Co do kalelek to kwestia wprawy i wyczucia (jak większość w modelarstwie). Zazwyczaj jest tak zę im cieplejsza woda kalki szybciej z chodzą z tego papieru. Co do szmaty to pierwsze słyszę. Ja osobiście robię tak że czekam chwile (czasami 5 sekund a czasmi 0,5 minuty),do momenty aż dana kalka zacznie się ślizgać na papierze, przykładam z papierem do modelu, z góry opuszkiem palców przytrzymuję kalkę i wysuwam z podniej papier. Dociskam wacikiem , albo patyczkiem do uszu. Ogólnie rzecz biorą za dużo wody źle, za mało też źle. Taką ważżną rzeczą jest byś cały model, miejsce w którym będzie kalka dokładnie umył, jak będzie tłuste to nie wiem co będziesz robił to i tak odpadnie. Przy dużych kalkach ja prosze o pomoc brata i wygląda to mniej więcej jak operacja - bracie wacik, szmata, patyczek, wacik... a potem operacja się udała pacjent zmarł
Powodzonak w naklejaniu ja też tak zaczynałem.