Skocz do zawartości

Endrju

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 062
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Endrju

  1. Nie jestem pewien czy to dobry przykład bo to egzemplarz muzealny z Drezna, który stoi po chmurką . Pozdrawiam Andrzej
  2. Dla mnie model jest super ale zgadzam że kanister nie pasuje do tego modelu. Malowanie już z czasu pokoju i na defiladę. Raczej kanistrów nie wozili wtedy. Co do brudzenia to mam takie wrażenie że jest dobre. Defilada odbyła na lotnisku Loreto gdzie teoretycznie powinna być trawa i na niektórych zdjęciach ją widać ale po przejechaniu kilkudziesięciu (może kilkuset pojazdów) przez trawiastą płaszczyznę w sierpniu w środkowych Włoszech lotnisko pewnie wyglądało już tak jak na fotce poniżej. Więc jeśli nasz bohater jechał gdzieś nawet w środku kolumny to po przejechaniu mógł tak wyglądać. Tak to sobie wymyśliłem. Pozdrawiam Andrzej
  3. Jak dla mnie to jest super. A w tej skórze to ja nie wiem co Ci się nie podoba. Mi się wszystko podoba. Pozdrawiam Andrzej
  4. Moje poprzednie zdjęcie faktycznie pokazuje to co mówi OLO. To nie to zdjęcie miało być. Miałem pokazać fragment swojego zdjęcia z muzeum. Teraz widać lepiej te dwa zawiasy na pokrywie. To wieżyczka z pokrywą dwudzielną. Co do 406-tki to mi jest znane tylko jedno zdjęcie tego wozu z książki Magnuskiego "Wozy bojowe LWP"" str 178. Na tym zdjęciu prawie wyraźnie widać zawiasy przed peryskopem a więc również właz dwudzielny. Robert - Według mnie masz poprawną wieżyczkę dowódcy tak jak zresztą wcześniej potwierdzał to Krzysztof. Pozdrawiam Andrzej
  5. No chyba jednak dwuczęściowy powinien być. Tak by wynikało ze tego zdjęcia. Pozdrawiam Andrzej
  6. Zasiadam i obserwuję. Pozdrawiam Andrzej
  7. To jest krzywizna czasoprzestrzeni. W wojsku takie rzeczy się zdarzają. Kapral do rekrutów "Kopiecie transzeje od płotu do kolacji" . Pozdrawiam Andrzej
  8. Robercie, podziwiam Twoje tempo. Przyznam się szczerze, że mój Su-100 dokładnie taki sam jak Twój planowany z tymi samymi numerami leży rozgrzebany już od pół roku i nie mogę z nim ruszyć. A teraz jeszcze mi dołożyłeś bo ja nie złapałem, że błotniki mam nie takie i nie wymieniłem ich na kanciaste. A tak w ogóle to skąd błotniki wziąłeś? Może jeszcze mój da się jakoś poprawić. Ja generalnie utknąłem z tego powodu, że dopatrzyłem się na tym poznańskim Su-100, dziwnego ustrojstwa na lewej burcie w miejscu gdzie powinien być namalowany numer pojazdu. To ustrojstwo (taki płaskownik wielkości ogniwa gąsienicy z pętla z liny stalowej) po konsultacjach okazało się być elementem pomocniczym (wraz z drewnianą belką) systemu samowyciągania pojazdu z błota. Po analizie zdjęć zauważyłem że żaden z pojazdów wyposażony w te ustrojstwa (no może za wyjątkiem jednego rumuńskiego Su-100) nie miał z tej strony numerów. No i mi się pojawiło pytanie czy przypadkiem 406-tka też nie miała z lewej strony tych lin i brak numeru. No i utknąłem z tym dylematem na pół roku. Pozdrawiam Andrzej
  9. Jak widać jest zapotrzebowanie na takie tematy. Pozdrawiam Andrzej
  10. No to jest super zdjęcie i dla mnie malowanie. Czy nie masz przypadkiem więcej zdjęć tego wozu? A tak w ogóle to skąd pochodzi fotka? Pozdrawiam Andrzej
  11. Endrju

    BTR-80A 1:72 ACE

    Niestety nie doradzę Ci za wiele. Pędzlem malowałem dawno, dawno temu i też mi grubo wychodziło. Od jakiegoś czasu używam aerografu. Tylko z teorii wiem że trzeba malować farba bardzo rzadką, im rzadsza tym lepiej i malować wiele warstw. W praktyce może ktoś z kolegów coś podpowie. Pozdrawiam Andrzej
  12. Endrju

    BTR-80A 1:72 ACE

    Jak na pierwszy to może nie taki marny. Ja tam wielkim fachowcem od malowania nie jestem ale chyba malowałeś pędzelkiem i farba Ci się trochę za grubo położyła? A może coś słabo widzę bo zdjęcia jak na mój wzrok są ciut nieostre. A tak z ciekawości to w jakim malowaniu jest pojazd? Pozdrawiam Andrzej
  13. Według starego kawału logika kończy się tam gdzie zaczyna się wojsko. Podobnie można powiedzieć o o estetyce co potwierdzało by wojskowe powiedzenie "Może być h....o ma być jednakowo". Co do wypożyczania sprzętu to takie działania mogły być celowo przeprowadzane po to żeby robić zamieszanie w NATO-wskich wykazach i ukrywać albo zawyżać faktyczne stany sprzętu. Ale to tylko taka moja hipoteza. Pozdrawiam Andrzej
  14. A coś takiego widzieliście? Pozdrawiam Andrzej
  15. Michale, wydedukowałem, że jeśli chcę mieć poprawnie oznaczony pojazd z oznaczeniami 6 PDPD z października 1965 roku to powinienem użyć 2 czerwonych małych "spadochronów" z zestawu ToRo Model 35D06 oraz jednego dużego znaku "spadochronu" do ASU-85 z któregoś dedykowanego zestawu ToRo. Czy zgadzasz się z tym? Pytanie skierowałem personalnie do Michała jak znawcy tematu ale oczywiście pytanie jest do wszystkich. I od razu drugie pytanie. Czy ktoś z kolegów miały bo do odstąpienia takie dwa małe znaczki z zestawu ToRo 35D06 albo pomysł jak je dorobić? Kalkomania jest chyba nieosiągalna. Pozdrawiam Andrzej
  16. Mój PT-76 prawdopodobnie będzie w barwach 11 pancernej. Były na wyposażeniu w oddziałach rozpoznawczych. Mam już kilka zdjęć. Pozdrawiam Andrzej
  17. Endrju

    W-3T Sokół 1:48 Answer

    Grzegorzu, nie wiem za co ten like powinienem bana dostać. Pozdrawiam Andrzej
  18. Endrju

    W-3T Sokół 1:48 Answer

    Kolego Aleksandrze. Zrobiłem jakąś kompletnie bzdurną nadinterpretacje. Zrozumiałem Twoją wypowiedź nieprawidłowo za co bardzo Cię przepraszam. Dziękuję koledze slawbo za wyjaśnienie mi, że Twoją wypowiedź należało interpretować inaczej. Jak czytam Twój wpis jeszcze raz to naprawdę nie mogę zrozumieć jak mi mogło coś takiego przyjść do głowy. Przyjmij moje przeprosiny. Jak ktoś pomyśli że to żenada to ma rację. Pozdrawiam Andrzej
  19. Koledzy. Bardzo przepraszam ale niechcący podałem błędną, które pozwolą koledzy, że nieco wyprostuję. W Krakowie w muzeum stoi śmigłowiec z numerem bocznym 620. Ja mówiłem o śmigłowcu 630 Mi-8 w wersji pasażerskiej, który latał w Leźnicy. Ten śmigłowiec nie trafił do muzeum w Krakowie. Pozostał w Leźnicy. Niestety ostatnio śmigłowcami się nie zajmowałem a moja wiedza bazuje na moich wspomnieniach sprzeda lat z Leźnicy. Za pomyłkę przepraszam mam nadzieję, że nikomu za mocno nie namieszałem. Pozdrawiam Andrzej
  20. Endrju

    W-3T Sokół 1:48 Answer

    Mój wpis nic do wątku nic nie ma. Przepraszam z góry właściciela wątku kolegę Mańka za zaśmiecanie mu wątku ale poczułem się wywołany do odpowiedzi przez mojego poprzednika. Kolego Aleksandrze, spędziłem w lotnictwie wojskowym łącznie 19 lat. Dużo widziałem, służyłem w kilku jednostkach lotniczych i zajmowałem się sprzętem. Pracowałem też na W-3. Nigdy nie spotkałem takiego przypadku o którym piszesz co wcale nie oznacza, że takie sytuacje nie mogły się zdarzać i nie do końca wiem co u Ciebie oznacza "tak brudnego że aż wstyd. Ujeb... na całego, strach było podejść na dwa metry bo już można było się ubrudzić". Napisałeś lakonicznie "wojskowego W-3" co nic kompletnie nie mówi kogo, gdzie i w jakich okolicznościach spotkałeś bo mogłeś spotkać technika lub mechanika w eskadrze technicznej, który akurat odszedł od śmigłowca po zlewaniu płynu hydraulicznego albo w trakcie wymiany klocków hamulcowych i faktycznie mógł być być ubrudzony po sam czubek beretu. Na tym forum są moi koledzy, którzy służyli albo służą w wojsku. Na tym forum są koledzy, którzy pracowali na W-3. Nie wiem jak moich kolegów ale mnie Twój wpis wprowadził w pewną konsternację. W jakiś dziwny dla mnie sposób połączyłeś ślady eksploatacji na śmigłowcu ze stanem ubioru "wojskowego W-3". Twój generalizujący wpis jest dla mnie jest raczej mało sympatyczny. Kolego Aleksandrze, nie znam Cię bliżej, nie wiem co robisz ani ile masz lat. Modelarze to fajni, koleżeńscy ludzie. Zakładam że też jesteś taki a to po prostu jest taka mała wpadka. Przepraszam jeszcze raz autora wątku Kolegę Mańka i wszystkich, których moje wywody zanudziły ale nie mogłem przejść obok tego wpisu obojętnie. Musiałem zareagować. Pozdrawiam Andrzej
  21. Model śliczności. Lubię takie modele. Mój model już jedzie z Krakowa w paczce. Będzie podobny do Twojego. Co do malowania wieży i kadłuba to jakbyś nie napisał to bym nie zauważył. Pomyłki się zdarzają i na bojowych wozach. Pokazywałem już to zdjęcie, ale pozwolę sobie jeszcze raz je pokazać. A cóż się kryje pod tajemniczym skrótem TSZ? Pozdrawiam Andrzej
  22. A co tu jest "na odpiernicz" zrobione? Nic nie mogę znaleźć. Generalnie nie lubię modeli mocno ubrudzonych błotem bo w większości przypadków wygląda to sztucznie to u Ciebie to błoto według mnie wygląda bardzo realistycznie. Więc nie lubię go ale podoba się. Według moich standardów podstawka trochę za mała ale to jest oczywiście kwestia gustu a w niektórych przypadkach kwestia miejsca na półce. Dla mnie ma tylko jedną "poważną" wadę. Nie ma orzełków. Ode mnie w skali 5 stopniowej 5,5. Pozdrawiam Andrzej
  23. W sumie to też się nad tym zastanawiałem. Nie bardzo rozumiem o co chodzi z podkładem. Felgę przed założeniem opony maluję najpierw podkładem a później na gotowo kolorem bazowym, więc to powinno już wystarczyć. Czy ja to dobrze rozumiem? O co chodzi w Twoim stwierdzeniu "Niby to już minione czasy, ale dalej się trafia". Pozdrawiam Andrzej
  24. W zestawie BRDM Trumpetera znalazłem gumowe opony. Zastanawiam się nad wykorzystaniem ich w budowie modelu ale mam dylemat czym przykleić opony do pomalowanej felgi aby nie ubrudzić klejem ani opony ani felgi. Opona wygląda jak prawdziwa opona samochodowa . Jest pusta w środku i nieco wiotka. Czy ktoś ma na to jakiś patent jak to skleić? Pozdrawiam Andrzej
  25. Niektórzy zwrócili uwagę. Michale, czy te znaki na hełmach to wersja defiladowa była? Pozdrawiam Andrzej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.