-
Liczba zawartości
901 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kapsel
-
Czołem Dzięki Waszej motywacji, wygospodarowałem sobie nieco czasu by chociaż odrobinkę podziałać z Cobrą. Staranne dopasowanie do siebie wycięć pod oszklenie zaprocentowało całkiem przyjemnym dopasowaniem owego szkła. Pierw przykleiłem przednią, później tylną jego sekcję. Przyznaję się, że obawiałem się choćby niewielkiego przesunięcia, które nie byłoby łatwe do zniwelowania. Za Waszymi radami całkowicie pozbyłem się oryginalnych oramaskowych masek, i wykonałem swoje - jak barszczo poradził. Dobrze, że zdjąłem poprzednie, gdyż zaczęły wydzielać klej, który stawiał opór przy jego usuwaniu. Mam nurtujące mnie pytanie.. czy te trzy wyloty chłodnicy oleju ( tak mi się zdaje ) były do pewnego momentu malowane interior green, czy zamalować je całkiem na kolor spodu ? No i dojechały potrzebne farbki. Zabieram się więc za szlifowanie i miejscowe szpachlowanie, także odmeldowuję się
-
Z wielką chęcią popatrzę, bo wątek zapowiada się być prowadzonym na świetnym poziomie. Tak poza tym, chyba się skuszę na kupno Dzbanka, bo nigdy nie miałem przyjemności.
-
W ramach pokuty obiecuję wkrótce odpalić wątek z budowy zadymiacza w mojej ulubienej skali
-
1/72 Italeri MiG 29A Wybaczcie foto na macie, nie robiłem galerii. Model od razu poszedł jako prezent dla odchodzącego na emeryturę brygadzisty.
-
1/48 Fly Ławoczkin Ła-7
-
Bardzo ładna aż naszło mnie by swoją rozgrzebać.
-
Bardzo dziękuję Panom za miłe słowa i całkiem ciepłe przyjęcie modelu. Natchnęliście mnie jakąś taką energią i chęcią modelowania aż z przyjemnością zabieram się za P-400
-
Witajcie Koledzy Przyszedł czas, by zakończyć prace nad Ławką, i odstawić ją na półkę. Model będzie dla mnie szczególnym, gdyż przy jego budowie zdarzyło się tak wiele, że cieszę się, iż zasila on moją kolekcję - jaki by nie był. Nie bardzo miałem pomysł na weathering więc jest jak jest. Założenia były inne, życie zweryfikowało. Patrząc na niego, daje mi do zrozumienia, że nie warto się poddawać i mimo przeciwności należy próbować dążyć do celu. Dziękuję wszystkim kibicującym, oraz Koledze Henrykowi który wsparł mnie kalkomaniami . W pierwszej wersji model miał być w innym malowaniu, jednak ostatecznie jest białe 44 Witalija Korolewa z 482. Pułku Myśliwskiego. Model nie jest, myślę szczytem moich możliwości, więc krytykę przyjmuję jak najbardziej zasłużenie. Do następnego
-
Powodzenia . Myślę że sobie poradzisz bez problemu. Ja mam zbyt słabe umiejętności i chcąc zrobić dokładnie tak samo, efekt w ogóle mi nie wyszedł. Może kiedyś się uda.
-
Foczka będzie naprawdę piękna. Masz wielkie malarskie umiejętności przyglądając się fotografiom. Kibicuję
-
Koronkowa robota obserwując warsztat już wiedziałem że będzie śliczna miniatura. Gratuluję
- 24 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polikarpow
- i16
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Fajny w ciekawym malowaniu. Edkowe messery są bardzo wdzięczne w budowie to prawda. Miły dla oka i z pewnością ożywia kolekcję
-
Sopwith F.1, skala 1:48, firma Revell. Zwykły projekt.
kapsel odpowiedział zaruk → na temat → [L]Warsztat
Świetna robota -
Dzięki Panowie za cenne rady i fotki . W takim razie gdyby kłopoty ze spasowaniem lewych drzwi były nazbyt upierdliwe, pozostawię je po prostu otwarte na przestrzał. Zatęchła potem kabinka wietrzy się po locie w cieplutkim i wilgotnym klimacie Nowej Gwinei.
-
Cóż, nie napawa mnie to optymizmem. Zależy mi by te lewe awaryjne drzwi były jednak zamknięte. Zobaczymy co z tych moich zamierzeń wyjdzie.
-
Witam Koledzy Zgodnie z założeniami na ten weekend, udało mi się poświęcić nieco czasu na Caribou. Zacząłem od darcia wewnętrznej strony krawędzi spływu płatów. Żmudna to robota, ale udało się nieco pocieniować ten element skrzydeł. Krawędź natarcia także nieco zeszlifowałem, bacząc jednak by ogólny profil skrzydeł nie był zbyt mały względem ich nasady pry kadłubie. Wkleiłem także wloty powietrza, pokrywy luków podwozia, oraz reflektor. Skrzydła już w całości. No i przyszedł czas połączyć główne elementy płatowca w całość. Przyznam, że miałem spore obawy przeglądając różne relacje, i już szykowałem ewentualny plan na wypełnienie spodziewanych szpar w miejscach łączenia. Szczęśliwie zaprocentowało wiele przymiarek i delikatnych prac szlifierskich. Owszem będzie nieco roboty, ale przyznaję się, że zakładałem iż będzie jej znacznie więcej. Druga strona No i brzuszek. Także będzie wymagać uwagi. Póki co zestaw nie nastręcza jakiegoś przesadnego bólu głowy. Myślami teraz jestem już przy spasowaniu lewych drzwi kabiny. Myślę, że teraz zajmę się brudzeniem Ławoczkina i jego galerią. Pozdrawiam serdecznie
-
Myślę, że 20g będzie ważyć.
-
Właśnie też zastanawiałem się nad tym, ile różnego złomu musiałbym wcisnąć do kadłuba by model nie chciał siadać na tyłku, a sam odważnik naprawdę swoją masę ma. Chyba jeszcze do żadnego modelu tyle obciążenia nie wciskałem. Dziwnie się teraz operuje modelem w dłoniach z tak ciężkim pyskiem
-
Dzięki boberm1 za naświetlenie sprawy, tak więc całkowicie odpuściłem temat radiostacji za fotelem pilota i zabrałem się za doklejanie ostatnich kabelków, montaż fotela i przygotowywania sklecenia wszystkiego do siebie. Wkleiłem tablicę przyrządów i muszę stwierdzić jak na to patrzę, że szoferka Cobry musiała być jakaś taka całkiem przyjemna. Wszystko schludnie poupychane takie . No i połączyłem połówki kadłuba. Pierw starałem się dobrze wyprofilować miejsca gdzie przykleję oszklenie. Ten obszar z resztą wydaje się wymagać wiele uwagi by później nie było kłopotów z poprawnym przyleganiem szkła na całej powierzchni. Przykładając kabinkę na sucho jestem zadowolony, gdyż całość fajnie położyła się na swoim miejscu. Kadłub, a w zasadzie jego prawą połówkę, w tylnej części musiałem nieco " naciągnąć " o jakieś 10-15 setek, by spasowały się wycięcia pod oszklenie. Papier pójdzie w ruch i wszystko będzie dobrze.
-
Cześć Krucho ostatnio z wolnym czasem, więc efekty pracy mizerne. Niemniej coś staram się działać. Doszedłem do wniosku, że ostatnie zabiegi przy Ławoczkinie wykonam gdy skleję połówki kadłuba Bella ze sobą. Generalnie zacząłem od maźnięcia H58 Interior Green wszystkiego co przewiduje instrukcja. Na to dałem błyszczącego lakieru i złoszowałem olejami. Zacząłem także dodawać jasnego suchego pigmentu. Obecnie wzbogacam kabinkę o blaszkowe pizdryki i kabelki. Mam pewne pytanie dotyczące montowania radiostacji w tym samolocie. Na fotografiach oryginału nie widać radia, chyba że był jakiś inny typ mniejszy gabarytowo. W weekend zamierzam nieco podgonić z robotą i sklecić wyposażenie kabiny w całość.
-
Gratuluję ukończenia bardzo ciekawego i rzadko widywanego modelu. Jak wspomnieli Koledzy góra płatowca bardzo ładnie wymalowana. Faktycznie wash w liniach mógłby być nieco jaśniejszy ale całość prezentuje się naprawdę dobrze. Brawa się należą za samozaparcie i doprowadzenie budowy do finału mimo okropnych sytuacji na koniec. Linkę anteny zrobiłbym z nici MiGa/Ushi, tym bardziej że to pojedyńczy drut.
-
Dziękuję, nie jest to z pewnością ideał, poza tym model mocno nadszarpnął moją cierpliwością i chęcią modelowania. Niemniej cieszę się, że jakoś udało się dobrnąć do tego etapu. Teraz tylko trzeba zastanowić się jak urozmaicić płaskie i gładkie powierzchnie płatowca
-
Dzięki pomocy i uprzejmości Kolegi Henryka Kwinto mogę dokończyć nakładanie nalepek. Także wszystkie są już na swoim miejscu. Raz jeszcze serdecznie dziękuję za pomoc Zabezpieczę kalkomanie i odstawię do wyschnięcia, a tymczasem zabieram się za Cobrę.
-
No dobra, dziś zająłem się nalepkami, i wszystko szło gładko, do czasu nakładania bocznych numerów 44 oraz symboli zestrzeleń. Nie wiem czemu, ale strasznie dziwnie się zachowały. Po zsunięciu z papieru i nałożeniu na model, każda najmniejsza próba korekty ich położenia kończyła się pęknięciami lub przerwaniem. Coś totalnie nie chce współpracować ze mną ten model... Poprosiłem o pomoc znajomego by wykonał dla mnie potrzebne kalkomanie ale to niestety może potrwać. No chyba że któryś z Szanownych Kolegów posiada owe nalepki i nie zamierza ich wykorzystać to z wielką radością przygarnę. Ławeczka ma się obecnie tak i póki co ląduje na półkę.
-
Bardzo dziękuję Koledzy za kibicowanie i miłe komentarze. Tylko utwierdzacie mnie w tym, że chęć reanimacji i poświęcenia czasu nie była błędna
