Skocz do zawartości

kapsel

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    901
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez kapsel

  1. Ładnie i schludnie. Podobają mi się przejścia kolorów. Przykuwa wzrok na dłużej.
  2. Dziękuję miło że się podoba. Nie chciałem go brudzić zbytnio, gdyż maszyny nie były jeszcze aż tak długo w walce. Stwierdziłem że delikatne otarcia i trochę brudzeń będzie ok.
  3. Lotki i ster wysokości kryte były płótnem i impregnowano je specjalnym lakierem. Nie malowano ich kolorem dolnych powierzchni. Zawierzyłem ustaleniom badaczy z Arawasi.
  4. Bardzo ładny... zawsze podobała mi się sylwetka tego samolotu, a ten model coraz bardziej przekonuje mnie ażebym sobie takiego sprawił . Świetnie pomalowany i ładne wypłowienia kolorów. Dobra robota
  5. Dzień dobry wszystkim. Obecnie panująca sytuacja w kraju skutkuje tym, że więcej czasu mogę poświęcić modelom. I tak oto powstał ten Oscar. Mam ledwie dwa słabej jakości zdjęcia oryginału. Lotnisko Ipoh, styczeń 1942. To dość unikalna maszyna 64 Sentai, bo nie ma na ogonie godła jednostki. Pasy funkcyjne dowódcy Chutai. Ta trochę nietypowa Ki-43-I należała do kapitana Katsumi Anma, ówczesnego dowódcy 3 Chutai. Malowanie plamiste z okresu walk na Malajach i w Holenderskich Indiach Wschodnich (styczeń-marzec 1942). Wszystkie brązowo-zielone Hayabusa 64-ta zostawiła na Jawie. Kapitan Anma zginął w walce z AVG w Birmie, 8 kwietnia 1942, krótko po przeniesieniu jednostki do Mingaladon. Był filarem jednostki, prawą ręką Kato i Asem z 32 zwycięstwami na koncie. Zestaw mimo blisko 45 lat od chwili opracowania form jest genialny. Detal powierzchni i ilość drobiazgów w kabinie pilota onieśmieli najnowsze wypusty. Bardzo ładnie spasowany i przyjemne w obróbce tworzywo. Do wad mogę zaliczyć błędnie dodany reflektor w skrzydle ( w tej wersji nie występował ), trochę toporna chłodnica oleju oraz płytkie, nie rozwiercone wydechy. Model nie wyszedł idealnie, jednak jestem z niego zadowolony Generalnie polecam zestaw serdecznie. No cóż, to byłoby na tyle w galerii pierwszego prowadzonego przeze mnie wątku. Życzę wszystkim dużo zdrówka i wytrwałości, a tymczasem wyciągam kolejne pudełko i odmeldowuję się
  6. kapsel

    PZL P 7a 1:72 - Arma Hobby

    Powrót w dobrym stylu. Nie jest źle, a nawet dobrze. Najważniejsze że sam dostrzegasz popełnione błędy, a to powinno skutkować coraz lepszymi mianiaturami. Powodzenia w kolejnych warsztatach
  7. Fajny efekt uzyskałeś na spodzie. Nie znam w ogóle tych farb. Jak się z nimi pracuje? Można porównać do Hataki?
  8. kapsel

    2 x buffalo 1:48

    Witam serdecznie. Podglądam warsztat z zaciekawieniem i aż wyciągnąłem z szafy swojego bawoła mam pytanie czy można liczyć na pomoc w postaci skanów planów? Chciałbym przeryć i przenitować model.
  9. Maleńka aktualizacja warsztatu... Poprawiłem kolor pod oszkleniem, gdyż wydaje mi się że ten dedyk od Gunze jest zbyt jaskrawy. Teraz jest chyba nieco lepiej. Pomalowałem clearami światka sygnalizacyjne oraz pokrywy zbiorników paliwa. Dałem też wychodzący spod osłony silnika zielony kolor wnętrza owej osłony i ścianki ogniowej. Wkleję już tylko wydechy i zacznę dodawać odpryski farby. Sądzę, że następne foto będą już w galerii gotowego Oscara Do zobaczenia i pozdrawiam wszystkich
  10. Fajnie idziesz. Pomalutku ale do przodu. Już zaczyna ładnie wyglądać. Podpatruję
  11. Tak. Ten zielony to Nakajima Cocpit Color. Wewnątrz jest po washu więc kolor ściemniał.
  12. Dzięki wielkie
  13. No dobra, czas na jakieś konkrety... pierwszy raz użyłem masek Montexu. Generalnie jestem zadowolony ale pasy na kadłubie trzeba było kombinować, bo były za krótkie, a folia nie chciała współpracować w dobrym ułożeniu. Voila... muszę w dwóch miejscach poprawić pasy ale ogólnie obawiałem się większych niespodzianek. Nie jest źle - według mnie oczywiście Światło sprawia wrażenie, że są jakieś niedomalowane miejsca ale, ale zapewniam że wszystko jest ok. No dobra... na dziś wystarczy. Pewnie jeszcze powalczę zanim położę lakier Pozdrawiam i Stay Safe
  14. Cieszę się, że się podoba Oczywiście potraktuję pas tak jak radzisz. Opony machnąłem zwykłym X 1 Black, ale okazało się, że mam ten o którym wspominasz i dam go na oponki.
  15. Idąc za radami, popastwiłem się jeszcze nad powierzchnią rozjaśniłem kolorki i rozmyłem ostre przejścia łat. Wyszło według mnie dużo lepiej niż się spodziewałem. Dziękuję abtb za info odnośnie malowania w jednostkach. Faktycznie tak bardzo często bywało. Ponadto zmontowałem i wkleiłem golenie podwozia.Pozostało pomalować pitota oraz kółko ogonowe. Zajmę się teraz wydechami oraz śmigłem. Cały czas wojuję z aparatem i jakąś znośną jakością zdjęć. Oto kolejna próba. Mam nadzieję że będzie wszystko w miarę czytelne. Do następnego, a tymczasem odmeldowuję się
  16. Dziwne jest takie podejście ale może faktycznie co poniektórzy mają z tego ubaw i jest to sens ich istnienia na forum. Generalnie przez 15 lat służby w Armii niejedno widziałem i słyszałem, także krytyka mojego ulepka mnie nie ruszy. Więcej powiem - będę lepić więcej ku uciesze znawców ?
  17. No to trzeba się wziąć za niego bo to śliczny samolot był
  18. Wywołujecie wilki z lasu jak widzę ale spokojnie. Dobra i słuszna krytyka jest ok, tylko szkoda by było wytykanie błędów już w galerii a nie w trakcie warsztatu, kiedy to można zareagować i błąd naprawić. Zobaczymy jak będzie- nie zrażam się. Cieszy fakt że tu zaglądacie.
  19. Szykuje się kolejna porcja genialnego modelarskiego rzemiosła. Podpatruję ?
  20. Zapewne masz rację, więc może i dobrze, że w spokoju mogę sobie podziałać Serdeczne dzięki za rady i spostrzeżenia. Doszedłem do wniosku że faktycznie jeszcze troszkę popracuję przy rozjaśnieniach, bo później łosz i tak przyciemni całość, więc powinno być tak jak zamierzałem. Kolor brązowy to mieszanka trzech Gunze H ( Green - Yellow - Brown w proporcjach 3-3-4 ). Przepis znalazłem w instrukcji G3M Nell i wydaje się być ok ale strasznie połyskliwy. Ciężko mi zrobić telefonem dobre zdjęcie. Co do przejścia kolorów, to niestety mam tylko dwie lichej jakości fotografie na których niewiele niestety widać i powielany wszędzie schemacik. Spróbuję troszeczkę wygładzić przejścia kolorów. No własnie trochę obawiam się malowania tych elementów. Biały to niewdzięczny kolor ale dołożę starań, ażeby wyszło znośnie i lańska nie było. Przewinęła się mi myśl ażeby na podkład i pre dać biel, zamaskować a potem kolorki. Tak samo myślałem o Hinomaru, ale chciałem być mądrzejszy . Dziękuję za spostrzeżenia i celne wskazówki.
  21. Witam ponownie Z kronikarskiego obowiązku, gdyż zainteresowanie raczej niewielkie, cisnę dalej z Oscarem. Pomalutku walczę z drobiazgami niechcąc spartolić czegoś potwornie. Dziś, póki co zrobiłem pas antyrefleksyjny. Poza tym, poprawiłem samo malowanie kamuflażu i delikatnie porozjaśniałem kolory mieszając je z kroplą żółtej. I mam tu pytanie czy rozjaśniać jeszcze ? Jaka jest wasza opinia na ten temat ? A może do bazowego dać kapkę białego by stłumić nieco kolor ? Ciekawi mnie bardzo wasze zdanie Hayabusa ma się tak na tę chwilę. Być może ciachnę jeszcze dziś hinomaru i białe pasy na kadłubie. Zająłem się także oszkleniem i wyszło całkiem przyjemnie. Na szczęście pod maski nic nie wpłynęło i wystarczyło tylko delikatnie przetrzeć filcem, Wiatrochron i limuzyna przyłożona tylko do zdjęć. Pozdrawiam serdecznie
  22. Wszechstronność u Ciebie wielka jak nie śliczne samoloty, to cudaczne wiatraczki a i dekielki się znalazły. Świetne nietuzinkowe prace. Churchill mega interesujący a kamuflaż na sowiecie przekozacki
  23. kapsel

    2 x buffalo 1:48

    Podpatruję tym bardziej że jedzie już do mnie ten byczek.
  24. Bo to jest to samo ? mam tego Cyber Hobby i w ramkach wygląda obiecująco.
  25. Dzień dobry Prace przy modelu przez weekend troszkę przyspieszyły. Udało się położyć główne kolorki kamuflażu, ale może po kolei. Na pierwszy ogień poszedł brązowy, który zmieszałem w proporcjach podanych przez Hasegawę na bazie kolorów Gunze H. Myślę, że nie wygląda źle Druga strona Zamaskowałem dolne powierzchnie i przy pomocy Patafixu oddzieliłem drugi kolor kamuflażu. Wyszło mniej więcej tak. Jest sporo miejsc do podmalowania, ale jestem nawet zadowolony, ponieważ udało się zrobić ostre, oddzielające łaty. Sądzę, że jest już jakaś baza do przyszłych rozjaśnień i cieniowania. Postaram się jak umiem ożywić powierzchnię a jak wyjdzie zobaczymy. W razie czego będzie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.