiet bylo zalezne od jednostki albo konkretnego okresu. Szybciej od producenta i dostawy. Wydaje sie niemozliwe, aby ktokolwiek chcial przemalowywac produkt jednorazowego uzytku!
-
Ogladalem akurat barwne fotki z Korei, ale jest raczej pewne ze zuzywali wtedy drugowojenne zapasy amunicji...
-
Dodam jeszcze, ze korpus rakiety w barwie aluminium, a nie szary. Wiadac to na kolorowych zdjeciach, a takie przeciez sa. Glowica na zielono. Co do farb Model Master, jesli uzywasz pedzla, to zapomnij.
-
Posucha w środku bo to dość vintage'owy zestaw! Sklejałem go gdzieś pod koniec lat 70-ych ubiegłego wieku. Wtedy to był świetny model, ale obecnie to gratka raczej tylko do wielbicieli klasycznych modeli. Swoją drogą, Ju-87 w wersji niszczyciela czołgów G ma całkiem liczną reprezntację w skali 1/72: wspomnianego wyżej Revella, Italeri/Tamiya, Academy i Fujimi.
-
Zyczę powodzenia! Ja dla odmiany chciałem oderwać od samolotów 1/72 i spróbować pancerki. Jednak dragonowski Tiger w 1/35 przerósł moją cierpliwość i czeka na lepsze czasy haha...
-
Może przy takiej ilości robionych modeli warto zainwestować, np: http://www.mojehobby.pl/techmod-72120-pzl-p-11c-p-18-607104.html http://www.mojehobby.pl/techmod-72123-pzl-p-11c-p-18-607119.html
-
Zazwyczaj szuka się zdjęć, ale czasem warto zerknąć na youtuba!
-
Model będzie na podstawce? Inaczej wypadałoby zaszpachlować dziurę w kadłubie... A malowanie chyba jest nieco SF? Kod 57-N nosiła jedenastka ze 112 eskadry (a nie ze 113 jak powyżej), prawdopodobnie z numerem bocznym 8. Ciekawe, czy pozostałe egzemplarze też będą robione bez dbałości o realia historyczne...
-
Moim zdaniem różnica tonalna między Sea Blue a Intermediate Blue jest zdecydowanie za słaba... Jakich farb uzywasz Timi?
-
Hmmm... Dzięki za opinie jonnym, ale widzę trochę niezrozumienie tematu. Jakbym chciał mieć Tempesta z wgłębnymi liniami to bym zrobił np Academy. Model ładny, tani i łatwo dostępny. Wykonanie zajęłoby mi zapewne podobną ilość czasu, tylko zamiast opiłowywania i spasowywania części więcej bym sobie posiedział nad wykończeniem, shadingiem, washowaniem itp... Ale dla mnie cały urok tego starocia kryje się w takich właśnie "smaczkach" jak np grube, wypukłe linie. I ani mi w głowie ich usuwać! Wręcz przeciwnie - cieszę się, że z daleka widać, że jest to zestaw sprzed ponad pół wieku! Ale rozumiem, że nie wszystkim musi się to podobać. Tu pełna zgoda. O gustach się nie dyskutuje. Chciałem tylko wyraźnie zaznaczyć, że taki był zamysł autora (czyli mój) na wykonanie i prymitywizm widoczny gołym okiem jest zamierzony.
