-
Liczba zawartości
1 143 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rhinoceros
-
Panoooowie! Dajcie spokój- gra nie jest warta świeczki- emocje zostawcie sobie na poważniejsze sprawy... Mówią, że za jakiś czas są rozgrywki w piłkę kopaną (na przykład). PAX, PAX, PAX. I klejcie i malujcie. I klejcie i malujcie. I klejcie i malujcie ................
-
Ciężarówka wypadła z drogi i zaczął padać świeżutki śnieżek- Łapiecie to? Armaty nie odczepiono, a śladów na drodze nie widać- bo świeżutki śnieżek... Gościu się śmieje, bo- świeżutki śnieżek... Gratulacje- model i scenka ze smakiem (ach ten Dr Oetker!)
-
To nie "kaprawe" oczy- trzeba wiercić cieńszym wiertłem i użyć drutu o mniejszym "fi".
-
Nam też...
-
Sd.Kfz. 251 21 Ausf.D ''Drilling'' / Dragon / 1:35
rhinoceros odpowiedział Twitch → na temat → [M]Warsztat
Dość ciekawy pomysł-.... zaczynać model nie wiedząc, jak ma wyglądać po ukończeniu Jeszcze tego nie próbowałem... -
Nakładanie kamuflażu to poważna sprawa. W Twoim Mercedesie zielone pasy rażą... Widać, że nakładałeś je pędzlem- w oryginale musiałby być to "ławkowiec". Istotną rzeczą jest nierównomierne rozłożenie farby- musiałeś przyciskać "centrum" pędzla- bo nadmiar farby w dużej ilości osiadł na brzegach malowanej smugi.. I stąd ten niezbyt fortunny efekt... Kolor panelu niezbyt przypomina minię Kształt stelaża pod brezent to chyba własna twórczość... Malowaniem okolic przedniej osi nie martw się- sam piszesz, że ma to być pojazd "sterany" i brudny- ostateczny efekt zależy od brudzenia. A może spróbowałbyś nałożyć kamuflaż aerografem, albo z rozmywających się plam, albo zamaskować i trysnąć, by osiągnąć efekt ostrego przejścia kolorów... To poniżej to moja propozycja kamuflażu. To Maultier z podobnego zestawu. Robi się Jest jeszcze czas, więc: Ćwiczyć! Ćwiczyć! Ćwiczyć!
-
Śledziłem warsztat i Twoją "drogę przez mękę"... Niezły efekt. Dla mnie nieco za dużo rdzy na pojeździe i mam wrażenie, że czołg za słabo "wtapia" się w podłoże... Co do trawy- faktycznie rośnie kępkami i trzyma się kropli kleju, którą wcześniej położyłeś... A nie myślałeś, żeby popracować nad większą płaszczyzną? Nadałoby to większego realizmu. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów
-
Gratulacje! Piękna rzecz Też miałem parę modeli, które lepiej wyglądały bez malowania.... A 107 to niezły kolor- tak samo jak Tamiya XF 63, ale jak działo zechcesz filtrować na ciemno- proponuję Tamiya XF 77 (IJN Gray Sasebo Arsenal)- Ciekawe, co? Jak nie wierzysz- proponuję sprawdzić Daje niezły efekt wyblakniętej szarości. Można go nakładać na podkład np. z Pactry A107 albo Tamiyi XF 63. W magazynie czeka na mnie moździerz 21 cm...
-
Niektóre z rzeczy na skrzyni są po prostu "nowe i mało używane". Chciałem pokazać efekt zróżnicowania faktury malowania... Jak to mówią: "taki był zamysł autora" Dzięki za sugestie
-
Dzięki za wyjaśnienia! Silnika niewiele widać, ale niedługo postaram się zamieścić ...
-
Nd flagami pracuję- materiał nie wchodzi w rachubę- za sztywny i zbyt gruby splot... To, co widać to chusteczka higieniczna, sidolux, szpachlówka Tamiyi i kolor z washowaniem... Jej obecność to celowy zabieg- może ktoś ma pomysł na inną technologię? Jakiś czas temu próbowałem zrobić flagę leżącą- efekt był bardzo niezły. Tyle, że była to flaga hitlerowska OK Flagę pomijamy- rzucamy okiem na resztę!
-
Moim zdaniem na polu bitwy nikt się nie bawił w remonty Takie samochody nie służyły na pierwszej linii. Można je było ujrzeć w zaopatrzeniu, kompaniach remontowych, na lotniskach w oddziałach zmotoryzowanych i in. A zawartość skrzyni ładunkowej- zależała od potrzeb.
-
Gratulację- do szczęścia brakuje bardziej naturalnie rosnącej trawki na podstawce... A nie myślałeś, Przemku, nad dużą wersją tego smoka? (a może słonia?)
-
Dzięki za dobre słowo- cisnąć, cisnąłem, ale czy to są granice? Cieszy Twoje oko i to jest OK! Na razie walczę z paroma tematami... Najbliżej końca jest chyba Mercedes 4500 R Maultier...
-
Zawartość paki sugeruje ciężarówkę zaopatrzenia jednostki czołgów... Nieprawdaż? Zawartość skrzyni pochodzi z różnych zestawów plastikowych... a flagę można z pewnością mocować na wszelkich sowieckich pojazdach podczas wszystkich sowieckich wojen... i to nie będzie błędem... Gdybym nie miał zestawu Zvezdy- z pewnością kupiłbym MiniArta! Model MiniArtu to już wiek XXI. Jeszcze go nie brałem do ręki, ale zdetalowanie sugeruje całkiem nową jakość- ma piękny silnik, poprawną ramę, nowe okapotowanie silnika itp. Skleję wersję 1940, która już nadjężdża z MiniArtu. Co do Zvezdy- użyłem niewiele szpachli, pasowanie części jest niezłe. Pilnik i papier ścierny jest potrzebny do zmniejszania grubości niektórych części. Myślałem podczas pracy nad "blaszkami" Parta- ale to droga sprawa. Konieczna jest jednak wymiana zderzaka i praca nad pałąkiem między błotnikami i mocowaniem reflektorów...
-
OK, będzie lakier, lakier, lakier...
-
Zapraszam do GaZ-a. Model kiedyś figurował w katalogu firmy Eastern Express. Do niedawna był jedynym na rynku. Długo czekał na swoją kolej, bo założyłem sobie, że koła z zestawu muszę wymienić od razu... Aż pokazały się "cudeńka" z MiniArtu... Jak widać "pudełkowy" z kilkoma usprawnieniami- wymieniłem zderzak (scratch), koła z zestawu MiniArt, popracowałem nad lusterkiem, oszlifowałem klakson, poprawiłem poprzeczkę między błotnikami, na których zamocowano reflektory, "wysubtelniłem" rygle skrzyni i parę innych szczegółów... Panel boczny po stronie pasażera odsłonięty- bo widać tam kawałek silnika. Zapraszam do galerii! Pozdrawiam!
-
No i można ze starej Itelerki? Można? Plandeka to najsłabszy element modelu... Pozdrawiam!
-
Ładny! Krytycznie tylko o workach na przedniej płycie- wyglądają nienaturalnie- jak zaschnięte worki cementu. Reflektory chyba za mocno "przefiltrowane"- nie widać w nich żadnego światła... i gąsienice unoszą się nad ślizgaczami i kółkami powrotnymi wózków... Pozdrawiam!
-
T-34/76 AFV 1/35 "Moskiewski Kołchoźnik" + ...
rhinoceros odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Gratulacje! Warsztatowo i merytorycznie- Klasa!!! -
Jednak to, co napisałeś jest dla mnie niezbyt zrozumiałe. Bez urazy Sam model niezły- ja bym jeszcze popracował nad brudzeniem... Zastosowałeś bardzo pracochłonne i efektownie wyglądające gąsienice. Według mnie na modelu są zbyt czyste jak na takie "błotniste" podłoże i zabrudzenia wózków jezdnych... Dobrze by było poszukać też w przyszłości jakichś żywicznych tobołków, bo te z zestawów wtryskowych są mało precyzyjne. Dobry pomysł z bagażem na burtach pojazdu. Pozdrawiam
-
Dość dziwna opcja- kolega ma udowodnić, że coś nie występowało??/ Z pewnością takich kanistrów nie było w czasie II WŚ. Najlepiej wymienić od razu i po sprawie- nie będzie niezdrowych emocji. Figurka "sztywnego" Amerykanina naprawdę wygląda dość nienaturalnie! Jest jeszcze czas- popracuj nad tym!
-
Dzięki za dobre słowa... Co do warsztatu- w wypadku Autoblindy- trwało to bardzo długo... choć ostateczny kształt zawdzięcza kilku ostatnim dniom. I chyba znudziłoby się Wam czekanie na dalszy ciąg... A nieskończonych modeli nie zwykłem pokazywać. Co do AB 41- mam jeszcze do niej figurkę i może pomyślę o jakiejś podstawce. Pewnie ją zabiorę do Bytomia...
-
Dumo napisał: Na białym próbowałem... niezbyt mnie satysfakcjonuje... Może spróbuję później...
-
Witam! To moja pierwsza galeria na tym forum. Historia powstawania modelu jest dość długa, ale skończyłem go dopiero wczoraj. Zawsze interesowały mnie "nieoklepane" tematy. Zgrabna sylwetka i dość dobrze odwzorowane szczególy popchnęły mnie w stronę Autoblindy. Model prawie z pudełka- zamieniłem jedynie wskaźniki na przednich błotnikach (z RB) oraz częściowo skorzystałem z blaszki Eduarda (drobne elementy rygli włazów- na tych fotkach niewidoczne, zamykacze pokryw silnika, uchwyty i mocowania kanistrów, "koszyk" na tłumik i jeszcze parę części...). Pozostałe waloryzacje wykonałem we własnym zakresie. Malowanie to wóz z Sycylii z 1943 r. Zapraszam do oglądania i komentowania.
