Czarku, Twój pomysł z krową wydaje się (delikatnie mówiąc) chybiony.
Nasi byli tam na łasce gospodarzy i nie mogli dysponować ich własnością wedle uznania.
Krowa jest połoszowana - uszy, wymie, nogi, ogon. Zrezygnowałem z reszy bo nie chciałem by na białym wyszło komiksowo. W rzeczywistosci oba kolory łatek są jeszcze zróżnicowane (w przypadku białego jest to niezamierzony efekt zamalowywaia tego co mi nie wyszło).
BTW jeszcze raz dzieki za jej sprezentowanie
Trawa to w mojej opini jeden z najsłabszych elementów. Pierwej wszystko z aerka poszło jakimś brązem tamki - bo zacząłem od ziemi.
I to był wielki błąd bo było mi to bardzo trudno zamalować. Potem psiknąłem zielonym - na tym brązie wygladał upiornie ciemno. Potem przecierałem ją pędzlem coraz jaśniejszymi kolorami. Łączyłem żółty z jaką zielenią (odradzam biel bo wychodzi seledynowy). Summa summarum. Farby jest tam tyle, że zrobiła się niezła skorupa Potem dodałem kwiatki by nie było tak smutno.