Hej, ja z powodzeniem od kilku lat używam tradycyjnej, "szarej" szpachlówki Tamiyowskiej. Podczas nakładania mam pod ręką aceton, który służy mi do rozrzedzania masy, którą pobieram z tuby. Szpachlówkę nakładam cienkim pędzelkiem- nie może być zbyt rzadka, bo nie będzie odpowiedniej warstwy i nie może być zbyt gęsta, bo nie rozprowadzisz jej właściwie... Linię "spawu" koryguję skalpelem, bądź innym nożykiem modelarskim (albo narzędziem dentystycznym, które przypomina łopatkę). Potem lekko zwilżam acetonem nałożony "spaw" i nadaje mu odpowiednią fakturę tym samym narzędziem... Acetonem w rozsądnych ilościach poprawiam "spaw" aż do uzyskania zadowalającego wyglądu.
Proponuję poćwiczyć nieco na złomie...
No i acetonem czyszczę potem narzędzia i pędzelek- (nie mówiąc już o aerografie...)
Efekty są bardzo odpowiednie.
Pozdrawiam