Diobeu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
575 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Diobeu
-
Ech, długo mnie nie było, wracam a tu takie rzeczy, przeczytałem te twoje 3 strony wątku i od razu uśmiech mam na ustach, nie dość że piękna ciężarówka to jeszcze w swojej piękniejszej wersji, w przedłużanej kabinie, naprawdę miło popatrzeć.
-
First of all: welcome, foreigner ;) Good to see someone new. It's not my favourite branch of modelling but I'll keep watching your topic, especially if it's a B-class car, crazy cars, crazy class I see you're not just glueing parts from the box, that's good, we like guys with invention, I see there'll be much to look at here. Keep at the good work!
-
Tworzenie "Legendy" - Scandicar once again ...
Diobeu odpowiedział Maverick → na temat → [C]Warsztat
Piękne. -
No właśnie miałem pytać co to tam na tej szybie nad uszczelką widzę ;) Model ma masę mankamentów.... ale wiesz o nich tylko Ty, a my ich nie widzimy, więc gratulacje i czekamy na więcej.
-
Ale z was marudy jak babcię kocham Zamierzam zrobić białego, brudnego Dodge'a Challengera R/T z 1970 roku, nr rej. California OA-5599, wiecie z jakiego filmu - jak sądzę. Tylko na razie widzę na rynku jednego jedynego Challengera z Revella no i jestem na etapie powolnego zbierania zdjęć i szukania najlepszej oferty na model.
-
Pierwszy model - Corvette C5R LeMans 1991 - Revell 07354
Diobeu odpowiedział xchicken → na temat → [C]Warsztat
Strasznie się kolego biczujesz a model wyszedł ci całkiem ładnie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że szczegółowe zdjęcie wyciąga wszelkie drobne wady modelu, więc wyluzuj, jest dobrze! Co do twoich przemyśleń to generalnie się zgadzam, moje kilkuletnie doświadczenie nauczyło mnie, że w modelarstwie najlepiej sprawdzają się rzeczy modelarskie; owszem, są nieliczne odstępstwa jak Sidolux, ale co do zasady rzeczy modelarskie są do modelarstwa, często obrzydliwie drogie, ale co zrobić? Z czytaniem innych modelarzy należy uważać, bo można zwariować od nadmiaru technik i przeciwnych zdań na jakiś temat. Uważam, że należy oglądać i czytać ale do hurraoptymistycznego stosowania czyichś technik podchodzić ostrożnie. -
Dzięki chłopaki, owszem, zrobię pewien wyjątek, nie mogę się doczekać żeby się wam tym pochwalić ale no kurczę nie mogę teraz ;) W każdym razie projekt oparty na znanym filmie i nikt go chyba jeszcze nie robił na tym forum. Ale teraz biorę się za Kenia Dump Truck. Być może pociągnę je równolegle.
-
Dzięki!
-
No to by było na tyle. Poniżej przymiarki do galerii. Kilka słów wspomnień. Powtórzę się, model bardzo prosty, wręcz prostacki. Zawieszenie i podwozie odwzorowane słabo, nadwozie mi się podoba i wydaje się dobrze zrobione. Generalnie co do spasowania i jakości wykonania jest dobrze, kalki były super, szybko odmakały, dały się ustawiać, po wyschnięciu pięknie leżą, duży plus. Model dał mi trochę do myślenia, pozwolił mi zdobyć tożsamość modelarską - że się tak wyrażę, mianowicie nie należę z pewnością do grona czyściochów samochodowych Początkowo starałem się robić wszystko w stanie czystym, lekko przyprószonym, czyli tak naprawdę stosowałem suchy pędzel, przybrudziłem komorę silnika i dywanik kierowcy. Ale jak w paru miejscach przesadziłem jak np. przy zapuszczaniu linii już pod koniec sklejania czy zapaćkałem wloty powietrza na podszybiu to wreszcie mi się spodobało. Cały czas miałem lekki... niedosyt, nie wiem jak to nazwać. Teraz już lepiej wiem czego chcę, chcę brudnych ciężarówek! Całość wykonałem niezbyt precyzyjnie, tu i tam mi wyjechało, tu i tam złapałem paproch, który pokryłem kolejnymi warstwami, linie nie są proste, biały nie jest biały, po pewnym czasie zacząłem model lekceważyć, przestałem się przykładać. Biały kolor jako kolor główny modelu wymaga chyba dezynfekcji pomieszczenia bo łapie wszystko. Polecam dla tych, którzy robią samochód biały w stanie brudnym lub pordzewiałym, biały na czyściocha może być wyzwaniem. Polerka też mnie nie urzekła, więc chyba sobie odpuszczę na dobre bryki z fabryki. Na koniec kilka zdjęć z ostatnich czynności, no może kilkanaście 1. Ostatnia warstwa: Clear Kote od Alclada, trzeba uważać, potrafi się zlać ale powierzchnię daje ładną. 2. 3. Części do skręcenia. 4. To do tego i będzie auto ;) 5. Każdy mój model podpisuję w niewidocznym miejscu. 6.Kalka na szybie mi totalnie nie wyszła, robiłem ją na SET ale i tak się brzydko błyszczy. 7. Z trudem się opanowałem, żeby nie ubrudzić tych wlotów na tylnych słupkach, słupach! 8. Linie po polerce jakoś nie udało się do końca odczyścić z pasty, widać też biały-niebiały. 9. Wnętrze, nie przykładałem się, i tak nie widać. 10. Pasażer nie usiądzie. 11. Maska ciut odstaje, trzeba ją dopchnąć, grill czarny i suchy pędzel metalizerem, to chyba nie taki model do tej techniki, ale nie mogłem się powstrzymać. 12. 13. 14. 15. 16. Te światła są czerwone, uwierzcie mi. 17. 18. 19. 20. Fajne mam laczki, co mała? 21. W sumie najbardziej jestem zadowolony z silnika, do ew. poprawki jest rant wokół otworu pod maską i zawias. 22. Tu dalem czadu, przyznaję się. Też to nie pasuje zbytnio, a powodem jest to, że zapomniałem Sido i wash skleił się z białym wyczyściłem najlepiej jak się dało bez usuwania białego. 23. No i koniec.
-
Nie, Mel Gibson nie pasuje, tu jest wojna, pustynia, zniszczone, pordzewiałe samochody współczesnych czasów robiące za zasłony przed pociskami, przed ołowiem niewiernych. Messer: chylę czoła, ristekpa
-
Kalki. Teraz Sido na kalki, wash i bezbarwny na koniec. Pozostało może z 8 części.
-
Revella i trochę Tamiya, ale tej drugiej nie lubię i unikam jej bo ma mega skurcz, a ta pierwsza ma tendencję do zasychania w tubce.
-
Pierwszy model po 12 latach - Scania R620 & Semi Frigo
Diobeu odpowiedział lasqs → na temat → [C]Warsztat
Witaj witaj, w kupie raźniej jak mówią muchy Dobrze, że robisz coś z życia wzięte, a i twoja wiedza o malowaniu przyda się chyba wszystkim. Wprawdzie mnie najmniej bo mnie współczesne, miniaturowe europejskie ciężarówki nie jarają Jeśli możesz to wklejaj całe zdjęcia bo widzę, że ci fajnie idzie ale nie można tego zobaczyć - za małe zdjęcia. O kurcze, czy stosowanie Bare Metal Foil jest równie banalne jak to co ten gość tam pokazuje? -
Ale obrzydliwie piękny pojazd
-
IMHO z powodu zbyt... rzadkiej farby lub za szybko odparowującego rozcieńczalnika. Według moich obserwacji dokładnie tak samo działo się u mnie z malowaniem Mustanga. Jak ja to widzę? Malujesz sobie jakąś tam powierzchnię w miarę płaską, farba siada w miejscu gdzie kierujesz dyszę a mgła idzie w powietrze dalej. Dopóki strumień leci sobie swobodnie dalej nie ma problemu, ale na załamaniach zwalnia i się rozbiega na boki, gdyby płaska powierzchnia się kończyła niczym nie miałbyś tej kaszki, a tak mgiełka trafiła tam, strumień zwolnił, dostał zawirowania i osiadł na modelu, rozcieńczalnik odparował i został pył, który pokryty mokrą farbą zamienia się w skórkę pomarańczy, kaszkę, whatever. Wyjście: zostawić a po wyschnięciu precyzyjnie zeszlifować albo pokryć grubszą, mokrą warstwą i liczyć że zwiąże się ona z pyłem. Ja robiłem drugą wersję i działało.
-
Efekt 3 godzinnego oklejania, ramki, klamki, listwy pryśnięte czarnym połyskiem. Oklejanie 3 godziny, malowanie 15 minut ;) Następnie Alclad. I chwila prawdy (na zamek pod klamką już nie znalazłem sposobu oklejania, zrobię to pędzelkiem, trudno. Efekt mnie zaskoczył, oczywiście niedoróbki są, czego może tak strasznie nie widać ale też w ten sposób robiłem zdjęcia, żebyście nie widzieli Dzięki temu, że pod spodem mam Sido mogłem delikatnie zetrzeć Alclad, który mi "wjechał" pod taśmę głównie w miejscu łączenia kolejnych jej odcinków. Biały okazał się po dwóch dniach jeszcze ciut za miękki przez co uszkodziłem go sobie w paru miejscach podczas oklejania, do zrobienia. W wycieraczkach zrobiłem pióra czarne od góry, Cobra Jety które widziałem na zdjęciach i tak nie mają wycieraczek więc sobie poszedłem w fantazję. Również ramka od odblasku na tylnym błotniku powinna być w kolorze nadwozia, ale postanowiłem ją zrobić na chrom. Na tylnym błotniku pod ramką od odblasku moja własna, prywatna ryska
-
Pierwszy model - Corvette C5R LeMans 1991 - Revell 07354
Diobeu odpowiedział xchicken → na temat → [C]Warsztat
Z polerką może być tak jak z taśmą Tamiya, spróbujesz kilka i kupisz pastę polerską Tamiya, 3 gradacje - razem ok. 60-70 zł. Na pewno znajdziesz w sklepach motoryzacyjnych pasty wielokrotnie tańsze, ale jeśli ktoś ci nie poleci dokładnie metody polerowania i konkretnej pasty to sam wiesz jak będzie, kupisz pastę - nie uda się, kupisz następną - znowu nie to, wydasz porównywalną kwotę i stracisz czas. Ja wyznaję zasadę do modelu stosować materiały modelarskie chyba, że jestem pewny co do zastosowania czegoś innego, patrz papiery ścierne czy benzyna lakowa. -
Biały kolor to emalia Model Master, white spirit jej nie rozpuści? Czasem rozcieńczałem emalie WS i dawał radę. W sumie jak się zastanowię to widzę to tak: na biały połysk daję kalki, pokrywam całość Sido, robię wash, linie podziału, bezbarwny połysk, polerka i koniec.
-
Sido chcę po to, żebym mógł zapuścić linie podziału i nie naruszył białego koloru, ta sama baza rozpuszczalnikowa więc jest ryzyko. Nie upieram się, że tak musi być, taki mam zamysł i chciałbym poznać wasze zdanie.
-
Pierwszy model - Corvette C5R LeMans 1991 - Revell 07354
Diobeu odpowiedział xchicken → na temat → [C]Warsztat
Dość fajnie by się oglądało gdybym nie musiał klikać na każde zdjęcie żeby je zobaczyć. Jeśli możesz to wklejaj zdjęcia po prostu zmniejszone do 800x600, a nie miniatury z linkami. Nikomu się nie chce klikać, a w związku z tym mało kto obejrzy twoje zdjęcia. Taśmy maskujące: spróbujesz wiele rodzajów a w końcu i tak stwierdzisz, że musisz kupić Tamiya. Jak masz mało kasy to sobie kupuj taśmę 10-12 mm i rozetnij ją wzdłuż skalpelem, i tak potrzebujesz równej linii tylko z jednej strony taśmy, ja tak robię od zawsze i kosztu taśmy maskującej nie zauważam. Ostatecznie jeśli się upierasz przy taśmach "budowlanych" to chociaż osłab trochę jej klej poprzez przyklejenie jej do spodni 2-3 razy i postaraj się kupować najlepsze jakie znajdziesz, te popularne żółte to zło Opony bym jeszcze zeszlifował tak, żeby nie było widać szwu. Generalnie nie mam się do czego przyczepić bo dokładność zdjęć jakaś taka mała, wszystko wygląda dość dobrze z daleka. Tak jak napisał misioptys, dobrze, że mojego pierwszego modelu nie widziałeś. Na żółtym widać chyba niezbyt równą powierzchnię, myślałeś o polerce? No i na twoim miejscu zapuściłbym linie podziału drzwi i maski czarnym bardzo rozcieńczonym kolorem jednak nie powiem ci, czy się lakiery nie pogryzą, żeby tego uniknąć musiałbyś nałożyć warstwę Sidoluxu. Kalki radzę pokryć lakierem, bez tego mogą się po latach kruszyć. Z postem Marka całkowicie się zgadzam pod warunkiem że mówimy o akrylu śmierdzącym, dokładnie ten sam efekt miałem na Queen Mary 2, gdzie emalię pomalowałem lakierem akrylowym w sprayu firmy IDEA, jeśli naprawdę masz wodny lakier bezbarwny w sprayu to nie powinno się nic stać. -
Najważniejszy krok wykonany. Po kolei: Doklejam przód. Wiem, że ten uskok powinien zostać, ale nie mogłem na to patrzeć, stara, twarda szpachla Plasto Revella. Tylny pas. Dwukrotne podkładowanie Mr. Surfacerem, szpachle, szlifowanie, wnętrze w całości na czarny satynowy. Po przeszlifowaniu biały połysk Model Master. Początkowo byłem przerażony, bo straszny pył siadał, miałem za rzadką farbę rozcieńczoną benzyną i mgiełka natychmiast parowała na dalszych elementach. Udało mi się to zniwelować grubą warstwą rzadkiej farby, która naruszyła pył, rozpuściła go i ładnie się rozlała po nadwoziu. Pokrywa bagażnika to właściwie najgorsze miejsce do szybkiej polerki. Zdecydowałem się na zapuszczanie linii po malowaniu, nie chciałem robić preshadingu, miałem wrażenie że i tak nie będzie widać. No i maska jeszcze trochę ma falbankę, ale farby jest grubo więc do zrobienia. Pytanie: czy jest sens to teraz polerować skoro chcę na to dać Sido - kalki - Sido - linie podziału, wash - bezbarwny połysk. Ostatnia warstwa i tak będzie polerowana, poradźcie koledzy
-
Super, po prostu super!
-
Taka tylko myśl: wysuchopędzluj może troszkę ramę jakimś siwym kolorem, nabierze głębi.
-
Są, założone.
-
Myślałem, że to oczywiste. Felgi SĄ większe i opony SĄ większe bo to jest wersja do dragów. Zeszlifowałem bardzo delikatnie błotniki i wchodzą na styk.
