Skocz do zawartości

Diobeu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    575
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Diobeu

  1. Świetna rdza, chciałbym taką robić. Lakier odłazi, spod spodu widać rdzę, jest ciemniejsza, jest jaśniejsza, naprawdę super! Sól była ci potrzeba do nieregularnych kształtów odprysków? Napisz co dokładnie robiłeś z tą solą bo piszesz, że kasta dostała srebrny kolor, następnie sól i biały oraz ciemne pasy. To po co srebrny kolor? Najbardziej podobają mi się niedoróbki w nadkolach co wygląda jak przeżarta blacha i to zardzewiałe wgniecenie na progu
  2. Koniec podwozia i wnętrza, następny krok, to nadwozie. Kurz i brud z butów kierowcy Przymiarka. Strasznie tu ciasno, będą problemy ze spasowaniem.
  3. Widzę, że to są slicki, spokojnie przeleć je papierkiem 80-120 niezbyt mocno przyciskając. Robię właśnie Mustanga do dragsterów, na tylnej osi miał slicki z linią na środku i całkowicie się jej pozbyłem szlifując ją papierkiem. Guma niezbyt fajnie wygląda, jak ją zbyt mocno przeszlifujesz zbyt grubym papierem, robi się chropowata, więc efekt ściśle zależy od tego jak gruboziarnisty masz papier, jak mocno dociskasz i jak miękkie masz opony.
  4. Nie żółknie, delikatnie matowieje, ale naprawdę delikatnie. Może za kilka lat zżółknie - tego nie wiem, ale po roku na pewno nie.
  5. Gecon, nie bój się Alclada tym bardziej że praktycznie wiele więcej masz opcji na rynku. Ja Alclada kryję Sidoluxem i najmniej traci z połysku w porównaniu z lakierami bezbarwnymi. Jak pomalujesz Alcladem przejedź po nim bardzo delikatnie miękkim pędzelkiem/szmatką, często zbierzesz przypadkowe paprochy które zostały nadając więcej połysku.
  6. To zależny co rozumiesz pod "nabłyszczanie modeli". Pod kalki albo jako ochrona spodniej warstwy dowolnego lakieru np. przed washem nadaje się jak najbardziej. Ja używam Sidoluxu do paneli na farby Revella, Humbrola, ModelMaster i Alclad, na wszystkich emaliach siada tak samo i jestem zadowolony z efektów, jednak nie traktuj go jako lakieru bezbarwnego a raczej warstwę "technologiczną", zbyt grubo położony robi czasem niespodzianki, np. pojawiają się mikropęknięcia.
  7. Tak wygląda Alclad nałożony przed wyschnięciem czarnego podkładu. -> DOT-3 na noc :(
  8. A warsztat gdzie?
  9. Dajesz czadu z tym oświetleniem, naprawdę miło popatrzeć. To czy mi się to podoba czy nie to inna sprawa, ale brawo za inwencję i starania!
  10. Silnik. Pociągnięty delikatnym czarno-brązowym washem oraz przyprószony Tamyia wathering szarym. Darowałem sobie kabelki z powodów wcześniej opisanych: dokładność modelu pozostawia do życzenia, np. elementy napędzane paskami wiszą w powietrzu - trzymają się na paskach właśnie. Producent wyszedł z założenia, że i tak nie widać. Silnik w płycie podłogowej wraz z zawieszeniem. Zaobserwowane plusy: nawet to wszystko do siebie ładnie pasuje, jakość części dość dobra, potrzeba niewiele robocizny w zeszlifowanie nadlewów.
  11. Niezły patent z tekstem
  12. Wolno bo wolno ale jednak dłubię. Początki prac nad silnikiem. W instrukcji kolor nazwano Ford engine blue, ładnie. Silnik z obudową filtra, rozrusznikiem, pokrywami klawiatury, filtrem... czegoś. Wydechy jeszcze nie skończone, poszpachlowane końcówki. Kolorki dość losowo nakładałem, przejrzałem trochę internetu i mam zagwozdkę, może ktoś mi pomoże: mianowicie kolory brązowe i niebieskie na kolektorach wydechowych to z tego co zaobserwowałem prawie wyłącznie ślady po spawaniu nierdzewki, nie są to kolory przegrzania. Jedynie piękne tęcze na kolektorach jakie w życiu widziałem pochodzące z przegrzania to były na kolankach w motocyklach jak się jeszcze po zlotach tułałem. W związku z tym, jeśli mam rację to te cienie powinny być chyba dużo krótsze niż ja i paru innych modelarzy zrobiło. Paski i koła pasowe, koła pociągnięte szarym weatheringiem Tamiya. A tu podłoga, czarny semi gloss pociągnięty sidoluxem, na to pójdzie szary suchy pędzel i być może bezbarwny mat na wykładziny podłogowe. Wkrótce mam nadzieję jakieś zdjęcia podzespołów sklejonych, skończonych.
  13. Diobeu

    Wash

    Jeśli zamierzasz dalej model obrabiać to weź pod uwagę, że wash olejny może się ścierać. Jeśli masz potrzebę malowania modelu na wash to możesz malować, nie spowoduje to negatywnych skutków a zabezpieczy dodatkowo, jeśli nie masz potrzeby to też nic złego się nie stanie. Ja np. na wash olejny dawałem bezbarwny olejny mat bo taką miałem potrzebę ale mam też elementy, gdzie niczym już nie pokrywałem washa. Aha, akrylowego washa nie robiłem więc się na ten temat nie wypowiadam.
  14. Może i masz rację, ale wiesz, strasznie drażni świadomość takich uproszczeń. Już ci wrzucam zdjęcia, jak cię coś konkretnie interesuje to pisz. Wątek: viewtopic.php?f=75&t=36726
  15. Poniżej raczej poglądowe zdjęcia ramek, części wyglądają dobrze lub bardzo dobrze, drobne nadlewy ale ogólnie sprawiają dobre wrażenie, dopasowanie również dobre. Model w dwóch wersjach do wyboru, Cobra Jet i normalny. Poziom trudności 2, więc masa uproszczeń. Jak ktoś chce szczegółowe zdjęcia - pisać.
  16. Podchodzę do tego jak pies do jeża. Kupiłem sobie ten model żeby przetestować szlak morski z USA do Polski, napaliłem się na amerykański wózek... nie sprawdzając w co się ładuję. Postanowiłem go zrobić w wersji Cobra Jet z pewnymi zmianami. Inbox wywarł pozytywne wrażenie, raczej dobrze odlane części, oczywiście drobne nadlewki czy widoczne łączenie form, ale wszystko jakby w normie. Niestety model jest raczej dla dzieciaków od resorówek niż obiektem modelarskim. Są nawet wkręty do skręcenia nadwozia z podwoziem, jak mogę myśleć o tym aucie w kategoriach modelarskich skoro w zbiorniku jest łeb od wkręta? Samochód jest dość wdzięczny, pasjonaci wciąż go mają: Już sobie dziś zacząłem planować kolejność, jakąś instalację już miałem przed oczami, choćby do aparatu zapłonowego, pod spodem choćby przewody hamulcowe, ale on nie ma hamulców! Ręce mi opadły. Tylny most to rura, w której jest drut, na który nakładamy koła. Przewody hamulcowe to narośl na podwoziu o przekroju prostokąta, która z daleka wyglądać może dla dzieciaka jak przewód. A resory, popatrzcie sami: Słyszał ktoś o mocowaniu mostu nie w środku resora? Bo ten tu na pewno nie jest na środku, ale to jest nic, nie widzicie tego, ale ten plastik nie ma w ogóle odpowiedniej krzywizny resora. Nie wiem co mam z tym zrobić, odłożyć na czas, kiedy będę miał wenę i umiejętności na większą rekonstrukcję? Nawet gdybym zrobił resory to nie ma ich do czego przymocować, jak dorobię mocowanie to pozostaje punkt, w którym most dotyka do podwozia! Model jest tak zrobiony, że resor nie ma prawa się ugiąć - jest podparty w obu końcach oraz podparty jest sam most. Coś czuję, że tak będzie ze wszystkim, postanowię coś przerobić a okaże się, że to ginie w tandecie całej reszty. Nie wiem czy to ma jakiś sens. Zrobię go chyba w wersji 100% pudełko z drobną zmianą, mianowicie Cobra Jet powinna mieć tyle felgi w kolorze nadwozia, a białe felgi, na dodatek na jednej osi to jest coś, za co bym chyba potrafił zabić! Więc je pochromuję no i może dam mu wydech, którego nie powinien mieć. I to chyba właściwie tyle mojego marudzenia, niech to będzie i dla was nauczką. Model będzie tez szkołą osobówek dla mnie, wiec nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zdrówko i do zobaczenia za jakiś czas.
  17. Kurcze, zawstydzacie mnie panowie, dziękuję wszystkim za komentarze. Z racji kompletnego braku czasu nie mogę ruszyć z następnym tematem ale dzięki wam zrobię to wkrótce!
  18. Dziękuję panowie za miłe słowa. MartiniOCP: linie nie są pogłębiane, są tylko pociągnięte washem z czarnej olejnej. Generalnie przed pokryciem modelu matem bezbarwnym praktycznie wszystko zostało pociągnięte czarnym washem i starte wacikiem/szmatką, czasem używałem też czystej farby olejnej. W kominach owszem, masz rację, wgłębienia powinny być czarne bo są to otworki w blasze osłaniającej samą rurę przed poparzeniem kierowcy - tak ja to rozumiem. Mój błąd, w dump trucku będzie czarno.
  19. Oto model, który robiłem przy współudziale kolegów w tym wątku: viewtopic.php?f=88&t=33107 Jest to moja pierwsza ciężarówka, mogę powiedzieć, że spodobało mi się w tym dziale. Przy wykonywaniu tego modelu bardziej poznawałem techniki i uczyłem się ich niż realizowałem swoją wizję. Jednak w konsekwencji jestem bardzo zadowolony z efektu. Zdjęcia wstawiam duże i dużo, w końcu to galeria ;)
  20. Nie gadaj głupot, interesujemy się, brak odpowiedzi oznacza tylko tyle, że nie mam nic mądrego do powiedzenia, jednak przyglądam się z ciekawością.
  21. Bardzo ładny silnik, pozazdrościć.
  22. Ja bym to próbował robić tak: pomalowałbym całe felgi Alcladem, pokrył go Sidoluxem a następnie prysnął czarną emalią i natychmiast ją ścierał szmatką nasączoną benzyną z dobrze wyschniętej grubej warstwy Sidoluxu, jest szansa, że nie ruszyłoby to Sidoluxu. Drugie wyjście to idealne pokrycie pochromowanej felgi Maskolem w tych płaskich miejscach i pryśnięcie reszty czarnym, ale obawiałbym się o jakość takiego maskowania.
  23. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, co napisałeś, ale z tego co zrozumiałem odpowiadam: Tak, przekonałem się do ciężarówek czy ogólnie motoryzacji, wątpię, żebym wrócił do statków. Patrzenie na Kenwortha sprawia mi dużo więcej przyjemności zwłaszcza, że podstawy konstrukcji samochodów mam opanowane, zasad budowania statków, wyporności, stateczności nie ogarniam, więc przyjemniej jest mi robić coś, co rozumiem. Do żaglowców na pewno już nie wrócę - nie mam tyle czasu, choć od nich zaczynałem. Żebym wrócił do statku musi się trafić coś naprawdę ładnego, dużego i wyjątkowego. Nie kumam tylko tych "aut ze złomowiska".
  24. Dobrze powiedziane tomeka6, szukałem odpowiedniego komentarza - ty go wrzuciłeś. Szukanie niedociągnięć u DarkWinga mija się z celem, model jest dla mnie perfekcyjny, mega czysty i schludny, żeby choć jedna kropla kleju wystąpiła z brzegów, jedna szpara poszła nie tak jak potrzeba - co to, to nie Mnie się podobają modele brudne i takie zamierzam robić, ale nie znaczy to, że nie widzę kunsztu wykonania. Dla mnie to cacko, cudeńko, miód i orzeszki. Perfekt.
  25. Diobeu

    Kenworth T900 Australia

    Tomeka6: oczywiście, że powinien być czerwony brud, masz pełną rację. Nie chciałem iść w tym kierunku więc dałem tylko typowy brud, przecież mój Keniu był tylko ściągnięty z Australii, jeździł w.... no gdzieś, gdzie jest też ruch lewostronny. Copycat: też tak sądzę, Paweł, jako perfekcjonista powinien pracować w biurze projektowym ;) Nie wydaje mi się, żeby model się uginał pod paką, będzie po prostu nierzeczywisty ale czy reszta jest rzeczywista? Sleeper stoi na czterech punkcikach? Kabina opiera się z przodu o stopnie? To jest tylko model, są uproszczenia, na które się godzimy, są takie które poprawiamy, ja się godzę na wywrotkę na ramie ciągnika. Osobiście szczególnie sobie ostrzę zęby dlatego, że będę podwozie robił po raz drugi, zamierzam zrobić dobrze to co zepsułem i skleić prostą ramę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.